Autor Wątek: Prośby o wsparcie duchowe  (Przeczytany 143475 razy)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-09-12, 14:16:49 »
Policja nic mu nie zrobi.

Zwolaj kilku chlopakow, niech pogadaja z nim po mesku bo tacy psychopaci innego jezyka nie rozumieja. Sobie tym karmy nie nabrudzisz a oprzyszek bedzie sie bac robic to po raz kolejny a juz na pewno nie pojdzie z tym na policje bo sam bedzie wtedy pod okiem za to, co robi. Innymi slowy w takich przypadkach jaka intencja taka odpowiedz. (Spraktykowane na przykladach, dziala do dzis :) ).

[ Nie mowie, zeby go bili. Wystarczy porzadnie nastraszyc klienta. ]

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-12, 14:07:34 »
Co byście zrobili w takiej sytuacji:
niedaleki sąsiad działki moich rodziców zastawia tzw żelazka albo szczęki, w które łapią się koty, psy.
Okrucieństwo - to ucina im łapki, właśnie ostatnio jeden kot zdechł, bo potem wdało się zakażenie.
Teren posesji jest nieogrodzony, a ma tam staw, zarybiony, i jego motywem jest, że koty mu wyławiają ryby...
Ale metodę sobie wybrał  na "odstraszenie" barbarzyńską.

Zgłosić to na policję?
Tam niby wszyscy wiedzą, kto to robi...ale nie reagują, może uważają, że wolno mu u siebie:( albo nie chcą zadzierać, on czy jego ojciec to były policjant zresztą.

Ja już nie wiem, czy coś dobrego da zgłaszanie tego, próba walki z nim...myślę o tym, ale może tylko będzie złorzeczył, a pomóc i tak to nie pomoże.
Może lepsza byłaby najpierw modlitwa w tej sprawie.
Więc jeśli chcecie, bardzo proszę o Wasze wsparcie.

No, wiem, najlepiej byłoby najpierw z nim porozmawiać...ale nie wiem czy to by wyszło, poza tym nie jestem tam na miejscu.
Niby rodzice nie mają tam żadnych zwierząt, więc ich to tak bezpośrednio nie dotyczy, ale jak tu spokojnie myśleć, że kolejne zwierzaki czeka taki los.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-09-10, 19:26:09 »
Tak, to poczucie że nie jest się samemu daje taką dużą siłę.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-10, 19:16:59 »
w czwartek miałam wrażenie, ze siostra zrozumiała mnie, miała chwilę refleksji nade mną, że rzeczywicie moje problemy też są poważne a nie tylko jej. Pozwoliła mi sie wypłakać i wyczułam troskę o mnie. I to odczytałam za wsparcie właśnie-troskę. ale ja jej nie zamęczam co miesiąc tylko od wielkiego dzwonu napiszę jej ze mam doła i ona oddzwania. Ona ma taki charakter że po niej łatwo spływa, co jest jej wielka zaletą i dzięki temu nie zwariowała jeszcze z moja rodziną. i to właśnie ona nadaje się do udzielania wsparcia, zwłaszcza, że ma serce w o wiele lepszym stanie niż ja. Dodatkowo też zacytuję tu Ją : "ja nie mam z tobą żadnego problemu ani nie widzę żadnego problemu w naszych relacjach, to ty masz problem :-D".
To wsparcie to chyba właśnie pokaznie, że ktoś rozumie, okazuje troskę, zainteresowanie, mówi: na pewno będzie dobrze i daje poczucie, że nie jest się samemu.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-09-10, 19:11:35 »
Wspierać można poprzez okazanie empatii.

A oto czym jest empatia w rozumieniu psychoterapeutycznym:

Empatia, czyli patrzę na świat Twoimi oczami.

Oznacza ona wrażliwość, w każdej chwili, na zmieniające się znaczenia przepływające przez drugą
osobę, na strach lub wściekłość, na czułość lub zamęt, na wszystko czego ona doświadcza. Oznacza
życie przez pewien czas jej życiem i delikatne poruszanie się w nim bez dokonywania ocen.

Empatia jest jedną z umiejętności najczęściej uznawanych za kluczowe w pracy psychoterapeuty. Jest to,
najogólniej mówiąc, zdolność do wniknięcia w wewnętrzny świat przeżyć drugiego człowieka. Nie jest to
łatwa sztuka, bo zwykle w codziennych kontaktach posługujemy się różnymi schematami.
Automatycznie zakładamy, że pewne pojęcia znaczą dla każdego to samo, czy że każdy przeżywa
określone sytuacje w podobny sposób. Takie uproszczenia i zamykanie wszystkiego w ramach,
oszczędza
nasz czas i daje nam poczucie bezpieczeństwa. Jednak, by móc zrozumieć czyjś wewnętrzny świat, trzeba
odrzucić utarte schematy i założenia, nauczyć się słyszeć to, co faktycznie zostało powiedziane lub
w inny sposób zakomunikowane (mimiką, gestem, tonem głosu), bez dodawania do tego swoich
wyobrażeń. Jest to niełatwa sztuka, bo wymaga ciągłej uważności. Każde spotkanie z drugim
człowiekiem jest wtedy poznawaniem go na nowo.
Klient w kontakcie z empatycznym terapeutą może poczuć się autentycznie
rozumiany.
Ma też okazję, by uważnie przyjrzeć się obrazowi swojego wnętrza. Mówiąc metaforycznie,
może zaobserwować, w jaki sposób trzyma pędzel, jakie wykorzystuje techniki malarskie, jakie wybiera
barwy i wreszcie, co jest punktem centralnym obrazu, a co mieści się w jego tle i jest ledwo dostrzegalne.
W sytuacji, gdy terapeuta po prostu ogląda świat klienta bez sprowadzania go do schematu i bez
oceniania go, sam klient może w świeży i pełniejszy sposób zobaczyć swoje przeżycia.
Empatia to jednak nie tylko intelektualne rozumienie opowiadanej przez kogoś historii. Jest to
również niesamowita zdolność współodczuwania. Empatyczny terapeuta potrafi sobie wyobrazić, jak to
jest być tym drugim człowiekiem. Czuje on wtedy przez moment na swoich barkach ciężar doświadczeń
klienta. Czuje, jak to jest być bezradnym, opuszczonym dzieckiem, zdradzoną kobietą czy osobą
pogrążoną w żałobie. Terapeuta wchodzi wtedy w świat klienta nie tylko swoim umysłem, ale i swoim
sercem. Na chwilę cierpienie klienta staje się wspólnym cierpieniem. Terapeuta może ten niezwykły
moment wyrazić w różny sposób, mówiąc o tym „To jest trudne” lub „Gdy o tym opowiadasz, czuję
głęboki smutek”, może być to wypisane na jego twarzy, w jego pełnych smutku i współczucia oczach,
w jego gestach, w jego tonie głosu

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-09-10, 19:04:56 »
Udzielanie wsparcia nie jest łatwe. Jest to sztuka której można się nauczyć i pewnie są na ten temat informacje w internecie.
z drugiej strony siostra tak naprawdę wcale mogła nie chciec wsparcia a dzwoniła po to aby się wyżalić, lub zrzucić swoje negatywne emocje na ciebie. Co innego można deklarować a co innego tak naprawdę chcieć.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-10, 18:48:12 »
A, no po miesiącu od rozstania stwierdziła, że jest on dla niej jak zeszłoroczny śnieg. Zdążyła poznać kolejnego potencjalnego, który ją wystawil i przeżywa teraz jego bardziej niż tamtego.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-10, 18:42:34 »
Inga
Może, ale jak ono miałoby wyglądac i co miałam jej mówić?  NIe byłam w stanie spokojnie wysłuchiwać jej żali, bo czulam się jakby to on mi dowalał. To moja siostra a nie obca osoba, poza tym łączyła nas ogromna karma-wtedy jeszcze nie wyszło to, że kiedys to ona zapewniała mi bezpieczenstwo psychiczne i mnie źle potraktowała i ja załamałam się. Dodatkowo też w większości wcielen to ona mnie wykorzystywała i w koncu mnie w tym trafiło coś, że ja chciałam przejąć nad nia kontrolę. Dodatkowo jeszcze mam zupełnie inne podejscie do facetów-co prawda ujawniła mi się okropna karma z jednym i jakoś powstrzymałam się od rzucenia na niego choć było ciężko. Poza tym ona traktowała mnie jak osobę do wyżalenia, a potem już nastepnego dnia byla cała zadowolona a ja bardziej przejęta tą sytuacją. To ja miałam BPD a nie ona, ona ma lżejsze obciążenia więc trafiła pod zły adres. Ona robi dużo szumu wokół siebie. Jako dziecko gdy miała 6 lat a ja płakałam w kołysce zakodowała sobie, że to co gadam jest niewiele warte i żeby puszczać to mimo uszu.  Więc jak to wsparcie miało wyglądać? No co miałąm jej mówić, bo nie mam aż takiej wyobraźni.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-09-10, 18:31:49 »
Aniu
gdybyś swojej siostrze zamiast rad udzieliła wsparcia, to dzięki temu znalazłąby w sobie siłę i mądrość i szybciej by się od tego faceta wyprowadziła.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-09-10, 15:44:59 »
Doktor
Bo widocznie w twoim przypadku te rady były trafione, w moim przypadku tylko by mi zaszkodziły.
Druga różnica jest taka że ty sam chciałeś tych rad a ja ciągle prosiłam żeby mi ich nie dawać a mimo to były mi dawane na siłę, co ja odbierałam tak:
uważamy cię za  tak głupią że musimy ci powiedzieć jak masz postępować bo sama na to nigdy byś nie wpadła, musimy skorygowac twoje błędne myślenie,  nie poradzisz sobie bez naszych rad, bo sama za mało wiesz.
mnie te rady odbierały moc.
Sam piszesz że teraz rady są ci mniej potrzebne. A mnie nie były wcale potrzebne. Lecz inni uznali że jednak są mi potrzebne.
« Ostatnia zmiana: 2014-09-10, 15:47:41 wysłana przez Inga »

aster

  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-09, 23:48:53 »
Dokładnie po równo, według gramów. Zazwyczaj pakowane są po 50 g, jeśli będzie 25 g, dwie paczki. Wszystko wymieszać razem w dużej misce, bo sporo tego wyjdzie po wymieszaniu. Zapas będzie na długo. Dlatego jest taka długa lista, bo niektóre są osłonowe, ochronne, ponieważ wiele z nich dla odmiany jest bardzo mocnych, potrzebują neutalizatora, aby nie było skutków ubocznych ich silnego działania. Wszystkie zioła są dostępne na rynku, czasami trzeba zaczekać parę dni na nową dostawę (tak jak napisałeś), ale generalnie nie ma problemów dostać jakichkolwiek. Za i na zdrowie Cioci! Będzie zadowolona. ;)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-09, 23:34:02 »
Aster, Mariusz
Dziękuję
Przekazałem wszystko co napisaliscie cioci i kupiłem wiekszosc ziół ktore napisałeś aster. Brakowalo pierwszej i ostatniej pozycji ale ma byc za kilka dni.
Chcialbym jeszcze wiedziec po ile sypie sie tych ziół ? Po rowno wszystkiego ?

Inga
Ja z kolei rowniez sporo o sobie pisalem i jestem wdzieczny za rady ludzi z forum. W moim przypadku to niebylo zadne odbieranie mocy. Dzieki tym radom, wlasnej praktyce nabralem mocy i rady są mi juz mniej potrzebne.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-08, 21:31:07 »
wspieram
niech jej się dzieje

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-08, 20:24:12 »
ja mej siostrze od dawna mówilam, by coś zaczęla pisać, czytac itd, bo jest tego pod dostatkiem.
Ale...zapewne na skutek moich modlitw wstawienniczych w jej kierunku które uskuteczniam od piątku właśnie pochwaliła się że zaczęła. Proszę zatem o wsparcie dla niej w wytrwałości;).
No i dla mnie, by to o co ona modli się w mojej intencji też się spełniło:).

Gladdentarth

  • Gość
[#]   « 2014-09-08, 20:18:47 »
jak mi się raz znajoma żaliła, to myslałem od razu jakie dac jej rady, w tym afirmacje:) ,(bo rozumowałem,że  jeżeli jest problem to warto coś z nim zrobić )ale  szybko wyprowadziła mnie z błędu, że nie o to jej chodziło i stanowczo zwróciła mi uwagę, żebym więcej tego nie robił .