Masz za sobą wieloletnią pracę więc myślę,że inaczej odbierzesz pewne sprawy na takich mityngach. Masz zupełnie inną świadomość aniżeli ktoś kto np. zaczyna pracę nad sobą taką terapią. Masz przewagę więc łatwiej Ci będzie podejść do tego z dystansem i wybrać to co Ci pasuje. Zawsze możesz z takich zajęć zrezygnować. Ja byłam na terapii dla DDA (cykl roczny raz w tyg) ale to był początek w pracy nad sobą ale to był dobry wybór

Mityngi nie zobowiązują a dużo możesz dla siebie wyciągnąć. Zresztą wszędzie są nauczyciele tylko wystarczy się na to otworzyć

) Nie bój się nie pogorszy się energia- tak naprawdę to w mojej grupie były cieżkie tematy ale też był śmiech , płacz, wsparcie, przytulenie. Terapeutka miała bardzo ciepłą energię, bił z niej spokój, współczucie- ale nie przesadzone, dystans- ma babka to coś

) Kilka było takich spotkań,że wszystkie malowałyśmy paznokcie na żółto wraz z terapeutką by powitać wiosnę

)
Jak czujesz ,że po spotkaniach jest ci lepiej,lżej to na pewno dobre rozwiązanie na teraz.
Jak mówi BR gardło pracuje i można się wygadać.
;-)