SENS BYCIA DDA,
…Wychodzę z założenia, że bycie dda ma taki sens, jaki ja
postanowię temu nadać:
- mogę być albo ofiarą okoliczności i całe życie zrzędzić, marudzić,
narzekać i obwiniać cały świat
- druga opcja to że mogę z tego zwyczajne wyjść, zrobić wszystko, co
w mojej mocy, żeby wyzdrowieć, jak najwięcej się nauczyć, wyciągnąć
wnioski, służyć innym pomocą w miarę możliwości.
Wybrałam drugą opcję – jest dużo bardziej rozwijająca, no i życie
nie przecieka przez palce. Z całym tym syndromem dda jestem mimo
wszystko szczęśliwa, dobrze sobie radzę i mam dużo szerszy wgląd niż
ludzie, którzy nigdy nie zastanawiają się nad sobą, a to jest dla
mnie akurat bardzo ważne, bo zależy mi bardzo na mojej sferze
duchowej!
Sens mojego życia mierzę tym, jakie owoce z niego zbieram. Sensem
mojego życia jest życie z sensem.
Ladynemeyeth