Autor Wątek: Inspiracje i terapia dla DDA i DDTR  (Przeczytany 45715 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-12-14, 13:39:19 »
http://chomikuj.pl/chomikos/Rekolekcje*2c+konferencje+mp3/*e2*96*a0+DDA+uzdrawianie+zranie*c5*84/*e2*96*a0+DDA+-+Czas+uzdrowi*c4*87+swoje+*c5*bcycie+(ksi*c4*85*c5*bcka)
i inne możliwosci

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-12-14, 00:05:53 »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-12-10, 22:07:37 »
http://kwejk.pl/obrazek/730864/choinka.html

polecam do refleksji dla dda, gdzie wszystko jest na pokaz.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-12-09, 14:47:17 »
Ja ... pozwalam sobie być szczerym i prawdziwym i jestem z tym bezpieczny, niewinny i w porządku.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-11-20, 12:32:04 »
Dzisiaj mam wolne, więc postanowiłem polenić się trochę dłużej. Przeczytałem swój dekret i położyłem się do łóżka. Standardowo zaczęło się coś dziać, zmieniać, transformować. Po niedługim czasie dotarłem do mechanizmu - nie, nie, nie, nie puszczę tego!. Wiele razy to mi się pojawiało a potem poczułem że kiedy się tak opieram to jestem ważny i "mam wpływ" ;))) ale przekorne.

Jestem bardzo ważny i mam wpływ na swoje życie, również gdy pozwalam sobie puścić wszelkie opory i napięcia.

i przyszło mi jeszcze:

Jestem bardzo ważny i mam wpływ na swoje życie, również gdy pozwalam sobie puścić wszelką kontrolę i prowokacje.
« Ostatnia zmiana: 2011-11-20, 12:41:03 wysłana przez Sebastian »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-19, 12:44:01 »
Mi się wydaje że ten słomiany zapał bierze się z tego że dda nie chcą żyć tak jak żyją więc coś próbują, jednoczęśnie nie wiedząc jak żyć inaczej, i co mieli by dostać w zamian dlatego wracają do punktu wyjścią + dodać wszystkie zaślepienia dda, i praca na lata. Jeszcze dodam że chodzi o motywacje, motywacją jest żeby nie dostawać kijem, no i po pewnym czasie jeśli adept rozwoju, w miarę idze w dobrym kierunku to kiji coraz mnie, i motywacja zanika, więc dda mają cieżko ogólnie.
« Ostatnia zmiana: 2011-11-19, 12:52:41 wysłana przez lukaszlm »

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-19, 12:38:42 »
Nie czytuję już art o DDA, ale może tak piszą coś co ja zauważam.
Piszą często o słomianym zapale u DDA jednak do tej por kojarzyłem to z planami nauki gry w tenisa i kończeniu na zakupie rakiety.
Od jakiegoś czasu dzięki wpisom na forum postrzegam to też jako słomiany zapał w poprawianiu sobie życia.
Przejawia się to następująco:
- człowiek ma pomieszane życie i emocje,
- zauważa, że te wzorce pasują do dda,
- znajduje pomoc, wiedzę w książce, art i po zastosowaniu jednej dwóch technik zapał się kończy,

a następnie po zamaskowaniu problemu za jakiś czas po (sztucznej najczęściej) euforii wraca całe to pomieszanie i wtedy pojawiają się dwie myśli:
- to nie działa,
- tego nigdy się nie da wyprostować.

Tak mijają lata kręcąc się w kółko ludzie tracą nadzieję, wiarę w duchowość psychologię siebie i zatruwają otoczenie twierdząc, żę to inni ich ściągają w dół, bo np ich unikają albo mają ich dość i mówią im bez ogródek co o nich myślą.
Wtedy ludzie z dda mają większego jeszcze doła i problem większy niż kilka lat wcześniej bo i nie wierzą w metody i w ludzi i w siebie.
Czym prędzej się ten błędny łańcuch przerwie tym szybciej i łatwiej się z tego wyjdzie dla swojego dobra i innych czego wszystkim życzę.
Droga duchowa to droga pełna wyzwań i czasem samotnych dróg, które sami musimy przejśc i wyprostować, bo nikomu nie będzie się chciało nam tak mocno współczuć żeby łazić na około i podpierać przy potknięciach.
Macie mapy napisane przez psychologów, duchowych mistrzów i kompas u tych którzy już kiedyś tamtędy szli więcej nie trzeba prócz uwolnienia od SŁOMIANEGO ZAPAŁU.


małgosia

  • Gość
[#]   « 2011-11-16, 20:56:58 »
Mnie jeszcze ruszyły dwa punkty:

- moje potrzeby emocjonalne były zaspokajane w bardzo wąskim zakresie, dlatego wykształciło mi się chowanie moich emocji i przeżyć wewnętrznych dla siebie, podejrzewam, że na zasadzie, że nie jest to na tyle ważne, by ktoś chciał o tym słuchać i zaspokajać moje potrzeby.

Tu mi wychodzi jakieś żebranie o miłość taty, który mnie nie dostrzegał a często specjalnie ignorował, by mi pokazać coś, nie wiadomo co. Tu były różne rozgrywki karmiczne, chęć złamania mnie, pokonania, sprawienia bym cierpiała.

- przyciąganie ludzi, którym mogę pomóc, tworzenie relacji opartych na tym , że ja więcej daję, pomagam, to wtedy ludzie będą mnie kochać.
I jeśli ktoś przeżył to, co ja, to czuję przewagę nad tą osobą, bo ja z tego już się wygrzebałam, więc czuję się pewniejsza przy tej osobie.
I nie mam nic do zaoferowania zdrowej emocjonalnie osobie, lek przed takimi osobami. Ale w sumie każdy ma jakiś problem ;P.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-16, 00:28:31 »
Bardzo fajny artykuł, był dla mnie terapią oczyszczającą z nagromadzonych ostatnio emocji... od jakiegoś czasu dopada mnie złość, smutek i żal że muszę się borykać z oczyszczaniem tego "badziewia" - syndromu DDA, że w innej sytuacji, gdybym nie miała tych wzorców do oczyszczania ( tutaj pojawia się złość pś, że mi to zafundowano, chociaż tego nie zamawiałam ;)) to by mi się żyło o wiele przyjemniej, lżej, radośniej i mogłabym się już skupiać na zupełnie innych sprawach i oczyszczaniu innych tematów. I te emocje tak co jakiś czas mnie dopadały i artykuł rozbroił mnie w sensie oczyszczajacego uwolnienia - siedziałam, czytałam i łzy mi leciały...Mocno to wszystko "pracowało we mnie", jak skończyłam czytać to czułam się tak zmęczona jak po spotkaniu na terapii DDA.
Artykuł w sensie merytorycznym jest bardzo fajnie napisany a jak widać potafi też poruszyć nieuzdrowione tematy i uwolnienie nagromadzonych emocji (fakt że u mnie miały one w tym momencie punkt kulminacyjny - bo już od jakiegoś czasu dawały o sobie znać). Poza tym jak pracuję w indywidualnej terapii DDA to też trudne emocje, które sie oczyszcza pojawiają sie na bieżąco.
Jest parę fajnych ksiażek na temat DDA i sporo artykułów ale ten artykuł w moim odczuciu jest taką "pigułką" zawiera w sobie podsumowanie najczęściej występujących wzorców. Jest też napisany w bardzo praktyczny sposób mówiący wprost, jak dany wzorzec może się przejawiać. W moim odczuciu może on być  bardzo pomocny dla osób które dopiero zapoznają się z syndromem DDA jak i będących w trakcie terapii i po niej, jak również dla osób przebywających w otoczeniu osoby z DDA.
Wcześniej robiłam terapię DDA grupową, teraz chodzę na indywidualne spotkania i oczyszczam to co się pojawiło nowego po kilku latach od pierwszej terapii a ten artykuł będzie mi służył jako mapa - co już uzdrowione a co do uzdrowienia :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-11-15, 22:55:54 »
Bardzo dobry artykuł. Może służyć za listę do odhaczania co się już udało uzdrowić. :)
Ja mam wciąż problem z punktem 6 i 7.
Wciąż mi trudno ustalić, dokąd sięga moja odpowiedzialność.
« Ostatnia zmiana: 2011-11-15, 23:02:57 wysłana przez Grażyna Anna »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-15, 22:39:25 »
Świetny artykuł, opisujący mnóstwo mechanizmów. Co prawda przeraziło mnie to, że całkiem spora część punktów opisuje mnie i moje dzieciństwo, ale cóż począć :D

Mam przed sobą jeszcze mnóstwo pracy, żeby się "naprostować" po samym dzieciństwie :P

Po za tym skapnąłem się że odczuwane ostatnio przeze mnie zniechęcenie do życia to głównie zasługa punktu 13.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-11-15, 21:17:36 »
Artykuł o DDA i DDTR - przydatny myślę zarówno dla osób, które przebywają w otoczeniu osób(y) z DDA, jak i osób z tymi wzorcami. Dla mnie był przydatny z obu stron :)

http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1510

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-15, 14:38:43 »
"being yourself is much more interesting that being someone else"

Felicite

  • Gość
[#]   « 2011-11-14, 17:27:47 »
Hydrozagadko, dziś wieczorem założę wątek o uwalnianiu :)

Uff, jestem po zajęciach u Adama; niesamowity kop świadomościowy. Ujawnia mi się tyle emocji i odkrywam tyle rzeczy, że szok. Co nie znaczy, że zajęcia były dla mnie tylko i wyłącznie miłe. Właśnie nie. Maksymalnie "ponaciskały mi guziki". I dobrze :) Dzięki temu mogłam przekroczyć masę swoich ograniczeń :))
Może potem napiszę coś więcej o tych zajęciach.

Karola, na pewno by Ci się podobało, bo było tam masę ćwiczeń. Non stop pracowaliśmy nad sobą. Praktycznie od rana do wieczora (od 9:00 do 23:00 z kilkugodzinną przerwą). Jeśli Adam będzie kiedyś jeszcze robił II stopień (a myślę, że tak), to naprawdę polecam.
Mnie ten wyjazd dał bardzo dużo, choć do samego Adama podchodzę z coraz większą rezerwą i dlatego nie wiem, czy w przyszłości będę jeszcze korzystać z jego "usług". Zobaczymy :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-11-11, 16:30:42 »
Mi na związkach się podobało :-)

Ok, to kiedyś pewnie przejadę się jeszcze na warsztat :)