Wilson,
Na pewno Ci się ułoży, i tak jak napisał Ontoja, jeżeli nawet trafisz niefajnie, to zawsze możesz zmienić. W Holandii jest pełno kwiatów i ludzie pogodni, byłam kiedyś pół roku, i tylko od Polaków trzymałam się z daleka, jak miałam dzień wolny

Oczywiście nie od wszystkich, byli też i normalni ludzie, zwykle studenci, bo ci starsi to przeważnie tępaki kulturalne i erdowe. Żreć, spać, napić się, zaoszczędzić.
Zawsze po burzy przychodzi słońce, całe szczęście, ze mieszkamy w Unii i możemy pracować legalnie, jak nie tu, to gdzie indziej. I przy okazji człowiek się otwiera na ludzi, na świat.
Mnie trochę muli ta niestabilność mieszkaniowa, nie czuję się związana z żadnym miejscem, i nie mogę sobie np pójść na kurs tańca, na grupę jogi, bo to się ciągnie od września do czerwca. Jestem taka jakby zawieszona w powietrzu, ale może znajdę dla siebie fajne i przyjazne miejsce

Czego i Tobie życzę, i wszystkim, którzy tego potrzebują