Autor Wątek: Świadomość  (Przeczytany 1165 razy)

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-17, 23:41:36 »
I przepraszam za styl, jeśli uraziłem to przepraszam, to skutek tego że jestem w procesie filtracji i analizy informacji  To moje nieobrobione/szybkie online'owe uświadomienie/ reakcja na informacje, na poziomie wyłącznie mentalnym szczere choć niempatyczne i trochę automatyczne i trochę jak bym odpowiadał przy tablicy.. przyjrzę się temu.

Miłego wekendu :)


monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-17, 21:09:39 »
Lynd Seagull

W moim odczuciu nie do końca, a może nawet  w małym stopniu  się zrozumieliśmy. I pewnie jest to związane z różymi poziomami znaczeń/rozróżnień, Twoich i moich.
W moim odczuciu optyka wypływa z rozumienia/zrozumienia - jest skutkiem  wiedzy na której opiera się rozumienie.

W moim odczuciu "kwestia oprawcy" jest szczególna, wrecz "paląca" pod względem etycznym; tym bardziej  więc w moim odczuciu w tym przypadku potrzebne są właściwe założenia etyczne - w moim odczuciu wypływające z właściwej optyki/wiedzy o przyczynie a tym samym  szczególne traktowanie - z uwagi na wagę problemu/jego wpływ.

W tym rozumieniu w moim odczuciu właściwe rozumienie=właściwe działanie=uzdrowienie, niewłaściwe działanie=odwrotny skutek i powiększenie problemu,  i  wszystko to jest kwestią własciewgo rozumienia/optyki a więc poziomu samoświadomości a wiec poziomu etyki w moim odczcuiu.

Jeśli chodzi o bogactwo/indywidualizacje/samorealizacje odnosiłem się do ich czystych esencji, nie mówłem nic na temat nieuczciwości, ale zgadzam się z Tobą ze nieuczciwość nie jest dobra, a tym samym wszystkie nieuczciwe działania.

W moim odczuciu gdyby odczucia nie miałyby żadnego związku ze słowami to byśmy się w ogóle nie zrozumieli; bardzo niewiele wiem na temat gnozy, za to o wiele bardziej orientuje się w kwestii religii.. i to  na religię podzieliłem się "odtrutką". Dopuszczam do siebie jednak to, że być może tylko ja jej potrzebowałem :), poza tym nauczyłem się higieny mentalnej mam świadomość jak ważne jest wypowiedzenie własnego zdania w odpowiedzi na falę które nie rezonują a są wpuszczane dla zrozumienia..

W moim odczuciu nie podważyłeś życia, ani jego natury gdyż.. w swoim twierdzeniu użyłeś slów "życie jest" i określiłeś jego naturę jako proces biochemiczny :).  BTW Mam odmienne zdanie w tej kwesti.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 125
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2019-05-17, 19:36:03 »
MonkaS:

rozumiem. Wygląda na to, że operujemy na dwóch różnych poziomach. Ja przede wszystkim uważam, że żyjemy w świecie fizycznym aby w nim działać. Zmiana optyki powinna być wynikiem właściwego działania i być oparta na właściwych założeniach etycznych. Jeśli w wyniku pędu ludzkości do "bogactwa" zagrożony jest milion gatunków istot żywych, to i te zwierzęta i ich oprawca są ofiarą nieświadomości. Tylko dlaczego mam traktować oprawcę w szczególny sposób?

Napisałem "bogactwa" w cudzysłowie, bo do samej tej idei nic nie mam, natomiast do sposobów jej zdobywania już tak -- to jakby powiedzieć, że konkwistadorzy eksperymentowali tylko z doświadczaniem obfitości, a naziści z doświadczaniem bycia wybraną rasą. Nie patrzyli na całość ludzkości, bo przeżywali sobie indywidualizm. Nasza aktualna obfitość bierze się z metod grabieżczych i przede wszystkim z tego, że żyjemy (jako ludzkość) na kredyt: to, co mamy jest tanie, bo nie ponosimy realnego kosztu np. emisji CO2. Póki co sobie hulamy i szalejemy, a potem się zobaczy.
Dlatego cieszę się, że pokolenie aktualnych nastolatków już tego nie kupuje.

Co do Boga, to nie rozumiem o co jest to całe zamieszanie. Twój system przekonań jest gnostyczny, a w gnozie funkcjonuje już określenie na to, co nazywasz Bogiem -- "demiurg." Oczywiste jest że ani ja, ani Sylvia, nie używamy słowa "Bóg" w tym znaczeniu. Staram się dogadać i nie obchodzi mnie sekciarstwo youtubowej szurii, którzy rozpracowują "prawdziwe znaczenia słów". Nie ma czegoś takiego i nigdy nie było, są tylko właśne odczucia.
Wygląda to tak, że próbujesz przypisać własnym odczuciom rangę prawdy absolutnej a twierdzisz że inni się mylą (jasne, obwarowujesz to zmiękczeniami w stylu "w moim odczuciu", widać jednak z częstości Twojego pisania o tym że chcesz zmienić innym zdanie.

Tylko czy teraz nie przypisujesz "swojemu" Bogu coś, co sam robisz? Bo wygląda na to że hierarchicznie stoisz bliżej Prawdy niż ja, Sylvia i masa innych osób nieświadomych "prawdziwego" znaczenia słowa "Bóg".

Cytuj
a istnienia Natury Życia/samego Życia nikt nie podważy
Podważam: życie jest procesem biochemicznym, i nie istnieje Natura Życia bardziej niż Natura Procesów Górotwórczych albo Natura Gotowania. Witalizm (bo o tym mówisz) został skutecznie rozwalony jakoś w drugiej połowie XX w.

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-13, 15:24:28 »

No bo tak, wszystko jest częścią Boga (czy jak zwał tak zwał, wiadomo o co chodzi)

Zdecydowałem że jeszcze odniosę się do tego co napisałeś powyzej.

Mi chodzi o Prawdę, w moim odczuciu Bóg nie jest Jej częścią - a tym samym ja sam nie jestem częścią Boga, jestem częścią wiecznego Inteligentnego Życia, Wiecznej Inteligentnej Jaźni/Świadomości która JEST Życiem.

Dodatkowo "zwał jak zwał" sugeruje że słowo/znaczenie danego słowa nie jest istotne, bo i bez znaczenia wiadomo o co chodzi. W moim odczuciu jest odwrotnie, znaczenie danego słowa jest kluczowe, a zwłaszcza pierwotne znaczenie słowa, gdyż słowa są jak klucze - wibracyjne klucze, tak wiec dobrze jest mieć świadomość jakie drzwi się otwiera, kogo się tym samym wpuszcza lub do kogo się udaje.

Na poczatku mojej drogi wiele słów  było jak splątane i sprzeczne ze sobą znaczeniowo kłębki wielobarwnej  włóczki. Wiele połączonych i wzajemnie sprzecznych wenętrznie "kłębków" tworzyło nieprawdziwe przekonania o życiu i jego naturze. Wraz z procesem oddzielania prawdy od fałszu w tym rozóżniania/rozumienia/odczuwania, wibracji/znaczeń  następował u mnie proces rozdzielania pojedyńczych nitek z kłębków i "układania" ich w szeregi bliskich znaczeniwo synonimów i pochodnych zamiast sprzecznych kłębków.
 
Bez tego procesu rozróżnienia używając takiego słowa/kłębka powiązanych słów/znaczeń otwierałem wszystkie wibracyjne drzwi zawarte w takim kłębku, co oczywiscie nie było najszybszą drogą dojścia do celu zwłaszcza gdy jednoczesnie otwierałem drzwi prowadzace w odwrotnym kierunku i tworzyło wewnętrzne konflikty, mówić ściślej je aktywowało, gdyż same splątane kłębki i nieprawdziwe przekonania z nich stworzone były tymi  konfliktami.

Tym samym kluczowe jest w moim oodczuciu odróżnienie Prawdy od kłamstwa i odkrycie pierwotnych znaczeń/wibracji danych słów.

Dlaczego Bóg nie jest częścią Prawdy w moim odczuciu ? Dlatego  że w moim odczuciu  pierwotnym znaczeniem  słowa Bóg jest znaczenie które nadała mu Istota która sie w ten sposób wywyższyła w stosunku do innej istoty/istot wykorzystując jej/ich nieświadomość ( ten system życia właśnie temu służy/umożliwia takie wykorzystanie poprzez fałszywe zakodowanie nieświadomej pozbawionej pamięci istoty) ten kod to:

"Jestem twoim Bogiem, stworzyłem Cię, jestem Twórca życia - Twojego życia" - W moim odczuciu to perfidna manipulacja która jako fałszywa ( życie nie zostało stworzone więc to kłamliwy akt, tworzy fałszywą pierwotną a więc kluczową zależność/informację warunkującą a tym samym  fałszywy dualizm ( Twórca - stworzenie) a tym smaym zależność/podległość/własność i jednocześnie jest zakamuflowaną groźbą ( stworzyłem Cię więc mogę Cię unicestwić... gdy nie bedziesz wypełniał mojej woli..).

Tak więc pierwotną energią tego słowa jest w moim odczuciu perfidne kłamstwo/nadużycie umożliwiające  wywyższenie/władzę nad innymi, fałszywy dualizm ( Stwórca-stworzenie) i  fałszywy dług(wdzięcznosć za życie)

Ktoś kto podaje się za Boga jest więc w moim odczuciu perfidnym kłamcą i oszustem, życie a wiec Ty sam w moim odczuciu/samowiedzy nie zostało stworzone, Pierwotna Natura/Wieczna Jednia/Świadomość z której się wyłoniłeś posługując się swoją WŁASNĄ wolą za Boga się nie podaje bo jest CZYSTA/NIE KŁAMIE, NIE WYWYŻSZA się , nie tworzy wiec żadnych HHIERARCHI a więc podległości  i niczego od Ciebie nie chce - nie ma tym samym problemów z niemocą, nie potrzebuje też chorej adoracji/czci wręcz odwrotnie jako nieograniczone Źródło i Rdzeń Twej Jaźni/Samoświadomości ofiaruje wolność w tym siebie/swój potencjał/inteligencję, jako Twoją własną, bo tym jest w Istocie - Twoją własna Pierwotną/Źródłową Inteligencja/Naturą o której zapomniałeś pogrążajac się w głębokiej nieświadomości.

Ponowne zjednoczenie ze swoją Pierwotną Naturą i wynikające z tego doświadczenia przypmnienie/samowiedza uwalnia od niewiedzy i podatności na tego typu kłamstwo  jako skutków głebokiej nieświadomości generowanej przez ten system, kluczem jest czyste pragnienie poznania Prawdy o Naturze Życia.

Ktoś może twierdzić że Bóg/Natura Życia/samo Życie to tylko słowa i znaczą/mogą znaczyć to samo.  W moim odczuciu różnicę między nimi, którą można zauważyć już teraz bez doświadczenia przypomnienia Pierwotnej Natury i głebokiej introspekcji jest taka, że istnienie Boga można jako przekonanie z łatwością podważyć i robią to np ateiści a istnienia Natury Życia/samego Życia nikt nie podważy może jedynie mylić się co do jej/jego Istoty.
« Ostatnia zmiana: 2019-05-13, 15:27:47 wysłana przez monkas »

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-05-06, 10:00:01 »
Lynd Seagull

W moim odczuciu  to rozumienie/założenia zmieniają optykę, a tym samym umożliwiają uwolnienie od gniewnych ataków/dewaluacji/pretensji w stsosunku do innych ofiar nieświadomości generowanych przez ten system, umożliwiają też uwolnienie negatywnych projekcji/przekonań w stosunku np do samorealizacji, indywidualizacji czy też bogactwa, bo one nie są źródłem zła, wręcz przeciwnie, są przejawem inteligencji, samoświadomości i bogactwa Pierwotnej Natury.

Mówiąc wprost, mogę się oczywiście mylić ale odczuwam w Twoich wypowiedziach te nuty.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 125
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2019-05-02, 18:41:13 »
MonkaS,

rozumiem wszystko co napisałeś (może poza tym, że prawo może być wyrazem a jednocześnie zaprzeczeniem), tylko nie jestem pewien co to zmienia/wprowadza do dyskusji. No bo tak, wszystko jest częścią Boga (czy jak zwał tak zwał, wiadomo o co chodzi), a ludzie głupi są głupi z nieświadomości -- nie pisałem tego, bo to w miarę oczywiste założenia, tylko co one zmieniają?

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-04-29, 14:40:14 »
Nie mówiłem tu o jedności, tylko o byciu częścią jednej całości, co nie jest zjawiskiem duchowym, a zwyczajnie prawem fizycznym.

W moim odczuciu wszystko jest zjawiskiem duchowym bo wszystko dzieje sie w Duchu/Świadomości a tym samym jest manfestacją/zjawiskiem/aktem świadomości/Świadomości mającym miejsce w świadomości/Świadomości. Duch/Świadomosć jest tym samym pierwotną nabardziej subtelną Materią/Esencją w moim odczciu, bycie częścią jednej Całości nie jest wiec prawem fizycznym lecz po prostu naturalnym faktem; "prawo" jest zawsze wtórne w stosunku do Podstawy Rzeczywistości/Natury, chyba że mówimy tu o własności/cesze samej Natury.

Prawo fizyczne na najbardziej pierwotnym poziomie jest w moim odczuciu manifestacją woli a ta zawiera kreatywny/samomanifestujący się aspekt Pierwotnej Natury i może być aktem potwierdzającym Pierwoną Jednosć/Całość i Naturę jednocześnie a wiec być wyrazem Dobra/Wiedzy/Mądrości/Inteligencji lub jej zaprzeczniem.

Ta duchowość samorealizacji jest niczym innym jak zachodnim pędem do indywidualizacji i chciwości, które najpierw doprowadził do kapitalizmu, a potem do szóstego masowego wymierania w historii Ziemi (ostatnie było 66 milionów lat temu).

W moim odczuciu indywidualizacja/samorealizacja jest jak najbardziej naturalna i w pełni dobra, problem stanowi nie potrzeba samowyrazu i samoekspresji tylko nieświadomość w której zamknięta jest Istota - nieświadomości która wypacza manifestacje/wybory jednostki. Problem stanowi wiec brak wiedzy o sobie/swej Naturze - jej odebranie/zablokowanie w tym systemie oraz narzucone systemowo-przekonaniowe ograniczenia, które jako nieprawdziwe pogłebiają odcięcie  juz ograniczonego kontaktu z naturalnym i nieskończonym bogactwem Natury Życia.

Chciwość jest tego konsekwencją, jest manifestacją głebokiego odcięcia/zablokowania, gdyż każda istosta na najgłebszym poziomie mimo zablokowania pamięta o nieskoczońym bogactwie/wolności którego/której jest/była częścią i naturalnie pragnie go/jej na powrót doświadczać.

Miłego dnia :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 125
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2019-04-18, 19:31:22 »
W jakiś obszarach najważniejsza jest jedność. W tych najbardziej czystych i dojrzałych. Również na poziomie społecznym, który może dużo ułatwić w życiu. Jedność w swojej różnorodności ma sens. Jedność narzucona i dogmatyczna, tylko zniewala. Zanim jednak dojdzie się do wglądów w prawdziwą jedność, jest etap odkrywania siebie jako jednostki i dojrzewania, integrowania, wglądów w siebie. Pewne etapy, gdy jest się w jakimś miejscu siebie, mają swój sens.

Nie mówiłem tu o jedności, tylko o byciu częścią jednej całości, co nie jest zjawiskiem duchowym, a zwyczajnie prawem fizycznym. Palenie papierosów na pewnym etapie też może mieć swój sens i pomaga w dojrzewaniu jednostki, tyle że nie jeśli jest wykonywane we wspólnym pokoju z trzema niepalącymi osobami. A dokładnie to się teraz dzieje.

Cały nasz zachodni rozwój i dobrobyt odbywał się na kredyt, i myślę że za kilkadziesiąt lat na "duchowość samorealizacji" będzie patrzeć się tak samo, jak my patrzymy na "nawracanie" w wykonaniu konkwistadorów albo duchowe XIX-wieczne tłumaczenia, że czarni powinni być niewolnikami, bo jest to adekwatne do ich rozwoju duszy. Ta duchowość samorealizacji jest niczym innym jak zachodnim pędem do indywidualizacji i chciwości, które najpierw doprowadził do kapitalizmu, a potem do szóstego masowego wymierania w historii Ziemi (ostatnie było 66 milionów lat temu). Jakakolwiek duchowość będzie za te powiedzmy 50 lat, najpierw będzie uznawała że wszyscy jesteśmy częścią jednej całości, a dopiero potem, że w ramach tej całości możemy sobie eksperymentować. Z tego prostego powodu, że zostanie za mało zamieszkiwalnego obszaru Ziemi na takie eksperymenty.

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-04-18, 13:48:38 »
monkas
Jeśli masz takie skojarzenia i odczucia ze słowami Bóg i boskość, to rzeczywiście lepiej robić po swojemu dla Dobra
Miłego dnia:)

Sylvia

:) Tak jeśli chodzi o Dobro i jego Źródło to nie mam żadnych negatywnych skojarzeń, ani negatywnych odczuć, ani negatywnych Intuicji, ani negatywnych doświadczeń w tej kwestii; Dobro jest Naturalne/Pierwotne i w pełni Świadome :). To zresztą w moim odczuciu jedno i to samo, Dobro oznacza Pełnię Świaodmości; Pełnia Świadomości oznacza Dobro; Jedno wypływa z Drugiego; jest manifestacją Drugiego.

I biorąc pod uwagę że jestesmy w wątku o Świadomości, to Świaodmość w moim odczuciu nie podaję się za stwórcę w stsounku do Istoty która poszukuje swych początków/Prawdy o Całości, gdyż nie jest to prawdą, ponieważ każda istota/świadomość jest wolnym twórcą swego życia - jego kształtu; kształtu a wiec manifestacji  losu/przeznaczenia/doswiadczenia/ciała/zdrowia/szcęścia/dobra itp..

Twierdzenie takie byłoby wiec naduzyciem i wywyższeniem, a takie coś jest obce Nieskończonej Wiecznej Świadomości/Inteligencji Źródła

I powiem Ci w sekrecie już po raz drugi że Ty też jesteś wieczna/niestworzona :)

Życie to niestworzony Cud/Piękno

Miłego dnia :)

Sylvia

  • Wiadomości: 1 963
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-04-18, 11:26:40 »
Zauważam, że odkąd proces odmrażania i wyjścia z zastygania jako mechanizmy obronne z dzieciństwa w pewnych sprawach i sytuacjach zanika od kilku lat, następują DUŻE zmiany w kontakcie ze sobą, w reakcjach, w relacjach, w kreacjach. Czasami zdarza się pewien dyskomfort, jednak bardzo mi się to podoba w skutkach i kierunku:)
W otoczeniu osoby zamrożone, wyparte, odcięte, które widzą swoje problemy w innych, zamiast w sobie (czyli te lepsze do reszty świata;)), nadal są sztuczne i projektują. Ich prawo. Osoby w autentycznym kontakcie widzą prawdę na temat świata, ludzi, w tym mnie. Jak lekko jest z takimi ludźmi:)
Jest z nimi normalnie i naturalnie w rozwoju. Każdy ma i zna swoje miejsce i przestrzeń. Jest głęboki szacunek. Energia płynie swobodnie. To też mi się podoba:)

« Ostatnia zmiana: 2019-04-18, 11:29:54 wysłana przez Sylvia »

Sylvia

  • Wiadomości: 1 963
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-04-18, 11:17:26 »
monkas
Jeśli masz takie skojarzenia i odczucia ze słowami Bóg i boskość, to rzeczywiście lepiej robić po swojemu dla Dobra

Miłego dnia:)

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-04-15, 09:14:26 »
monkas
Zastanawia mnie, dlaczego traktujesz Boga, czy boskość, jako formę wywyższenia?

Sylvia

Odpowiedź jest ciągle ta sama, ponieważ tak czuję/rozróżniam, ponieważ tak mówi mi Intuicja/Źródło, ponieważ nic w moim Wnętrzu/Jaźni nie nazywa siebie "Bogiem" / nie podaje się za niego.

Mógłbym to ująć również w ten sposób że "różnica w jakości energii jest zauważalna" 

W związku z tym że w tym temacie już mi się w pełni uzdrowiło, mam pełen dystans do tego systemu przekonań ( o istnieniu Boga) w tym istot które się za "Boga" podają - nic już we mnie nie wchodzi z tego poziomu; tak więc  nie czuje już potrzeby aby o tym więcej  pisać , jak nie ma rezonansu to nie ma :)

Miłego dnia :)

Sylvia

  • Wiadomości: 1 963
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-04-14, 21:25:45 »
Sylvia

Wiele lat czułam, że powinnam interesować się polityką, która tak naprawdę mnie nie interesowała. I wywierałam na siebie presję jednocześnie czułam, że wstręt do politycznych gierek i przepychanek.
Dziękuję, że to napisałaś :-)
Ja też wybieram neutralność. I  nie zamierzam interesować się czymś co mnie nie interesuje i emocjonować czymś co mnie nie wzmacnia ani nie wspiera.

Jest dla mnie różnica między interesowaniem się, czyli tym co opisujesz, a byciem świadomym obserwatorem pewnych informacji i ich skutków. Mogę wiedzieć, orientować się, być neutralna, a nie interesować się. Różnica w jakości energii jest łatwo zauważalna. Energia podąża za uwagą. Realizowanie intencji dla zdrowia, dla rozwoju, dla wartości i uczuć, w których się żyje. Dla życia. Dla miłości. Dla zmian na lepsze.
Co przyciąga moją uwagę? Czym karmię siebie na co dzień? Jaką jakością, informacją, świadomością, energią? Czy moje ciało odżywia się i jest zdrowe, czy chore? Czy mój umysł jest twórczy i spokojny, czy jałowy i rozdygotany? Czy moje życie jest spełnione i znajduję nowe rozwiązania, czy jest stagnacja? Czy jest miłość, radość, szczęście, czy ból i cierpienie? jakie wnioski wyciągam z tych sytuacji? Czy szanuję swoje zasoby i korzystam z nich właściwie? Czy tworzę dobro,a  z błędów wyciągam wnioski i się uczę?
Czy pytam Boga/Wyższą Inteligencję, czy odnajduję Prawd ę w życiu i w sobie? Czy mam kontakt z drugim człowiekiem i komunikuję się coraz bardziej świadomie? Czy pogłębiam kontakt ze sobą? Czy dbam o potrzeby mojego ciała w sposób uważny i przyjazny? Czy wolę mieć rację, czy być szczęśliwa i świadoma? Czy żyję w odpowiednim dla siebie środowisku? Czy dbam o bliskich i dalszych ludzi społecznie? Jakie codzienne gesty o tym świadczą lub jeszcze są do zmiany?

Sylvia

  • Wiadomości: 1 963
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-04-14, 20:59:01 »
I wiem że ta Natura  nie afirmuje w sobie "jestem boska, jestem boska, jestem boska, jestem chodzącą boskością itd" - nie uważa sie za taką - nie wywyższa się, ma zdrową nie wywyższającą się samoocenę/samowiedzę a tym samym nie ciepi na skrajną formę narcyzmu w której nie można odejść od lustra  ;)

Innymi słowy Nieskończona Inteligencja Natury/Żródła jest czysta - nieskażona żadną formą wywyższenia.

monkas
Zastanawia mnie, dlaczego traktujesz Boga, czy boskość, jako formę wywyższenia?

Lynd
W jakiś obszarach najważniejsza jest jedność. W tych najbardziej czystych i dojrzałych. Również na poziomie społecznym, który może dużo ułatwić w życiu. Jedność w swojej różnorodności ma sens. Jedność narzucona i dogmatyczna, tylko zniewala. Zanim jednak dojdzie się do wglądów w prawdziwą jedność, jest etap odkrywania siebie jako jednostki i dojrzewania, integrowania, wglądów w siebie. Pewne etapy, gdy jest się w jakimś miejscu siebie, mają swój sens.


Coaching zbyt wiele nie wnosi w rozwój duchowy. To rozwój duchowy może wzbogacić coaching. Jeśli spojrzeć na głębię
« Ostatnia zmiana: 2019-04-14, 21:03:29 wysłana przez Sylvia »

monkas

  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2019-03-25, 09:21:11 »
Jednia, Pierowtna Świadomość czy boskość to dla mnie to samo. Nie będę spierać się o słownictwo.

Ja też nie będę choć dla mnie to nie to samo.

A ja w ogóle nie zajmuję się afirmacjami. Raczej przyjmuję to co jest.

W takim razie masz czyste energie i dobrą/lekką karmę :)

Gdybym ja nie zajmował się afirmacjami to wylądowałbym albo w szpitalu albo po drugiej stronie..

Tak więc ja przyjmuję tylko to co dobre i naturalne, a to co takie nie jest uzdrawiam w sobie, nie przyjmuję też niczego negatywnego z zewnątrz/od innych - mój firewall jest coraz lepszy oraz rozróżnianie tego co płynie i od kogo.

Miłego dnia