religie rozwojowców...rozumiem że chodzi ci o takie czy inne systemy przekonań i wyobrażeń związane z rozwojem (osobistym czy duchowym)
- im więcej mają wspólnego z prawdą i rzeczywistością tym są bardziej rozwojowe,
- strach przed karmą też może być motywacją do rozwoju i mu służyć , np. gdy ze strachu przed skutkami unikamy wysyłania tego czego nie chcemy dla siebie
- "o karmie nie ma pojęcia, ja tez nie mam , nie musze i nie interesuje mnie to!" takie popadanie w skrajności, w tym przypadku najpierw przejmowanie się tym aż strach "d...ę ściskał" , a teraz zaprzeczenie temu i zaślepienie się na to (uzasadniane wpływem tego co robili z tym inni... nie wiedzieć czemu miało to
i wciąż ma takie znaczenie dla ciebie co z tym robią tutaj czy gdzieś indziej inni? czemu przywiązujesz do tego większe znaczenie od chęci poznania tego jak to jest (nawet cząstkowego poznania) z tą karmą?
Takie sugestie trafiają u rozwojowcow na żyzny grunt bo przecież wiedza że karma istnieje..
- takie czy inne lękowe/manipulacyjne/ sugestie trafiają na żyzny grunt u ludzi którzy podatni są na takie rzeczy, rozwojowcy się od tego uwalniają dzięki temu coraz bardziej akceptują pewne rzeczy i zjawiska takimi jakie są
- więc zaprzeczenie pod wpływem straszenia przez innych jest to jakieś wyjście, być może nawet uwalniające od strachu przed karmą i dające poczucie wolności (że niby tego nie ma bo nikt tego nie rozumie w pełni i tylko tym straszą, a tak to nic się nie musi i ci którzy tym straszą tracą nad nami kontrolę),
- ludzie mogą straszyć wszystkim tylko warto sobie uświadomić że straszenie to jedno, a czy to czym straszą jest realne czy nie, to drugie
- więc pytanie na ile takie czy inne skrajne podejście jest rozwojowe? a na ile staje się osobistą religią oderwaną od rzeczywistości? oczywiście pytanie istotne tylko dla tych którzy chcą się rozwijać, bo przymusu nie ma, oraz zależy od tego jak my sami definiujemy rozwój : ))
- ja mam takie podejście że poznanie i oparte na tym działanie jest rozwojowe, a reagowanie pod wpływem cudzych czy własnych ograniczeń jest mniej rozwojowe , choć jak pisałem nawet strach może służyć rozwojowi jeśli łączy się z pierwiastkiem wiedzy i motywacji do rozwoju, ludzie którzy ani się nie boją skutków swoich czynów i którym też brakuje wiedzy ( o związku swoich działań i wyborów z tym co doświadczają) i nie mają motywacji do rozwoju schodzą na manowce, nazywając to czasem "wolnością"