Inga,
Moje książki "piszą się", teraz nieco wolniej, bo brakuje mi czasu. Szukam odpowiednich wydawnictw. Jeszcze nie wiem co z tego będzie, ale około 300 stron jedna ma

Jeszcze czasem odzywają mi się lęki gdy ktoś rozmawia, albo zaczyna śmiać się niedaleko mnie - zaraz myślę, że to ze mnie się śmieją, chociaż jest to dużo słabsze odczucie niż dawniej. Jeżeli chodzi o hałas, denerwują mnie samochody ciężarowe, ruch na ulicy, nie lubię wzmożonego napięcia. Gdy przejeżdżają za blisko mnie, narasta mi zdenerwowanie. Ciesze się, że z innymi sprawami nie ma już takich problemów.
Co do mamy - dawniej tak nie było. Ona po wielu latach zaczęła doceniać i obserwować, że jednak wytrwałą pracą coś osiągam. Obecnie porównuje mnie sobie z resztą rodziny i na jej tle wypadam, hmm jej zdaniem szlachetnie

A Twoja mama żywi się energią poprzez przemoc emocjonalną, wiem jak bardzo nieprzyjemne to może być
