"Chłopców warto chwalić za działania, a dziewczynką się zachwycać.
Dziewczynek nie należy chwalić za to, co zrobiły (smaczne, piękne itp.). To sprzyja ich degradacji. Powstaje przeświadczenie, że akceptacja zależy od zasług, od tego, co zrobiła. „Zrobiłaś smaczne kanapki, narysowałaś ładny rysunek” – może utrwalić przekonanie, że uznanie związane jest z tym, co dziewczynka robi. To dla kobiety zgubne.
Dziewczynki warto utwierdzać w przekonaniu, że są kochane, ponieważ „są”. „Jesteś kwiatuszkiem, jesteś wspaniałą pomocnicą, jesteś cudowną gospodynią”.
Z chłopcami jest dokładnie odwrotnie. Mamy bardzo lubią mówić do chłopców „jesteś”. „Jesteś moim słoneczkiem, jesteś zuch, jesteś przystojniakiem”. Chłopiec natomiast potrzebuje pochwały za działanie, za zrobienie czegoś. Chwalenie za to, jaki jest, a nie za to, co zrobił, co osiągnął – sprzyja degradacji naturalnej roli mężczyzny. Dla chłopca ważne jest, by pokazać wszystkim samolot, który zrobił z klocków, mówić o jego zasługach: „świetnie się spisałeś, napisałeś dobre wypracowanie, zbudowałeś wspaniały zamek z piasku”.
Różnimy się pod względem płci, nie ma sensu udawać, że rozwój naszych ról społecznych jest taki sam i tak samo przebiega."