Lilliole,
Chociaż w sumie to chyba nie uważam, że publicznie trzeba sie całkowicie kontrolować.
Tez mysle, ze nie trzeba - no, chyba ze chcesz wyladowac zlosc rzucajac w kogos ciezkim przedmiotem;)
Na pewno emocje domagaja sie ujscia, wiec zdrowiej je wyladowac, byle w sposob bezpieczny dla siebie i otoczenia. Takie publiczne natychmiastowe wyladowanie moze byc w porzadku, chociaz jesli jestesmy swiadomi, to moze warto te emocje przez jakis czas potrzymac w sobie, poobserwowac - wtedy mozna cos odkryc na ich temat.
Z innej jeszcze strony - rzeczywiscie, jest cos takiego jak wstyd przed publicznym zloszczeniem sie. Nawet jako dziecko, pamietam, postrzegalem takie osoby jako "czubow", "awanturnikow", itp. Pozniej z kolei, kiedy zainteresowalem sie rozwojem duchowym, publiczne wyladowanie zlosci postrzegalem jako przejaw niskiej swiadomosci. No wiec dla odmiany, mozna sobie pozwolic na takie zachowanie, nawet jesli potem bedzie nam "wstyd". A co tam, niech nas maja za wariatow - moze wtedy ta czesc ego odpadnie:)