Autor Wątek: System czakr jest narzuconym systemem...  (Przeczytany 15209 razy)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2016-12-26, 14:43:26 »
To jest niezwiązane ze sobą. Opiera się na tezie, że jeśli ktoś czuje to co duchowe, musi czuć to co fizyczne. I nie wiem czy znajdowanie wisiorków, ma jakieś zastosowanie w rozpoznawaniu czy rozwiązywaniu problemów życiowych. Mogę powiedzieć jak widzę to (weryfikowalność) ze swojej perspektywy - ja nie wiem czy to co widzę i czuję to wytwór mojej wyobraźni, czy przełożenie na język dla mnie zrozumiały, tego co autentycznie się w drugiej osobie dzieje. Nie mam środków do weryfikacji (tak jak i druga osoba). Jedyne co mogę robić, to najlepiej opisać to co czuję, uwalniając się po drodze od uprzedzeń i to przedstawić drugiej osobie. Druga osoba może stwierdzić, "czy to co usłyszałem/usłyszałam, jest dla mnie pożyteczne czy nie?". Nie ma prawdziwej weryfikacji. Jest jedynie przypuszczenie na podstawie poszlak w jednym albo w drugim kierunku. Znajdowanie wisiorków(sugerowanie się nim) może tylko przechylać szalę przypuszczenia w strone jednego lub drugiego wniosku. A tak naprawdę nic nie mówi na ten temat. Jedynie poszlakową weryfikacją jest, odpowiedzenie sobie na pytanie, czy to czytam/słyszę, jest dla mnie pomocne, czy nie. Póki nie mamy pełnego obrazu w czasie rzeczywistym, tego co się dzieje i w jednej i drugiej osobie jednocześnie, zawsze to zostaje w sferze poszlak, wierzeń i przypuszczeń. Wiara w moc wisiorka w tym procesie, prowadzi co poniektórych już do uzależnień od guru, którego zdolność oferowania czegoś potrzebnego/pożytecznego, opiera się na podstawie zdolności do znoszenia(tu: wypluwania) złotych jajek. Tak naprawdę to uspokajanie swoich lęków czy wątpliwości (wewnętrznego konfliktu wierzeń), gdy po prostu można zadać sobie pytanie : "czy to pożyteczne dla mnie, czy nie".

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-12-26, 13:39:34 »
Jaskier, myślę, ze masz rację z tą weryfikacją.

Jak ktoś nie umie określić wahadlem, pod którym kubkiem kryje się jakiś przedmiot, to też bym powatpiewal w jego zdolności w zakresie radiestezji duchowej.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-12-26, 11:28:32 »
Oj to prawda, kiedyś też myślałam, że jak ludzie chętnie do kogos chodzą i jest wysoka cena za usługę to musi byc to warte. A to świadczy tylko o tym, ze mają przerobione zasługiwanie i otwartość na przyjmowanie pieniędzy i nie ma to wiele wspólnego z jakością usługi. I poszłam do jednej kobitki na sesję terapeutyczną w jednej z metod. Zapłaciłam 300 zł za godzinę i wyszłam zażenowana z poczuciem, że nic nie otrzymałam, po prostu nic mi ta sesja nie dała i, ze te pieniądze po prostu były wyrzucone jak w błoto. Raczej nie miewam takich sytuacji, jak się na cos zdecyduję. Zastanawiałam się, że może coś ze mną jest nie tak, bo zwykle jest tendencja w myśleniu, że rzesze ludzi nie mogą się mylić, najpewniej mylę się ja. No ale teraz już przestałam tak oceniać, pomyślałam, że była to po prostu dla mnie lekcja, ze każda "potwora" znajdzie swego amatora i żeby się nie przejmować i otworzyc na zarabianie pieniędzy, a przestać się ciągle oceniać, ze nie jestem wystarczająco wartościowa. :)

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-12-26, 10:48:15 »
Clint, tak, bo takie znalezienie wisiorka w kubeczku to powinien być pikuś przy analizie karmicznej ;-)
I dawałby pewność że to co widzą uzdrowiciele ma na pewno przełożenie w rzeczywistości, a nie jest jedynie ich wyobraźnią z których część elementów pokrywa się z rzeczywistymi doświadczeniami klienta.
Leszek kiedyś pisał że to bardzo dobre dla początkujących. Tylko wszyscy przeskakują od razu do analiz.

Jakby uzdrowiciel przy mnie znalazł na moich warunkach wisiorek to płaciłbym mu i 500 zł za węzły.
Osobiście sądze że ten kto potrafi wykryć taką prostą rzecz jak przedmiot w kubku zdolny jest również do analiz i prawdziwego jasnowidznia, ale nie na odwrót. Zaczynamy od małych rzeczy.

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-12-26, 10:46:17 »
Zawsze się znajdą chętni by ich ogolić, taka karma, jak i tej wróżce się odbije z czasem. Złudne poczucie, ze to co drogie ma być najwyższej jakości.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2016-12-26, 10:26:53 »
A propos cen za usługi.....

Na moich ostatnich warsztatach jeden z uczestników opowiadał, że była sobie jakaś wróżka, u której konsultacja kosztowała 300zł/h. Miała mnóstwo klientów, właśnie znacznie więcej niż mogła obsłużyć. Pomyślała "podniosę ceny, część klientów odejdzie, ja będę pracować mniej, a będę tyle samo zarabiać". Podniosła cenę do 500zł/h i .....zaczęło przychodzić dwa razy więcej ludzi :).

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-12-26, 10:17:52 »
jaskier
Ktoś robi analizy wpływów astralnych albo obciążeń karmicznych, a Ty chcesz weryfikować to szukaniem wisiorków w kubeczkach? :D

Jak ktoś przejdzie ten "test" to udowodni jedynie tyle, że potrafi znajdować wisiorki w kubeczkach, nic więcej. Nie znaczy to, że zrobi porządną analizę w danym temacie. tak samo w drugą stronę - to że ktoś nie zaliczy tego testu, nie znaczy że nie ma innych talentów choćby w postaci tych nieszczęsnych analiz.

Nie trzeba być nikim wyjątkowym żeby takie analizy robić. Wystarczy że odblokują się pewne formy jasnowidzenia, a to się dzieje mniej lub bardziej u prawie wszystkich osób, które latami medytują i praktykują rozwój duchowy. To nie jest nic super nadzwyczajnego, a ludzie którzy robią takie analizy są takimi samymi ludźmi jak Ty sam, a nie paranormalnymi mnichami którzy lewitują i korzystają z telekinezy :D

A złośliwe teksty na temat czyichś usług to już naprawdę są poniżej wszelkiego poziomu. A czy to jakieś dobro publiczne jest, że powinno być ogólnodostępne dla każdego? Ktoś sobie stworzył jakieś usługi, może je nawet wycenić w milionach - to już sprawa tej osoby i jej klientów czy ktoś będzie z tego chciał korzystać. Zresztą ja sam jakbym np. miał więcej klientów niż jestem w stanie obsłużyć to pewnie też bym podniósł ceny żeby ich trochę odsiać i lepiej zarobić zamiast ciągle odpisywać i tłumaczyć telefonicznie że nie mam już terminów i czasu :D

Jeśli to jest powód to nic, tylko się cieszyć że komuś się powodzi :) Im więcej bogatych ludzi, tym więcej wibracji bogactwa w otoczeniu, które ciągną w górę całą resztę. Mnie więc cieszy, że ktoś ma dużo klientów, że może sobie ceny podnieść i zarabiać jeszcze lepiej, pracując jeszcze mniej. Wszystkim tutaj życzę takich i jeszcze lepszych sukcesów :)

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-12-26, 09:28:48 »
Malediwy to nie jest jakiś super luksus. fakt, że niedługo mogą zostać zalane. Na Mauritiusie możesz zapłacić 40 tys za tydzień w hotelu. A Malediwy w cenie wypadu po Ameryce płd.
Milionerzy są różni jak i reszta, jeden oszczędza. drugi nie.
Trzeba by spojrzeć na czakry :-)
« Ostatnia zmiana: 2016-12-26, 09:34:42 wysłana przez Darek »

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-12-26, 06:02:36 »
To do mnie było że źle życzę usługodawcom?
Ależ nie, życzę im dobrze! I sobie również, taki sprawdzony ma na pewno miałby jakąś moc i może pomagać innym, i byłbym pewny że skorzystanie z jego usług to nie wyrzucanie pieniędzy w błoto. Dlaczego weryfikację zdolności poczytujesz za atak na uzdrowiciela?

Ostatnio odkryłem że ludzie naprawde bogaci są dość oszczędni i z oszczędzania zrobili nawyk. Nawet jeżeli stan konta przekracza milion, robią zakupy w dyskontach itd, choć  na wakacje jadą na Malediwy. Stać ich na to co naprawdę lubią.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-12-25, 18:47:41 »
Przyłączam się do życzeń mikepl :)

mikepl

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • MICHAL
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-12-25, 17:06:14 »
Mariomar,
Życze Ci zebys bardziej zauwazal i koncentrowal sie na pozytywnych rzeczach w swoim zyciu i na forum. Malkontenctwo nikomu nie sluzy wrecz przeciwnie.

Najlepszego wszystkim.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-12-25, 10:30:39 »
Nie, Leszku.

Po pierwsze - w obecnej sobie  wiele osób ma calodobowy dostęp do Internetu w smartfonie.

Po drugie - jeśli ktoś wiedział o wyjeździe i by mu ZALEŻAŁO,  to życzenia na forum zlozylby kilka dni wcześniej.

Czyżby RD dla wielu był tylko TEORETYCZNY - bez empatii do drugiego człowieka?

Leszku, podsumowując, brak życzeń to świadomy wybór każdego forumowicza.

Przykre.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-12-25, 10:05:35 »
Rzekłbym, że to znamienne.
Może już wszyscy gdzieś sie porozjeżdżali tam, gdzie nie ma komputerów? :)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-12-25, 09:54:18 »
Leszku, nikt nikomu zyczen nie złożył tu na forum - Ty również...

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-12-25, 03:46:42 »
Mamy dziś 1 dzień świąt. Jutro drugi. Wigilię już sobie spapraliście.
Proponuję sobie samym złożyć życzenia takiego prosperowania, takich zarobków, żeby Was było stać na usługi, z których nie korzystacie i z których pewnie nie skorzystacie, nawet jak będzie Was stać.
Złe życzenia wobec usługodawców na pewno Wam się spełnią. Bo są obecne w Waszych umysłach, czyli w Waszej karmie.
Jeśli jesteście ludźmi inteligentnymi (o co się podejrzewacie), to pomyślcie, czego życzyć innym, kiedy samemu chce się odnosić sukcesy?
Chyba że Waszą intencją jest ponoszenie porażek? To już się nie wtrącam.
Niech każdy żyje tak, jak lubi!