Mnie coraz bardziej przekonuje pogląd, że nie był to rok zwrotów karmicznych, a koniec okresu o wzmożonej aktywności energetycznej, czyli w zasadzie szczyt energetyczny. Co oznacza, że energia nie była zwracana, lecz dawana i wkładana w tym okresie i szczególnie w tym roku. Cały efekt zwrotów, to tylko odczucie po przesunięciach tafli energetycznych, które przesuwają się dalej, tworząc nową konfigurację energetyczną i to dopiero zacznie się manifestować w dłuższym okresie czasu. Dopiero przyjdzie nam zebrać zbiory, i wydaje mi się że będą to zbiory z kilku(nastu) lat, czyli nasilenie też rzeczy z dłuższych okresów czasu, rzeczy głębokich.
Takie cykle energetyczne zawsze przyciągały pewną aktywność duchową. Tak jak sezony lato, jesien, zima zawsze przyciągają pewne aktywności ludzkie z powodu swojej natury, tak także cykle kosmiczne, i szczyty energetyczne, przyciągają większe zainteresowanie, i większość aktywność w przestrzeniach duchowych i energetycznych. Stad też wysyp wszelkiej duchowości w ostatnich latach, i intensywne zainteresowanie nią. Ta praca duchowa dopiero zacznie przynosić adekwatne rezultaty, w szerszym kontekście, można powiedzieć że czas przyniesie odpowiedzi.