Śmiem twierdzić, że uczucie bezradności jest najmniej lubianym i akceptowanym uczuciem jakie sie ludziom przydarza. Skutecznie blokuje nasze działania, sieje spustoszenie i depresje w zyciu doświadczających jej ludzi. Nieuświadomiona bezradność jest jeszcze gorsza, dlaczego ?, ponieważ to co w sobie wypieramy odbiera cały świat wokół nas. Jeżeli więc prosimy kogoś o pomoc, a mamy wyparte uczucie bezradności w sobie, to druga osoba zostanie nim zalana i przygnieżdżona tym uczuciem do miejsca nie będzie umiała nam udzielić pomocy.
Zastanawiałam się skąd się bierze tak olbrzymia czasem bezsilność w życiu niektórych ludzi, ja w sumie też miałam w sobie duże pokłady bezradności. Uważam, ze jak ktoś jest zbytnio przywiązany do skuteczności w swoim działaniu za wszelką cenę, to pozostawia innych ludzi często w bezradności (np. miał wiele wcieleń wojownika) i w efekcie powraca to ogromne uczucie bezradności w jakie wrzucaliśmy kiedyś innych jako nasza karma. Musimy przeżywać to co dawalismy do przeżywania innym.
Jedynym wyjściem z tej karmy jest przeżywanie tego uczucia, a nie uciekanie od niego, przeżywanie do czasu aż się nasza karma wypali. Właściwie tak jest ze wszystkimi uczuciami, których doświadczamy, aby byc zdrowymi powinnismy je sobie uświadamiać i w pełni przeżywać, bez oceny, że jedne są lepsze albo gorsze.