Autor Wątek: Dzielę się swoją radością :))  (Przeczytany 127951 razy)

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-09, 01:46:59 »
Ola ja tez mieszkam na Twojej wyspie- Teraz mieszkam w Cambridge:)Od  razu jakis sentyment do Ciebie poczulam:)Wiesz tyle osob narzeka na Edynburg ,a ja mysle ,ze jest calkiem ok-chociaz nie wiem jak do mieszkania tam:)Suuuuuper ,ze bylas Jego fotografem!!:)

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 01:42:48 »
Hehe super Semira :) Dalaj Lama fajny gosc i ma chillout na maxa :) ja mialam okazje byc jego oficjalnym fotografem w czerwcu 2012 jak przyjechal do Edynburga, do teraz mi sie geba cieszy jak sobie przypomne jak mnie usciskal na koniec na scenie :) nawet dostalam screenshota z BBC https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/525012_10151138130888337_1731418217_n.jpg

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-09, 01:36:26 »
Ostatnio (jakies 2 tyg .temu) wracalam spacerkiem do domu,mialam sluchawki na uszach i sluchalam jakies fajnej muzy,zobaczylam ,ze wzdluz drogii ktora podazalam ,zbieraly sie tlumy ludzi,wiec pomyslalm,ze to pewnie jakis wyscig kolarzy,biegaczy czy cos tam jeszcze innego bo w moim miescie takie rzeczy sa bardzo popularne.
Szlam sobie zadowolona i szczesliwa i nagle pomimo,ze mialam sluchawki na uszach ,uslyszalam pisk ludzi ,ktorzy byli zebranii wzdluz drogi ,ktora szlam.Odwrocilam  sie i ...zobaczylam smigajacego w czarnej limuzynie kolo mnie ,usmiechnietego Dalei  Lame,ktory wrecz machal do mnie:))Przystanelam ,odmachalam i poszlam troche w szoku,w sumie to zastanawialam sie czy to nie sen..,ale to nie byl sen,na nastepny dzien wszystkie lokalne gazety pisaly o Jego wizycie w naszym miescie.
Pewnie jakies 3 lata temu,marzylabym aby zobaczyc Dalei Lame na zywca,a tu tak po prostu odwrocilam sie i zobaczylam Go w samochodzie machajacego do grupy osob  kolo mnie,moze do mnie..:))Fajne sa takie niespodzianki:))
« Ostatnia zmiana: 2013-05-09, 01:40:04 wysłana przez Semira »

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 01:12:27 »
Och super, takich przykladow mi potrzeba :) mi sie troche nagromadzilo przez ostatnie 7 lat w Szkocji, nie jakis ogrom, ale chce od teraz leciutko, tak ze moge wkrotce zrobic fru, lekko i radosnie :) cos cudownego jest w tym uczuciu odchudzania rzeczy, nie mialam pojecia ze to tak fajne!

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 01:05:54 »
Ola
bardzo dlugo caly moj dobytek moglam spakowac do 1 walizki. Teraz sie troche namnozylo, bo juz sam laptop zajmuje sporo miejsca ale mysle ze w calosci w 2 bym sie spakowala /zwlaszcza te na kólkach :D/ U mnie to sie wiaze z tym, ze ja prowadze wedrowny tryb zycia-aktualnie miedzy 2 miastami-wiec zawsze gromadzenie rzeczy nie bylo priorytetem bo nigdy nie bylam u siebie

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 00:56:36 »
Postanowilam zyc minimalistycznie i dzis zaczelam pozbywac sie nadmiaru rzeczy. Na pierwszy ogien poszlo to z czym najtrudniej mi sie rozstac, ksiazki. Czesc udalo mi sie sprzedac, reszta posortowana na kategorie: oddac do charity shop, rozdac znajomym, zostawic sobie. Moim celem jest odchudzenie tego co posiadam do niezbednego minimum. Idealem byloby moc zmiescic wszystko co mam w max 3 walizkach, ale cos mi mowi, ze niepredko ten stan osiagne hehe

Myslalam, ze bedzie mi trudno zaczac, ale jestem bezlitosna i calkiem fajnie podekscytowana ta minimalizacja :) widac duzo rzeczy chce odpasc samo, pojawia sie przestrzen na NOWE, tyle ze raczej juz nie rzeczy :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 20:40:04 »
U mnie to od tego chodzenie przed rodzicami na kolanach. Stąd wzieła mi się ta złość agresja i nieugiętość.
Ja mam zwyrodnienie i zanik chrząstki.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 20:19:06 »
Kolana to złość, agresja, nieugiętość. KIedyś też miałem bóle w kolanach, teraz mi przeszły, jedynie w górach kolana się odezwą.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 16:39:01 »
Ostatnio nie mam zbyt wielu sukcesów w pracy nad sobą więc pochwalę się tym co mi się udało.

Od kilku dni bolała mnie noga w kostce a ból a dnia na dzień był coraz silniejszy.
W końcu postanowiłam poszukać przyczyny w trakcie oddychania.
I przypomniałam sobie że w dzieciństwie miałam bardzo dużo urazów stóp w tym poważne sprawy. Dużo się z tego powodu wycierpiałam. I zobaczyłam że działo się tak dlatego że byłam niekochana a swój ból z tego powodu wyrażałam tymi urazami. To uśwaidomienie mi pomogło.
Gdy wstałam od odyychania kostka mnie bolała mniej a teraz już ból ustąpił całkiem.
Cieszę się że tak łatwo mi poszło. Prosta przyczyna i szybkie wyleczenie. Z kolanami  na które choruję od wielu lat jest gorzej. Odnalazłam już wiele przyczyn i dalej nie ma zmian.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-05, 17:42:08 »
Inga, super. :)

dscorpio10

  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-05, 13:18:56 »
Swietny post. Ja tez tak chce :)

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-05, 12:42:29 »
Ogólnie jest cudnie :)

;-)))))))))))))))))))))) i tak trzymać!!!!

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-05, 12:27:33 »
Uwielbiam przekonywać się jak to jest kochać coraz bardziej i bardziej i bardziej i bardziej z każdym dniem i być kochanym coraz bardziej i bardziej i bardziej i bardziej... :)

Miałem ostatnio cudowne, pierwsze od wieeeeelu lat wakacje i choć krótkie bo trzydniowe, to były moje najlepsze wakacje w życiu. Zwiedziłem sobie porządnie z ukochaną jej rodzinny Toruń, poznałem przy okazji dwójkę cudownych forumowiczów (pozdrowienia dla Jasia i Sebastiana :P), najadłem się najlepszych lodów na świecie, przespacerowałem za wszystkie czasy, tańczyłem z ukochaną na środku starego rynku ku uciesze gapiów (nawet nam zdjęcia robili :D), uciekałem w nocy, w lesie przed wilkołakami, (które prawdopodobnie były sarnami), bawiłem się po raz pierwszy w życiu z przesłodkimi szczurkami, nauczyłem się nurkować na basenie i ogólnie spędziłem cudowne chwile z kimś kogo kocham ponad wszystko.

Po za tym coś mi poważnie odpuszcza ostatnio w kwestiach rodziców, a szczególnie ojca, a nawet ja sam się pozbywam mocno niefajnych części mojej osobowości. Zmienia mi się stosunek do pracy i wyprowadzki na dużo luźniejszy, przestaję robić z tego jakieś nie wiadomo co, a po prostu zwyczajny etap w moim życiu. Dociera do mnie, że nie muszę zaczynać od znalezienia pracy na lata, która zagwarantuje mi bezpieczeństwo i komfort psychiczny, ale że mogę nawet skakać po różnych pracach i nie ma w tym nic strasznego.

Ogólnie jest cudnie :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-05-04, 15:30:48 »
Inga, pokój pewnie super wygląda :) Niebieski i kremowy to bardzo ładne zestawienie :)

dscorpio10

  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-04, 15:23:22 »
To swietnie, gratuluje :) Niebieski i zielony to moje ulubione kolory