Atlanta
Dzięki.
Jakoś nie widzę siebie w publicznych akcjach i protestach, dla mnie to kosmos, zresztą myślę, że dla zwykłego bezpieczeństwa mojego czy rodziców lepiej mi działać anonimowo.
Ale może i jestem mało przebojowa i zbyt ostrożna.
Wysłałam wiadomość do nich, na ten koci portal, czy mogą pomóc i jak.
Pewnie spotykają się z takimi sytuacjami, są w temacie.
Zed
No wiesz, gdybyś od razu tak to napisał, że aktywiści, itd a ty, sorry...nie zrozum mnie źle, ale roztoczyłeś wizję najazdu gangu nieznanych mi osiłków, którzy perswazją spowodują, że facet narobi w gacie ze strachu...Bardziej to jakaś mafia niż aktywiści. Więc się nie dziw, ze nie wzbudziłeś mojego zaufania;)