Autor Wątek: Węzły i krzyże karmiczne  (Przeczytany 117071 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 19:06:32 »
Laka
Dlatego mówię że uwodzisz. To Cię określa pomimo zablokowania. Ja lubię takie dziewczyny, bo jestem podatny na uwodzenie :P Jak odpuścisz to coś na 3 oku co sprawia że tego nie ma, to zobaczysz że naprawdę w głębi siebie chcesz uwodzić i doatrakcyjniać siebie w oczach facetów. To o czym piszesz, to roztaczanie takiego nektaru wokół siebie. Dzieje się to samo z siebie i nie odczuwa się jako wysiłek, ale jest to przefiltrowana w jakiś sposób energia. Wiem bo mam dokładnie to samo :))) Ale z tym idzie jakieś niespełnienie na sercu.


lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-21, 18:59:43 »
lukaszlm

Zgadzam sie z Toba,ale wez pod uwage ze wiele osob rozwijajacych sie swiadomie duchowo startuje tak jakby z roznego poziomu i rzeczy ,ktore sa oczywiste dla Ciebie niekoniecznie musza byc oczywiste dla kogos innego.Nie mozemy wszystkich wrzucic do jednego wora i oceniac ich na zasadzie jezelli Ty i Ty tego nie rozumiesz co ja rozumiem to znaczy,ze sie nie rozwijasz duchowo i  jestes skoncznym idiota.

Nie chodzi o to czy ktoś rozumie czy nie. Tylko że neguje z góry bo tak, bo mu się wydaje.

Mam wrazenie, że użalasz się nad tymi, którzy się ograniczaja, a powinni od razu wskoczyć w oświecony stan umysłu na "pstryk" przechodząc cała transformację energetyczną i świadomościowa.
Praktyka jednak dowodzi,że to się na "pstryk" udało tylko Gautamie Śakiamuni :))
Jeśli będziesz kolejny, to tylko się ucieszę :)
Gautama jednak, o czym zapominają buddyści, wykonywal praktyki zaawansowanej jogi. I dopiero po latach tych praktyk osiągnął to "pstryk". :)
Ty chyba chciałbyś pstryk bez praktyki :))

Na to by wskazywało słowo Żal, którym zakończyłem :) Ja bodajże napisałem wymagania, i pisałem że to nie pstryk tylko proces, jednakże zdaje się że niektórzy nie czytają wszystkiego co piszę, tylko sobie wybierają 1/10 postu - te 1/10 którą są w stanie zrozumieć i zanegować :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-21, 18:55:06 »
Indra

Mhh nie wiem, jakoś nie mam ochoty miłoscią manipulować, obiecywać, jak emanuje to nie jest to skierowane do kogos bezposrednio itp.
Rozumiem, że kiedyś mogłam coś takiego miec, pomimo, że już dawno i nie prawda to karmiczne osoby pamiętają. To wiele tłumaczy, ale chodzi o to, że na ulicy też tak obcy reagują, czy w innych miejscach. Chyba że to bylo na taka skale, ze tyle tych pokodowanych i obciążonych przez wcielenia mna osob jest wokolo;)

Mi się kojarzy coś ala żywa, piekna bogini.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-21, 18:50:14 »
 Laka
a jak tam z obciążeniami kapłanki miłości u Ciebie?

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-21, 18:48:28 »
Ja czuję coś takiego od Sylvii jak piszecie, choć mnie to nie specjalnie rusza i doceniam jej wpisy, jeśli są inspirujące i wartościowe.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-21, 18:45:06 »
Sebastian

Ale ja nie uwodzę od dobrych paru lat;D Poza tym moje uwodzenie to nie było takie typowe uwodzenie, ono było dla mnie wręcz niezauważalne, bo z mojego odczucia, ja się zwyczajnie ze sobą fajnie czułam, "byłam sobą" i czułam się wartościowa i atrakcyjna, ale wtedy ludzie się nagle zaczynają do mnie "ślinić" i to jest dziwne, ale ja wiem, że mnie w ten sposób zasilają jakoś, a ja zaczynam wchodzić w dziwny klimat, to dostrzegam i czuję bardzo wyraźnie. Nic konkretnego nie robiłam w sensie zachowań czy działań, kokietowania itp zabiegów, uważam to za bardzo sztuczne i prymitywne:) Bardziej chodzi o coś podświadomego, może jakieś energie. No i jest to przyjemne.
U mnie "uzdrowienie" skończyło się na wyparciu siebie i pewnych fajnych cech w sobie. Tak, że kiedy tego nie ma to się nie odpala i już. Przestałam tym emanować, a pewnie zaczęłam czymś innym. Tylko teraz jest tak, że jak chce się poczuć fajnie i dobrze to muszę do tego wrócić. Ale coś tu jest nie tak chyba do końca czysto. Jakąś karmę taką mam z poprzednich wcieleń kobiecą. Ale nie wiem co to dokładnie jest, jednak to, że karmicznie byłam pożądana, faceci o mnie walczyli i robili głupie rzeczy to wydaje mi się tak naturalne i oczywiste, że teraz łączę to jako naturalny składnik czucia się fajnie ze sobą, bycia sobą, bycia piekną itd. Ale przecież nie jest to niczym naturalnym prawda? Zwykle kocioł się wtedy robi, a dla partnera z którym jestem jest to trudne do zniesienia. Ale czuję, że to bardzo stare czasy są, bo potem ponakładaly się na to ascetyczne wzorce i inne zwiazane z blokowaniem się, nieczyste intencje wobec ciała itp. Więc teraz emanuję też tym syfem niestety i to czuję. Ble.

Mi się już nawet nie chce za bardzo zwracac na siebie takiej uwagi, bo to męczy, a ja nie jestem wcale tymi mężczyznami tak na prawdę zainteresowana( choć chyba nigdy nie byłam), ale jest to takie przyjemne na swój sposob i chyba nie chodzi o dowartosciowanie się, tylko odwrotnie to idzie, jak ja się czuję wartosciowa to tak sie dzieje, a to co sie dzieje zasila mnie jeszcze bardziej i potwierdza, choć nie mam takiej potrzeby wtedy. Moze w coś byłam inicjowana...

"Z tym uwodzeniem to tak jest, że można przyciągnąć do siebie faceta, a potem sie dziwić że facet olewa."

Mi sie tak nie zdarzało, bo to co opisujesz jest to świadome uwodzenie i trzeba sie sporo nawysilac, a mi chodzi o takie automatyczne, ze ja sie nawet nie staram, niczego nie oczekuje. Wchodzę w pewien przyjemny stan dla siebie, czuje sie super fajnie tak poprostu i nagle oni się zlatuja, zaczynam tak dzialac na mezczyzn, ale o dziwo kobiety tez zwracaja na mnie uwage, dostrzegaja to, ale w troche innym sensie.  I ja sie wtedy wcale nie staram byc piekna, kontrolować, wrecz przeciwnie, poprostu jestem.

"Do tego trzeba być pogodzonym ze sobą, a jak sie jest pogodzonym ze sobą to nie trzeba już uwodzić. Takie moje przemyślenia. "
Dokładnie:)

"Piszę Ci tego posta bo mnie też uwodzisz ze zdjęć od dawna :))"
Mhh to nie wiem, bo ja to zablokowałam jakieś 8 lat temu, teraz ruszam temat, bo pracuje nad samooceną.
A zablokowałam bo poszłam na RSR i poczułam się winna gdy to zauważyłam u siebie i to jak działam na innych, wtedy uznałam ze jest to nie w porzadku, ze to obciazenie( w sumie nadal tak uwazam). Wiesz ja byłam inicjowana w elfkę, a one tak czarują trochę swoja osobą, coś takiego mają w sobie, nie wiem jak to okręslić. Ale te inicjacje juz pusciłam dawno. Cos jeszcze innego i chce to sobie uzdrowić, bo blokuje sie na bycie piekna dla siebie, czucie się dobrze ze sobą. Boje sie tego, bo wchodzę w jakąś dziwną, choc przyjemną rolę.
Jeśli tak reagujesz na moje zdjęcia to odreaguj, bo to chyba jakaś karma, wielu osobom rozwojowym się przy mnie coś takiego odpalało i kilka nawet odreagowywałam. Pewnie nie jest to zbyt przytomne. No i właśnie skoro zablokowałam 8 lat temu, a nadal ludziom tak przy mnie wali, to ja już nie wiem czym ja teraz jeszcze emanuję i czym musiałam kiedyś.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-21, 18:51:48 wysłana przez Laka »

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 18:30:44 »
Leszek

No ja to juz dawno zaakceptowalam,inaczej pod kazdym Jej postem pewnie atakowalabym Ja:)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-21, 18:28:09 »
Semira
 A może po prostu zaakceptować,że Sylvia ma taki właśnie, charakterystyvczny dla niej, sposób przejawiania się.

lukaszlm
Mam wrazenie, że użalasz się nad tymi, którzy się ograniczaja, a powinni od razu wskoczyć w oświecony stan umysłu na "pstryk" przechodząc cała transformację energetyczną i świadomościowa.
Praktyka jednak dowodzi,że to się na "pstryk" udało tylko Gautamie Śakiamuni :))
Jeśli będziesz kolejny, to tylko się ucieszę :)
Gautama jednak, o czym zapominają buddyści, wykonywal praktyki zaawansowanej jogi. I dopiero po latach tych praktyk osiągnął to "pstryk". :)
Ty chyba chciałbyś pstryk bez praktyki :))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 18:17:07 »
Laka
To blokuje, że kiedy urzeczywistnia się jakaś fajna cecha, to odpalają się głupie wzorce związane z tą cechą.

Ty potrafisz uwodzić ale wygląda na to że to że potrafisz uwieźć faceta Cię nie uszczęśliwia. Z tym uwodzeniem to tak jest, że można przyciągnąć do siebie faceta, a potem sie dziwić że facet olewa. Mam taką koleżankę i z mojej strony mechanizm działa tak: ona ma ciepły, ponętny głos, mi się zaczyna druga czakra kręcić w jej obecności, łapię fascynację, a potem w bliższym kontakcie gdzieś to tracę i znikąd po prostu chciałbym żeby sobie szła do domu. I ona ma też obsesje na punkcie swojego piękna i że to że jest piękna i że potrafi uwieźć załatwia sprawę. Uwodzenie daje rezultaty w przyciąganiu facetów, ale nie w utrzymaniu ich przy sobie. Do tego trzeba być pogodzonym ze sobą, a jak sie jest pogodzonym ze sobą to nie trzeba już uwodzić. Takie moje przemyślenia. Piszę Ci tego posta bo mnie też uwodzisz ze zdjęć od dawna :))

Semira - jeśli coś kole w oczy, to najczęściej jest na rzeczy. Ja sam jestem jednym wielkim rywalizatorem, poza chwilami świeżego powiewu na sercu

A Sylwia - w końcu jest urzeczywistnionym mistrzem który niesie wysokie wibracje inspiracji gdziekolwiek się pojawi. To spora pułapka na ego i zdaję sobie sprawę z tego że nawet na wysokich etapach rozwoju bywa że człowiek się wkręca.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-21, 18:19:50 wysłana przez Sebastian »

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 18:11:06 »
Seba

Tez to zauwazylam i wyczuwam tu jakas rywalizacje miedzy  niektorymi osobami na forum o to KTO JEST LEPSZY.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-21, 18:07:47 »
lukaszlm
Przykład z kasą akurat jest świetny, ponieważ ja tam bym nie wykluczał teoretycznej możliwości zarabiania miliona czy nawet miliarda miesięcznie, nawet jeśli jest to niedostępne dla większości ludzi i wykracza po za moje obecne możliwości. Tak więc Twój argument z Kilimandżaro jest nietrafiony.

Przy uzdrawianiu całej karmy naraz (zakładając, że nie jest to jakieś 35 ERD) nie widzę takiej możliwości, ze względu na ograniczenia o których pisałem. A te ograniczenia nie wynikają z czyjegoś subiektywnego spojrzenia, lecz są naturalnymi procesami dotyczącymi każdego kto ma negatywną karmę i nie robią dla nikogo wyjątków. Taka jest po prostu natura obciążeń i ona się nie zmienia, niezależnie od tego co ktoś o tym sądzi lub czy w ogóle to dostrzega.

Hasła w stylu "wszystko jest możliwe" czy "ograniczenia są tylko w umyśle" to pewne uproszczenia, które brane zbyt dosłownie mogą tylko zaszkodzić. Czy nam się to podoba czy nie, podlegając karmie, podlegamy pewnych ograniczeniom i tego się nie przeskoczy od tak.

W każdym razie elementem przytomnego rozwoju o którym piszesz jest także dostrzeganie ograniczeń i tego czego się nie da. Dla Ciebie dostrzeganie ograniczeń może być skutkiem nieprzytomności, zaślepienia czy głupoty, dla mnie jest skutkiem akceptacji rzeczywistości taką, jaką jest. Ograniczeniom podlega wszystko co istnieje, razem z Bogiem, ale nie dla każdego jest to powód do robienia z tego problemów - oświeconym istotom z pewnością świadomość własnych ograniczeń nie przeszkadza w pełnym przejawianiu wolności.

Zresztą żeby było zabawniej, wolność nie mogła by istnieć bez ograniczeń, ale to już inny temat.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 18:07:09 »
Kaźdy odbiera po swojemu. Ja Sylvie odbieram bardzo pozytywnie. Zwracam uwagę tylko na fakt, że ma dziwne interakcje z innymi urzeczywistnionymi kobietami

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 18:01:58 »
Wlasnie czasem mam wrazenie jak czytam niektore posty Sylvii,ze ona tak jakby wysyla do niektorych komunikaty typu:Och jaki Ty jestes jeszcze malo rozwiniety i jak malo rozumiesz.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 17:49:37 »
lukaszlm

Zgadzam sie z Toba,ale wez pod uwage ze wiele osob rozwijajacych sie swiadomie duchowo startuje tak jakby z roznego poziomu i rzeczy ,ktore sa oczywiste dla Ciebie niekoniecznie musza byc oczywiste dla kogos innego.Nie mozemy wszystkich wrzucic do jednego wora i oceniac ich na zasadzie jezelli Ty i Ty tego nie rozumiesz co ja rozumiem to znaczy,ze sie nie rozwijasz duchowo i  jestes skoncznym idiota.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 17:43:37 »
Nie jest niemożliwe zarabianie 100 000 zł miesięcznie, ani też bardzo trudne - muszą się po prostu sprawy potoczyć w odpowiedni sposób :)) Znam kogoś kto tak zarabiał przez kilka lat.