Zamykam oczy. Przenoszę uwagę ze spraw zewnętrznych, z otoczenia na moje ciało. Wykonuję cztery głębokie oddechy... Jeszcze bardziej odczuwam moje ciało... Przenoszę uwagę do swojego wnętrza, do centrum klatki piersiowej. Zaczynam odczuwać tu coraz większe, przyjemne, rozszerzające się ciepło... Ciepło stopniowo obejmuje całe moje ciało... Myśli wyciszają się, jestem tylko ich obserwatorem, pozwalam im swobodnie przepływać... Skupiam uwagę jedynie na swoim oddechu. Czuję płynne ruchy klatki piersiowej. Wdech – unoszenie, wydech – opadanie... Odczuwam, że jestem w moim ciele...
W stanie głębszego wyciszenia i odprężenia, jeśli chcę, mogę jeszcze bardziej doświadczyć swojego wnętrza. Spotkać się ze sobą samą...
Jest we mnie taka część, którą nazywam wewnętrznym dzieckiem. To ta pierwotna, czysta, niewinna i radosna część mnie, która przejawiała się w pełni w moim najwcześniejszym dzieciństwie...
Bardzo łatwo mogę skontaktować się z moim wewnętrznym dzieckiem, w każdej chwili i w każdym miejscu. Być może nie próbowałam jeszcze tego i nawet nie zdawałam sobie sprawy, że jest to możliwe...
Dzięki temu spotkaniu mogę poczuć i doświadczyć swoją wewnętrzną czystość, niewinność i radość a przede wszystkim jedność ze wszystkim cokolwiek istnieje, której doświadczałam we wczesnym okresie mojego dzieciństwa. To poczucie sprawiało, że czułam się szczęśliwa i bardzo bezpieczna... Dzięki temu mogłam z wielką odwagą i pasją wchodzić wciąż w nowe doświadczenia, które przynosiło mi życie. Byłam ich bardzo ciekawa i radośnie je witałam. Uczyłam się i poznawałam. Patrzyłam zawsze świeżym spojrzeniem na każde doświadczenie, na każdy dzień, na każdą relację...
Pomimo upływu lat, te wszystkie uczucia cały czas są we mnie. Są to Dary, z którymi przyszłam na świat i które pozostają nieodłączną częścią mnie...
Być może wydawało mi się, że je utraciłam i poszukiwałam ich na zewnątrz siebie, w przedmiotach, ludziach, sytuacjach. A tymczasem one stale są w moim wnętrzu...
Jeśli jestem gotowa na przywitanie poczucia bezpieczeństwa, które jest moim naturalnym stanem, na przywitanie niewinności, czystości i radości, mogę przywitać się teraz z tą częścią mnie, która nazywana jest wewnętrznym dzieckiem...
Jeśli chcę, mogę zobaczyć je w mojej wyobraźni jako dziecko w fizycznej postaci. To jestem ja z wczesnego dzieciństwa... Widzę to dziecko, odczuwam je w samym centrum mojej klatki piersiowej, tuż przy moim sercu. Ono zawsze tu było. Choć może nigdy nie patrzyłam na nie tak jak teraz. Widzę jego twarz... Czuję jego bliskość... Ono patrzy na mnie... Patrzy w moje oczy... Widzę w nich miłość... Niewinność... Patrzy na mnie delikatnym spojrzeniem... Czeka...
Jeśli chcę, mogę teraz z nim porozmawiać... Mogę spytać je o to, co chcę wiedzieć... Mogę objąć, przytulić... Mogę powiedzieć mu, co do niego czuję... Mogę z nim rozmawiać... Śmiać się... Płakać... Cokolwiek teraz czuję, mogę to zrobić... Mam teraz na to tyle czasu ile potrzebuję...
(...)
Jeżeli uświadamiam sobie i rozumiem potrzeby mojego wewnętrznego dziecka, jeżeli jestem w stanie je zaspokoić, wówczas doświadczam większej pełni, poczucia bezpieczeństwa, radości i szczęścia. Ta część mnie, reprezentowana przez wewnętrzne dziecko, potrzebuje również uwagi, zrozumienia i miłości. Jeżeli otrzymuje je, wzbudza i podtrzymuje we mnie radość życia, ekspresję, spontaniczność, pomaga w urzeczywistnianiu pasji i doświadczaniu twórczego życia...
Oddycham w pełni i swobodnie...
Teraz, w moim własnym rytmie powracam do rzeczywistości, która mnie otacza... Powoli, we właściwym dla mnie czasie otwieram oczy.
Szczęśliwe wewnętrzne dziecko doświadcza szczęśliwego dnia właśnie dziś.
Jeżeli uświadamiam sobie i rozumiem potrzeby mojego wewnętrznego dziecka, jestem w stanie uświadomić sobie i zrozumieć również potrzeby tego dziecka, którego jestem fizycznym rodzicem. Wówczas otwieram mu przestrzeń do twórczego, niezależnego życia, ekspresji, spontaniczności. Ostatecznie otwieram mu drogę do doświadczania głębokiej, duchowej sfery życia, realizacji swojego najwyższego potencjału. Otwieram mu drogę do doświadczeń jedności, poczucia bezpieczeństwa, spełnienia i tego wszystkiego, co sobie wymarzy...