Autor Wątek: Bezpieczeństwo - cecha urzeczywistnienia  (Przeczytany 10205 razy)

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-06-21, 22:17:18 »
Jak chciałem się kiedyś uwolnić od dwóch guru, to mnie nabili na pal :)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-21, 22:04:25 »
Warto działać wbrew lękowi czy lepiej go najpierw zniwelować (co zajmuje czas) ?

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-06-17, 19:47:02 »
Jakie osoby i jakie energie od nich płyną, tylko poobserwuj dokładnie całą sytuacje. Obserwuj do dotąd, aż minie całe zaćmienie i pojawi się sytuacja.
« Ostatnia zmiana: 2017-06-17, 19:52:30 wysłana przez healingintelect »

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-06-17, 19:13:11 »
dżony

Mam pomysł na uwolnienie traumy. Napisz, lub poafrmuj w myslach, że OBSERWUJESZ blokadę, która odcina Cię od bezpieczeństwa i napisz co Ci tam zaobserwowałeś, jakie obrazy myśli itp.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-16, 09:41:47 »
Nie kombinuję i nie zmieniam, bo to są reakcje z tej głównej. Dzięki za wskazowki.
Czasami te odpowiedzi pś. wymagaja dolozenia jakiejs afirmacji lub zmiany na inna ale te Twoje reakcje jak na moje oko nie wymagaja tego.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-16, 09:35:03 »
Nie kombinuję i nie zmieniam, bo to są reakcje z tej głównej. Dzięki za wskazowki.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-16, 09:31:44 »
Jesli chodzi o mój przypadek (problem przy afirmowaniu tudzież opór) , na afirmacje podstawową "jestem bezpieczny zawsze i wszędzie" też mam reakcje: "nie można być bezpiecznym zawsze i wszędzie" wiec to "pełne" czy nie pełne, po prostu podswiadomość nie jest w stanie pojąć samego bezpieczenstwa.
Afirmowanie
"mozna byc bezpiecznym zawsze i wszedzie tez malo dalo mi , ale przyznam , że nie bylo tak duzo tego afirmowania... 

Mam jeszcze pyt nr 3 - do Leszka , bo on jest niestety jedynym z taka wiedza ktory czasem odpowie na jakies pytanie, ale jak ktos wie to śmiało..

Czy afirmowanie tego bezpieczenstwa jest sposobem na uzdrowienie traum, ktore chyba bazuja przedewszystkim na lęku.

Typowy opór pś.Nie kombinuj ze zmianą afirmacji bo w Twoim przypadku to wybieg pś.
Może dołuż kontemplacje cechy bezpieczeństwa zebys poczul jej energie , zobaczyl co to takiego.
Myśli typu ze nie ma pelnego bezpieczenstwa bo kiedys cos Ci sie stalo to tez typowe reakcje pś.To ze cos Ci sie stalo znaczy tyle ze wtedy nie miales pelnego poczucia bezpieczenstwa.
Nieodlaczna czescia swiadomosci bezpieczenstwa jest poczucie niewinnosci bez niego tez sie nie da.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-06-15, 20:47:28 »
dżony

Dla mnie to jest jakaś okropna hipnoza na wlasne życzenie. Coś za bardzo chcesz doświadczać i to hamuje twoje bezpieczeństwo. 

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-15, 12:45:01 »

W pewnym jednak momencie przestalo to działać.

Tak.. zabawne, że wciąż zapominam o tym incydencie 7 lat temu z opętaniem i nieustannym mega lęku podczas pt "mam w aurze demona"

Był to taki splot roznych zdarzen , tez atak czarnomagiczny, może wręcz naslanie czegos na mnie przez jednego "badacza i ezoteryka " z tego środowiska forum, no wczesniej oczywiscie musialem zejsc na okreslony poziom energetyczny (np wrocilem do palenia, odwrocilem sie od rd), zeby takie rzeczy przyciagac.

A wiec to był taki typ lęku przed czymś , przed czym NIE DA SIĘ ukryć i on w tle działa. Ludzie to pikus mozna się bronic fizycznie, zabic w obronie wlasnej,  mozna odejsc itd z reszta oni sami sie boja

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-06-15, 12:21:28 »
"Zawsze i wszędzie" jak najbardziej pokrywa się z pełnym bezpieczeństwem.

Pytanie jak definiujesz to bezpieczeństwo: czy że (nierealistyczne) nigdy nic złego się nie stanie, czy -- nawet jeśli stanie się coś złego -- to spadniesz na 4 łapy.
No i kiedy na te 4 łapy spadniesz, bo jeśli oczekujesz, że zawsze natychmiast, to znowu wracasz do nierealistycznej pozycji.

Tak naprawdę nie można poczuć się bezpiecznym, kiedy uznaje się dualność w świecie, tzn że jacyś ludzie realizują wolę Boga, a inni nie. Bo wtedy zawsze ci inni mogą na nas napaść, chyba że Bóg będzie czujnie nad nami czuwał, taki niebiański ochroniarz ;)

Oczywiście takie podejście jest trudne, bo uniemożliwia osądzanie: każdy realizuje tak czy inaczej wolę Boga, po prostu każdy musi doświadczyć innych rzeczy i... Na jakimś poziomie wszystkie działania są właściwe, bo prowadzą ludzi w ich kierunku. Nawet jeśli ten kierunek nie jest zbieżny z deklarowanymi celami, to jest im potrzebny. Możemy sobie je oceniać z naszego ludzkiego punktu widzenia ("kurde, bycie narkomanem jest do bani") ale nie z kosmicznego (bo może za 3 wcielenia ten ktoś zostanie świętym).
Tak samo i w naszej historii, zwykłej czy karmicznej, popełniliśmy sporo błędów. Jednak te błędy doprowadziły nas tu, gdzie jesteśmy, więc nie mogliśmy ich uniknąć.  "Gdybym wiedział, że upadnę, to bym usiadł" + "Zapomniał wół jak cielęciem był ;)

Iiii tu pojawia się właśnie potrzeba poczucia bezpieczeństwa, że cokolwiek się stanie, w końcu upadnę na 4 łapy. I konieczność uwolnienia się od lęku, że Bóg da nam to, czego nie chcemy. A da :D
No, chyba że ktoś jest w stanie spojrzeć na ostatnie 5 lat i powiedzieć że wszystko co się stało już wtedy mu odpowiadało. Znaczy że albo ma dużo szczęścia, albo że rzeczywiście jest pogodzony.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-15, 12:17:13 »
Ogolnie przez całe życie miałem ogromne poczucie bezpieczenstwa, w glownych aspektach. Jednak bazowalo to na karmie kogos z kim zadzieranie to fatalny pomysl, czym emanowalem i dobrze trzymalo to za pysk ludzi, ktorzy chcieliby mi zagrozić, czy tez zle sie zachowywac wobec innych, bliskich, wiec paradoksalnie uzywalem tego dla dobra swojego i innych.

W pewnym jednak momencie przestalo to działać.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-15, 12:00:42 »
i pyt nr 2

Piszę "zasługuję na pełne poczucie bezpieczeństwa", reakcja: "nie ma czegoś takiego" - jak odpowiedzieć inaczej niz "jest coś takiego jak pełne..." bo do mnie nie trafia
tym co faktycznie może przekonać (zamiast takich czy innych mniej lub bardziej chwytliwych twierdzeń) to konkretne przykłady czegoś takiego, nie każdy ma szczęście spotkać takich ludzi osobiście ale jest duża łatwość w docieraniu do przykładów różnych ludzi w tym świętych ale i rozwijających się duchowo ludzi, którzy to demonstrowali zarówno jeśli chodzi o pełne poczucie bezpieczeństwa niezależnie od sytuacji w jakiej się znajdowali (np. w wyniku karmy),  jak też pokazujące, że nic ani nikt nie potrafił ich skrzywdzić czyli byli pod pełną ochroną Boga, w jego pieczy : )

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-15, 11:58:36 »
Jesli chodzi o mój przypadek (problem przy afirmowaniu tudzież opór) , na afirmacje podstawową "jestem bezpieczny zawsze i wszędzie" też mam reakcje: "nie można być bezpiecznym zawsze i wszędzie" wiec to "pełne" czy nie pełne, po prostu podswiadomość nie jest w stanie pojąć samego bezpieczenstwa.
Afirmowanie
"mozna byc bezpiecznym zawsze i wszedzie tez malo dalo mi , ale przyznam , że nie bylo tak duzo tego afirmowania... 

Mam jeszcze pyt nr 3 - do Leszka , bo on jest niestety jedynym z taka wiedza ktory czasem odpowie na jakies pytanie, ale jak ktos wie to śmiało..

Czy afirmowanie tego bezpieczenstwa jest sposobem na uzdrowienie traum, ktore chyba bazuja przedewszystkim na lęku.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-06-15, 11:49:09 »
Pytanie, co to znaczy pełne poczucie bezpieczeństwa. Bo jeśli to znaczy że wszystko zawsze idzie po naszej myśli, to nietrudno dowieść że czegoś takiego nie ma :)

Natomiast pełne poczucie/świadomość bezpieczeństwa, to świadomość, że zawsze jesteśmy w pełni bezpieczni. Niezależnie od drobnych przeszkód, czyli widzimy celowość i bieg świata nawet kiedy będziemy musieli stać w pociągu, czy spóźni się przelew od klienta, czy rozjedzie nas ciężarówka.
Póki boimy się takich rzeczy -- a przecież się przydarzają ludziom dookoła -- nie ma co mówić o pełnym poczuciu bezpieczeństwa. Oczywiście w miarę możliwości należy ich unikać, ale bez przesady i zgodnie z (naszą subiektywną) skalą, w pewnym momencie zaakceptowanie ich oszczędzi kupę niepotrzebnej roboty.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-14, 22:29:46 »
i pyt nr 2

Piszę "zasługuję na pełne poczucie bezpieczeństwa", reakcja: "nie ma czegoś takiego" - jak odpowiedzieć inaczej niz "jest coś takiego jak pełne..." bo do mnie nie trafia