Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Sylvia w 2017-04-24, 18:07:26

Tytuł: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-04-24, 18:07:26
David Hawkins z wykładem o intencjach https://www.youtube.com/watch?v=ZZz1POwbnII (https://www.youtube.com/watch?v=ZZz1POwbnII)

Temat intencji pasuje do świadomości:)

Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-03-11, 10:45:03
Spotkałam się kilka razy w ostatnich latach z tekstem w stylu"Ty nie interesujesz się polityką, ale polityka interesuje się tobą".
Jednej z tych osób raczej brakuje innych zainteresowań, oprócz polityki, druga z tych osób podobno jest bardzo rozwinięta duchowo. Brzmiało to i jak groźba i jak klątwa, mimo, że w formie żartu. Żarty jednak nie są zbyt zabawne, gdy widać w kimś napięcie i czuć presję, żeby zrezygnować z wolnej woli na rzecz woli tej osoby. Tak jak w pierwszym przypadku nie spodziewam się głębszego wglądu, bo każdy jest jaki jest w danym momencie i ok, tak w drugim wielokrotnie słyszałam i czytałam o idei wolnej woli, dążenia do oświecenia, uwalniania od przywiązań do pewnych energii. To ja sobie wybieram moją wolną wolę, wyższe wibracje i oświecanie się. Czasu mam tyle ile mam w życiu na jego przeżycie i zrealizowanie celów:)

Zamiast interesować się czymś co mnie nie interesuje tak naprawdę, wybieram neutralność, a równocześnie świadomość zjawisk społecznych i sytuacji w świecie, bez angażowania mojego zainteresowania, wybieram współczucie dla głupoty, kłamstw, niespójności, hipokryzji, złodziejstwa, cwaniactwa, oficjalnego łapówkarstwa, i wybieram medytacje i modlitwy wstawiennicze. Czuję, że to ma większą wartość i moc sprawczą, od codziennego zasilania pola morficznego (astrala) polityki.
Takie czasy, że zamiast wglądów w siebie i w naturę świata, następuje zbiorowa ucieczka w tematy zastępcze. To wszystko i tak przeminie co dzisiaj wydaje się bardzo ważne, a zmiany dokonują ludzie medytujący, modlący się i działający z klarownymi intencjami. Może zawsze tak było, że ludzie uciekali, gdy trafili na coś trudnego w sobie, tylko technologia bardziej sprzyja takim ucieczkom i staje się to bardziej widoczne. Też mi się zdarza na chwilę uciec, więc rozumiem mechanizm. Moment, to jednak nie kilka lat, nie stała, tylko chwilowe zjawisko  przez bycie obserwatorem i sprawcą zmian.
Cieszę się, że mam wolną wole i wybieram to co jest dla mnie interesujące, a co tylko obserwuję neutralnie. Interesujące jest dla mnie szczęście, radość, miłość, rozwój duchowy, pozytywne zmiany, wzrost życiowy, poprawa komfortu życia, związek z partnerem, bliskość, kontakty z ludźmi, współpraca, dbałość  o ciało, natura, sztuka, poszerzanie  świadomości, również poprzez wartościową wiedzę i pogłębianie uczuć wyższych. I można by tak wymieniać i wymieniać:)))


Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-12, 10:43:40
W moim odczuciu wszelkie hierarchie polityczne, religijne, boskie, itd. cierpią na chorobę władzy stąd ich "zainteresowanie"  "tobą" , uwolnieniem od ich zainteresowania jest odzyskanie świadomości/wiedzy, że wszystkie istoty są sobie równe, że nikt Cię/Życia którym jesteś  nie stworzył, że każda istota ma w pełni wolną wolę i odzyskanie tej swojej własnej woli poprzez ponowne wzięcie pełnej odpowiedzialności za własne życie, jest kluczem do uwolnienia się od manipulacji zastarszania którymi posługuje się władza, w tym od wszelkich "wyższych boskich" form  władzy - wszystkie te formy/intencje są w moim odczuciu wypaczoną mocą sprawczą, decyzyjną, twórczą opartą na jakiejś formie zakłamania-wywyższenia.

W moim odczuciu pełna odpowiedzialności wynika z tego że naturalnie jesteśmy twórcami/kreatorami własnego  życia/własnej istoty i tego co w nim/niej   a więc mamy wszelką moc/umiejętności w sobie aby być wolnymi - w pełni spełnionymi,  aby  żyć w pełni swego potencjalu  i korzystać w pełni - z pełni nieskończonego bogactwa  własnej wewnętrznej Pierwotnej Natury.

Tak więc pełna odpwiedzialność to nic innego jak świadomość swej własnej pełnej wolności - decyzyjności , możliwości, umiejętności; nie tych wyuczonych lecz tych naturalnych, pierwotnych a więc imanentnych, a więc tych których nie można utracić, można jedynie o nich zapomnieć lub nie używać; oddając swój głos/wolę/wybór a wiec MOC, zazwyczaj  nieświadomie, w recę tych którzy tylko na to w swym nieświadomym wypaczeniu czekają.

Wzięcie pełniej odpowiedzialności za swoje życie to jasny komunikat dla wszystkich psaożytów lub manipulatorów - Tylko ja decyduję o moim życiu, tylko ja jestem za nie odpowiedzialny, tak więc nic i nikt NIE ma prawa na jakąkolwiek ingerencję w mój proces twórczy, a tym samym we mnie i w moje życie.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2019-03-12, 17:58:07
Zamiast interesować się czymś co mnie nie interesuje tak naprawdę, wybieram neutralność, a równocześnie świadomość zjawisk społecznych i sytuacji w świecie, bez angażowania mojego zainteresowania, wybieram współczucie dla głupoty, kłamstw, niespójności, hipokryzji, złodziejstwa, cwaniactwa, oficjalnego łapówkarstwa, i wybieram medytacje i modlitwy wstawiennicze. Czuję, że to ma większą wartość i moc sprawczą, od codziennego zasilania pola morficznego (astrala) polityki.

Sylvia

Wiele lat czułam, że powinnam interesować się polityką, która tak naprawdę mnie nie interesowała. I wywierałam na siebie presję jednocześnie czułam, że wstręt do politycznych gierek i przepychanek.
Dziękuję, że to napisałaś :-)
Ja też wybieram neutralność. I  nie zamierzam interesować się czymś co mnie nie interesuje i emocjonować czymś co mnie nie wzmacnia ani nie wspiera.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-03-14, 12:14:16
A mnie, dla odmiany, skłoniło do zainteresowania polityką to, że w latach 30. XX wieku w Europie też zapewne było wielu ludzi, którzy nie przejmowali się polityką.
Zapewne też w latach 40. było dużo takich Niemców, z których wielu też "rozwijało się duchowo."

No ale, ja miałem zawsze predyspozycje do interesowania się polityką, tylko musiałem dotrzeć na wystarczająco szeroki szczebel rozumienia.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-14, 16:01:21
W moim odczuciu wiedza o tym co się dzieje "na świecie" to niekoniecznie to samo co zainteresowanie polityką,  podobnie działania  na rzecz pokoju; ta świadomość/intencja też nie "wymusza/wymaga" zainteresowania polityką.. w moim odczuciu  :)
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2019-03-14, 20:17:45
Zapewne też w latach 40. było dużo takich Niemców, z których wielu też "rozwijało się duchowo."

Hmm.... jakoś nie widze tego, że w latach 40 tak ludzie interesowali się rozwojem duchowym. Raczej ezoteryką, wywoływaniem duchów itp.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-03-15, 08:05:07
Lilliole,

Myślę, że to już zależy od tego jak definiujesz "rozwój duchowy". Jeśli jest to "zmniejszanie odległości między sobą a boskością w sobie", to raczej nie jest to wynalazek ostatnich dekad :)

Swoją drogą ciekawe jest, czy jak współczesna indywidualistyczna "duchowość coachingowa" będzie postrzegana za np. 20 lat, kiedy zmiany klimatyczne i reakcja na kryzys uchodźczy ewidentnie pokażą, że prawdziwa duchowość musi zaczynać się od postrzegania siebie jako jedność w tym świecie.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-15, 09:39:48
Myśle że ciekawie to dopiero będzie kiedy "rozwijający  się duchowo" rozpoznają w  sobie że Jedność/Natura nie ma mani wielkości,  nie jest więc narcystyczna, choć jest piękna, nieograniczona, wolna, ekstatyczna; tym samym nie wywyższa się, będac w moim odczuciu  czystą naturalnością - Naturą .

W moim odczuciu "boskość"" do Niej nijak nie pasuje. Ale jak mówia na wszystko przychodzi czas :)
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-03-15, 10:11:28
MonkaS,

Z tego co piszesz, odnoszę wrażenie że jeszcze siedzisz jedną nogą w tym systemie "rozwoju duchowego", który krytkujesz. Uwolniłeś się od chęci gromadzenia, ale nie od indywidualności, skoro tak wiele mówisz o wolności. W naturze pojęcia wolności i zniewolenia nie istnieją, a w micie fundacyjnym naszej cywilizacji, o Adamie i Ewie, wolność była wolnością do... sprzeciwiania się Bogu:)
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-15, 10:59:11
Lynd Seagull

Nie nie siedzę :), odrzuca mnie wibracyjnie, strząsam się jak pies wychodzący z wody, to samo dotyczy boskości i "Boga", no i nie uwolniłem się od chęci gromadzenia, uwilebiam kolekcjonować piękne rzeczy w tych dziedzinach które mnie pasjonują.

W moim odczuciu w Naturze istnieje tylko Dobro, Natura jest Świadomością więc w pełni rozumie to czym jest wolność a czym zniewolenie, poza tym Ona jest wolnością, to aspekt Jej Świadomości tak więc zniewolenia na pewno w Niej nie ma :)

A co do mitu Adam i Ewy i Boga/Stwórcy to całe szczęście że się sprzeciwili w moim odczuciu, dlaczego mieli by być niewolnikami jakiejś chorej/upadłej/wywyższającej się /kłamiącej  istoty ?
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2019-03-16, 09:22:43
Lilliole,

Myślę, że to już zależy od tego jak definiujesz "rozwój duchowy". Jeśli jest to "zmniejszanie odległości między sobą a boskością w sobie", to raczej nie jest to wynalazek ostatnich dekad :)

Swoją drogą ciekawe jest, czy jak współczesna indywidualistyczna "duchowość coachingowa" będzie postrzegana za np. 20 lat, kiedy zmiany klimatyczne i reakcja na kryzys uchodźczy ewidentnie pokażą, że prawdziwa duchowość musi zaczynać się od postrzegania siebie jako jedność w tym świecie.

Lynd
duchowość to nie jest wynalazek ostatnich jednak w ostatnich dekadach jest on bardziej dostępny dla szerszego grona osób. Poprzez dostępność chociażby internetu, książek. No i teraz jest jednak większy dobrobyt i ludzie mogą się skupić na potrzebach wyższych.
Co do duchowości to uważam, że każda droga prowadząca do uczciwego samopoznania jest drogą do Boga i boskości. Jesteśmy istotami boskimi, duchowymi.
Ja teraz zajmuję się głównie wewnętrznym dzieckiem, w sensie integracji tego co odrzucone w nas i widzę jak to bardzo prowadzi do boskości w sobie, do bycia tu i teraz. Nie siedzę i nie kontempluję boskości w sobie. Po prostu odkrywam i akceptuję.
I czuję, że bardziej zbliżam się bo boskości niż kiedyś słuchając cudzych medytacji i wyobrażając sobie Bóg wie co.

Kiedyś też wydawało mi się, że takie osoby co zajmują się coachingiem, rozwojem osobistym są mało duchowe. Teraz poznaję je i czuję coraz większy szacunek do ich wkładu w świat.
Nie rozumiem czemu chcesz obarczyć osoby zajmujące się coachingiem za kryzys uchodźczy czy zmiany klimatyczne. Rózniw dobrze możesz oskarżać duchowieństwo czy przemysł farmaceutyczny.

Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-18, 09:57:51
Co do duchowości to uważam, że każda droga prowadząca do uczciwego samopoznania jest drogą do Boga i boskości. Jesteśmy istotami boskimi, duchowymi.

Jako że uczciwe samopoznanie jest mi niezmiernie bliskie i w moim odczuciu podążam taką uczciwą drogą, mam na niej nawet głębokie doświadczenia Prawdy/Natury to powiem, że w moim  odczuciu/samopoznaniu droga uczciwego samopoznania nie prowadzi do Boga a priori, tylko do poznania Prawdy o naturze Życia w jego Całości, w tym poznania prawdy o swojej własnej Naturze i odkryciu związku między własną Naturą a Naturą Całości.

Przyjęte w samopoznaniu z góry, założenie o istnienie Boga w tym rozumieniu nie jest ani uczciwe ( względem samopoznania) ani naukowe gdyż definiuje i zakłada wynik samopoznannia przed jego osiągnięciem co może prowadzić do fałszu - do potwierdzania fałszu zamiast odkrywania Prawdy.

Jeśli chodzi o moje samopoznanie to nie jestem boską istotą i boskość w ogóle mnie nie definiuje/określa, jest w moim odczuciu formą religinego wywyższenia, nienaturalnej projekcji  dowartościowywania i nie istnieje bez kontekstu Boga.

Gdy ma się świadomość/odkryje się w swym samopoznaniu, że życie nie zostało stworzone przez żadnego Boga a więc że jest wieczne i że samemu  jest się wieczną niestworzoną częścią tego Życia - Tej Całości i różni jednocześnie, ta forma wywższenia/dowartościowywania w pełni odkrywa swą sztuczność i nienaturalność.

Ja w swym samopoznaniu odkrywam w sobie i zbliżam się do czystej Natury, do Jedni,  do Pierwotnej i Nieograniczonej Świadomości/Inteligencji  i odzyskują w tym procesie  swą własną pierwotną czystość, naturalność, inteligencje i samowiedzę.

I wiem że ta Natura  nie afirmuje w sobie "jestem boska, jestem boska, jestem boska, jestem chodzącą boskością itd" - nie uważa sie za taką - nie wywyższa się, ma zdrową nie wywyższającą się samoocenę/samowiedzę a tym samym nie ciepi na skrajną formę narcyzmu w której nie można odejść od lustra  ;)

Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2019-03-18, 18:35:00
Cytuj
Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

Co prawda to prawda chociaz jakby poszukal to są pewne wyjątki np. paw, lew - król zwierząt. Na razie nie przychodzi mi więcej, ale na pewno jest więcej.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-19, 13:17:23
:)
Dzięki za tego króla lwa, przewrotna projekcja;... już małym dzieciom się to koduje.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2019-03-19, 21:01:20
monkas

idac dalej to jednak we wszystkich stadach sa hierarchie i walka o wladze
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-03-19, 21:09:07
Lilliole,

OK. Nie do końca rozumiałem co miałaś na myśli przez "ezoterykę", która dla mnie jak najbardziej podpada pod RD, ale jak zwał tak zwał :)

Co do problemów z coachingiem:
Coaching podkreśla indywidualizm, odpowiedzialność osobistą i konsumpcjonizm. Jedna z tych trzech rzeczy przynajmniej nie jest bardzo zła ;)
Moim zdaniem każdy, kto w obliczu nadchodzących katastrofalnych nie podkreśla teraz, że jesteśmy częścią jednej całości i nie nawołuje do zmiany, jest współodpowiedzialny za to co się stanie. (Więc duchowieństwo też, bo skupia się na "tamtym świecie.")
Po prostu uważam, że kiedy nadejdzie prawdziwy kryzys uchodźczy (https://www.youtube.com/watch?v=17aE91SBMoY) (nb. pierwsza z liczb w filmiku jest trochę skrzywiona: w trakcie poprzedniego kryzysu 1 milion ludzi był z Syrii, ale trzeba spojrzeć na całościową liczbę uchodźców, czyli 60 mln), spowodowany m.in. konsumpcjonizmem, to reakcją "wycoachowanych" ludzi nie będzie zrozumienie i solidarność. Raczej, zgodnie z podejściem, że każdy jest kowalem własnego losu, powiedzą: czemu nie zostaliście u siebie i nie poprawiliście swoich warunków życia? Przecież jesteście odpowiedzialni za to, że podwyższający się poziom wód spowodował podniesienie się soli gruntowych, co wyjałowiło wasze pola. Nie życzymy sobie tu was i waszej niezborności, która to spowodowała.

Nie możemy zmienić nadchodzacych rzeczy na poziomie indywidualnym, podobnie jak w latach 30 nie można było zmienić na poziomie indywidualnym nadchodzącej wojny światowej (no, chyba że ktoś postanowił współpracować z faszystami...). Różnica jest taka, że jak wtedy można było uciec z Europy, tak teraz nie da uciec się z Ziemi.

Monkas,
Twoja krytyka boskości jest dla mnie, jako panenteisty, zupełnie niezrozumiała :)
Nadal nie pokazałeś mi, w czym natura jest wolna. Każde zwierzę jest prowadzone instynktami. Czy pszczoła jest wolna, kiedy żądli i poświęca się dla roju? Albo wilk, który nie może przeżyć poza stadem?

Karina,
Cytuj
idac dalej to jednak we wszystkich stadach sa hierarchie
O to to. Więc jak to jest z tą wolnością natury...
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-20, 12:10:48
Lynd Seagull

Ja mówiąc o Naturze nie mówię o naturze zwierzęcia którego pierwotna świadomość została ograniczona przez formę/zaprojektowane geny i pole morfogenetyczne gatunku, które to  programują i wymuszają instynkty zwierzęcia, tylko o Pierwotnej Naturze, która jest pełnią Świadomości i instynktów w niej nie ma. To do tego stanu się odnoszę.

Poza tym nie jestem tu aby cokolwieek pokazywać, nie jestem nauczycielem, mogę się podzielić doświadczeniem i wiedzą z niego  płynącą , tym co czuje i myślę i robię to jeśli chcę/czuję aby to zrobić. Tak więc jak nie ma rezonansu to nie ma, ja to szanuję i akceptuję..

Karina

*idac dalej to jednak we wszystkich stadach sa hierarchie i walka o wladze*

I co z tego wynika ? Że naturalnym, słusznym, pożądanym i najmądrzejszym działaniem jest zdobyć tron nasilniejszego w stadzie i posiąśc całą władzę, tak jak pośrednio twierdzi teoria ewolucji, lub usiąść na tronie "Boga" ?

W moim odczuciu szukanie naturalnych wzorców w tym zaprojektowanym w szczególnym celu ekosystemie/więzieniu nie jest tym co prowadzi do Prawdy. Ten ekosystem ma wypaczać świadomość, dawać błędne/fałszywe odniesienia co do Natury , to projekt inżynieri genetycznej i wielu manipulacji, który nie jest manifestacją  Pierwotnej Natury której cząstki są w nim w nim zamknięte, tylko eksperymentem  istot które utraciły czucie i w swym zadufaniu stwierdziły że skoro mogą kształtować to ukształtują lepiej niż Natura- zamiast wartości stawiajac na pierwszym miejscu doświadczenie.

Mamy wiec system w którym nie liczy się dobro, uczciwość, miłość, empatia, brak krzywdzenia - przemocy, życie w harmonii, mamy system w którym jedni zjadają drugich i liczy sie wyabstrahowane doświadczenie oderwane od tego kim jesteś naprawdę. Tylko świat roślinny pozostał prawie nieskażony.  W moim odczcuiu to przemyślna pułapka.

Pierwotna Jaźń/Świadomość/Natura NIE zadaje gwałtu samej sobie. Jest ZDROWA psychicznie - kocha siebie samą.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2019-03-21, 07:07:03

Ja w swym samopoznaniu odkrywam w sobie i zbliżam się do czystej Natury, do Jedni,  do Pierwotnej i Nieograniczonej Świadomości/Inteligencji  i odzyskują w tym procesie  swą własną pierwotną czystość, naturalność, inteligencje i samowiedzę.

I wiem że ta Natura  nie afirmuje w sobie "jestem boska, jestem boska, jestem boska, jestem chodzącą boskością itd" - nie uważa sie za taką - nie wywyższa się, ma zdrową nie wywyższającą się samoocenę/samowiedzę a tym samym nie ciepi na skrajną formę narcyzmu w której nie można odejść od lustra  ;)

Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

Jednia, Pierowtna Świadomość czy boskość to dla mnie to samo. Nie będę spierać się o słownictwo. Nie kojarzę boskości z żadna religią.

Natura też nie afirmuje, że "jestem jednią". W ogóle natura nic nie afirmuje słowami jedynie poprzez bycie.
A ja w ogóle nie zajmuję się afirmacjami. Raczej przyjmuję to co jest. 
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-25, 09:21:11
Jednia, Pierowtna Świadomość czy boskość to dla mnie to samo. Nie będę spierać się o słownictwo.

Ja też nie będę choć dla mnie to nie to samo.

A ja w ogóle nie zajmuję się afirmacjami. Raczej przyjmuję to co jest.

W takim razie masz czyste energie i dobrą/lekką karmę :)

Gdybym ja nie zajmował się afirmacjami to wylądowałbym albo w szpitalu albo po drugiej stronie..

Tak więc ja przyjmuję tylko to co dobre i naturalne, a to co takie nie jest uzdrawiam w sobie, nie przyjmuję też niczego negatywnego z zewnątrz/od innych - mój firewall jest coraz lepszy oraz rozróżnianie tego co płynie i od kogo.

Miłego dnia
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-04-14, 20:59:01
I wiem że ta Natura  nie afirmuje w sobie "jestem boska, jestem boska, jestem boska, jestem chodzącą boskością itd" - nie uważa sie za taką - nie wywyższa się, ma zdrową nie wywyższającą się samoocenę/samowiedzę a tym samym nie ciepi na skrajną formę narcyzmu w której nie można odejść od lustra  ;)

Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

monkas
Zastanawia mnie, dlaczego traktujesz Boga, czy boskość, jako formę wywyższenia?

Lynd
W jakiś obszarach najważniejsza jest jedność. W tych najbardziej czystych i dojrzałych. Również na poziomie społecznym, który może dużo ułatwić w życiu. Jedność w swojej różnorodności ma sens. Jedność narzucona i dogmatyczna, tylko zniewala. Zanim jednak dojdzie się do wglądów w prawdziwą jedność, jest etap odkrywania siebie jako jednostki i dojrzewania, integrowania, wglądów w siebie. Pewne etapy, gdy jest się w jakimś miejscu siebie, mają swój sens.


Coaching zbyt wiele nie wnosi w rozwój duchowy. To rozwój duchowy może wzbogacić coaching. Jeśli spojrzeć na głębię
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-04-14, 21:25:45
Sylvia

Wiele lat czułam, że powinnam interesować się polityką, która tak naprawdę mnie nie interesowała. I wywierałam na siebie presję jednocześnie czułam, że wstręt do politycznych gierek i przepychanek.
Dziękuję, że to napisałaś :-)
Ja też wybieram neutralność. I  nie zamierzam interesować się czymś co mnie nie interesuje i emocjonować czymś co mnie nie wzmacnia ani nie wspiera.

Jest dla mnie różnica między interesowaniem się, czyli tym co opisujesz, a byciem świadomym obserwatorem pewnych informacji i ich skutków. Mogę wiedzieć, orientować się, być neutralna, a nie interesować się. Różnica w jakości energii jest łatwo zauważalna. Energia podąża za uwagą. Realizowanie intencji dla zdrowia, dla rozwoju, dla wartości i uczuć, w których się żyje. Dla życia. Dla miłości. Dla zmian na lepsze.
Co przyciąga moją uwagę? Czym karmię siebie na co dzień? Jaką jakością, informacją, świadomością, energią? Czy moje ciało odżywia się i jest zdrowe, czy chore? Czy mój umysł jest twórczy i spokojny, czy jałowy i rozdygotany? Czy moje życie jest spełnione i znajduję nowe rozwiązania, czy jest stagnacja? Czy jest miłość, radość, szczęście, czy ból i cierpienie? jakie wnioski wyciągam z tych sytuacji? Czy szanuję swoje zasoby i korzystam z nich właściwie? Czy tworzę dobro,a  z błędów wyciągam wnioski i się uczę?
Czy pytam Boga/Wyższą Inteligencję, czy odnajduję Prawd ę w życiu i w sobie? Czy mam kontakt z drugim człowiekiem i komunikuję się coraz bardziej świadomie? Czy pogłębiam kontakt ze sobą? Czy dbam o potrzeby mojego ciała w sposób uważny i przyjazny? Czy wolę mieć rację, czy być szczęśliwa i świadoma? Czy żyję w odpowiednim dla siebie środowisku? Czy dbam o bliskich i dalszych ludzi społecznie? Jakie codzienne gesty o tym świadczą lub jeszcze są do zmiany?
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-04-15, 09:14:26
monkas
Zastanawia mnie, dlaczego traktujesz Boga, czy boskość, jako formę wywyższenia?

Sylvia

Odpowiedź jest ciągle ta sama, ponieważ tak czuję/rozróżniam, ponieważ tak mówi mi Intuicja/Źródło, ponieważ nic w moim Wnętrzu/Jaźni nie nazywa siebie "Bogiem" / nie podaje się za niego.

Mógłbym to ująć również w ten sposób że "różnica w jakości energii jest zauważalna" 

W związku z tym że w tym temacie już mi się w pełni uzdrowiło, mam pełen dystans do tego systemu przekonań ( o istnieniu Boga) w tym istot które się za "Boga" podają - nic już we mnie nie wchodzi z tego poziomu; tak więc  nie czuje już potrzeby aby o tym więcej  pisać , jak nie ma rezonansu to nie ma :)

Miłego dnia :)
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-04-18, 11:17:26
monkas
Jeśli masz takie skojarzenia i odczucia ze słowami Bóg i boskość, to rzeczywiście lepiej robić po swojemu dla Dobra

Miłego dnia:)
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-04-18, 11:26:40
Zauważam, że odkąd proces odmrażania i wyjścia z zastygania jako mechanizmy obronne z dzieciństwa w pewnych sprawach i sytuacjach zanika od kilku lat, następują DUŻE zmiany w kontakcie ze sobą, w reakcjach, w relacjach, w kreacjach. Czasami zdarza się pewien dyskomfort, jednak bardzo mi się to podoba w skutkach i kierunku:)
W otoczeniu osoby zamrożone, wyparte, odcięte, które widzą swoje problemy w innych, zamiast w sobie (czyli te lepsze do reszty świata;)), nadal są sztuczne i projektują. Ich prawo. Osoby w autentycznym kontakcie widzą prawdę na temat świata, ludzi, w tym mnie. Jak lekko jest z takimi ludźmi:)
Jest z nimi normalnie i naturalnie w rozwoju. Każdy ma i zna swoje miejsce i przestrzeń. Jest głęboki szacunek. Energia płynie swobodnie. To też mi się podoba:)

Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-04-18, 13:48:38
monkas
Jeśli masz takie skojarzenia i odczucia ze słowami Bóg i boskość, to rzeczywiście lepiej robić po swojemu dla Dobra
Miłego dnia:)

Sylvia

:) Tak jeśli chodzi o Dobro i jego Źródło to nie mam żadnych negatywnych skojarzeń, ani negatywnych odczuć, ani negatywnych Intuicji, ani negatywnych doświadczeń w tej kwestii; Dobro jest Naturalne/Pierwotne i w pełni Świadome :). To zresztą w moim odczuciu jedno i to samo, Dobro oznacza Pełnię Świaodmości; Pełnia Świadomości oznacza Dobro; Jedno wypływa z Drugiego; jest manifestacją Drugiego.

I biorąc pod uwagę że jestesmy w wątku o Świadomości, to Świaodmość w moim odczuciu nie podaję się za stwórcę w stsounku do Istoty która poszukuje swych początków/Prawdy o Całości, gdyż nie jest to prawdą, ponieważ każda istota/świadomość jest wolnym twórcą swego życia - jego kształtu; kształtu a wiec manifestacji  losu/przeznaczenia/doswiadczenia/ciała/zdrowia/szcęścia/dobra itp..

Twierdzenie takie byłoby wiec naduzyciem i wywyższeniem, a takie coś jest obce Nieskończonej Wiecznej Świadomości/Inteligencji Źródła

I powiem Ci w sekrecie już po raz drugi że Ty też jesteś wieczna/niestworzona :)

Życie to niestworzony Cud/Piękno

Miłego dnia :)
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-04-18, 19:31:22
W jakiś obszarach najważniejsza jest jedność. W tych najbardziej czystych i dojrzałych. Również na poziomie społecznym, który może dużo ułatwić w życiu. Jedność w swojej różnorodności ma sens. Jedność narzucona i dogmatyczna, tylko zniewala. Zanim jednak dojdzie się do wglądów w prawdziwą jedność, jest etap odkrywania siebie jako jednostki i dojrzewania, integrowania, wglądów w siebie. Pewne etapy, gdy jest się w jakimś miejscu siebie, mają swój sens.

Nie mówiłem tu o jedności, tylko o byciu częścią jednej całości, co nie jest zjawiskiem duchowym, a zwyczajnie prawem fizycznym. Palenie papierosów na pewnym etapie też może mieć swój sens i pomaga w dojrzewaniu jednostki, tyle że nie jeśli jest wykonywane we wspólnym pokoju z trzema niepalącymi osobami. A dokładnie to się teraz dzieje.

Cały nasz zachodni rozwój i dobrobyt odbywał się na kredyt, i myślę że za kilkadziesiąt lat na "duchowość samorealizacji" będzie patrzeć się tak samo, jak my patrzymy na "nawracanie" w wykonaniu konkwistadorów albo duchowe XIX-wieczne tłumaczenia, że czarni powinni być niewolnikami, bo jest to adekwatne do ich rozwoju duszy. Ta duchowość samorealizacji jest niczym innym jak zachodnim pędem do indywidualizacji i chciwości, które najpierw doprowadził do kapitalizmu (https://www.youtube.com/watch?v=j-0sIHDzsU4), a potem do szóstego masowego wymierania w historii Ziemi (ostatnie było 66 milionów lat temu). Jakakolwiek duchowość będzie za te powiedzmy 50 lat, najpierw będzie uznawała że wszyscy jesteśmy częścią jednej całości, a dopiero potem, że w ramach tej całości możemy sobie eksperymentować. Z tego prostego powodu, że zostanie za mało zamieszkiwalnego obszaru Ziemi na takie eksperymenty.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-04-29, 14:40:14
Nie mówiłem tu o jedności, tylko o byciu częścią jednej całości, co nie jest zjawiskiem duchowym, a zwyczajnie prawem fizycznym.

W moim odczuciu wszystko jest zjawiskiem duchowym bo wszystko dzieje sie w Duchu/Świadomości a tym samym jest manfestacją/zjawiskiem/aktem świadomości/Świadomości mającym miejsce w świadomości/Świadomości. Duch/Świadomosć jest tym samym pierwotną nabardziej subtelną Materią/Esencją w moim odczciu, bycie częścią jednej Całości nie jest wiec prawem fizycznym lecz po prostu naturalnym faktem; "prawo" jest zawsze wtórne w stosunku do Podstawy Rzeczywistości/Natury, chyba że mówimy tu o własności/cesze samej Natury.

Prawo fizyczne na najbardziej pierwotnym poziomie jest w moim odczuciu manifestacją woli a ta zawiera kreatywny/samomanifestujący się aspekt Pierwotnej Natury i może być aktem potwierdzającym Pierwoną Jednosć/Całość i Naturę jednocześnie a wiec być wyrazem Dobra/Wiedzy/Mądrości/Inteligencji lub jej zaprzeczniem.

Ta duchowość samorealizacji jest niczym innym jak zachodnim pędem do indywidualizacji i chciwości, które najpierw doprowadził do kapitalizmu, a potem do szóstego masowego wymierania w historii Ziemi (ostatnie było 66 milionów lat temu).

W moim odczuciu indywidualizacja/samorealizacja jest jak najbardziej naturalna i w pełni dobra, problem stanowi nie potrzeba samowyrazu i samoekspresji tylko nieświadomość w której zamknięta jest Istota - nieświadomości która wypacza manifestacje/wybory jednostki. Problem stanowi wiec brak wiedzy o sobie/swej Naturze - jej odebranie/zablokowanie w tym systemie oraz narzucone systemowo-przekonaniowe ograniczenia, które jako nieprawdziwe pogłebiają odcięcie  juz ograniczonego kontaktu z naturalnym i nieskończonym bogactwem Natury Życia.

Chciwość jest tego konsekwencją, jest manifestacją głebokiego odcięcia/zablokowania, gdyż każda istosta na najgłebszym poziomie mimo zablokowania pamięta o nieskoczońym bogactwie/wolności którego/której jest/była częścią i naturalnie pragnie go/jej na powrót doświadczać.

Miłego dnia :)
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-05-02, 18:41:13
MonkaS,

rozumiem wszystko co napisałeś (może poza tym, że prawo może być wyrazem a jednocześnie zaprzeczeniem), tylko nie jestem pewien co to zmienia/wprowadza do dyskusji. No bo tak, wszystko jest częścią Boga (czy jak zwał tak zwał, wiadomo o co chodzi), a ludzie głupi są głupi z nieświadomości -- nie pisałem tego, bo to w miarę oczywiste założenia, tylko co one zmieniają?
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-05-06, 10:00:01
Lynd Seagull

W moim odczuciu  to rozumienie/założenia zmieniają optykę, a tym samym umożliwiają uwolnienie od gniewnych ataków/dewaluacji/pretensji w stsosunku do innych ofiar nieświadomości generowanych przez ten system, umożliwiają też uwolnienie negatywnych projekcji/przekonań w stosunku np do samorealizacji, indywidualizacji czy też bogactwa, bo one nie są źródłem zła, wręcz przeciwnie, są przejawem inteligencji, samoświadomości i bogactwa Pierwotnej Natury.

Mówiąc wprost, mogę się oczywiście mylić ale odczuwam w Twoich wypowiedziach te nuty.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-05-13, 15:24:28

No bo tak, wszystko jest częścią Boga (czy jak zwał tak zwał, wiadomo o co chodzi)

Zdecydowałem że jeszcze odniosę się do tego co napisałeś powyzej.

Mi chodzi o Prawdę, w moim odczuciu Bóg nie jest Jej częścią - a tym samym ja sam nie jestem częścią Boga, jestem częścią wiecznego Inteligentnego Życia, Wiecznej Inteligentnej Jaźni/Świadomości która JEST Życiem.

Dodatkowo "zwał jak zwał" sugeruje że słowo/znaczenie danego słowa nie jest istotne, bo i bez znaczenia wiadomo o co chodzi. W moim odczuciu jest odwrotnie, znaczenie danego słowa jest kluczowe, a zwłaszcza pierwotne znaczenie słowa, gdyż słowa są jak klucze - wibracyjne klucze, tak wiec dobrze jest mieć świadomość jakie drzwi się otwiera, kogo się tym samym wpuszcza lub do kogo się udaje.

Na poczatku mojej drogi wiele słów  było jak splątane i sprzeczne ze sobą znaczeniowo kłębki wielobarwnej  włóczki. Wiele połączonych i wzajemnie sprzecznych wenętrznie "kłębków" tworzyło nieprawdziwe przekonania o życiu i jego naturze. Wraz z procesem oddzielania prawdy od fałszu w tym rozóżniania/rozumienia/odczuwania, wibracji/znaczeń  następował u mnie proces rozdzielania pojedyńczych nitek z kłębków i "układania" ich w szeregi bliskich znaczeniwo synonimów i pochodnych zamiast sprzecznych kłębków.
 
Bez tego procesu rozróżnienia używając takiego słowa/kłębka powiązanych słów/znaczeń otwierałem wszystkie wibracyjne drzwi zawarte w takim kłębku, co oczywiscie nie było najszybszą drogą dojścia do celu zwłaszcza gdy jednoczesnie otwierałem drzwi prowadzace w odwrotnym kierunku i tworzyło wewnętrzne konflikty, mówić ściślej je aktywowało, gdyż same splątane kłębki i nieprawdziwe przekonania z nich stworzone były tymi  konfliktami.

Tym samym kluczowe jest w moim oodczuciu odróżnienie Prawdy od kłamstwa i odkrycie pierwotnych znaczeń/wibracji danych słów.

Dlaczego Bóg nie jest częścią Prawdy w moim odczuciu ? Dlatego  że w moim odczuciu  pierwotnym znaczeniem  słowa Bóg jest znaczenie które nadała mu Istota która sie w ten sposób wywyższyła w stosunku do innej istoty/istot wykorzystując jej/ich nieświadomość ( ten system życia właśnie temu służy/umożliwia takie wykorzystanie poprzez fałszywe zakodowanie nieświadomej pozbawionej pamięci istoty) ten kod to:

"Jestem twoim Bogiem, stworzyłem Cię, jestem Twórca życia - Twojego życia" - W moim odczuciu to perfidna manipulacja która jako fałszywa ( życie nie zostało stworzone więc to kłamliwy akt, tworzy fałszywą pierwotną a więc kluczową zależność/informację warunkującą a tym samym  fałszywy dualizm ( Twórca - stworzenie) a tym smaym zależność/podległość/własność i jednocześnie jest zakamuflowaną groźbą ( stworzyłem Cię więc mogę Cię unicestwić... gdy nie bedziesz wypełniał mojej woli..).

Tak więc pierwotną energią tego słowa jest w moim odczuciu perfidne kłamstwo/nadużycie umożliwiające  wywyższenie/władzę nad innymi, fałszywy dualizm ( Stwórca-stworzenie) i  fałszywy dług(wdzięcznosć za życie)

Ktoś kto podaje się za Boga jest więc w moim odczuciu perfidnym kłamcą i oszustem, życie a wiec Ty sam w moim odczuciu/samowiedzy nie zostało stworzone, Pierwotna Natura/Wieczna Jednia/Świadomość z której się wyłoniłeś posługując się swoją WŁASNĄ wolą za Boga się nie podaje bo jest CZYSTA/NIE KŁAMIE, NIE WYWYŻSZA się , nie tworzy wiec żadnych HHIERARCHI a więc podległości  i niczego od Ciebie nie chce - nie ma tym samym problemów z niemocą, nie potrzebuje też chorej adoracji/czci wręcz odwrotnie jako nieograniczone Źródło i Rdzeń Twej Jaźni/Samoświadomości ofiaruje wolność w tym siebie/swój potencjał/inteligencję, jako Twoją własną, bo tym jest w Istocie - Twoją własna Pierwotną/Źródłową Inteligencja/Naturą o której zapomniałeś pogrążajac się w głębokiej nieświadomości.

Ponowne zjednoczenie ze swoją Pierwotną Naturą i wynikające z tego doświadczenia przypmnienie/samowiedza uwalnia od niewiedzy i podatności na tego typu kłamstwo  jako skutków głebokiej nieświadomości generowanej przez ten system, kluczem jest czyste pragnienie poznania Prawdy o Naturze Życia.

Ktoś może twierdzić że Bóg/Natura Życia/samo Życie to tylko słowa i znaczą/mogą znaczyć to samo.  W moim odczuciu różnicę między nimi, którą można zauważyć już teraz bez doświadczenia przypomnienia Pierwotnej Natury i głebokiej introspekcji jest taka, że istnienie Boga można jako przekonanie z łatwością podważyć i robią to np ateiści a istnienia Natury Życia/samego Życia nikt nie podważy może jedynie mylić się co do jej/jego Istoty.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-05-17, 19:36:03
MonkaS:

rozumiem. Wygląda na to, że operujemy na dwóch różnych poziomach. Ja przede wszystkim uważam, że żyjemy w świecie fizycznym aby w nim działać. Zmiana optyki powinna być wynikiem właściwego działania i być oparta na właściwych założeniach etycznych. Jeśli w wyniku pędu ludzkości do "bogactwa" zagrożony jest milion gatunków istot żywych (https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/nauka,2191/milion-gatunkow-zagrozonych-wyginieciem-alarmujacy-raport,290363,1,0.html), to i te zwierzęta i ich oprawca są ofiarą nieświadomości. Tylko dlaczego mam traktować oprawcę w szczególny sposób?

Napisałem "bogactwa" w cudzysłowie, bo do samej tej idei nic nie mam, natomiast do sposobów jej zdobywania już tak -- to jakby powiedzieć, że konkwistadorzy eksperymentowali tylko z doświadczaniem obfitości, a naziści z doświadczaniem bycia wybraną rasą. Nie patrzyli na całość ludzkości, bo przeżywali sobie indywidualizm. Nasza aktualna obfitość bierze się z metod grabieżczych i przede wszystkim z tego, że żyjemy (jako ludzkość) na kredyt: to, co mamy jest tanie, bo nie ponosimy realnego kosztu np. emisji CO2. Póki co sobie hulamy i szalejemy, a potem się zobaczy.
Dlatego cieszę się, że pokolenie aktualnych nastolatków już tego nie kupuje.

Co do Boga, to nie rozumiem o co jest to całe zamieszanie. Twój system przekonań jest gnostyczny, a w gnozie funkcjonuje już określenie na to, co nazywasz Bogiem -- "demiurg." Oczywiste jest że ani ja, ani Sylvia, nie używamy słowa "Bóg" w tym znaczeniu. Staram się dogadać i nie obchodzi mnie sekciarstwo youtubowej szurii, którzy rozpracowują "prawdziwe znaczenia słów". Nie ma czegoś takiego i nigdy nie było, są tylko właśne odczucia.
Wygląda to tak, że próbujesz przypisać własnym odczuciom rangę prawdy absolutnej a twierdzisz że inni się mylą (jasne, obwarowujesz to zmiękczeniami w stylu "w moim odczuciu", widać jednak z częstości Twojego pisania o tym że chcesz zmienić innym zdanie.

Tylko czy teraz nie przypisujesz "swojemu" Bogu coś, co sam robisz? Bo wygląda na to że hierarchicznie stoisz bliżej Prawdy niż ja, Sylvia i masa innych osób nieświadomych "prawdziwego" znaczenia słowa "Bóg".

Cytuj
a istnienia Natury Życia/samego Życia nikt nie podważy
Podważam: życie jest procesem biochemicznym, i nie istnieje Natura Życia bardziej niż Natura Procesów Górotwórczych albo Natura Gotowania. Witalizm (bo o tym mówisz) został skutecznie rozwalony jakoś w drugiej połowie XX w.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-05-17, 21:09:39
Lynd Seagull

W moim odczuciu nie do końca, a może nawet  w małym stopniu  się zrozumieliśmy. I pewnie jest to związane z różymi poziomami znaczeń/rozróżnień, Twoich i moich.
W moim odczuciu optyka wypływa z rozumienia/zrozumienia - jest skutkiem  wiedzy na której opiera się rozumienie.

W moim odczuciu "kwestia oprawcy" jest szczególna, wrecz "paląca" pod względem etycznym; tym bardziej  więc w moim odczuciu w tym przypadku potrzebne są właściwe założenia etyczne - w moim odczuciu wypływające z właściwej optyki/wiedzy o przyczynie a tym samym  szczególne traktowanie - z uwagi na wagę problemu/jego wpływ.

W tym rozumieniu w moim odczuciu właściwe rozumienie=właściwe działanie=uzdrowienie, niewłaściwe działanie=odwrotny skutek i powiększenie problemu,  i  wszystko to jest kwestią własciewgo rozumienia/optyki a więc poziomu samoświadomości a wiec poziomu etyki w moim odczcuiu.

Jeśli chodzi o bogactwo/indywidualizacje/samorealizacje odnosiłem się do ich czystych esencji, nie mówłem nic na temat nieuczciwości, ale zgadzam się z Tobą ze nieuczciwość nie jest dobra, a tym samym wszystkie nieuczciwe działania.

W moim odczuciu gdyby odczucia nie miałyby żadnego związku ze słowami to byśmy się w ogóle nie zrozumieli; bardzo niewiele wiem na temat gnozy, za to o wiele bardziej orientuje się w kwestii religii.. i to  na religię podzieliłem się "odtrutką". Dopuszczam do siebie jednak to, że być może tylko ja jej potrzebowałem :), poza tym nauczyłem się higieny mentalnej mam świadomość jak ważne jest wypowiedzenie własnego zdania w odpowiedzi na falę które nie rezonują a są wpuszczane dla zrozumienia..

W moim odczuciu nie podważyłeś życia, ani jego natury gdyż.. w swoim twierdzeniu użyłeś slów "życie jest" i określiłeś jego naturę jako proces biochemiczny :).  BTW Mam odmienne zdanie w tej kwesti.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-05-17, 23:41:36
I przepraszam za styl, jeśli uraziłem to przepraszam, to skutek tego że jestem w procesie filtracji i analizy informacji  To moje nieobrobione/szybkie online'owe uświadomienie/ reakcja na informacje, na poziomie wyłącznie mentalnym szczere choć niempatyczne i trochę automatyczne i trochę jak bym odpowiadał przy tablicy.. przyjrzę się temu.

Miłego wekendu :)