Autor Wątek: Afirmacje - konsultacje ;)  (Przeczytany 131435 razy)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-12, 09:34:14 »
W mojej rodzinie przejawianie kobiecosci u niektorych pan w stosunku do ich mezczyzn wygladalo mniej wiecej tak:
I to sie nazywalo rownouprawnienie...

http://www.youtube.com/watch?v=tXGe6Acj1hA

A po buncie mojej mamy tak:
http://www.youtube.com/watch?v=A-SncgpFSMk

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-09-12, 07:27:49 »
Iustitia

    Heh.ciekawe,pisząc,jakby dostroiłaś sie do mojego buntu wewnętrznego-juz nie obchodzi mnie,JAK  kobiecość widzą inni,bo moja podświadomość próbowałaby się dostrajać do oczekiwań tych innych ludzi naokoło-i znów żyłabym w matni cudzych wyobrażeń,jakby to z tą kobiecością miało być-znów nie bedąc po prostu sobą...Wzorowanie karmiczne w większości "gówno" :-P za przeproszeniem dało a pozytywnych stron wzorców jest niewiele i jedyne,z czego mogę czerpać tak na czysto ,to pozytywna strona wzorca wojowniczki...

   Mnie obchodzi na teraz MOJA wewnętrzna i zewnętrzna przejawiona kobiecość,ta ujawniona moja cudowna natura :-*...

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-11, 23:34:52 »
Free
na początku pogadaj z podświadomością. Niech Ci wyloży co to jest kobiecość, czy jest coś takiego jak kobieca natura czy natura w ogole ma płeć. czy jest jeden sposób przejawiania kobiecości, a jak przejawiana kobiecosć jest ok? a w oczach mężczyzn jak powinna być przejawiana kobiecość, a w oczach kobiecych jak? a w oczach kobiet z rodziny to jak masz wyrażać kobiecość, a jak wujowie zapatrywali się na Twoją kobiecość, a co mówili o niej nauczyciele, a co szefowie, a co kobiety atrakcyjne, a jak Ty się czulaś przy atrakcyjnych kobietach...
Jak już będziesz miała odpowiedzi, to afki same przyjdą:)

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-09-11, 22:31:40 »
Może macie swoje propozycje?

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-09-11, 22:25:16 »
Kochani


Czuję się bezpiecznie i swobodnie przejawiając boską kobiecą naturę...

Taka afirmacja mi przyszła-okazuje się,że nie wiem czym jest MOJA naturalna kobiecość...Czerpałam ze wzorców,które kompletnie nie pasowały do mnie,bo pochodziły od ludzi-ludzi,a oni po prostu "mają inaczej" niż anioły i powstało pomieszanie ...Teraz nie wiem,co dalej...

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-23, 20:45:45 »
Ciekawe skojarzenia i pokazujące pewną rzecz - Twoja pś kombinuje jak się da, aby znaleźć jakieś kruczki, luki i inne furtki. No a przecież nie o to chodzi, bo jakby nie spojrzeć to na logikę można by się doczepić do prawie każdej afirmacji jaka istnieje.

Szczególnie ciekawe było to:Komu tutaj nie ufasz? Bogu, który może nagle zmienić stosunek do Ciebie czy sobie, skoro w każdej chwili możesz zrezygnować z Boga? To, że mogę wypowiedzieć umowę to nie znaczy że muszę, skoro ona mi się opłaca i nie istnieje lepsza alternatywa. :P Ze strony Boga też bym się nie spodziewał takich kroków, a jeśli jest taki lęk, że to może się stać to warto zgłębić skąd się wziął.
Clint
no tak, ja się śmieję, Ty widzisz problem. Moim zdaniem można być w zgodzie z prawem, Bogiem i Sobą bez podtextów zwlaszcza nieswoich. Ja mam ogarnąć moje życie z Bogiem i w Bogu, a nie inni mają mi powiedzieć jak mam to zrobić i jak mam myśleć bo moje myślenie jest w porządku, innych zresztą też. Wolność do diaska:). Eureka, o to chodzilo. Dzięki Clint:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-23, 20:28:02 »
Ciekawe skojarzenia i pokazujące pewną rzecz - Twoja pś kombinuje jak się da, aby znaleźć jakieś kruczki, luki i inne furtki. No a przecież nie o to chodzi, bo jakby nie spojrzeć to na logikę można by się doczepić do prawie każdej afirmacji jaka istnieje.

Szczególnie ciekawe było to:
Cytuj
przypomina to umowę, a umowy mogą być wypowiedziane przez każdą ze stron
Komu tutaj nie ufasz? Bogu, który może nagle zmienić stosunek do Ciebie czy sobie, skoro w każdej chwili możesz zrezygnować z Boga? To, że mogę wypowiedzieć umowę to nie znaczy że muszę, skoro ona mi się opłaca i nie istnieje lepsza alternatywa. :P Ze strony Boga też bym się nie spodziewał takich kroków, a jeśli jest taki lęk, że to może się stać to warto zgłębić skąd się wziął.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-23, 20:13:19 »
Powinno być ok, jeśli jest to dla Ciebie i Twojej pś jednoznaczne i wiesz o co dokładnie chodzi :)

Można też spróbować alternatyw:
Otwieram się na Boga.
Przyjmuje coraz bardziej Boga w sobie, swoim życiu, itd.
Zapraszam Boga do mojego życia.
Pozwalam sobie na doskonałą współpracę z Bogiem w całym moim życiu.
Dostrajam się do Boga
Pozwalam na coraz więcej przejawów Boga w moim życiu.
Zanurzam się w Boskości.
Poznaję coraz bardziej Boga w moim codziennym życiu.
Dopuszczam Boga do mojego życia.

Możliwości jest wiele :)
Clint, dzięki:) no wlaśnie możliwości jest wiele a to co wpisałam jakos wszystko jak dla mnierozwiązuje-jak jestem w Bogu i miłości to również nie interesuje mnie nic poza Bogiem i milością, bo priorytety mam ustawione:)
Wpisałam moje skojarzenia i się na tyle uśmiałam, że zamieszczam:D

Otwieram się na Boga-otwartość nieoznacza scalenia, wcieleniami do tego dotarłam
Przyjmuje coraz bardziej Boga w sobie, swoim życiu, itd-przyjmowanie to nie znaczy pełnia to jak mieć ciastko i jeść ciastko
Zapraszam Boga do mojego życia-Bóg to nie gość specjalny, żeby GO zapraszać
Pozwalam sobie na doskonałą współpracę z Bogiem w całym moim życiu-przypomina to umowę, a umowy mogą być wypowiedziane przez każdą ze stron
Dostrajam się do Boga-to brzmi "technicznie" a od techniki sa inżynierowie
Pozwalam na coraz więcej przejawów Boga w moim życiu etap pośredni, ktorym nie jestem zainteresowana.
Zanurzam się w Boskości-parę razy bym się utopiła, efekt żadnych "wodnych skojarzęń
Poznaję coraz bardziej Boga w moim codziennym życiu-etapy pośrednie mnie już nie bawią
Dopuszczam Boga do mojego życia -dopuszczenie to dla mnie krótkoterminowość


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-23, 20:08:47 »
Wg mnie ok :))) zwłaszcza, jeżeli Ty sama dobrze to czujesz

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-23, 20:05:43 »
Powinno być ok, jeśli jest to dla Ciebie i Twojej pś jednoznaczne i wiesz o co dokładnie chodzi :)

Można też spróbować alternatyw:
Otwieram się na Boga.
Przyjmuje coraz bardziej Boga w sobie, swoim życiu, itd.
Zapraszam Boga do mojego życia.
Pozwalam sobie na doskonałą współpracę z Bogiem w całym moim życiu.
Dostrajam się do Boga
Pozwalam na coraz więcej przejawów Boga w moim życiu.
Zanurzam się w Boskości.
Poznaję coraz bardziej Boga w moim codziennym życiu.
Dopuszczam Boga do mojego życia.

Możliwości jest wiele :)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-23, 19:59:30 »
Chcialam się dopytać bo albo odkrylam glówną intencję, albo się wkopuję:D. Nie pasują mi kompletnie afki o poddaniu się Bogu czy przyjęciu Boskiego kierownictwa, nie moj poziom definiowalności ale..czy afkę żyję, tworzę związki, pracuję w Bogu i milości jest ok?

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-23, 08:49:02 »
Mirea,
:)) pewnie, zawsze słuchaj siebie

Mirea

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-22, 23:12:41 »
Karola,
podoba mi się to światło rozlewające się z serca po całym ciele. Już kiedyś coś takiego robiłam. Najpierw tli mi się małe światełko w sercu, a potem powoli pozwalam mu rosnąć, pulsować, rozszerzać się.
Nie udało mi się jednak połączyć tego z opukiwaniem się jednocześnie. Kiedy stosuję EFT komunikuję się z moją podświadomością głównie werbalnie, wypowiadam to, co mnie boli, męczy, czego się boję. Czasem mam jakieś obrazy, ale nie jestem w stanie ich modyfikować. żeby to zrobić muszę się wprowadzić w głębszy relaks.

W dodatku czułam jeszcze jakieś inne napięcie, które przesłaniało mi to, czym chciałam się zająć. To była presja, którą nałożyłam na siebie (zupełnie niepotrzebnie), żeby koniecznie wypróbować dokładnie ten sposób, który mi zaproponowałaś, żeby móc potem zdać z tego relację :) bez sensu.

Masz rację, najlepiej słuchać intuicji.

Ale sam pomysł wchodzenia w tą blokadę, wczuwania się w nią, a potem rozpuszczania, przemawia do mnie, będę próbować, tylko muszę odkryć jak mi będzie najłatwiej to robić. I poczekać, aż znowu zacznę odczuwać intensywniej ten opór, bo gdzieś mi się to wszystko pogubiło teraz.

Jolanta
dziękuję za ciepłe słowa:)
ja bardzo lubię wizualizację, lubię wchodzić w tą magiczną przestrzeń i działać, tam naprawdę można wszystko zrobić. Raz zamieniłam ten mój kamień w lód i przglądałam mu się jak mi się ładnie topi w świetle... Poza tym wyobrażam sobie, że tą pracę mam już napisaną. Trzymam ją w rękach, otwieram, oglądam, czytam, czuję radość i ulgę. (tylko ostatnio trochę gorzej mi to szło i jak byłam bardzo spięta, to mnie coś nawet odpychało od wyobrażania sobie tego, a jak już próbowałam to kartki nie chciały się przewracać, nie mogłam nic przeczytać ani zobaczyć co jest w środku).
świeczkę zapaliłam:) nawet posprzątałam w pokoju, żeby poprawić atmosferę...
Mojego przewodnika chyba jeszcze nie miałam okazji poznać(jest ktoś taki?). Ja na razie działam na zasadzie "jak trwoga to do....rozwoju duchowego" jak mi już naprawdę bardzo ciężko, to zabieram się za to. Wystarczy, że trochę mi się poprawi i już odstawiam sobie na półkę to ładne pudełko z napisem RD i wystarcza mi, że gdzieś tam jest i zawsze mogę do niego sięgnąć. Nie potrafię przekonać się do systematycznej pracy... a bardzo bym chciała.



Ale to jest wątek o afirmacjach. Chyba nie bardzo trafiłam z tym moim pierwszym postem...(poprostu było trochę wolnego miejsca tutaj, a w innych wątkach toczyły się dyskusje i nie chciałam się tam wtrącać z moim problemem).
Żeby było trochę i na temat: nie wiem jeszcze dlaczego moja podświadomość ma takie opory przed pisaniem pracy magisterskiej, ale pomaga mi jak afirmuję:
"Bez względu na to, co mnie blokuje, pozwalam sobie szybko i łatwo napisać tą pracę." Czuję nawet, że coś tam się rozpuszcza.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-22, 14:43:10 »
Mirea,
bardzo dobrze, że czujesz ten blok i potrafisz go opisać, to bardzo pomocne w takim sposobie pracy :)

i szczerze to moją pierwszą ideą była właśnie ta, żeby światło wypływało Ci z dłoni i jeśli nie czujesz korony lub masz trudności z wpuszczaniem światła stamtąd, to nie rób tego na siłę, a idź tak jak czujesz - czyli z serca czy właśnie z dłoni niech płynie to światło, rozlewa się po Twoim ciele i rozpuszcza ten kamień, niech dopływa do każdego zakamarka. Stopniowo powinno się zmieniać odczuwanie tego kamienia na coś łagodniejszego, bardziej delikatnego aż do całkowitego rozpuszczenia. Możesz nadać temu światłu odcień uczuciowy, czyli np. może to być światło spokoju, radości czy łagodności. Najlepiej żeby było to odczucie najbardziej bliskie Tobie, które najczęściej czujesz, które lubisz czuć i sprawia Ci przyjemność, wtedy też opory podświadomości na rozpuszczanie, będą mniejsze.
Twoja intuicja zawsze podpowiada Ci najlepiej :)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-22, 14:41:10 »
Mirea,

wlasnie wirtualizuj w medytacji, albo w relaksie jak rozwalasz ten blok..np plotem pneumatycznym albo laserem...albo jak pisalas swiatlem z dloni potem z serca......ja na poczatku nie bylam przekonana, ale z czasem robie postepy z wirtualizacja i kazdym razem widze sie bardziej kreatywna...(fantazja sie przyda), popros  Twojego przewodnika duchowego o pomoc,zapal swieczke, male rytualy sa dobre, zalatw go kompleksowo...mi pomaga jak oczyszczam intencje wobec mnie samej,akceptuje sie i wybaczam sobie (mojej ps) bojkotowanie prob napisania tej pracy.