Wspierać można poprzez okazanie empatii.
A oto czym jest empatia w rozumieniu psychoterapeutycznym:
Empatia, czyli patrzę na świat Twoimi oczami.
Oznacza ona wrażliwość, w każdej chwili, na zmieniające się znaczenia przepływające przez drugą
osobę, na strach lub wściekłość, na czułość lub zamęt, na wszystko czego ona doświadcza. Oznacza
życie przez pewien czas jej życiem i delikatne poruszanie się w nim bez dokonywania ocen.
Empatia jest jedną z umiejętności najczęściej uznawanych za kluczowe w pracy psychoterapeuty. Jest to,
najogólniej mówiąc, zdolność do wniknięcia w wewnętrzny świat przeżyć drugiego człowieka. Nie jest to
łatwa sztuka, bo zwykle w codziennych kontaktach posługujemy się różnymi schematami.
Automatycznie zakładamy, że pewne pojęcia znaczą dla każdego to samo, czy że każdy przeżywa
określone sytuacje w podobny sposób. Takie uproszczenia i zamykanie wszystkiego w ramach,
oszczędza
nasz czas i daje nam poczucie bezpieczeństwa. Jednak, by móc zrozumieć czyjś wewnętrzny świat, trzeba
odrzucić utarte schematy i założenia, nauczyć się słyszeć to, co faktycznie zostało powiedziane lub
w inny sposób zakomunikowane (mimiką, gestem, tonem głosu), bez dodawania do tego swoich
wyobrażeń. Jest to niełatwa sztuka, bo wymaga ciągłej uważności. Każde spotkanie z drugim
człowiekiem jest wtedy poznawaniem go na nowo.
Klient w kontakcie z empatycznym terapeutą może poczuć się autentycznie
rozumiany.
Ma też okazję, by uważnie przyjrzeć się obrazowi swojego wnętrza. Mówiąc metaforycznie,
może zaobserwować, w jaki sposób trzyma pędzel, jakie wykorzystuje techniki malarskie, jakie wybiera
barwy i wreszcie, co jest punktem centralnym obrazu, a co mieści się w jego tle i jest ledwo dostrzegalne.
W sytuacji, gdy terapeuta po prostu ogląda świat klienta bez sprowadzania go do schematu i bez
oceniania go, sam klient może w świeży i pełniejszy sposób zobaczyć swoje przeżycia.
Empatia to jednak nie tylko intelektualne rozumienie opowiadanej przez kogoś historii. Jest to
również niesamowita zdolność współodczuwania. Empatyczny terapeuta potrafi sobie wyobrazić, jak to
jest być tym drugim człowiekiem. Czuje on wtedy przez moment na swoich barkach ciężar doświadczeń
klienta. Czuje, jak to jest być bezradnym, opuszczonym dzieckiem, zdradzoną kobietą czy osobą
pogrążoną w żałobie. Terapeuta wchodzi wtedy w świat klienta nie tylko swoim umysłem, ale i swoim
sercem. Na chwilę cierpienie klienta staje się wspólnym cierpieniem. Terapeuta może ten niezwykły
moment wyrazić w różny sposób, mówiąc o tym „To jest trudne” lub „Gdy o tym opowiadasz, czuję
głęboki smutek”, może być to wypisane na jego twarzy, w jego pełnych smutku i współczucia oczach,
w jego gestach, w jego tonie głosu