Autor Wątek: W jaki sposób praktykuję rozwój duchowy - moja droga i technika  (Przeczytany 25327 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-10, 10:58:01 »
moze  i byc tak

kazdy ma jakies ograniczenia

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2015-07-09, 18:24:30 »
albo gdy nas mamusia stłamsiła za młodu, z czego do dziś nie możemy (nie chcemy) się otrząsnąć

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-09, 17:55:11 »
Albo gdy zycie nie daje nam mozliwosci rozwoju.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-07-09, 17:07:19 »
furyah

Gdy zaczynamy czuć bezsens życia, nie chcemy już żyć, działać.  Nie widzimy wyjścia z sytuacji i poddajemy się.
Zaczynamy nienawidzić siebie. Czyli to co jest odwrotnością rozwoju. Zaczyna się destrukcja zamiast
konstruktywnego myślenia i działania.

A przyczyny mogą być różne: np traumy, błędne przekonania, zaślepienia, poczucie winy itd.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-08, 09:09:07 »
W jaki sposób rozwój może zostać zablokowany?

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-07-08, 00:13:51 »
Ostatnio zaczyna do mnie docierać coś ciekawego, czego wcześniej nie widziałam, albo nie chciałam widzieć, że niektorzy ludzie, też się rozwijają tylko w inny sposób. Rozwijają to mam na myśli, że rozszerzają świadomość, zmieniają przekonania i intencje, wyciągają wnioski.
Obserwuje w tym temacie mojego brata, ktory z pochodzenia jest taką duszą jak ja, a jednocześnie prawie zupełnie inny, ma zupełnie inną strukturę pś. I muszę przyznać, że bywało bardzo toksycznie i ciężko między nami. Gardziliśmy sobą, wręcz nienawidziliśmy wzajemnie w tym życiu.
Byliśmy jakby 2ma skrajnościami w postrzeganiu świata, inny system wartości, wzorce, no i sposob myślenia. On gardził moim rozwojem i uczuciowością, spontanicznością, a ja jego inteligencją, bystrością, kalkulowaniem, wyrachowaniem i analitycznym umysłem.

Okazało się, że kiedyś gdy schodziliśmy na plany materialne powstala duża uraza i konflikt między nami i każde poszło w inną strone, a potem udowadniało drugiemu, że lepiej sobie radzi w życiu i wie więcej, potrafi lepiej. Że to jego jest lepsze;)
I tak było w tym życiu. Obecnie jest tak( nie obyło się bez uzdrowienia oczywiście, bo iskry leciały), że on zaczyna na logikę i przez analizę, doświadczenie dostrzegać sens tego co ja widzę, wiem, pyta mnie często o rady, co myślę o jakiejś sytuacji. A ja zaczynam widzieć, że on także się rozwija poprzez ten swój mocno rozwinięty mental. Zaczynam doceniać takie cechy jak int, bystry umysł itp.  On dochodzi do podobnych wniosków, koryguje swoje zachowanie, cele, weryfikuje. Zmienia się. Zaczynamy się wzajemnie doceniać. Z osobą, którą uważałam za swojego wielkiego wroga, wiele razy mówiłam, że z kim jak z kim, ale z nim nigdy się nie dogadamy;)

Takie ciekawe spostrzeżenie. Ja innymi metodami do tego dochodziłam. Nie wiem czy lepiej, czy gorzej, ale efekt jest podobny. Z tego co widzę chodzi chyba o to, że on także ma cel się rozwijać, poprawiać jakość swojego życia. Gdzieś głębiej mamy podobne cele.

Jeszcze jedno przemyślenie: każdy się rozwija, wolniej, szybciej, bardziej efektywnie lub mniej, z większą lub mniejszą ilością pomyłek, czy różnym  poziomem oporu w różnych tematach. Osoby które tego nie robią lecą równią pochyłą. Wpadają w destrukcję i niszczą same siebie. Tak się dzieje wtedy gdy rozwój zostanie zablokowany. To jak z jazdą na rowerze: trzeba cały czas jechać, w innym wypadku rower się przewraca:)
« Ostatnia zmiana: 2015-07-08, 00:17:49 wysłana przez Laka »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-06, 11:57:13 »
o, a tu kogucik zaprasza do wejścia na duchową ścieżkę:
http://taki-sam10.blog.onet.pl/files/2015/03/nie_win_za_nic_nikogo_2015-02-18_09-18-59.jpg

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-03, 18:57:36 »
o dzięki za link Frisky, przyda się dla mojej matki.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-03, 16:49:17 »
Kolejne ustawienia Hellingera za mną. To niesamowite, jakie rzeczy potrafią wychodzić i jak bardzo intencje podświadome mogą się różnić od świadomych

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-31, 19:34:05 »
jeszcze do tego co pisałem o przebaczeniu (czyli m. in. uwalnianiu od pretensji jako mierniku poziomu uzdrowienia relacji , związku, zależności od kogoś ) , uzdrowiciel Leszek:
"Jeśli pojawią się jakiekolwiek żale i pretensje do kogoś (w tym i do siebie), warto je przebaczyć. I najlepiej z tym nie zwlekać. Taki akt poprawia samopoczucie i powoduje ulgę.

Za niechęcią wybaczenia zawsze kryje się postawa roszczeniowa: “Należy mi się...”, “Jak on mnie mógł skrzywdzić nie dając mi tego, co mi się należy lub dając co innego. To niewybaczalne”.
No tak, ale kto tu cierpi, jeśli ty czujesz żale i pretensje?
Na pewno ten, któremu nie chcesz wybaczyć? A może tylko ty?
Jeśli tylko ty, to akt wybaczenia będzie powodem do poprawy twego samopoczucia. Przebacz więc i pokaż, że dajesz sobie radę sama i nie musisz liczyć na łaskę innych. To przede wszystkim ty odetchniesz z ulgą, gdy przebaczysz."
http://www.ezosfera.pl/leszek/drukuj_artykul/83

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-30, 22:40:19 »
Kaja
jeżeli ktoś mi opowiada w motywie walki ze mną  że  coś mu zrobiłem i dalej cos tam  robię o czym nie mam pojęcia,  albo mam pojęcie ale widzę do czego tego używa no to wywołuje to moje rozbawienie,
 więc tego dotyczył ten mój post poniżej że jak rozpoznaję w sobie obciążenia od innych to je z radością usuwam  - rozpoznanie to klucz do uwolnienia - a nie biegam i nie opowiadam jak ten ktoś mnie skrzywdził i nie używam tego do walki z nim, też mógłbym opowiadać różne farmazony jak to odprowadzałem jakieś byty nasyłane mi nieświadomie przez zacietrzewionych rozmówców i ich o to obwiniać, np. ostatnio zabryzgała mi się cała ściana w kuchni haha i kto mi  zapłaci za malowanie? :-) ... no  ale po co miałbym to robić? 

Jak z kimś polemizuję to używam radaru czyli robię to  z głowy, więc to jest to co  na wierzchu widać :-)

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-30, 22:07:01 »
Frisky, może coś przeoczyłam bo nie czytałam już potem dokładnie Twoich postów.
O ile dobrze pamiętam to niedawno wyśmiewałeś się z Ingi że uzdrawia coś tam na swoich czakramach a teraz piszesz że sam to robisz? I że  osoba od której to jest nie musi nawet czaić bazy, a niedawno podawałeś jako argument anty że przecież Leszek nic o tym nie wie. Nie wiem czy to wszystko już tak daleko poszło, że o tym zapomniałeś czy ja coś źle rozumie?

A tak na marginesie to ty coś czujesz? Bo wszystkie twoje wypowiedzi (które czytałam) pochodzą z głowy mało jest tu czucia.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-30, 17:33:30 »
Ponieważ pojawiają się na forum ludzie którzy coś tam widzą że mają od kogoś i opowiadają o tym na prawo i lewo w niewiadomym ; ) dla mnie celu więc opiszę jak do tego rodzaju obciążeń podchodzę:
robiłem setki jeśli nie tysiące ok może przesadzam haha, procesów uzdrawiania związków z wieloma ludźmi, istotami, duchami, wampirami energetycznymi , bytami, bóstwami i boginkami, istotami z innych wymiarów etc. , pomijając technikę i skuteczność to  zwykle polegało  to na wykrywaniu powiązań obciążeń, węzłow karmicznych , zaczepów, podłączeń czy blokad np. czakramów od nich pochodzących, więc wtedy gdy to namierzyłem zwykle cieszyłem się że udało mi się rozpoznać  jakieś powiązanie np. z przeszłości i jakoś nie przychodziło mi do głowy żeby zwracać się wtedy  do nikogo z tych ludzi z pretensjami/oskarżeniami, i nie wymagałem też od nich uznania tego... bo te pierwsze byłyby silną przeszkodą w tym uzdrowieniu a to drugie było dla mnie zbędne w procesie uwolnienia, poza tym ktoś taki nawet z "branży" nie musiał czaić bazy i to że  popukałby się po głowie na takie diktum z mojej strony zwłaszcza podszyte pretensjami,  byłoby w moim mniemaniu naturalną reakcją , no bo niby czemu miałoby to służyć?  Uzdrowienie związków bez (wzajemnego)  przebaczenia? Nie wiem jak miałoby to wyglądać, stąd moje zdziwienie
gdy spotykam się z  takim zwyczajem ostatnio : D

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-30, 12:07:06 »
Yoga dla każdego.
W którejkolwiek wersji językowej on mówi - jest to zrozumiałe ;))

https://www.youtube.com/watch?v=d2gJoG4bkpk 

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator