Autor Wątek: Świadomość  (Przeczytany 866 razy)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 123
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2019-04-18, 19:31:22 »
W jakiś obszarach najważniejsza jest jedność. W tych najbardziej czystych i dojrzałych. Również na poziomie społecznym, który może dużo ułatwić w życiu. Jedność w swojej różnorodności ma sens. Jedność narzucona i dogmatyczna, tylko zniewala. Zanim jednak dojdzie się do wglądów w prawdziwą jedność, jest etap odkrywania siebie jako jednostki i dojrzewania, integrowania, wglądów w siebie. Pewne etapy, gdy jest się w jakimś miejscu siebie, mają swój sens.

Nie mówiłem tu o jedności, tylko o byciu częścią jednej całości, co nie jest zjawiskiem duchowym, a zwyczajnie prawem fizycznym. Palenie papierosów na pewnym etapie też może mieć swój sens i pomaga w dojrzewaniu jednostki, tyle że nie jeśli jest wykonywane we wspólnym pokoju z trzema niepalącymi osobami. A dokładnie to się teraz dzieje.

Cały nasz zachodni rozwój i dobrobyt odbywał się na kredyt, i myślę że za kilkadziesiąt lat na "duchowość samorealizacji" będzie patrzeć się tak samo, jak my patrzymy na "nawracanie" w wykonaniu konkwistadorów albo duchowe XIX-wieczne tłumaczenia, że czarni powinni być niewolnikami, bo jest to adekwatne do ich rozwoju duszy. Ta duchowość samorealizacji jest niczym innym jak zachodnim pędem do indywidualizacji i chciwości, które najpierw doprowadził do kapitalizmu, a potem do szóstego masowego wymierania w historii Ziemi (ostatnie było 66 milionów lat temu). Jakakolwiek duchowość będzie za te powiedzmy 50 lat, najpierw będzie uznawała że wszyscy jesteśmy częścią jednej całości, a dopiero potem, że w ramach tej całości możemy sobie eksperymentować. Z tego prostego powodu, że zostanie za mało zamieszkiwalnego obszaru Ziemi na takie eksperymenty.

monkas

  • Wiadomości: 309
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-04-18, 13:48:38 »
monkas
Jeśli masz takie skojarzenia i odczucia ze słowami Bóg i boskość, to rzeczywiście lepiej robić po swojemu dla Dobra
Miłego dnia:)

Sylvia

:) Tak jeśli chodzi o Dobro i jego Źródło to nie mam żadnych negatywnych skojarzeń, ani negatywnych odczuć, ani negatywnych Intuicji, ani negatywnych doświadczeń w tej kwestii; Dobro jest Naturalne/Pierwotne i w pełni Świadome :). To zresztą w moim odczuciu jedno i to samo, Dobro oznacza Pełnię Świaodmości; Pełnia Świadomości oznacza Dobro; Jedno wypływa z Drugiego; jest manifestacją Drugiego.

I biorąc pod uwagę że jestesmy w wątku o Świadomości, to Świaodmość w moim odczuciu nie podaję się za stwórcę w stsounku do Istoty która poszukuje swych początków/Prawdy o Całości, gdyż nie jest to prawdą, ponieważ każda istota/świadomość jest wolnym twórcą swego życia - jego kształtu; kształtu a wiec manifestacji  losu/przeznaczenia/doswiadczenia/ciała/zdrowia/szcęścia/dobra itp..

Twierdzenie takie byłoby wiec naduzyciem i wywyższeniem, a takie coś jest obce Nieskończonej Wiecznej Świadomości/Inteligencji Źródła

I powiem Ci w sekrecie już po raz drugi że Ty też jesteś wieczna/niestworzona :)

Życie to niestworzony Cud/Piękno

Miłego dnia :)

Sylvia

  • Wiadomości: 1 963
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-04-18, 11:26:40 »
Zauważam, że odkąd proces odmrażania i wyjścia z zastygania jako mechanizmy obronne z dzieciństwa w pewnych sprawach i sytuacjach zanika od kilku lat, następują DUŻE zmiany w kontakcie ze sobą, w reakcjach, w relacjach, w kreacjach. Czasami zdarza się pewien dyskomfort, jednak bardzo mi się to podoba w skutkach i kierunku:)
W otoczeniu osoby zamrożone, wyparte, odcięte, które widzą swoje problemy w innych, zamiast w sobie (czyli te lepsze do reszty świata;)), nadal są sztuczne i projektują. Ich prawo. Osoby w autentycznym kontakcie widzą prawdę na temat świata, ludzi, w tym mnie. Jak lekko jest z takimi ludźmi:)
Jest z nimi normalnie i naturalnie w rozwoju. Każdy ma i zna swoje miejsce i przestrzeń. Jest głęboki szacunek. Energia płynie swobodnie. To też mi się podoba:)

« Ostatnia zmiana: 2019-04-18, 11:29:54 wysłana przez Sylvia »

Sylvia

  • Wiadomości: 1 963
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-04-18, 11:17:26 »
monkas
Jeśli masz takie skojarzenia i odczucia ze słowami Bóg i boskość, to rzeczywiście lepiej robić po swojemu dla Dobra

Miłego dnia:)

monkas

  • Wiadomości: 309
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-04-15, 09:14:26 »
monkas
Zastanawia mnie, dlaczego traktujesz Boga, czy boskość, jako formę wywyższenia?

Sylvia

Odpowiedź jest ciągle ta sama, ponieważ tak czuję/rozróżniam, ponieważ tak mówi mi Intuicja/Źródło, ponieważ nic w moim Wnętrzu/Jaźni nie nazywa siebie "Bogiem" / nie podaje się za niego.

Mógłbym to ująć również w ten sposób że "różnica w jakości energii jest zauważalna" 

W związku z tym że w tym temacie już mi się w pełni uzdrowiło, mam pełen dystans do tego systemu przekonań ( o istnieniu Boga) w tym istot które się za "Boga" podają - nic już we mnie nie wchodzi z tego poziomu; tak więc  nie czuje już potrzeby aby o tym więcej  pisać , jak nie ma rezonansu to nie ma :)

Miłego dnia :)

Sylvia

  • Wiadomości: 1 963
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-04-14, 21:25:45 »
Sylvia

Wiele lat czułam, że powinnam interesować się polityką, która tak naprawdę mnie nie interesowała. I wywierałam na siebie presję jednocześnie czułam, że wstręt do politycznych gierek i przepychanek.
Dziękuję, że to napisałaś :-)
Ja też wybieram neutralność. I  nie zamierzam interesować się czymś co mnie nie interesuje i emocjonować czymś co mnie nie wzmacnia ani nie wspiera.

Jest dla mnie różnica między interesowaniem się, czyli tym co opisujesz, a byciem świadomym obserwatorem pewnych informacji i ich skutków. Mogę wiedzieć, orientować się, być neutralna, a nie interesować się. Różnica w jakości energii jest łatwo zauważalna. Energia podąża za uwagą. Realizowanie intencji dla zdrowia, dla rozwoju, dla wartości i uczuć, w których się żyje. Dla życia. Dla miłości. Dla zmian na lepsze.
Co przyciąga moją uwagę? Czym karmię siebie na co dzień? Jaką jakością, informacją, świadomością, energią? Czy moje ciało odżywia się i jest zdrowe, czy chore? Czy mój umysł jest twórczy i spokojny, czy jałowy i rozdygotany? Czy moje życie jest spełnione i znajduję nowe rozwiązania, czy jest stagnacja? Czy jest miłość, radość, szczęście, czy ból i cierpienie? jakie wnioski wyciągam z tych sytuacji? Czy szanuję swoje zasoby i korzystam z nich właściwie? Czy tworzę dobro,a  z błędów wyciągam wnioski i się uczę?
Czy pytam Boga/Wyższą Inteligencję, czy odnajduję Prawd ę w życiu i w sobie? Czy mam kontakt z drugim człowiekiem i komunikuję się coraz bardziej świadomie? Czy pogłębiam kontakt ze sobą? Czy dbam o potrzeby mojego ciała w sposób uważny i przyjazny? Czy wolę mieć rację, czy być szczęśliwa i świadoma? Czy żyję w odpowiednim dla siebie środowisku? Czy dbam o bliskich i dalszych ludzi społecznie? Jakie codzienne gesty o tym świadczą lub jeszcze są do zmiany?

Sylvia

  • Wiadomości: 1 963
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-04-14, 20:59:01 »
I wiem że ta Natura  nie afirmuje w sobie "jestem boska, jestem boska, jestem boska, jestem chodzącą boskością itd" - nie uważa sie za taką - nie wywyższa się, ma zdrową nie wywyższającą się samoocenę/samowiedzę a tym samym nie ciepi na skrajną formę narcyzmu w której nie można odejść od lustra  ;)

Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

monkas
Zastanawia mnie, dlaczego traktujesz Boga, czy boskość, jako formę wywyższenia?

Lynd
W jakiś obszarach najważniejsza jest jedność. W tych najbardziej czystych i dojrzałych. Również na poziomie społecznym, który może dużo ułatwić w życiu. Jedność w swojej różnorodności ma sens. Jedność narzucona i dogmatyczna, tylko zniewala. Zanim jednak dojdzie się do wglądów w prawdziwą jedność, jest etap odkrywania siebie jako jednostki i dojrzewania, integrowania, wglądów w siebie. Pewne etapy, gdy jest się w jakimś miejscu siebie, mają swój sens.


Coaching zbyt wiele nie wnosi w rozwój duchowy. To rozwój duchowy może wzbogacić coaching. Jeśli spojrzeć na głębię
« Ostatnia zmiana: 2019-04-14, 21:03:29 wysłana przez Sylvia »

monkas

  • Wiadomości: 309
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-03-25, 09:21:11 »
Jednia, Pierowtna Świadomość czy boskość to dla mnie to samo. Nie będę spierać się o słownictwo.

Ja też nie będę choć dla mnie to nie to samo.

A ja w ogóle nie zajmuję się afirmacjami. Raczej przyjmuję to co jest.

W takim razie masz czyste energie i dobrą/lekką karmę :)

Gdybym ja nie zajmował się afirmacjami to wylądowałbym albo w szpitalu albo po drugiej stronie..

Tak więc ja przyjmuję tylko to co dobre i naturalne, a to co takie nie jest uzdrawiam w sobie, nie przyjmuję też niczego negatywnego z zewnątrz/od innych - mój firewall jest coraz lepszy oraz rozróżnianie tego co płynie i od kogo.

Miłego dnia

Lilliole

  • Wiadomości: 1 656
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2019-03-21, 07:07:03 »

Ja w swym samopoznaniu odkrywam w sobie i zbliżam się do czystej Natury, do Jedni,  do Pierwotnej i Nieograniczonej Świadomości/Inteligencji  i odzyskują w tym procesie  swą własną pierwotną czystość, naturalność, inteligencje i samowiedzę.

I wiem że ta Natura  nie afirmuje w sobie "jestem boska, jestem boska, jestem boska, jestem chodzącą boskością itd" - nie uważa sie za taką - nie wywyższa się, ma zdrową nie wywyższającą się samoocenę/samowiedzę a tym samym nie ciepi na skrajną formę narcyzmu w której nie można odejść od lustra  ;)

Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

Jednia, Pierowtna Świadomość czy boskość to dla mnie to samo. Nie będę spierać się o słownictwo. Nie kojarzę boskości z żadna religią.

Natura też nie afirmuje, że "jestem jednią". W ogóle natura nic nie afirmuje słowami jedynie poprzez bycie.
A ja w ogóle nie zajmuję się afirmacjami. Raczej przyjmuję to co jest. 

monkas

  • Wiadomości: 309
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-03-20, 12:10:48 »
Lynd Seagull

Ja mówiąc o Naturze nie mówię o naturze zwierzęcia którego pierwotna świadomość została ograniczona przez formę/zaprojektowane geny i pole morfogenetyczne gatunku, które to  programują i wymuszają instynkty zwierzęcia, tylko o Pierwotnej Naturze, która jest pełnią Świadomości i instynktów w niej nie ma. To do tego stanu się odnoszę.

Poza tym nie jestem tu aby cokolwieek pokazywać, nie jestem nauczycielem, mogę się podzielić doświadczeniem i wiedzą z niego  płynącą , tym co czuje i myślę i robię to jeśli chcę/czuję aby to zrobić. Tak więc jak nie ma rezonansu to nie ma, ja to szanuję i akceptuję..

Karina

*idac dalej to jednak we wszystkich stadach sa hierarchie i walka o wladze*

I co z tego wynika ? Że naturalnym, słusznym, pożądanym i najmądrzejszym działaniem jest zdobyć tron nasilniejszego w stadzie i posiąśc całą władzę, tak jak pośrednio twierdzi teoria ewolucji, lub usiąść na tronie "Boga" ?

W moim odczuciu szukanie naturalnych wzorców w tym zaprojektowanym w szczególnym celu ekosystemie/więzieniu nie jest tym co prowadzi do Prawdy. Ten ekosystem ma wypaczać świadomość, dawać błędne/fałszywe odniesienia co do Natury , to projekt inżynieri genetycznej i wielu manipulacji, który nie jest manifestacją  Pierwotnej Natury której cząstki są w nim w nim zamknięte, tylko eksperymentem  istot które utraciły czucie i w swym zadufaniu stwierdziły że skoro mogą kształtować to ukształtują lepiej niż Natura- zamiast wartości stawiajac na pierwszym miejscu doświadczenie.

Mamy wiec system w którym nie liczy się dobro, uczciwość, miłość, empatia, brak krzywdzenia - przemocy, życie w harmonii, mamy system w którym jedni zjadają drugich i liczy sie wyabstrahowane doświadczenie oderwane od tego kim jesteś naprawdę. Tylko świat roślinny pozostał prawie nieskażony.  W moim odczcuiu to przemyślna pułapka.

Pierwotna Jaźń/Świadomość/Natura NIE zadaje gwałtu samej sobie. Jest ZDROWA psychicznie - kocha siebie samą.
« Ostatnia zmiana: 2019-03-20, 12:16:07 wysłana przez monkas »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 123
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2019-03-19, 21:09:07 »
Lilliole,

OK. Nie do końca rozumiałem co miałaś na myśli przez "ezoterykę", która dla mnie jak najbardziej podpada pod RD, ale jak zwał tak zwał :)

Co do problemów z coachingiem:
Coaching podkreśla indywidualizm, odpowiedzialność osobistą i konsumpcjonizm. Jedna z tych trzech rzeczy przynajmniej nie jest bardzo zła ;)
Moim zdaniem każdy, kto w obliczu nadchodzących katastrofalnych nie podkreśla teraz, że jesteśmy częścią jednej całości i nie nawołuje do zmiany, jest współodpowiedzialny za to co się stanie. (Więc duchowieństwo też, bo skupia się na "tamtym świecie.")
Po prostu uważam, że kiedy nadejdzie prawdziwy kryzys uchodźczy (nb. pierwsza z liczb w filmiku jest trochę skrzywiona: w trakcie poprzedniego kryzysu 1 milion ludzi był z Syrii, ale trzeba spojrzeć na całościową liczbę uchodźców, czyli 60 mln), spowodowany m.in. konsumpcjonizmem, to reakcją "wycoachowanych" ludzi nie będzie zrozumienie i solidarność. Raczej, zgodnie z podejściem, że każdy jest kowalem własnego losu, powiedzą: czemu nie zostaliście u siebie i nie poprawiliście swoich warunków życia? Przecież jesteście odpowiedzialni za to, że podwyższający się poziom wód spowodował podniesienie się soli gruntowych, co wyjałowiło wasze pola. Nie życzymy sobie tu was i waszej niezborności, która to spowodowała.

Nie możemy zmienić nadchodzacych rzeczy na poziomie indywidualnym, podobnie jak w latach 30 nie można było zmienić na poziomie indywidualnym nadchodzącej wojny światowej (no, chyba że ktoś postanowił współpracować z faszystami...). Różnica jest taka, że jak wtedy można było uciec z Europy, tak teraz nie da uciec się z Ziemi.

Monkas,
Twoja krytyka boskości jest dla mnie, jako panenteisty, zupełnie niezrozumiała :)
Nadal nie pokazałeś mi, w czym natura jest wolna. Każde zwierzę jest prowadzone instynktami. Czy pszczoła jest wolna, kiedy żądli i poświęca się dla roju? Albo wilk, który nie może przeżyć poza stadem?

Karina,
Cytuj
idac dalej to jednak we wszystkich stadach sa hierarchie
O to to. Więc jak to jest z tą wolnością natury...

Karina

  • Wiadomości: 3 105
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-03-19, 21:01:20 »
monkas

idac dalej to jednak we wszystkich stadach sa hierarchie i walka o wladze

monkas

  • Wiadomości: 309
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-03-19, 13:17:23 »
:)
Dzięki za tego króla lwa, przewrotna projekcja;... już małym dzieciom się to koduje.

Karina

  • Wiadomości: 3 105
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-03-18, 18:35:00 »
Cytuj
Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

Co prawda to prawda chociaz jakby poszukal to są pewne wyjątki np. paw, lew - król zwierząt. Na razie nie przychodzi mi więcej, ale na pewno jest więcej.

monkas

  • Wiadomości: 309
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-03-18, 09:57:51 »
Co do duchowości to uważam, że każda droga prowadząca do uczciwego samopoznania jest drogą do Boga i boskości. Jesteśmy istotami boskimi, duchowymi.

Jako że uczciwe samopoznanie jest mi niezmiernie bliskie i w moim odczuciu podążam taką uczciwą drogą, mam na niej nawet głębokie doświadczenia Prawdy/Natury to powiem, że w moim  odczuciu/samopoznaniu droga uczciwego samopoznania nie prowadzi do Boga a priori, tylko do poznania Prawdy o naturze Życia w jego Całości, w tym poznania prawdy o swojej własnej Naturze i odkryciu związku między własną Naturą a Naturą Całości.

Przyjęte w samopoznaniu z góry, założenie o istnienie Boga w tym rozumieniu nie jest ani uczciwe ( względem samopoznania) ani naukowe gdyż definiuje i zakłada wynik samopoznannia przed jego osiągnięciem co może prowadzić do fałszu - do potwierdzania fałszu zamiast odkrywania Prawdy.

Jeśli chodzi o moje samopoznanie to nie jestem boską istotą i boskość w ogóle mnie nie definiuje/określa, jest w moim odczuciu formą religinego wywyższenia, nienaturalnej projekcji  dowartościowywania i nie istnieje bez kontekstu Boga.

Gdy ma się świadomość/odkryje się w swym samopoznaniu, że życie nie zostało stworzone przez żadnego Boga a więc że jest wieczne i że samemu  jest się wieczną niestworzoną częścią tego Życia - Tej Całości i różni jednocześnie, ta forma wywższenia/dowartościowywania w pełni odkrywa swą sztuczność i nienaturalność.

Ja w swym samopoznaniu odkrywam w sobie i zbliżam się do czystej Natury, do Jedni,  do Pierwotnej i Nieograniczonej Świadomości/Inteligencji  i odzyskują w tym procesie  swą własną pierwotną czystość, naturalność, inteligencje i samowiedzę.

I wiem że ta Natura  nie afirmuje w sobie "jestem boska, jestem boska, jestem boska, jestem chodzącą boskością itd" - nie uważa sie za taką - nie wywyższa się, ma zdrową nie wywyższającą się samoocenę/samowiedzę a tym samym nie ciepi na skrajną formę narcyzmu w której nie można odejść od lustra  ;)

Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.