Autor Wątek: Bezradność  (Przeczytany 10018 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-20, 16:59:50 »
Cytuj
Tu się z Tobą zgadzam, chciałbym zwiedzać świat, nie przejmując się niczym, jest tyle pięknych miejsc. A tu kurna zus, srus, haruj, odkładaj na emeryturę, 28 dni urlopu w roku, co to za życie? Leszek w jednych artach pisze o potrzebie pracy a w innym że człowiek jest jedyną istotą która haruje 8 godzin dziennie żeby się utrzymać.

A czego oczekiwales od kogos, kto w tym systemie jest ,,ulozony"? ... Ze bedzie gryzl reke, ktora go karmi?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-20, 16:56:41 »
Akurat na plemionach dalekiej Azji słabo się znam.
Z czego się utrzymywali, każdy robi to na co miał ochotę czy to co mu starszyzna kazała?

Roznie. Nie tyle kazdy robil, na co mial ochote ile kazdy mogl zyc bez wiekszego skrepowania, jesli przestrzegal podstawowych zasad wspolplemiennych, opartych na szeroko rozumianym szacunku do osob trzecich. Jesli nie kradl, nie uragal, nie przyczynial sie do szkody innych i jesli aktywnie bral udzial w zyciu swoich wspolplemiencow, mogl zyc jak mu sie podobalo. Mogl nawet, za cene rezygnacji z pewnych dobr czy praw zrezygnowac z uczestniczenia w zyciu spolecznym i potem mogl rowniez wrocic do niego (to w zaleznosci od spolecznosci, praw nia rzadzacych itp.). Rowniez wszystkie wczesne historyczne cywilizacje posiadaly mniej lub bardziej zmodyfikowany model takiego zycia. Dopiero z chwila wprowadzenia tzw. jedynowladztwa rozpoczal sie koszmar, ktory znamy z czasow dzisiejszych - panowanie jednego ponad drugim i scisle ustalona spoleczna hierarchia z brakiem mozliwosci wejscia na ,,szczyt" (feudalizm oraz tzw. rodziny szlacheckie-wybrane). W plemionach Polinezji i Azji Centralnej do dzis przetrwal mit o ,,zlotym wieku" w ktorym ludzie zyli wolni. To jest pamiec tamtych czasow wlasnie.

To, co my znamy z czasow w miare terazniejszych, czyli dziko zyjace ,,wolne" plemiona Papui czy Ameryki Pld. to sa zdegenrowane pozostalosci ludzi, ktorzy zyli przez tysiace lat na daleko bardziej zaawansowanym poziomie cywilizacyjnym od naszego z ta tylko roznica, ze nie znali wiekszosci cywilizacyjnych wygod, jakie mamy dzis. Ale nie umniejsza to temu, co napisalem. Mamy naprawde duzo a brniemy w strone samozaglady.
« Ostatnia zmiana: 2015-07-20, 17:01:32 wysłana przez pkrl5758 »

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-20, 16:52:15 »
Bubu:
Nie zadałem, bo nie wiedziałem że jest taka technika. Czego bym oczekiwał od pracy? Wdzięcznosci od ludzi i poczucia bycia potrzebnym, jedyna praca która to spełnia to lekarz, niestety nim już raczej nie zostanę. Bardziej od czynności interesuje mnie funkcja. I jest to jeden z zawodów przy którym jesteś sam odpowiedzialny za siebie, nie masz nad sobą "szefa-idioty", jesteś Ty i twoja wiedza.

furyah:
Ten gen jest chyba najbardziej związany z depresją i neurotyzmem. U mnie skłonność do depresji występuje rodzinnie (matka kiedyś przez 2 lata nie mogła się podnieść z łóżka), a ojciec był skrajnym neurotykiem. Stąd wnioskuję że prawdopodobnie mam krótkie wersje tego genu. Jak się uprzesz to badania możesz sobie zrobić, choć raczej nie w pl. 

pkrl5758: Tu się z Tobą zgadzam, chciałbym zwiedzać świat, nie przejmując się niczym, jest tyle pięknych miejsc. A tu kurna zus, srus, haruj, odkładaj na emeryturę, 28 dni urlopu w roku, co to za życie? Leszek w jednych artach pisze o potrzebie pracy a w innym że człowiek jest jedyną istotą która haruje 8 godzin dziennie żeby się utrzymać.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-20, 16:47:18 »
Akurat na plemionach dalekiej Azji słabo się znam.
Z czego się utrzymywali, każdy robi to na co miał ochotę czy to co mu starszyzna kazała?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-20, 16:01:10 »
pkrl
umiesz opisać system w jakim chciałbyś żyć? Jak Twoim zdaniem to powinno wyglądać?
Nie twierdzę że ten system jest idealny, wręcz przeciwnie ma wiele lat ale to ludzie go sami stworzyli i wciąż tworzą i lepszego póki co nikt nie wymyślił.

Umiem.

Wygladalby wcale nie az tak inaczej od obecnego, natomiast zmienilaby sie struktura/podstawa, na ktorej jest oparty. Wszelkie relacje i wynikajace stad obowiazki/zobowiazania wynikalyby z poczucia braterstwa i milosci rozumianej jako szacunku dla drugiej osoby. Automatycznie zniklyby sztucznie wytworzone podzialy, poniewaz wladza oraz zwiazane z nia sztuczne wywyzszanie sie jednego ponad drugiego nie mialyby w takim systemie szerszego miejsca bytu, poza naturalnym podzialem wynikajacym z dojrzalosci/madrosci/umiejetnosci. Pozostaloscia tego typu ,,utopijnych" systemow sa resztki plemion koczowniczych dalekiej Azji, gdzie do poczatkow wieku XX utrzymywala sie mniej lub bardziej tego typu struktura, ze starszyzna/rada (w ktorej sklad wchodzili rowniez ludzie mlodsi, nie sami starcy jak wskazuje nazwa) jako cialem przewodnim. Czytalem mnostwo ksiazek na ten temat i wszedzie powtarzal sie taki sam model spoleczny, w ktorym naprawde rzadko zdarzaly sie naduzycia znane z naszej ,,bialej" cywilizacji. Rowniez tzw. przed-potopowe cywilizacje posiadaly ow system spoleczny, dlatego przetrwaly tyle setek lat. Obecny ,,porzadek" zostal wieki temu narzucony ludziom w sposob sztuczny, bez ich wolnej woli, dlatego jest tak wypaczony i dlatego kazde spoleczenstwo podlega dzisiaj degeneracji i musi sie ciagle odradzac, najczesciej w wyniku wojen i zwiazanych z nimi kataklizmow/ludobojstw/upadkow technologii.
« Ostatnia zmiana: 2015-07-20, 16:04:46 wysłana przez pkrl5758 »

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-20, 15:47:12 »
pkrl
umiesz opisać system w jakim chciałbyś żyć? Jak Twoim zdaniem to powinno wyglądać?
Nie twierdzę że ten system jest idealny, wręcz przeciwnie ma wiele lat ale to ludzie go sami stworzyli i wciąż tworzą i lepszego póki co nikt nie wymyślił.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-20, 09:44:28 »
Jaskier, skąd wiesz, że masz akurat taki zestaw genów. O ile się orientuję, to nie da się zrobić takich badań genetycznych, no chyba że mnie ktoś poprawi

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-20, 09:06:17 »
W systemie, w ktorym zyjemy, musisz ciagle pracowac aby miec cokolwiek. Nie pracujesz, tracisz wszelkie dobra i prawa. Zrobisz sobie przerwe od pracy-zostajesz odsuniety.

Tak to jest skonstruowane, aby trzymac czlowieka w ciaglym strachu o wlasny byt i miec nad nim kontrole. To dlatego tak bardzo ludzie zyjacy w zorganizowanych spoleczenstwach z scisle ustalona hierarchia (feudalem i jego poddanymi) nie znosza ludzi wolno zyjacych, ktorych nazywa sie gorzej urodzonymi lub po prostu pasozytami lub zlodziejami, nierobami. Kiedys nienawidzilismy wolno zyjacych plemion i nizczylismy je za wszelka cene, dzis niszczymy osoby ktore cha zyc wolno i nie chca sie podporzadkowywac scisle ustalonym prawom.

Dopoki czlowiek nie przestanie sluzyc drugiemu czlowiekowi ze strachu, ze cos traci lub ze cos mu sie stanie, ten stan rzeczy nigdy nie ulegnie zmianie. Jest to tak gleboko zakorzeniony wzorzec, ze 99,9 procent ludzi nie jest w stanie go sobie samemu uswiadomic, bo przyjmuje go juz z momentem poczecia, wraz z mlekiem matki. Cala wspolczesna hierarchia spoleczna opiera sie wylacznie na sluzeniu swojemu panu, ktorym w zaleznosci od stopnia w hierarchi spolecznej jest rodzic, nauczyciel lub pracodawca, a w niektorych przypadkach polityk lub wojskowy. Ludzie nie potrafie sobie dzis wyobrazic sytuacji, w ktorej bylioby calkowicie wolni i nie podlegaliby zadnej osobie. Boja sie tego, bo to oznaczaloby przeniesienie calej odpowiedzialnosci za swoje zycie na siebie samego i zmusilo takiego czlowieka do konktrolowania siebie i swoich postepkow. Rzadzacy doskonale o tym wiedza, dlatego od zarania dziejow straszy sie ich Bogiem, duchami lub odpowiedzialnoscia prawna. Zastrasza sie ludzi od malego po to, aby byli dobrymi i efektywnymi sluzacymi.

Pokazcie mi dzisiaj spoleczenstwo, gdzie czyjas wlasnosc jest wspolna wlasnoscia a jednoczesnie nikt nie proboje przywlaszczyc sobie czegos, co nalezy do kogos innego. Nie ma takiego spoleczenstwa! Zyjemy w ciaglym strachu, ze cos nam ktos moze zabrac, stad chcemy posiadac wylacznie cos dla siebie. To samo jesli idzie o hierarchie-zbudowano ja po to, aby wywyzszyc jednego pobratymca ponad drugiego i spowodowac zazdrosc oraz zmusic kogos stojacego w hierarchi nizej dio slepego posluszenstwa! Nic dziwnego, ze kapitalizm ma sie dzis lepiej niz kiedykjolwiek skoro najwyzsza wartoscia jest pozycja spoleczna i posiadanie a najwyzsze kary sa nie dla tych, ktorzy pozbawia kogos zycia ale za kradziez i przywlaszczenie sobie czyis pieniedzy lub dobr albo za jawne wypowiedzenie posluszenstwa narodowi, spoleczenstwu lub swojemu mocodawcy.

Witamy w ,,raju"!

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-20, 08:25:27 »
Jaskier, zamiast obiwniac sie o to, ze masz chujowe geny (co jest kompletna bzdura), zdaj sobie sprawe, ze Twoj stan i wiekszosci ludzi dookola jest spowodowany systemem spolecznym, w jakim zyjemy. A zyjemy w systemie postfeudalnym. Czyli takim, w ktorym sliuzy sie swojemu panu (zupelnie, jak w sredniowieczu z ta tylko roznica, ze dzis nie trzeba podejmowac krucjat ani dbac o czyjes wlosci). Ale kilkoro osob na swiecie niestety tak uwaza i co gorsza, udaje im sie poki co utrzymac ten brak swiadomosci posrod przewazajacej liczby ludzi. Gdyby nie bylo postfeudalizmu, wiekszosc ludzi moglaby bez problemu robic to, co chce i zarabiac jak chce bo wtedy zalezaloby to wylacznie od widzimisie innych ludzi a wtedy na sto procent wczesniej czy pozniej znalazlbys ludzi, ktorym Twoje uslugi i sposoib ich wykonywania przypadlyby do gustu. Ale poki co wiekszosc form zarobkowania jest scisle ograniczona i scisle kontrolowana (miedzy innymi za pomoca roznej masci ustaw majacych ,,ochraniac" obywatela przed nieuczciwoscia, podczas gdy klika wielkich biznesmenow prowadzi monopolistyczna polityke i obraca ilosciami pieniedzy, ktorych przdecietny czlowiek nigdy nie zobaczy czyli po prostu zasysa je z rynku i nie daje zarobic innym).

Spytaj sie tutaj na forum ludzi, co by powiedzieli, gdybys napisal ze chcesz malo pracowac i duzo miec albo malo pracowac i w ogole bujac sie przez zycie z radoscia bez martwienia sie o jutro, o innych, o to co Ty niby msz dac spoleczenstwu. Wiesz jakie im przyjdzie pierwsze skojarzenie? Ze jestes paosyztem ktory nie chce nic od siebie dawac a tylko brac. A wiesz dlaczego? Bo wiekszosc osob ma silnie zakodowane, ze trzeba przez cale zycie z.......c od rana do wieczora aby cos miec. Nawet wsrod osob interesujacych sie duchowoscia. A tacy jak my nie chca z....c tylko chca cieszyc sie zyciem i maja w dupie prace dla kogos, z kim nie czuja zadnego zwiazku i od ktorych nic nie dostali.

Zyjemy w spoleczenstwie, gdzie uwaza sie, ze w doroslym zyciu trzeba tylko ciagle pracowac i pracowac i ze nie ma w nim juz miejsca na to, co przynalezy do wieku dzieciecego i mlodzienczego, czyli nie ma miejsca na spontanicznosc i radosc, na swobodne wyrazenie sie a co za tym idzie, na robienie i zarabianie na tym, co sie lubi i jak sie chce. Mamy paranoiczny system, w ktorym ciagle chcemy czegos wiecej podczas gdy toniemy w bogactwie i milionach niepotrzebych rzeczy, ktorymi jestesmy otoczeni na codzien. Ale wiekszosc ludzi bedzie Ci wmawiac ze to Tyu jestes gorszy bo nie pracujesz.

Moja rada-miej w dupie ten system i rob to co chcesz i nie ogladaj sie na innych. Nawet za cene omijania prawa. Tylko nie krzywdz nikogo i zwazaj, zeby to co robisz nie wplywalo negatywnie na innych.
« Ostatnia zmiana: 2015-07-20, 08:33:19 wysłana przez pkrl5758 »

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-20, 00:37:57 »
" Mam to samo, szukam pracy w której czułbym się bezpiecznie i mógłbym się spełnić."
A zadałeś sobie trud by wypisać sobie na kartce choć z 10 takich czynności które można nazwać pracą i które lubisz ? Jak je odszukasz w sobie to wtedy będziesz dopiero wiedział czego konkretnie szukać. Tylko bądź szczery ze sobą, żeby potem nie było, że kochasz gotować ale nie będziesz kucharzem bo kochasz gotować ale  tylko sobie :)

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-19, 22:25:34 »
Ha, Leszek napisał żeby wyleczyć się z depresji trzeba przestać robić to czego się nie lubi i zacząć robić to co się lubi. Gdyby to było takie proste...

"Czuje brak poczucia bezpieczenstwa w tym, co robie. Wiem, ze moglbym pojsc na kompromis ale wtedy czuje, ze nie bylbym ze soba szczery a to dla mnie bardzo wazne. Nie potrafie oklamywac siebie i robic cos wbrew sobie. Czuje, ze tym samym dalem sie zlapac w slepe kolo, bez wyjscia. Tak jkaby rzeczywistosc chciala mi pokazac, ze to co robie nie pozwala mi pojsc dalej, ze dotarlem do punktu, w ktorym juz nic nie da sie zrobic"

Mam to samo, szukam pracy w której czułbym się bezpiecznie i mógłbym się spełnić. Nie lubie kontaktu z klientem, nie lubię nudy, a ostatnio ciągle czuje się znużony, zmęczony i dopada mnie awolicja, spada napęd. Nie lubię pracy, ale jeszcze bardziej nie lubię braku pieniędzy. Poirytowany jestem że wybrałem sobie taki chu*owy zestaw genów ze skłonnością do depresji i neurotyzmu.
Konkretnie chodzi o ten gen: https://en.wikipedia.org/wiki/5-HTTLPR, w skrócie od niego zależy jak bardzo jesteśmy odporni na zachorowanie na depresje po ciężkich życiowych przejściach.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-18, 22:19:40 »
Bezsilnosc wynika z bezradnosci, nie na odwrot raczej.

Poczulem dzis, ze moja bezradnosc ma zrodlo w ogromnej niecheci do bycia tutaj. Ze byc moze moja bezradnosc bierze sie stad, ze moja karma calkowicie nie ,,pasuje" do obecnych uwarunkowan i stad jest tak ciezka bo jest malo wspolnych punktow ze mna i otaczajaca mnie rzeczywistoscia.

Komus cos sie kojarzy z tym? Moze ktos to przerabial i uzdrawial?

Poszedlem za skojarzeniami: niechec do bycia/zycia tutaj (czyli podswiadomie wiem, ze bede , miec ciezko), trudny porod (proba nieprzezycia), ciezkie dziecinstwo (sielanka w domu, koszmar w szkole), ciezkie zycie (znowu sielanka w domu, problemy w zyciu doroslym wynikajace z nieprzystosowania).

Czuje w sobie ogromne poklady leku o przetrwanie, z powodu samotnosci (byc moze przez ciezki porod plus swiadomosc wyobcowania), obawa przed podjeciem trudow zycia tutaj (swiadomosc, ze bedzie sie mialo ciezko bo to jakby pierwszy raz w takich warunkach tutaj).

Co to jest za karma/wzorzec i jak mozna go uzdrawiac?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-18, 21:49:12 »
Bezradność a bezsilność.

Czujecie różnicę ?

Bezradność = nie ma rady :(Nie wiadomo jak zaradzić.
Chciałoby sie jakoś zaradzić, pomóc, ale ...już pomysłów nie starcza.

Bezsilność = nie ma na to siły. Sił brak już . Ręce opadają. I w ogóle szkoda energii.

Oba wywołują wk....rw ! Ogromny.


tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-18, 21:14:08 »
Pkrl, specjalnie dla Ciebie: https://www.youtube.com/watch?v=FjNUxa1bzXA

Zobacz od 3 minuty i jak Cię zainteresuje to sobie możesz cały filmik obejrzeć, jak i inne.


pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-17, 10:49:00 »
Moja bezradnosc bierze sie ze swiadomosci tego, ze nie przyjmujac obowiazujacych spolecznie zasad jestesmy skazani na margines. Jednak przyjmujac spoleczne zasady skazujemy sie na manipulacje i niewolnictwo, poniewaz zasady te zostaly stworzone przez osoby, ktore w ukryciu proboja kontrolowac ludzi, zmuszac ich doniewolniczej pracy aby samemu odnosic z tego korzysci. Gdyby tak nie bylo, w spoleczenstwie nie fukcjonowaloby tyle zakazow, nakazow obwarunkowanych roznego rodzaju karami. Ludzi trzyma sie w strachu a kazdego kto sie buntuje, usuwa na margines.