Autor Wątek: Religie rozwojowców - szkodliwe przekonania  (Przeczytany 42147 razy)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-02, 11:21:17 »
Karina
No właśnie wg mnie to co piszesz to jest religia, ktora inputuje LĘK przed konsekwencjami, zamiast realnej świadomości skutków swoich czynow, a te zależności nie są czarno - białe. W pewnych sytuacjach to może być prawda, w innych nie.

monkas

  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-02, 07:54:29 »
Prawdziwy rozwojowiec traktuje karmę nie jak karę tylko jak lekcję, której jeszcze nie zrozumiał. Wraca do niego to co czyni innym póki na własnej skórze nie doświadczy tego co czyni i jego świadomość się nie poszerzy. Tutaj nie ma się czego bać, chyba, że własnej nieświadomości.
Też tak na to patrzę.Czy będzie dobra czy bolesna zależy od nas.Lęki przed nią mogą wynikać z poczucia winy za to co się zrobiło.Z poczucia bycia na bakier z własnym sumieniem.
Myślę , że jest wlasnie po to zeby sie nauczyc rozrozniac co jest dobre a co zle .Nauka dla opornych.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-02, 07:42:56 »
Prawdziwy rozwojowiec traktuje karmę nie jak karę tylko jak lekcję, której jeszcze nie zrozumiał. Wraca do niego to co czyni innym póki na własnej skórze nie doświadczy tego co czyni i jego świadomość się nie poszerzy. Tutaj nie ma się czego bać, chyba, że własnej nieświadomości. Jesteśmy jednym wielkim organizmem i to co czynimy innym czynimy sobie.
« Ostatnia zmiana: 2017-09-02, 07:45:30 wysłana przez Karina »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-01, 22:48:26 »
"Prawie" robi wielką różnicę, a całkiem mało kto ma pelną świadomość "prawa karmy"

i nie sądze, że ci ktorzy mają świadomość karmy się jej BOJĄ , więc czemu inni mieliby się bać ?

Ci ktorzy postępują "właściwie" (moralnie) ZE STRACHU przed karmą, a nie ze świadomości, że coś jest dobre, korzystne, harmonijne itd  są po prostu WYZNAWCAMI RELIGII , takiej jak KK tylko zamiast jednego wyobrażenia, o piekle, diable , gniewu Boga (karze boskiej) jest inne głupie, błędne wyobrażenie , ktoremu nadaje się moc, ktore tez w skrocie sprowadza sie do" kary za grzechy" tylko źrodło dziadostwa, ktore zgodnie z wyobrazeniami ma czlowieka spotkac jest bezosobowe.
« Ostatnia zmiana: 2017-09-01, 22:50:48 wysłana przez dżonny »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-01, 20:41:32 »
"im więcej mają wspólnego z prawdą i rzeczywistością tym są bardziej rozwojowe, "

"strach przed karmą też może być motywacją do rozwoju i"

ty chyba jesteś tym właśnie alfonsem - naganiaczem, a takie bzdury właśnie są tymi ograniczeniami od ktorych się uwalniam

przypływ energii po uwolnieniu lęku przed karmą mowi sam za siebie, nie potrzebuje nikogo by mi oceniał i FILOZOFOWAŁ czy to dobre czy złe i wkręcał innych w bzdurę, watek jest dla inspiracji do uwolnienia
« Ostatnia zmiana: 2017-09-01, 20:48:28 wysłana przez dżonny »

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-01, 13:44:42 »
Tak mi się skojarzyło a propos karmy.
Skoro "karma is a bitch", to wszyscy ci, którzy sprzedają legendę o niej, to nikt inny, tylko alfonsi, którzy chcą na tym coś ugrać.
Nic nie mam do dziwek (jak ktoś lubi, niech korzysta do woli), ale alfonsom-naganiaczom mówię zdecydowane i kategorycznie NIE ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-01, 13:16:26 »
religie rozwojowców...rozumiem że chodzi ci o   takie czy inne  systemy przekonań i wyobrażeń związane z rozwojem (osobistym czy duchowym)

- im więcej mają wspólnego z prawdą i rzeczywistością tym są bardziej rozwojowe,

- strach przed karmą też może być motywacją do rozwoju i mu służyć , np. gdy ze strachu przed skutkami unikamy wysyłania tego czego nie chcemy dla siebie

- "o karmie nie ma pojęcia, ja tez nie mam , nie musze i nie interesuje mnie to!"  takie popadanie w skrajności, w tym przypadku najpierw przejmowanie się tym aż strach "d...ę ściskał" ,  a teraz zaprzeczenie temu i zaślepienie się na to (uzasadniane  wpływem tego co robili z tym inni... nie wiedzieć czemu miało to i wciąż ma takie znaczenie dla ciebie co z tym robią tutaj czy gdzieś indziej  inni? czemu przywiązujesz do tego większe znaczenie od  chęci poznania tego jak to jest (nawet cząstkowego poznania) z tą karmą?

Cytuj
Takie sugestie trafiają u rozwojowcow na żyzny grunt bo przecież wiedza że karma istnieje..
- takie czy inne lękowe/manipulacyjne/ sugestie trafiają na żyzny grunt u ludzi którzy podatni są na takie rzeczy, rozwojowcy się od tego uwalniają dzięki temu coraz bardziej akceptują pewne rzeczy i zjawiska takimi jakie są

- więc zaprzeczenie pod wpływem straszenia przez innych jest to jakieś wyjście, być może nawet uwalniające od  strachu przed karmą i dające poczucie wolności (że niby tego nie ma bo nikt tego nie rozumie w pełni i tylko tym straszą, a tak to nic się nie musi i ci którzy tym straszą tracą nad nami kontrolę),

- ludzie mogą straszyć wszystkim tylko warto sobie uświadomić że straszenie to jedno, a  czy to czym straszą  jest realne czy nie, to drugie

- więc pytanie na ile takie czy inne skrajne podejście jest rozwojowe? a na ile staje się osobistą religią oderwaną od rzeczywistości? oczywiście pytanie istotne tylko dla tych którzy chcą się rozwijać, bo przymusu nie ma, oraz zależy od tego jak my sami definiujemy rozwój : ))

- ja mam takie podejście że poznanie i oparte na tym działanie jest rozwojowe, a reagowanie pod wpływem cudzych czy własnych ograniczeń jest mniej rozwojowe , choć jak pisałem nawet strach może służyć rozwojowi jeśli łączy się z pierwiastkiem wiedzy i motywacji do rozwoju, ludzie którzy ani się nie boją skutków swoich czynów i którym też brakuje wiedzy ( o związku swoich działań i wyborów z tym co doświadczają) i nie mają motywacji do rozwoju schodzą na manowce, nazywając to czasem "wolnością"

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-01, 10:40:38 »
Dobre też było nie raz , jak ktoś komuś , w ferworze emocjonalnej wymiany zdań , mowił że będzie sobie coś uświadamiał w następnych wcieleniach, czyli straszył następnymi wcieleniami xD tak jak by on sam miał się , kurde, oświecić w tym wcieleniu.

ogolnie to wiele osob wierzy w PRAWO KARY a o karmie nie ma pojęcia, ja tez nie mam , nie musze i nie interesuje mnie to!
« Ostatnia zmiana: 2017-09-01, 10:43:19 wysłana przez dżonny »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-01, 10:22:24 »
Pozbywam się lęku przed karmą / zwrotem karmicznym, ktory nabyłem od rozwojowców na forum.

Złe pojmowanie takich kwestii może być ograniczające jak religia, przekonania religijne i ma tyle samo sensu.
Czyli w praktyce wyglądało to mniej więcej tak, że ktoś np robił mi w jakiś sposob krzywde , to ja byłem dla niego "dobry", bo się bałem , że jak mu dop***dolę, tak jak miałem ochote, to "wroci do mnie karma" i że przecież "moge się uwolnić, bo to, że ktoś mi robi krzywde wynika przecież z moich intencji" więc nie robimy karmy tylko przecież się uwalniamy.
Oczywiscie to działało na jakimś tam poziomie. Co innego wiedzieć, że to przecież nie tak , a inna kwestia w co wierzy podświadomość.
 No i bardzo często widze, że tu wręcz nawet ktoś tam straszył drugiego karmą. Takie sugestie trafiają u rozwojowcow na żyzny grunt bo przecież wiedza że karma istnieje.. tylko nikt nie ma PEŁNEGO JEJ ZROZUMIENIA , więc są skłonni chłonąc bzdury na ten temat. Dlatego trzeba byc ostroznym z posługiwaniem się tymi pojęciami.

Coś mi się wydaje, że bzdur tego typu jest więcej, a i tą jedną warto lepiej roztrząsnąć.

Ja podziałałem na przez EFT , po tym jak zauważyłem , że mam lęk przed działaniem wobec kogos z tego powodu i sytuacja z czasem sie komplikuje, a on ma przewage.
« Ostatnia zmiana: 2017-09-13, 21:23:47 wysłana przez almighty »