Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Sylvia w 2017-04-24, 18:07:26

Tytuł: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-04-24, 18:07:26
David Hawkins z wykładem o intencjach https://www.youtube.com/watch?v=ZZz1POwbnII (https://www.youtube.com/watch?v=ZZz1POwbnII)

Temat intencji pasuje do świadomości:)

Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2019-03-11, 10:45:03
Spotkałam się kilka razy w ostatnich latach z tekstem w stylu"Ty nie interesujesz się polityką, ale polityka interesuje się tobą".
Jednej z tych osób raczej brakuje innych zainteresowań, oprócz polityki, druga z tych osób podobno jest bardzo rozwinięta duchowo. Brzmiało to i jak groźba i jak klątwa, mimo, że w formie żartu. Żarty jednak nie są zbyt zabawne, gdy widać w kimś napięcie i czuć presję, żeby zrezygnować z wolnej woli na rzecz woli tej osoby. Tak jak w pierwszym przypadku nie spodziewam się głębszego wglądu, bo każdy jest jaki jest w danym momencie i ok, tak w drugim wielokrotnie słyszałam i czytałam o idei wolnej woli, dążenia do oświecenia, uwalniania od przywiązań do pewnych energii. To ja sobie wybieram moją wolną wolę, wyższe wibracje i oświecanie się. Czasu mam tyle ile mam w życiu na jego przeżycie i zrealizowanie celów:)

Zamiast interesować się czymś co mnie nie interesuje tak naprawdę, wybieram neutralność, a równocześnie świadomość zjawisk społecznych i sytuacji w świecie, bez angażowania mojego zainteresowania, wybieram współczucie dla głupoty, kłamstw, niespójności, hipokryzji, złodziejstwa, cwaniactwa, oficjalnego łapówkarstwa, i wybieram medytacje i modlitwy wstawiennicze. Czuję, że to ma większą wartość i moc sprawczą, od codziennego zasilania pola morficznego (astrala) polityki.
Takie czasy, że zamiast wglądów w siebie i w naturę świata, następuje zbiorowa ucieczka w tematy zastępcze. To wszystko i tak przeminie co dzisiaj wydaje się bardzo ważne, a zmiany dokonują ludzie medytujący, modlący się i działający z klarownymi intencjami. Może zawsze tak było, że ludzie uciekali, gdy trafili na coś trudnego w sobie, tylko technologia bardziej sprzyja takim ucieczkom i staje się to bardziej widoczne. Też mi się zdarza na chwilę uciec, więc rozumiem mechanizm. Moment, to jednak nie kilka lat, nie stała, tylko chwilowe zjawisko  przez bycie obserwatorem i sprawcą zmian.
Cieszę się, że mam wolną wole i wybieram to co jest dla mnie interesujące, a co tylko obserwuję neutralnie. Interesujące jest dla mnie szczęście, radość, miłość, rozwój duchowy, pozytywne zmiany, wzrost życiowy, poprawa komfortu życia, związek z partnerem, bliskość, kontakty z ludźmi, współpraca, dbałość  o ciało, natura, sztuka, poszerzanie  świadomości, również poprzez wartościową wiedzę i pogłębianie uczuć wyższych. I można by tak wymieniać i wymieniać:)))


Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-12, 10:43:40
W moim odczuciu wszelkie hierarchie polityczne, religijne, boskie, itd. cierpią na chorobę władzy stąd ich "zainteresowanie"  "tobą" , uwolnieniem od ich zainteresowania jest odzyskanie świadomości/wiedzy, że wszystkie istoty są sobie równe, że nikt Cię/Życia którym jesteś  nie stworzył, że każda istota ma w pełni wolną wolę i odzyskanie tej swojej własnej woli poprzez ponowne wzięcie pełnej odpowiedzialności za własne życie, jest kluczem do uwolnienia się od manipulacji zastarszania którymi posługuje się władza, w tym od wszelkich "wyższych boskich" form  władzy - wszystkie te formy/intencje są w moim odczuciu wypaczoną mocą sprawczą, decyzyjną, twórczą opartą na jakiejś formie zakłamania-wywyższenia.

W moim odczuciu pełna odpowiedzialności wynika z tego że naturalnie jesteśmy twórcami/kreatorami własnego  życia/własnej istoty i tego co w nim/niej   a więc mamy wszelką moc/umiejętności w sobie aby być wolnymi - w pełni spełnionymi,  aby  żyć w pełni swego potencjalu  i korzystać w pełni - z pełni nieskończonego bogactwa  własnej wewnętrznej Pierwotnej Natury.

Tak więc pełna odpwiedzialność to nic innego jak świadomość swej własnej pełnej wolności - decyzyjności , możliwości, umiejętności; nie tych wyuczonych lecz tych naturalnych, pierwotnych a więc imanentnych, a więc tych których nie można utracić, można jedynie o nich zapomnieć lub nie używać; oddając swój głos/wolę/wybór a wiec MOC, zazwyczaj  nieświadomie, w recę tych którzy tylko na to w swym nieświadomym wypaczeniu czekają.

Wzięcie pełniej odpowiedzialności za swoje życie to jasny komunikat dla wszystkich psaożytów lub manipulatorów - Tylko ja decyduję o moim życiu, tylko ja jestem za nie odpowiedzialny, tak więc nic i nikt NIE ma prawa na jakąkolwiek ingerencję w mój proces twórczy, a tym samym we mnie i w moje życie.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2019-03-12, 17:58:07
Zamiast interesować się czymś co mnie nie interesuje tak naprawdę, wybieram neutralność, a równocześnie świadomość zjawisk społecznych i sytuacji w świecie, bez angażowania mojego zainteresowania, wybieram współczucie dla głupoty, kłamstw, niespójności, hipokryzji, złodziejstwa, cwaniactwa, oficjalnego łapówkarstwa, i wybieram medytacje i modlitwy wstawiennicze. Czuję, że to ma większą wartość i moc sprawczą, od codziennego zasilania pola morficznego (astrala) polityki.

Sylvia

Wiele lat czułam, że powinnam interesować się polityką, która tak naprawdę mnie nie interesowała. I wywierałam na siebie presję jednocześnie czułam, że wstręt do politycznych gierek i przepychanek.
Dziękuję, że to napisałaś :-)
Ja też wybieram neutralność. I  nie zamierzam interesować się czymś co mnie nie interesuje i emocjonować czymś co mnie nie wzmacnia ani nie wspiera.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-03-14, 12:14:16
A mnie, dla odmiany, skłoniło do zainteresowania polityką to, że w latach 30. XX wieku w Europie też zapewne było wielu ludzi, którzy nie przejmowali się polityką.
Zapewne też w latach 40. było dużo takich Niemców, z których wielu też "rozwijało się duchowo."

No ale, ja miałem zawsze predyspozycje do interesowania się polityką, tylko musiałem dotrzeć na wystarczająco szeroki szczebel rozumienia.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-14, 16:01:21
W moim odczuciu wiedza o tym co się dzieje "na świecie" to niekoniecznie to samo co zainteresowanie polityką,  podobnie działania  na rzecz pokoju; ta świadomość/intencja też nie "wymusza/wymaga" zainteresowania polityką.. w moim odczuciu  :)
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2019-03-14, 20:17:45
Zapewne też w latach 40. było dużo takich Niemców, z których wielu też "rozwijało się duchowo."

Hmm.... jakoś nie widze tego, że w latach 40 tak ludzie interesowali się rozwojem duchowym. Raczej ezoteryką, wywoływaniem duchów itp.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-03-15, 08:05:07
Lilliole,

Myślę, że to już zależy od tego jak definiujesz "rozwój duchowy". Jeśli jest to "zmniejszanie odległości między sobą a boskością w sobie", to raczej nie jest to wynalazek ostatnich dekad :)

Swoją drogą ciekawe jest, czy jak współczesna indywidualistyczna "duchowość coachingowa" będzie postrzegana za np. 20 lat, kiedy zmiany klimatyczne i reakcja na kryzys uchodźczy ewidentnie pokażą, że prawdziwa duchowość musi zaczynać się od postrzegania siebie jako jedność w tym świecie.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-15, 09:39:48
Myśle że ciekawie to dopiero będzie kiedy "rozwijający  się duchowo" rozpoznają w  sobie że Jedność/Natura nie ma mani wielkości,  nie jest więc narcystyczna, choć jest piękna, nieograniczona, wolna, ekstatyczna; tym samym nie wywyższa się, będac w moim odczuciu  czystą naturalnością - Naturą .

W moim odczuciu "boskość"" do Niej nijak nie pasuje. Ale jak mówia na wszystko przychodzi czas :)
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-03-15, 10:11:28
MonkaS,

Z tego co piszesz, odnoszę wrażenie że jeszcze siedzisz jedną nogą w tym systemie "rozwoju duchowego", który krytkujesz. Uwolniłeś się od chęci gromadzenia, ale nie od indywidualności, skoro tak wiele mówisz o wolności. W naturze pojęcia wolności i zniewolenia nie istnieją, a w micie fundacyjnym naszej cywilizacji, o Adamie i Ewie, wolność była wolnością do... sprzeciwiania się Bogu:)
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-15, 10:59:11
Lynd Seagull

Nie nie siedzę :), odrzuca mnie wibracyjnie, strząsam się jak pies wychodzący z wody, to samo dotyczy boskości i "Boga", no i nie uwolniłem się od chęci gromadzenia, uwilebiam kolekcjonować piękne rzeczy w tych dziedzinach które mnie pasjonują.

W moim odczuciu w Naturze istnieje tylko Dobro, Natura jest Świadomością więc w pełni rozumie to czym jest wolność a czym zniewolenie, poza tym Ona jest wolnością, to aspekt Jej Świadomości tak więc zniewolenia na pewno w Niej nie ma :)

A co do mitu Adam i Ewy i Boga/Stwórcy to całe szczęście że się sprzeciwili w moim odczuciu, dlaczego mieli by być niewolnikami jakiejś chorej/upadłej/wywyższającej się /kłamiącej  istoty ?
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2019-03-16, 09:22:43
Lilliole,

Myślę, że to już zależy od tego jak definiujesz "rozwój duchowy". Jeśli jest to "zmniejszanie odległości między sobą a boskością w sobie", to raczej nie jest to wynalazek ostatnich dekad :)

Swoją drogą ciekawe jest, czy jak współczesna indywidualistyczna "duchowość coachingowa" będzie postrzegana za np. 20 lat, kiedy zmiany klimatyczne i reakcja na kryzys uchodźczy ewidentnie pokażą, że prawdziwa duchowość musi zaczynać się od postrzegania siebie jako jedność w tym świecie.

Lynd
duchowość to nie jest wynalazek ostatnich jednak w ostatnich dekadach jest on bardziej dostępny dla szerszego grona osób. Poprzez dostępność chociażby internetu, książek. No i teraz jest jednak większy dobrobyt i ludzie mogą się skupić na potrzebach wyższych.
Co do duchowości to uważam, że każda droga prowadząca do uczciwego samopoznania jest drogą do Boga i boskości. Jesteśmy istotami boskimi, duchowymi.
Ja teraz zajmuję się głównie wewnętrznym dzieckiem, w sensie integracji tego co odrzucone w nas i widzę jak to bardzo prowadzi do boskości w sobie, do bycia tu i teraz. Nie siedzę i nie kontempluję boskości w sobie. Po prostu odkrywam i akceptuję.
I czuję, że bardziej zbliżam się bo boskości niż kiedyś słuchając cudzych medytacji i wyobrażając sobie Bóg wie co.

Kiedyś też wydawało mi się, że takie osoby co zajmują się coachingiem, rozwojem osobistym są mało duchowe. Teraz poznaję je i czuję coraz większy szacunek do ich wkładu w świat.
Nie rozumiem czemu chcesz obarczyć osoby zajmujące się coachingiem za kryzys uchodźczy czy zmiany klimatyczne. Rózniw dobrze możesz oskarżać duchowieństwo czy przemysł farmaceutyczny.

Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-18, 09:57:51
Co do duchowości to uważam, że każda droga prowadząca do uczciwego samopoznania jest drogą do Boga i boskości. Jesteśmy istotami boskimi, duchowymi.

Jako że uczciwe samopoznanie jest mi niezmiernie bliskie i w moim odczuciu podążam taką uczciwą drogą, mam na niej nawet głębokie doświadczenia Prawdy/Natury to powiem, że w moim  odczuciu/samopoznaniu droga uczciwego samopoznania nie prowadzi do Boga a priori, tylko do poznania Prawdy o naturze Życia w jego Całości, w tym poznania prawdy o swojej własnej Naturze i odkryciu związku między własną Naturą a Naturą Całości.

Przyjęte w samopoznaniu z góry, założenie o istnienie Boga w tym rozumieniu nie jest ani uczciwe ( względem samopoznania) ani naukowe gdyż definiuje i zakłada wynik samopoznannia przed jego osiągnięciem co może prowadzić do fałszu - do potwierdzania fałszu zamiast odkrywania Prawdy.

Jeśli chodzi o moje samopoznanie to nie jestem boską istotą i boskość w ogóle mnie nie definiuje/określa, jest w moim odczuciu formą religinego wywyższenia, nienaturalnej projekcji  dowartościowywania i nie istnieje bez kontekstu Boga.

Gdy ma się świadomość/odkryje się w swym samopoznaniu, że życie nie zostało stworzone przez żadnego Boga a więc że jest wieczne i że samemu  jest się wieczną niestworzoną częścią tego Życia - Tej Całości i różni jednocześnie, ta forma wywższenia/dowartościowywania w pełni odkrywa swą sztuczność i nienaturalność.

Ja w swym samopoznaniu odkrywam w sobie i zbliżam się do czystej Natury, do Jedni,  do Pierwotnej i Nieograniczonej Świadomości/Inteligencji  i odzyskują w tym procesie  swą własną pierwotną czystość, naturalność, inteligencje i samowiedzę.

I wiem że ta Natura  nie afirmuje w sobie "jestem boska, jestem boska, jestem boska, jestem chodzącą boskością itd" - nie uważa sie za taką - nie wywyższa się, ma zdrową nie wywyższającą się samoocenę/samowiedzę a tym samym nie ciepi na skrajną formę narcyzmu w której nie można odejść od lustra  ;)

Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2019-03-18, 18:35:00
Cytuj
Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

Co prawda to prawda chociaz jakby poszukal to są pewne wyjątki np. paw, lew - król zwierząt. Na razie nie przychodzi mi więcej, ale na pewno jest więcej.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-19, 13:17:23
:)
Dzięki za tego króla lwa, przewrotna projekcja;... już małym dzieciom się to koduje.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2019-03-19, 21:01:20
monkas

idac dalej to jednak we wszystkich stadach sa hierarchie i walka o wladze
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2019-03-19, 21:09:07
Lilliole,

OK. Nie do końca rozumiałem co miałaś na myśli przez "ezoterykę", która dla mnie jak najbardziej podpada pod RD, ale jak zwał tak zwał :)

Co do problemów z coachingiem:
Coaching podkreśla indywidualizm, odpowiedzialność osobistą i konsumpcjonizm. Jedna z tych trzech rzeczy przynajmniej nie jest bardzo zła ;)
Moim zdaniem każdy, kto w obliczu nadchodzących katastrofalnych nie podkreśla teraz, że jesteśmy częścią jednej całości i nie nawołuje do zmiany, jest współodpowiedzialny za to co się stanie. (Więc duchowieństwo też, bo skupia się na "tamtym świecie.")
Po prostu uważam, że kiedy nadejdzie prawdziwy kryzys uchodźczy (https://www.youtube.com/watch?v=17aE91SBMoY) (nb. pierwsza z liczb w filmiku jest trochę skrzywiona: w trakcie poprzedniego kryzysu 1 milion ludzi był z Syrii, ale trzeba spojrzeć na całościową liczbę uchodźców, czyli 60 mln), spowodowany m.in. konsumpcjonizmem, to reakcją "wycoachowanych" ludzi nie będzie zrozumienie i solidarność. Raczej, zgodnie z podejściem, że każdy jest kowalem własnego losu, powiedzą: czemu nie zostaliście u siebie i nie poprawiliście swoich warunków życia? Przecież jesteście odpowiedzialni za to, że podwyższający się poziom wód spowodował podniesienie się soli gruntowych, co wyjałowiło wasze pola. Nie życzymy sobie tu was i waszej niezborności, która to spowodowała.

Nie możemy zmienić nadchodzacych rzeczy na poziomie indywidualnym, podobnie jak w latach 30 nie można było zmienić na poziomie indywidualnym nadchodzącej wojny światowej (no, chyba że ktoś postanowił współpracować z faszystami...). Różnica jest taka, że jak wtedy można było uciec z Europy, tak teraz nie da uciec się z Ziemi.

Monkas,
Twoja krytyka boskości jest dla mnie, jako panenteisty, zupełnie niezrozumiała :)
Nadal nie pokazałeś mi, w czym natura jest wolna. Każde zwierzę jest prowadzone instynktami. Czy pszczoła jest wolna, kiedy żądli i poświęca się dla roju? Albo wilk, który nie może przeżyć poza stadem?

Karina,
Cytuj
idac dalej to jednak we wszystkich stadach sa hierarchie
O to to. Więc jak to jest z tą wolnością natury...
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2019-03-20, 12:10:48
Lynd Seagull

Ja mówiąc o Naturze nie mówię o naturze zwierzęcia którego pierwotna świadomość została ograniczona przez formę/zaprojektowane geny i pole morfogenetyczne gatunku, które to  programują i wymuszają instynkty zwierzęcia, tylko o Pierwotnej Naturze, która jest pełnią Świadomości i instynktów w niej nie ma. To do tego stanu się odnoszę.

Poza tym nie jestem tu aby cokolwieek pokazywać, nie jestem nauczycielem, mogę się podzielić doświadczeniem i wiedzą z niego  płynącą , tym co czuje i myślę i robię to jeśli chcę/czuję aby to zrobić. Tak więc jak nie ma rezonansu to nie ma, ja to szanuję i akceptuję..

Karina

*idac dalej to jednak we wszystkich stadach sa hierarchie i walka o wladze*

I co z tego wynika ? Że naturalnym, słusznym, pożądanym i najmądrzejszym działaniem jest zdobyć tron nasilniejszego w stadzie i posiąśc całą władzę, tak jak pośrednio twierdzi teoria ewolucji, lub usiąść na tronie "Boga" ?

W moim odczuciu szukanie naturalnych wzorców w tym zaprojektowanym w szczególnym celu ekosystemie/więzieniu nie jest tym co prowadzi do Prawdy. Ten ekosystem ma wypaczać świadomość, dawać błędne/fałszywe odniesienia co do Natury , to projekt inżynieri genetycznej i wielu manipulacji, który nie jest manifestacją  Pierwotnej Natury której cząstki są w nim w nim zamknięte, tylko eksperymentem  istot które utraciły czucie i w swym zadufaniu stwierdziły że skoro mogą kształtować to ukształtują lepiej niż Natura- zamiast wartości stawiajac na pierwszym miejscu doświadczenie.

Mamy wiec system w którym nie liczy się dobro, uczciwość, miłość, empatia, brak krzywdzenia - przemocy, życie w harmonii, mamy system w którym jedni zjadają drugich i liczy sie wyabstrahowane doświadczenie oderwane od tego kim jesteś naprawdę. Tylko świat roślinny pozostał prawie nieskażony.  W moim odczcuiu to przemyślna pułapka.

Pierwotna Jaźń/Świadomość/Natura NIE zadaje gwałtu samej sobie. Jest ZDROWA psychicznie - kocha siebie samą.
Tytuł: Odp: Świadomość
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2019-03-21, 07:07:03

Ja w swym samopoznaniu odkrywam w sobie i zbliżam się do czystej Natury, do Jedni,  do Pierwotnej i Nieograniczonej Świadomości/Inteligencji  i odzyskują w tym procesie  swą własną pierwotną czystość, naturalność, inteligencje i samowiedzę.

I wiem że ta Natura  nie afirmuje w sobie "jestem boska, jestem boska, jestem boska, jestem chodzącą boskością itd" - nie uważa sie za taką - nie wywyższa się, ma zdrową nie wywyższającą się samoocenę/samowiedzę a tym samym nie ciepi na skrajną formę narcyzmu w której nie można odejść od lustra  ;)

Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

Jednia, Pierowtna Świadomość czy boskość to dla mnie to samo. Nie będę spierać się o słownictwo. Nie kojarzę boskości z żadna religią.

Natura też nie afirmuje, że "jestem jednią". W ogóle natura nic nie afirmuje słowami jedynie poprzez bycie.
A ja w ogóle nie zajmuję się afirmacjami. Raczej przyjmuję to co jest.