Autor Wątek: Prośby o wsparcie duchowe  (Przeczytany 143430 razy)

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-17, 18:41:07 »
Atlanta

Jeżeli Ania się fiksuje bo chłopa jakiś czas nie miała ;-),to ja już powinnam dawno dostać pierdolca :-)))...

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-17, 17:48:32 »
Ania, ty się fiksujesz bo ty seksu potrzebujesz. Seks cię uzdrowi w tym przypadku, szukaj chłopa na harce i to natychmiast


A propos jeszcze tego co napisała Edyta-zanim on się pojawił w pracy był inny na którego tez bylam troche zafiksowana:D. Ale nie mielismy przeszlosci karmicznej, więc nie było to tak upierdliwe jak z tym obecnym. Snił mi się nawet po kilka razy w tygodniu a bywało, ze codziennie przez 2 lata:D. Ale tak miło i sympatycznie, ten prawie zawsze śni mi się jako burak lub buc. Tez mnie prowokowal, bo był narcyzem jak ten ale nie aż tak chamsko, reprezentował sobą też dużo więcej niż ten. I tylko on zniknął a pojawil się ten:D..

blu4

  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-17, 16:16:51 »
Jak maluszek sie czuje? Mam nadzieje ze dobrze z Nim.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 20:23:45 »
 tak tu gadu gadu o szaleństwie, a tu mojej koleżanki nowonarodzony syn miał 3 godziny temu operację na otwartym sercu. Dostałam właśnie wiadomosć, myślałam, że to pomyłka. Pierwsze 48 h są krytyczne. Proszę o wsparcie dla niego-myslę, że by się nie obrazila...

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 20:20:20 »
A propos jeszcze tego co napisała Edyta-zanim on się pojawił w pracy był inny na którego tez bylam troche zafiksowana:D. Ale nie mielismy przeszlosci karmicznej, więc nie było to tak upierdliwe jak z tym obecnym. Snił mi się nawet po kilka razy w tygodniu a bywało, ze codziennie przez 2 lata:D. Ale tak miło i sympatycznie, ten prawie zawsze śni mi się jako burak lub buc. Tez mnie prowokowal, bo był narcyzem jak ten ale nie aż tak chamsko, reprezentował sobą też dużo więcej niż ten. I tylko on zniknął a pojawil się ten:D..

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 19:29:57 »
na pewno dam znać:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 19:27:38 »
może daj potem znać, czego się od Kingi dowiedziałas? możesz na priv, jesli zechcesz się tym ze mną podzielić : )

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 19:20:10 »
:), tak potem pomyslalam jak napisałaś, chodziło mi bardziej o to, że ten też  nie chce się angażować, bo sam nie wie czego chce.
Dzięki jeszcze raz, zdjęcia poszły do Kingi.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 19:06:01 »
Ania
akurat ten, którego opisałam nie jest lowelasem, choć opis może tak zabrzmiał ; ) no nieważne, było, minęło.  Nie ma już o czym mówić. A Tobie życzę jak najszybszego uwolnienia, chyba naprawdę mało kto Cię rozumie, tak jak ja. Wiem jak to jest.. Straszne uczucie.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 18:54:54 »
niecierpię takich facetow jak opisałaś, ten byłby taki sam, bo przecież tą swoją laskę niby na stałe zdradza z kim popadnie chyba.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 18:50:48 »
ja bym tego kochać jednak nie chciała i mam wielką nadzieję, ze nie jest to miłość:-).
W tym wcieleniu spotkałam też już wcześniej podobnego, tez z mojego drzewa, ale nasze związki poprzednio były toksyczne dla mnie, on bardzo źle mnie traktował, tym niemniej jako nastolatka nie zdawałam sobie w ogóle sprawy czemu tak na niego reaguję, dowiedziałam się o tym dopiero niedawno. Za nim nie tęsknię bo właściwie głównie z lęku przed nim oszpeciłam sobie facjate co męczy mnie do dziś i uczuć do niego takich nie mam jak do tego.
Mam wrazenie ze jestem też na stazu z chłopakiem z mojego drzewa, ale za nim jakoś nie szaleję :D. Więc jest to możliwe, żeby nie szaleć za kimś ze swojego drzewa i tego będę się trzymać!:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 18:38:54 »
Napisz do Kingi, może dostaniesz wskazówkę, na czym bazuje to Twoje przywiązanie i w jakim kierunku powinnaś pracować.
Ja z tym panem od telenoweli nie byłam w klasycznym związku, ale spotykaliśmy się i sypialiśmy ze sobą. Kiedy wysłał mnie na drzewo, bo się zorientował, że chciałabym czegoś więcej, naprawdę przeżywałam to okrutnie. Zresztą z mojej strony była i nadal jest wobec niego prawdziwa miłość, ale już bez tej tęsknoty i przywiązania, bez tego bólu.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 18:28:35 »
mam nadzieje, że będzie coraz lepiej u Ciebie i nigdy nie będzie juz wracało podobne. umiem to sobie wyobrazić.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 18:26:35 »
Indra
Dziekuje, napiszę więc dzisiaj jeszcze do Kingi w tej sprawie bo jestem zdesperowana.
Mysle, ze u mnie moze byc bardziej lajtowo niż u Ciebie,  ja z nim w związku w tym wcieleniu nie byłam (ale wczesniej wielokrotnie), a wydawało mi się, że Ty z tym swoim byłaś. nie wiem czy dałabym sobie radę gdybym była a on by mnie zostawił. choć może bym przejrzała na oczy?
 on mnie podziwia za inteligencje i wygląd chyba też- Leszek powiedział swego czasu, ze on jest w transie zachwytu nade mną, bo nigdy nie spotkał takiej dziewczyny jak ja-na imprezach poznaje same puste laski i w takowych gustuje, bo to jest właśnie JEGO POZIOM. Jak się uchlał do nieprzytomności powiedział, że jestem dla niego wzorem i że nigdy nawet w 10% nie rozwinie się tak jak ja :-O. Choć może był to jego sposób na podryw.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-15, 18:18:10 »
Ania
tak tylko zapytałam, bo mi się przypomniała moja telenowela ; )) takie czułam uzaleznienie wobec pewnego konkretnego mężczyzny, że jako ostatnią deskę ratunku potraktowałam rozcinanie więzi karmicznych u Kingi. I analiza Kingi była bardzo trafna, zresztą ten mężczyzna także był z mojego drzewa dusz, tak jak u Ciebie ma to miejsce. W każdym razie- Kinga zauważyła, że owszem, z jednej strony łączy mnie z tym mężczyzną silna karma, przywiązanie i moje wobec niego uzależnienie, ale w dużej mierze to uzależnienie opierało się u mnie na niskiej samoocenie i przywiązaniu do czucia się odrzuconą, niechcianą, niekochaną, wybrakowaną. Że moja praca nad uwolnieniem od przywiązania do niego przede wszystkim musi się opierać na zmienieniu wyobrażen na temat siebie samej w związkach, że muszę dać mojej pś coś lepszego od poczucia poniżenia, że muszę zrozumieć, iż jestem godna tego, aby być chciana i kochana właśnie taka, jaka jestem. Moja pś przywiązana do poczucia braku miłości i do odrzucenia, podczepiała się pod niego, gdyż on ten brak właśnie najlepiej uosabiał, od niego zaznałam najmocniejszego odrzucenia i pś chcąc pogłębiać to uczucie braku podczepiła się emocjonalnie pod niego.
Może warto, aby Ci ktoś popatrzył, na czym to Twoje przywiązanie do niego bazuje. Może na czymś podobnym?
A za Twoją modlitwę i wsparcie dziękuję, jestem wdzięczna :*  U mnie nieco lepiej, choć nadal nie jest dobrze.