Autor Wątek: Pracuj tak, żebys nie czuł, że to co robisz to praca.;)  (Przeczytany 11417 razy)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-30, 01:46:03 »
Nawiązując do tematu wątku to jest naprawdę cudowne tak pracować ,ze się nie czuje że to praca .Ja się tak czułem przez ostatnie miesiące .W ogóle nie czułem jakbym pracował ,wprost przeciwnie jeśli pracowałem to się czułem lepiej niż gdybym nie pracował .Ciężko to było nazwać pracą nawet.Pierwszy raz poajwiły się takie możliwości abym mógł zrezygnować z wysokościówek .Co prawda to nie takie pieniądze ale zdecydowanie warto i czuję ,ze to rozwojowe ,no i wiążę się właśnie z moją pasją .Mam mnóstwo planów i marzeń z tym związanych .Co prawda mam też kupę wątpliwości co dalej i czy się uda z tego żyć .Mimo wszystko jednak nawet gdyby sie nie udało to to i tak sukces ,ze ileś tam miesiączków mogłem sobie odpocząć i ,ze się przez ten czas udawało .Wałkuję medytację zarabiam z przyjemnością i niedługo dołożę do niej jeszcze modlitwy i afki bo to za mało czuję  ta jedna medytka .Wysokościówki się dobijają i same sie proszą i kuszą pieniędzmi mimo ,ze nie wychodzę z żadną inwencją w ich kierunku .Muszę przemedytować czy aby nie warto coś porobić i włożyć pieniążki w rozwój zawodowy , w rozwój pasji.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-30, 01:32:32 »
Pasja nadaje życiu sens .Nie jest jedynym czynnikiem sensu życia ale ważnym.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-30, 01:28:38 »
Ja mam pasję i staram sie aby stała sie moją pełnowartościową pracą zarobkową.Zawsze miałem jakieś pasje . Kiedyś wydawało mi się ,ze w nie uciekam ale teraz coś się zmieniło ,już nie czuje ,ze to ucieczka czuje też ,ze znalazłem to coś dla mnie choć wcześniej nieraz wydawało mi się ,ze chce robić co innego.Tamte rzeczy zostały i dalej są interesujące a nawet myślę ,zeby na nich też zarabiać ale pasja jest jednak ważniejsza i chce głównie z nią życie wiązać .

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-30, 01:22:01 »
Rozmyślałem chwilę o tym co piszecie o pasji i czy ona nie za bardzo pochłania człowieka od życia i siebie tak ,ze coś traci.
 Myślę ,że nie .Człowiek bez pasji też pracuje ,ten ,który pracuje z pasją ma w tym jeszcze zabawę i jeśli naprawdę ma pasję to ma zabawę zajebistą,pochłania go to ,nie ma mowy o nudzie czuje się odkrywcą .Tak naprawdę to jest sens życia to sprawia ,ze życie jest ciekawe i PASJONUJĄCE .Zwróćcie uwagę na to słowo.Ważne jest ,zeby czuć ,że to nie jest ucieczka od problemów w jakąś aktywność .Ważne jest aby odpocząć czasem od tego i dać sobie czas na spotkanie z przyjaciółmi ,pójście na grila obejrzenie filmu no i nie zaniedbywać rozwoju duchowego (jeśli mówimy o innej pasji niż praktyka duchowa).Jeśli czasem odpoczniemy i nie zaniedbamy tego co najważniejsze (czyli sfery ducha) to nic nie tracimy a wiele zyskujemy.Taka jest moja opinia.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-28, 21:36:01 »
Mi bardzo ostatnio wywaliło. Od kilku dni ciągłe bóle głowy, takie migrenowe od których robi się niedobrze. Wiem, że to silne presje i odbicie moich lęków przed przyszłością. Nie wiem do końca co chcę robić, a nawet jeżeli mi się to przejaśnia to zorganizowanie wszystkiego nieco mnie niepokoi. To krok ku usamodzielnieniu, odejście od rodziny, samodzielne zarabianie. Powtarzam sobie afirmacje bezpieczeństwa, dużo oddycham - możliwe, że potrzeba czasu aby mi się w energiach pozmieniało...

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-05-27, 21:04:38 »
Ku inspiracji :)
http://wyborcza.biz/Firma/1,101618,11783165,Muchomor_czy_gaska_.html

A jednak można zarabiać na tym co się kocha :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-17, 21:45:46 »
Kinga

:))
Noo, muszę to sobie przepracować.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-05-17, 20:24:38 »
<jednego fajnego wybieram, to muszę z czegoś innego równie ważnego zrezygnować jak praca to nie spełnienie w związku. Ale wiele innych takich. Zawsze jest poczucie niespełnienia i straty>

Żeby do końca uwolnić to poczucie niespełnienia i utraty, to prócz przekonania podświadomości, że możemy mieć jedno i drugie, trzeba jeszcze przekonać, że jedno może naturalnie wspierać drugie, czyli związek wspierający rozwój zawodowy, prosperitę i odwrotnie. Wtedy nie trzeba niczego wybierać, czy rezygnować, bo dziedziny te nie budują wzajemnych ograniczeń (np. ktoś czując się w związku nieszczęśliwy, ucieka w pracę i woli pracować po 12h dziennie, nić wracać do domu), a harmonijnie wspierają się wzajemnie, dając większe poczucie spełnienia, radości, tym samym kreując coraz więcej powodów do zadowolenia w obu dziedzinach :)).

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-17, 19:49:18 »
Clint
Hihi:P

Zauważyłam u siebie, że mam takie wzorce, że jak coś jednego fajnego wybieram, to muszę z czegoś innego równie ważnego zrezygnować jak praca to nie spełnienie w związku. Ale wiele innych takich. Zawsze jest poczucie niespełnienia i straty.

Czytam Twój dekret na materię. Wali oj wali. Trafia w sedno. Ruszyło mnie od razu gdy tylko przeczytałam zdania: "Uwalniam się od lęków przed materią.  Uwalniam się od przekonań i wyobrażeń, że jeśli będę szczęśliwa w materii to nie wrócę do Boga"
« Ostatnia zmiana: 2012-05-17, 19:52:27 wysłana przez Laka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-17, 19:17:52 »
Laka
Najwyraźniej mamy podobne wywałki w temacie :P

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-17, 15:30:07 »
Boję się słowa pasja. Kojarzy mi się to z kimś kto poświęcił całe swoje życie skupiając się na czymś co go kręci, podporządkowując temu wszystko. To jak głód, ciągle nie zaspokojony.
Nie wydaje mi się to fajne.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-17, 08:56:18 »
W mojej skali określenie czegoś pasją wymaga bardzo wysokiego stopnia zaangażowania - na tyle wysokiego, aby w grę nie wchodziła opcja zrezygnowania z tego i zastąpienia czymś innym. W Waszej skali pewnie wystarczy dużo mniej, aby coś nazwać pasją stąd różnica w zdaniach.
No to w tym rozumieniu pasja jest się prawie czymś negatywnym... Chodzi mi o przejawy jakiejś naszej naturalnej cechy, a koncentrowanie się tylko na jednym jej przejawie jest raczej zaślepieniem.

I żadna pasja na siłę! To jak próbować na siłę kogoś pokochać :P Ma się pojawić naturalnie, w miarę rozwoju osobowości.

Z zajęć z psychologii pamiętam że wykładowca miał pasję na punkcie pasji ;) i tłumaczył nam że pasja objawia się eustresem (tzw stresem pozytywnym), czyli im więcej w tej pasji robimy tym więcej mamy energii. Nie wyobrażam sobie tego z zainteresowaniem: ot porobię, jest fajnie, dobra, znudziło mi się jak będzie za ciężko to mi się odechce. W przypadku pasji będzie wręcz odwrotnie -- jak zacznie się robić ciężko to człowiek się zmotywuje jeszcze bardziej, w końcu to takie świetne!

Dlatego odniosłem się do związków. Bo można mieć jeden, głęboki, na wielu poziomach albo wiele płytkich. O, z tym oglądam filmy, z tym chodzę po górach a z tym uprawiam seks. I też jest miło, tylko nie aż tak miło. Mimo że lżej. Jeden związek jest niejednokrotnie trudniejszy, ale zarazem daje więcej pozytywnych odczuć -- i daje o niebo więcej nauki, ponieważ zgłębia się go "ile się da".

Cytuj
Może niesłusznie kojarzy mi się posiadanie pasji z robieniem czegoś w tak dużym stopniu, że wszystko inne się olewa albo traktuje po łebkach i ogólnie oddaniem swej pasji całego życia.
No raczej ;) Miałem na myśli poukładanie sobie życia pod pasję, a nie poświęcanie go dla niej.

I jeszcze odwołam się do ciekawości: nadal uważam że kiedy ma się pasję jest się ciekawszym. Bo w końcu przejawiamy siebie prawdziwego w relacji ze światem. Nie znaczy to że człowiek bez pasji jest mniej kompletny czy wartościowy -- za to na pewno nie jest tak ciekawy, jak człowiek z pasją. To ostatnie podpada już pod "poprawność duchową" ;)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-16, 22:37:12 »
Starfire

Ja mam tak, ze jak jestem zdecydowana i chce to od razu znajduję, a bywało tak nie raz, że wybierałam w ofertach, ale wtedy czuję, że chcę świadomie i podświadomość też.

Za każdym razem przerabiałam coś innego, nowego. Potem odchodziłam, albo traciłam pracę, gdy już to odreagowałam.
Osobiście najbardziej się boję, że mnie pś zblokuje, że się na jakiś wywałkach zawieszę i pś nie będzie chciała pracować. I to będzie trwało w czasie. Na razie mam trochę więcej spokoju w temacie:)
Przyszedł czas na inne;)

I widzę na sobie, że samoocena jest baaaardzo ważna, bez tego ani rusz.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-16, 22:27:17 »
Hydrozagadko: w afce "Im lżej, przyjemniej pracuję, tym więcej zarabiam", dla moich obecnych celów, zbędna jest część o zarabianiu - kieruje uwagę gdzie indziej :)

Ta, którą napisałaś teraz przypadła mi do gustu - brak słowa "praca" dodaje jej rozmachu i paradoksalnie "pracę" odczarowuje, bo implikuje postrzeganie wszystkich działań jako pewnej ciągłości, zanika więc podział na "pracę" i "czas wolny". Sprzyja temu też "dostatnie życie" miast "zarabiania", takie sformułowanie wydaje się uwalniać od "mentalności galernika":)

Dzięki:)

P.S. Z im większą radością, lekkością, przyjemnością działam w życiu, tym lżej, dostatniej mi się żyje (jak by ktoś nie wiedział).
« Ostatnia zmiana: 2012-05-16, 22:31:50 wysłana przez Piotr »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-16, 22:06:10 »
Piotrze, a jak zatem podchodzi Ci ta ostatnia afka? :)

"Im lżej, przyjemniej pracuję, tym więcej zarabiam"

Ewentualnie, jeśli nie chcesz, by to się w ogóle wiązało ze słowem praca (choć uważam, ze tez warto je "odczarować"):

"Z im większą radością, lekkością, przyjemnością działam w życiu, tym lżej, dostatniej mi się żyje"

:)) Ha! aż mi się spodobała, chyba ją sobie dodam do bieżących ;)