Autor Wątek: Afirmacje - konsultacje ;)  (Przeczytany 131447 razy)

Mirea

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-22, 14:25:56 »
Karola,
dziękuję :) Spróbuję to zrobić w ten sposób.

(ten blok jest we mnie, albo to ja cała jestem w nim zanurzona/ uwięziona, jest jak kamień, kolor szarojasnobrązowy i w kształcie sześcianu... w ten sposób chyba mi się wizualizuje to całe napięcie w ciele)

tylko to światło z korony... to będzie dla mnie coś nowego. Nie wiem, czy potrafię odczuwać koronę. Przy opukiwaniu się to zawsze jest dla mnie taki jakiś dodatkowo-mało-potrzebny element, takie zwieńczenie rundki, ale ogólnie tego nie czuję. Najłatwiej mi, na razie, brać światło z serca i z dłoni.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-21, 22:30:54 »
Mirea,
mam taki pomysł - spróbuj ten blok kamienny, o którym piszesz poczuć gdzieś w sobie, w ciele, określić gdzie się znajduje, jaki ma kształt, kolor, później w niego wejść, osiąść w nim, poczuć od środka jaki on jest i w pełni zaakceptować. I dopiero z tej pozycji bycia wewnątrz tego bloku, jednocześnie czując go, zacząć opukiwać i przepuszczać przez siebie wszystkie odczucia z tym związane. Dodatkowo wspomóc się światłem, płynącym przez koronę.

Mirea

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-21, 22:26:21 »
Mam ogromne opory związane z napisaniem pracy magisterskiej.

Czuję, że coś mnie  bardzo blokuje, ale nie mogę rozgryźć co.
W EFT ten opór nie chce mi się rozpuścić.jakakolwiek inna sprawa, z którą pracuję w ten sposób ładnie mi się otwiera, odsłaniają się zazwyczaj głębsze warstwy problemu, a tu nic, ciągle to samo - jeden cięzki blok kamienia, przedzieranie się przez coś twardego i ostrego, czuję to też na ramionach - jakby kleszcze, które mnie ściskają.

Wizualizuję ten blok kamienny i próbuję go rozpuścić światłem. Ciężko mi to idzie. Czasem udaje mi się do końca i wtedy na chwilę odczuwam ulgę i trochę wolnej przestrzeni.
Zaczynam afirmować: "Pozwalam sobie napisać tą pracę.Szybko, łatwo i przyjemnie." i wtedy znowu pojawia się ten opór. Znowu jest ten głaz.

Wcześniej mi wychodziło, że poprostu nie mogę mieć wyższego wykształcenia, bo nie jestem wystarczająco dobra, bo nie mogę wyjść poza granice, bo należę do tych "gorszych"... jakoś udało mi się to odreagować (przynajmniej tak mi się wydaje). teraz spokojnie jestem w stanie myśleć o sobie jako posiadaczce dyplomu i wiem, że to się stanie.

Tylko to pisanie, tworzenie, zmierzanie do ukończenia tego jest takie bolesne.
Ciągle jestem spięta jak myślę, albo zajmuję się tą pracą. i wszystko idzie mi tak wolno. Za wolno.

Co się stanie jak napiszę tą pracę? Będę wolna.
Może to jest to co mnie podświadomie przeraża?
Afirmuję: "Napisanie tej pracy jest dla mnie bezpieczne." i czuję ścisk w gardle.

Może jest jeszcze coś, co mogę zrobić? jakoś prościej. łatwiej, szybciej...
od której strony to podejść? bo szukanie drogi na około to moja specjalność. nigdy nie idę po najkrótszej prostej, zawsze się czaję i obchodzę mój cel ze wszystkich możliwych stron, tylko nie z tej właściwej.

Pisanie prac, zwłaszcza tych dużych zawsze było dla mnie trudne. To są moje drugie studia. Powtarzam piąty rok (właśnie z powodu tej nienapisanej pracy). Na pierwszym kierunku pracy nie napisałam. (mimo brania dziekanek, składania podań o przedłużenie terminu, mimo zdania wszystkich, wszystkich egzaminów i zaliczeń na 4- 5).

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-20, 22:42:03 »
Clint

Wiemy o co chodzi:))))

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-20, 22:31:38 »
Swego czasu pisałem afirmację: "Ja ... jestem wystarczająco atrakcyjny, by już teraz przyciągnąć do siebie partnerkę, z którą harmonizuję pod każdym względem."
Oczywiście podziałała :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-20, 19:50:41 »
Jestem zachwyconą tą afką już po pierwszym dniu. Od wczoraj z wielką przyjemnością powtarzałem ją sobie w wielu różnych, wolnych chwilach - dawno nie afirmowałem czegoś co byłoby takim miodkiem na moje serce, balsamem dla duszy i szamponem naturalnym do włosów.

Tyle czasu poświęciłem na budowanie swojego poczucia wartości, szczególnie pod kątem związków, ale nie zwróciłem uwagi na program w pś, że kobiety mnie nie dostrzegają i nie doceniają, niezależnie od tego jaki bym nie był. Ta afka jest więc bramą do tego, aby kobiety wreszcie mnie zauważyły i doceniły, czego mi tak strasznie brakowało.

Już dzisiaj zaczęło się robić sympatycznie w pracy, kiedy przyjmowałem dokumenty. Było całkiem sporo dziewczyn u mnie z którym bardzo miło mi się rozmawiało i ogólnie bardzo fajnie wchodziło w interakcje. Jakoś tak coś się zmieniło na plus, jakbym zaczął zauważać, a właściwie odczuwać jakieś tam lekkie zainteresowanie mną - nie takie, że od razu związku by chciała czy coś, ale takie lekkie w stylu "spotkałam fajnego faceta i miło spędziłam czas mogąc z nim porozmawiać, bo rozmawianie z fajnymi facetami jest ogólnie sympatycznym doświadczeniem". Wiecie o co chodzi :P

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-19, 22:44:03 »
Po napisaniu tego kilka razy jakoś mi to nie do końca pasowało - zauważyłem że się zabezpieczam zwrotem "harmonijne ze mną" żeby przypadkiem nie stał się atrakcyjny dla jakiejś nieodpowiedniej dla mnie kobiety - tak jakby co najmniej miało się wtedy stać coś strasznego. Dlatego uznałem że uderzę bardziej ogólnikowo i zwięźle, tak aby sednem było odpowiednie uczucie:

Kobiety zauważają i doceniają moją, Łukasza atrakcyjność jako ich przyjaciela, partnera i kochanka.

Tego kochanka dodałem, żeby poruszyć aspekt seksu, ale problemem jest to, że słowo "kochanek" defniuje dwojako - nie tylko jako partnera w seksie ale także kogoś, kto bzyka cudze żony. A więc może coś takiego dam:

Kobiety zauważają i doceniają moją, Łukasza atrakcyjność jako ich przyjaciela, partnera i kochanka w zdrowym związku.

Zwrot "zdrowy związek" jest dla mnie dość jednoznaczny, bo nie pamiętam abym używał go czy słyszał w negatywnym kontekście, więc to powinno być ok.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-19, 17:43:35 »
Pierwsza afka z miejsca odpada - to, że "mogę być atrakcyjny i wartościowy" znaczyłoby automatycznie że teraz nie jestem, a po prostu mogę gdzieś tam w przyszłości się taki stać :P

Druga i czwarta afka jest dla mnie dość oczywistą prawdą, więc nie ma potrzeby pracowania nad nią.

Trzecia już mi się podoba, bo od razu mi uświadomiła co jest problemem - ja wierzę w to że mam wiele do zaoferowania, ale nie wierzę w to, że kobiety są w stanie to zauważyć i docenić. Teraz już czaję o co chodzi :)

Teraz sobie bym to jakoś przerobił. Może coś takiego:

Kobiety harmonijne ze mną, Łukaszem, dostrzegają i zauważają moją atrakcyjność jako ich partnera w bliskich relacjach z nimi.

Dzięki śliczne za ten post, ta jedna afka mi naprawdę pomogła :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-19, 17:27:35 »
Ja Łukasz mogę być atrakcyjny i wartościowy w bliskich relacjach z kobietami.

Ja Łukasz mam wiele do zaoferowania jako partner w bliskich relacjach z kobietami.

Ja Łukasz zasługuję, aby być docenionym jako partner w bliskich relacjach z kobietami.

Ja łukasz znajduję powody dla których mogę być atrakcyjny jako partner w bliskich relacjach z kobietami.

Może coś takiego? ; p

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-19, 15:56:42 »
Cytuj
Zastanów się jakbyś nazwał, widział atrakcyjność jaką widzą kobiety w mężczyznach którzy im się podobają i z którymi chcą być
No w sumie atrakcyjność to mi się w pierwszej kolejności z atrakcyjnością fizyczną kojarzy czyli nadmuchana klata i twarz Hollywoodzkiej gwiazdy. :P Choć dostrzegam, a nawet spotkałem już kobiety, dla których atrakcyjna była przede wszystkim wrażliwość czy uczuciowość faceta, a nie jego wygląd - a z tym akurat nie mam problemu.

Jednak to co mi wywala to raczej przekonanie o tym, że kobiety nie rozważałyby mnie jako partnera, ponieważ nie brałyby mnie na serio. No w sumie wygląd nie jest zły, mam przebłyski nawet jakiejś większej atrakcyjności od przeciętnej. Doceniam też swoją wrażliwość, otwartość, szczerość, uczuciowość, delikatność i wiele innych fajnych cech, które mam do zaoferowania. No, ale mimo moja pś po prostu nie jest przyzwyczajona do tego, aby kobiety ze mną chciały być, aby mnie na patrzały jak na potencjalnego partnera.

Zdaje mi się, że potrzebowałbym więc przede wszystkim samego oswojenia się z myślą, że mogą być takie kobiety, które mogą mieć wobec mnie poważne plany.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-08-19, 15:45:12 »
Zastanów się jakbyś nazwał, widział atrakcyjność jaką widzą kobiety w mężczyznach którzy im się podobają i z którymi chcą być. Potem skonfrontuj to z tym, co ty widzisz i czujesz pod słowem atrakcyjność gdy ją afirmujesz względem siebie i czy ta atrakcyjność którą afirmujesz, zawiera w sobie ten rodzaj pociągu które czują kobiety wobec mężczyzn

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-19, 15:39:17 »
Potrzebowałbym jakiejś takiej mocno ogólnej afki na podniesienie wyobrażeń o mnie, jako kandydacie na partnera.

Pierwsze... tfu..dwudzieste (poprawiam to od 10 minut :P) co mi przyszło do głowy:

Ja, Łukasz, jestem niezwykle atrakcyjnym przyjacielem i partnerem w bliskich związkach z kobietami.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-13, 14:40:53 »
CO MYSLICIE O AFIRMACJI:
Ja .... wybaczam sobie,ze tak nisko siebie cenilam.

Ja....uwalniam sie od negatywnych wzorcow z rodzinnego domu.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-12, 18:29:13 »
dobra juz mam.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-12, 10:29:27 »
Hej
Macie jakiś krótki fajny dekret na docenianie ?
Chodzi mi o to żebym odbudował swoje poczucie zasługiwania na dobra, lepsze związki, przyjemniejsze życie, na sukcesy.