W mojej skali określenie czegoś pasją wymaga bardzo wysokiego stopnia zaangażowania - na tyle wysokiego, aby w grę nie wchodziła opcja zrezygnowania z tego i zastąpienia czymś innym. W Waszej skali pewnie wystarczy dużo mniej, aby coś nazwać pasją stąd różnica w zdaniach.
No to w tym rozumieniu pasja jest się prawie czymś negatywnym... Chodzi mi o przejawy jakiejś naszej naturalnej cechy, a koncentrowanie się tylko na jednym jej przejawie jest raczej zaślepieniem.
I żadna pasja na siłę! To jak próbować na siłę kogoś pokochać

Ma się pojawić naturalnie, w miarę rozwoju osobowości.
Z zajęć z psychologii pamiętam że wykładowca miał pasję na punkcie pasji

i tłumaczył nam że pasja objawia się eustresem (tzw stresem pozytywnym), czyli im więcej w tej pasji robimy tym więcej mamy energii. Nie wyobrażam sobie tego z zainteresowaniem: ot porobię, jest fajnie, dobra, znudziło mi się jak będzie za ciężko to mi się odechce. W przypadku pasji będzie wręcz odwrotnie -- jak zacznie się robić ciężko to człowiek się zmotywuje jeszcze bardziej, w końcu to takie świetne!
Dlatego odniosłem się do związków. Bo można mieć jeden, głęboki, na wielu poziomach albo wiele płytkich. O, z tym oglądam filmy, z tym chodzę po górach a z tym uprawiam seks. I też jest miło, tylko nie aż tak miło. Mimo że lżej. Jeden związek jest niejednokrotnie trudniejszy, ale zarazem daje więcej pozytywnych odczuć -- i daje o niebo więcej nauki, ponieważ zgłębia się go "ile się da".
Może niesłusznie kojarzy mi się posiadanie pasji z robieniem czegoś w tak dużym stopniu, że wszystko inne się olewa albo traktuje po łebkach i ogólnie oddaniem swej pasji całego życia.
No raczej

Miałem na myśli poukładanie sobie życia pod pasję, a nie poświęcanie go dla niej.
I jeszcze odwołam się do ciekawości: nadal uważam że kiedy ma się pasję jest się ciekaw
szym. Bo w końcu przejawiamy siebie prawdziwego w relacji ze światem. Nie znaczy to że człowiek bez pasji jest mniej kompletny czy wartościowy -- za to na pewno nie jest tak ciekawy, jak człowiek z pasją. To ostatnie podpada już pod "poprawność duchową"
