Autor Wątek: Pracuj tak, żebys nie czuł, że to co robisz to praca.;)  (Przeczytany 11464 razy)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-16, 21:37:17 »
Hydrozagadko,

tak, przy tej pierwszej mogą wyjść takowe przekonania - ja, niestety, zawsze odkładałem na bok określenie "przyjemna praca", bo było zbyt kłopotliwe, eh:) Może pora się jednak za to zabrać.
Ta druga jest interesująca, ale pojawia się inny problem: moi znajomi z pracy mają dość ironiczny stosunek do wykonywanych przez nas zadań (często padają słowa typu "bezsens", "głupota" itp.) Zawsze próbuję wnosić do atmosfery więcej szacunku dla naszej pracy, ale z tą pasją... Trzeba by jeszcze dodać coś o niezależności od innych pracowników. Trochę się boję, że gdy wzbudzę w sobie pasję, zaczną się ze mnie podśmiewać:I

No właśnie, ale te afirmacje wciąż skupiają się raczej na przyjemnym zarabianiu, niż na braku wysiłku przy pracy...
« Ostatnia zmiana: 2012-05-16, 21:40:55 wysłana przez Piotr »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-16, 21:29:01 »
Piotr... właśnie nasunął mi się pomysł na afkę - dzięki za Twoje pytanie i podpowiedź z Leszkową afką:

1 )"Im przyjemniej pracuję, tym więcej zarabiam" - mogą podczas jej stosowania wyjść różne przekonania w temacie pojmowania przyjemności :)

2) "Z im większą pasją, zainteresowaniem i przyjemnością pracuję, tym więcej zarabiam"

Nr dwa mi samej najbardziej się podoba. Do tego dążę i otwieram się na to, by realizowała się w moim życiu już teraz :D :))

---

Co do Twego pytania, może:

"Im lżej, przyjemniej pracuję, tym więcej zarabiam"?
« Ostatnia zmiana: 2012-05-16, 21:32:31 wysłana przez hydrozagadka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-16, 21:22:20 »
StArfire
W mojej skali określenie czegoś pasją wymaga bardzo wysokiego stopnia zaangażowania - na tyle wysokiego, aby w grę nie wchodziła opcja zrezygnowania z tego i zastąpienia czymś innym. W Waszej skali pewnie wystarczy dużo mniej, aby coś nazwać pasją stąd różnica w zdaniach.

Cytuj
Nie mniej jednak uważam, że bez głębokiego zaangażowania w życie, w postaci zainteresowań, rozwoju, talentów etc dużo się traci. Żeby poczuć smak trzeba dotrzeć do samego środka.
Fix'd :D I z tym się całkowicie zgadzam :P

Może niesłusznie kojarzy mi się posiadanie pasji z robieniem czegoś w tak dużym stopniu, że wszystko inne się olewa albo traktuje po łebkach i ogólnie oddaniem swej pasji całego życia. Ja zawsze jak już coś robiłem, to z rozmachem :D

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-16, 21:18:41 »
A ma ktoś może pomysł na przekonywającą afirmację na pracę z lekkością? Pracuję w miarę na luzie (niektórzy chyba mają mnie trochę za obiboka, choć ja się nim nie czuję ')), ale z pracy i tak wracam nieco padnięty. "Pracuję lekko i z przyjemnością" wydaje mi się zbyt oklepane i lakoniczne:/

Jeśli chodzi o nieodczuwanie pracy jako pracy, podoba mi się pewna afirmacja leszkowej proweniencji: "Im mniej pracuję, tym więcej zarabiam" :)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-16, 21:14:28 »
Nie mówię że pasja musi być jedna - odpowiadałem tylko na post Lynda odnośnie uczynienia jednego tematu centrum swojego życia. Po za tym ja nic nie mam do pasji i nie mówię, że wynika z indywidualizacji - z tego wynika przekonanie że muszę mieć pasję, aby być ciekawym. Mnie chodzi tylko o to, że tak wysoki poziom zaangażowania w coś, aby to nazwać pasją nie jest konieczny.

Możliwe też po prostu inaczej definiujemy słowo pasja - może dla Was pasja to coś co ja nazywam po prostu mocnym zainteresowaniem :D

Skale są różne i całkiem subiektywne. Nie mniej jednak uważam, że bez głębokiego zaangażowania w życie, w postaci pasji, rozwoju, talentów etc dużo się traci. Żeby poczuć smak trzeba dotrzeć do samego środka.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-16, 21:08:31 »
Nie mówię że pasja musi być jedna - odpowiadałem tylko na post Lynda odnośnie uczynienia jednego tematu centrum swojego życia. Po za tym ja nic nie mam do pasji i nie mówię, że wynika z indywidualizacji - z tego wynika przekonanie że muszę mieć pasję, aby być ciekawym. Mnie chodzi tylko o to, że tak wysoki poziom zaangażowania w coś, aby to nazwać pasją nie jest konieczny.

Możliwe też po prostu inaczej definiujemy słowo pasja - może dla Was pasja to coś co ja nazywam po prostu mocnym zainteresowaniem :D

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-16, 21:03:55 »
Lacconia:

To sztuka wyboru: albo przyjmujesz mainstreamowe, szczurzo-wyścigowe ;) reguły gry, albo grasz po swojemu na własnym podwórku. Z takimi (czt. czystymi) intencjami nie znajdziesz pracy w tzw. mainstreamie, a nawet jeśli to bardzo Cię to zmęczy. Piszę bardziej dla siebie, bo nie mam ochoty na rywalizację i rozpalanie w sobie sztucznego entuzjazmu do takiej pracy, co skutkuje tym, że wysyłam tony CV i łażę po agencjach bez skutku. Widocznie nie tędy droga.

Clint:

Patrzysz na to pod pewnym, nie do końca właściwym, kątem ;) Pasja wcale nie musi być jedna i nikt tak nie twierdził. I nie ma nic wspólnego z indywidualizacją, owszem,  może się z nią łączyć, ale wypływa właśnie z tego kim się jest na prawde. Realizowanie pasji to materializacja idei z wyższych planów informacyjnych :)
Związki z pasjami mają to wspólnego, że... obie te dziedziny wypływają właśnie z naszego wnętrza. W obu przypadkach chodzi o wewnętrzne zaangażowanie i nie sposób angażować się w coś, co o nas tylko 'zahacza' albo wręcz zupełnie się z nami rozmija. :)
« Ostatnia zmiana: 2012-05-16, 21:11:15 wysłana przez StArfire »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-16, 19:41:24 »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-16, 19:39:05 »
Jakiś czas pracuję nad tematem pracy i bogactwa.
Zauważyłam, że bardzo ważne było odpuszczenie sobie wkodowanych przez otoczenie przekonań na temat tego co trzeba zrobić by osiągnąć sukces, dużo zarabiać, by mieć dobrą pracę, by w ogóle mieć pracę, na co się zgadzać, co sobą reprezentować jako "wartościowy" pracownik i kupa takich wyobrażeń rodzinno- społecznych.
I pomysły w jaki sposób trzeba zasłużyć. Jak to wszystko sobie stopniowo odpuszczam, to czuję coraz większą ulgę, dużo napięcia, stresu i lęków odchodzi. Zaczyna się okazywać, że wcale nie muszę się tak poświęcać i wysilać, jak mi się wydawało:)
Nie muszę też silić się na zadowalanie kogoś, nawet wtedy gdy ta osoba wcale nie chce być zadowolona.
Warto też przeszukać pś i zobaczyć jak ona chce się spełniać w pracy, czego chce, co to spełnienie dla niej oznacza.
Często są to jakieś ambicje które ktoś nam narzucił, albo przejeliśmy od otoczenia jako wartościowe, włącznie z przekonaniem, że jeśli je spełnimy to my będziemy wartościowi, ale też takie które samemu się sobie narzucało.

Gdy to się odpuszcza zaczyna robić się miejsce na swobodę i przyjemność w pracy:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-16, 19:29:15 »
Cytuj
Nie zgadzam sie. Po pierwsze: jesli nie posiadamy pasji to samoistnie jestesmy mniej ciekawi.
Lynd, Ty jako Ty Prawdziwy jesteś wystarczająco ciekawy i interesujący - nawet jeśli sam uważasz inaczej. Wiele aniołków dało się złapać na pułapkę takiego myślenia, bo nie docenili siebie takich jakimi są i zaczęli się indywidualizować - aby być bardziej ciekawym, złożonym, indywidualnym, bogatszym, itd.

Cytuj
Bo o czymkolwiek nie bedziemy rozmawiac, nie bedziemy tak zaangazowani. Ot, najwyzej pomowimy o czyms co jest w miare ciekawe lub zabawne
To jeżeli ja nie będę miał pasji, a "jedynie" zainteresowania i tym samym nie będę tak jak piszesz - "aż tak zaangażowany" to co z tego? Czy jest jakiś określony poziom podniecenia jaki muszę przejawiać w rozmowie z kimś? Czy to źle że nie rozmawiam o rzeczach, które mnie całkowicie pochłaniają? Czy brak tego sprawia że jestem jakiś niekompletny lub nieszczęśliwy?

Ja tam nie mam nic przeciwko pasji, ale widzę powodu aby miała ona być koniecznym elementem mojego życia - same zainteresowania wystarczą, aby się jakoś fajnie przejawiać i mieć co robić w życiu. Z czasem mogą się one przerodzić w pasję, ale nie muszą.

Cytuj
czy Ty masz jakas pasje poza RD?
RD nie jest moją pasją. Szczerze mówiąc na chwilę obecną interesuje mnie w ramach RD tylko to co mi jest potrzebne na dany moment do skutecznej pracy nad sobą - ciężko to więc nawet nazwać jakimś zainteresowaniem. Większe zainteresowanie w tej chwili przejawiam tematyką nieruchomości, ale to wciąż jest na poziomie zainteresowania, a nie pasji - dlatego nie będzie dla mnie problemem jeżeli zawodowo mi się tak ułoży, że zajmę się czymś zupełnie innym, a nie tym tematem jak na razie planuje.

Cytuj
pasja to taki osrodek grawitacji, wokol ktorego kreci sie cale zycie czlowieka. Umozliwia skoncentrowanie sie na wyzszym poziomie niz tylko ustalanie sobie celow
No właśnie w tym rzecz, że dla mnie nieco obco brzmi taka idea, aby mi się życie kręciło wokół jednego tematu. Może kiedyś jak mnie jakiś temat wciągnie tak bardzo, że będę chciał mu poświęcać ogromny kawał życia, to się tak stanie. Nie widzę jednak powodu dla którego miałbym na siłę przekuwać swoje zainteresowania w pasję i poświęcać się im bardziej niż mam na to ochotę. Nie widzę też powodu dla którego życie skupione intensywnie na jednym temacie miałoby być gorsze od życia, w którym się nieco płyciej lawiruje między różnymi tematami. Są różni ludzie, którzy mają różne osobowości, potrzeby i sposoby życia. Dla jednego życie oparte na jakiejś pasji będzie super opcją, a dla drugiego ograniczającą męczarnią (bo dał sobie wmówić, że musi mieć jakąś pasję i się jej oddawać)

Cytuj
Zagadka logiczna: teraz zamiast czynnosci podstaw "zwiazkow." Co tu jest nie tak, dlaczego, i dlaczego odnosi sie tez do pasji? ;)
IMO się nie odnosi, bo to są kompletnie dwie różne rzeczy - tworzeniem bliskich więzi z drugim człowiek to nie to samo, co zajmowanie się czymś. Ja mam np. taki plan aby połączyć ze sobą dwa zupełnie rodzaje pracy - rzeczoznawcy majątkowego oraz doradcy duchowego/regresera (przy czym ta pierwsza będzie podstawą, a druga dodatkiem). Do tego może dorzucę coś jeszcze (np masaże czy kij wie co mi tam wyjdzie w życiu). Nie wiem czy takie połączenie wypali, ale jeśli nie to tylko i wyłącznie ze względu na trudności ze zdobyciem zleceniem, a nie łączeniem różnych zainteresowań.

Zresztą w ogóle nie ogarniam dlaczego wielce miałbym się koniecznie ograniczać do jednego zajęcia i dlaczego rozdzielanie uwagi między kilka tematów miałoby być czymś gorszym.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-16, 12:21:48 »
Wystarczy, że robimy to co lubimy i co sprawia nam przyjemność - to nie musi być od razu jakaś wielka pasja.
Bardzo slusznie ujete, zwlaszcza w odniesieniu do pracy. Nie powinno sie podchodzic do pracy jako do czegos co daje spelnienie -- spelnienie powinno sie czerpac z innych dziedzin zycia (oczywiscie, najpierw/rownoegle trzeba go szukac w sobie). Praca jest przede wszystkim po to aby zdobywac pieniadze. Po drugie, aby sie dobrze czuc. Zwiazek sa po pierwsze po to aby sie dobrze czuc :)

Cytuj
W ogóle nie musimy mieć żadnych pasji i nie musimy czuć się gorsi czy mniej ciekawi tylko dlatego, że takowej nie posiadamy.
Nie zgadzam sie. Po pierwsze: jesli nie posiadamy pasji to samoistnie jestesmy mniej ciekawi. To troche jakby powiedziec "jestem gruby, bo nie chce mi sie cwiczyc, ale to nie czyni mnie mniej atrakcyjnym" ;) Bo o czymkolwiek nie bedziemy rozmawiac, nie bedziemy tak zaangazowani. Ot, najwyzej pomowimy o czyms co jest w miare ciekawe lub zabawne. Po drugie: czy Ty masz jakas pasje poza RD? (To nie jest zlosliwe pytanie, tylko pozwala poznac punkt widzenia przez poznanie punktu siedzenia :) Po trzecie: pasja to taki osrodek grawitacji, wokol ktorego kreci sie cale zycie czlowieka. Umozliwia skoncentrowanie sie na wyzszym poziomie niz tylko ustalanie sobie celow. To punkt styku czlowieka z tym tutaj swiatem. (Medytacja jako jedyny punkt styku? Moze tez, ale bardziej kojarzy mi sie z uciekaniem od zycia w jaskini.)

Cytuj
Ludzie są różni i nie każdy musi odczuwać potrzebę tak głębokiego interesowania się jednym tematem.
Ale pasja zazwyczaj nie jest jedna :) A przynajmniej przejawia sie na kilka roznych sposobow. Pasja to przejaw jakiejs naturalnej (lub wyuczonej) cechy w nas, i ta sama pasja moze poprowadzic do zostania farmaceuta, programista albo zawiadowca na kolei.

Cytuj
Dla każdego człowieka znajdzie się wiele przeróżnych czynności, które sprawią mu przyjemność, satysfakcję i będą w zgodzie z nim samym. Wystarczy, że będzie się zajmował którąś z nich albo nawet kilkoma czy to na zmianę czy też jednocześnie - dopóki się robi to co lubi i nie musi się robić tego, czego się nie lubi - jest ok.
Zagadka logiczna: teraz zamiast czynnosci podstaw "zwiazkow." Co tu jest nie tak, dlaczego, i dlaczego odnosi sie tez do pasji? ;)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-05-16, 09:30:17 »
A pro po pasji:
http://kobiecyinkubator.pl/

Wypróbuję i podzielę się wnioskami :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-15, 17:42:40 »
Jako tymczasowe rozwiązanie jak najbardziej, dopóki się nie potrafi zacząć tego co się lubi - na dłuższą metę to jednak by było męczące i niesatysfakcjonujące.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-15, 17:17:17 »
To nie lepiej przyjąć zasadę, że jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-15, 16:27:05 »
Cytuj
Niekoniecznie "pasja to najlepsze wyjście dla każdego" i niekoniecznie "wszyscy powinniśmy do tego dążyć".
W sumie słowo "pasja" jest z lekka nadużywane w literaturze pozytywnego myślenia. Słowo to oznacza bardzo wysoki stopień zainteresowania i zaangażowania w daną czynność, ale prawda jest taka, że to wcale nie musi być tak wysoki poziom. Wystarczy, że robimy to co lubimy i co sprawia nam przyjemność - to nie musi być od razu jakaś wielka pasja. W ogóle nie musimy mieć żadnych pasji i nie musimy czuć się gorsi czy mniej ciekawi tylko dlatego, że takowej nie posiadamy. Ludzie są różni i nie każdy musi odczuwać potrzebę tak głębokiego interesowania się jednym tematem.

Dla każdego człowieka znajdzie się wiele przeróżnych czynności, które sprawią mu przyjemność, satysfakcję i będą w zgodzie z nim samym. Wystarczy, że będzie się zajmował którąś z nich albo nawet kilkoma czy to na zmianę czy też jednocześnie - dopóki się robi to co lubi i nie musi się robić tego, czego się nie lubi - jest ok. Taka elastyczność myślenia i działania jest bardzo dobra dla ludzi, którzy nie mają konkretnej pasji i nie odczuwają potrzeby przypięcia się do jednego tylko tematu. Przejawianie takiej elastyczności na pewno otwiera wiele potencjalnych ścieżek działania i taka osoba nigdy nie musi się martwić tym, że akurat są niesprzyjające warunki do wykonywania danej czynności czy też zamknęła się jakaś możliwość, bo zawsze może się zająć czymś zupełnie innym.