Autor Wątek: Bezradność  (Przeczytany 10057 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-16, 13:17:18 »
Jeden dzien to dla mnie malo. Ja marze o miesiacu, dwoch ale to poki co nieralne. Nawet tydzien to juz mam wrazenie, ze nie da rady.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-16, 13:13:30 »
Ja w takich momentach jadę w góry.
Zwykle właśnie robię to sam.
Dzikie temu mam swoje tempo, na nikogo nie czekam nikt mnie nie pogania idę gdzie chcę.
Kiedy wejdę na jakiś szczyt , zmęczę się, następnego dnia wszystko boli.
Wiem, że w ten sposób podładuje swoje aku.

A najlepsze jest w tym to, że nie potrzeba na to ani wiele czasu ani pieniędzy.
Czasem jeden dzień wystarczy.
Tak zrobić sobie wycieczkę...

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-16, 13:08:31 »
Michal, chcialbym, ale po pierwsze mam mnostwo pracy w tym roku, a dwa ze nie za bardzo do kogo/gdzie mam wyjechac. Tesknie za wakacjami ale po prostu nie mam gdzie a samemu, do nieznajomych ludzi nie lubie, to nie moj sposob przezywania odpoczynku.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-16, 13:06:47 »
pkrl5758 mi się wydaje, że powinieneś sobie odpocząć.
Przestać na moment rozwijać się duchowo, zabrać się za coś zupełnie innego.
Wyjechać gdzieś na trochę.
Nabrać świeżości.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-16, 13:01:18 »
Ja czuje, ze to co robie nie ma juz sensu. Czuje sie w tym wypalony a z drugiej strony kocham to. Czuje sie przytloczony wymaganiami wysuwanymi przez ludzi, dla ktorych pracuje oraz przez rynek, ktory rzadzi sie takimi a nie innymi regulami. Czuje brak spelnienia w tym, co robie a co za tym idzie, czuje gdzies w dali perspektywe przymusu zajecia sie czyms innym, aby miec srodki na utrzymanie. Czuje brak poczucia bezpieczenstwa w tym, co robie. Wiem, ze moglbym pojsc na kompromis ale wtedy czuje, ze nie bylbym ze soba szczery a to dla mnie bardzo wazne. Nie potrafie oklamywac siebie i robic cos wbrew sobie. Czuje, ze tym samym dalem sie zlapac w slepe kolo, bez wyjscia. Tak jkaby rzeczywistosc chciala mi pokazac, ze to co robie nie pozwala mi pojsc dalej, ze dotarlem do punktu, w ktorym juz nic nie da sie zrobic. Pojawia sie brak perspektyw na zmiane a jakakolwiek alternatywa powoduje uczucie leku przed zmiana, bo ona wiaze sie z rezygnacja tego, kim jestem teraz, z moim wizerunkiem jaki nosze w sobie. Z drugiej strony czuje potrzebe ogromnej zmiany, moze nawet przemiany. Te dwa przeciwstawne uczucia we mnie powoduja ogromne napiecia wewnetrzne nie do wytrzymania.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-16, 12:54:27 »
pkrl

Bubu ma rację, w największym skrócie zamiast leków: Naucz się robić sobie dobrze, tak tylko żeby nie krzywdzić przy tym innych.:)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-16, 12:48:53 »
U mnie pod bezradnością ukrywa się żal.
Zobaczymy co wyjdzie dalej.

No właśnie. Już chyba pisałeś kiedyś o tym żalu. Jeżeli on tak się wysuwa na plan pierwszy to bardzo możliwe, że przykrywa coś ważnego. Jak do tego dotrzesz to może być duży krok naprzód.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-16, 12:36:02 »
Chetnie :). Mam prace zwiazana z siedzieniem przed kompem :).

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-16, 12:33:27 »
pkrl5758

A najlepiej to nie siedź przed kompem. Jest ładna pogoda. Lepiej pooddychać w plenerze.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-16, 12:32:07 »
Podejmij wreszcie jakąś decyzję to poczujesz ulgę i nie zastanawiaj się czy będzie ona błędem czy nie, nie ma nic złego w popełnianiu błędów na błędach się uczymy. Nie ma tez nic złego w braniu leków, żeby ruszyć z miejsca, mnóstwo ludzi robiących kariery bierze leki, chociaz się do tego nie przyznaje, wiem, bo mam znajomą psychiatrę.

Znajomi lekarze są też alkoholikami. Ćpun czy alkoholik to dla mnie jeden wój.
Co prawda mamy rzesze takich lekarzy i są wspaniałymi rzemieślnikami w swoim fachu, ale jak to kiedyś jakiś mega gitarzysta czy wokalista powiedział: "na haju powstają niesamowite kawałki..ale po trzeźwemu jeszcze lepsze."

Ja bym jednak unikał jak się da leków. Bo skoro są takie fantastyczne i pomagają, to dlaczego nadal je biorą ? Czyżby jednak nie leczyły ?
:)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-16, 12:28:58 »
Tak sobie myslę, że emocje też są blokadą. Tłumienie emocji jest blokadą, ale i zafiksowanie na jakiejś emocji też może. Zapętlenie się w przeżywaniu pewnego rodzaju emocji, które zamiast je wyciszać - potęguje je. Wtedy warto wyciszać tę emocję.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-16, 12:15:33 »
Podejmij wreszcie jakąś decyzję to poczujesz ulgę i nie zastanawiaj się czy będzie ona błędem czy nie, nie ma nic złego w popełnianiu błędów na błędach się uczymy. Nie ma tez nic złego w braniu leków, żeby ruszyć z miejsca, mnóstwo ludzi robiących kariery bierze leki, chociaz się do tego nie przyznaje, wiem, bo mam znajomą psychiatrę.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-16, 12:10:26 »
Wiem, wlasnie to czuje, ze za bardzo glowa mi pracuje bo nie wiem, jak odnosisc sie do tylu skrajnych emocji plynacych z mojego ciala czy czegos z wnetrza mnie. One mnie doslownie rozkladaja i nie pozwalaja prawidlowo fukcjonowac. Cos jak nagle zanurzenie sie w swiadomosci ktorej nie potrafimy wytrzymac, za duzo bodzcow, energii.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-16, 12:08:38 »
Odczuwanie uczuć czy emocji samo w sobie jest dość przyjemne, jeżeli ich nie oceniamy i akceptujemy, chyba że tak cos długo tłumiliśmy, że rozpoczął sie w ciele proces chorobowy wtedy może zaboleć. To co przeszkadza nam przeżyć te emocje do końca to jest głowa, która stale ocenia, gada i krytykuje to co czujemy i w efekcie dodaje nam emocji dodatkowo. Lekarstwa pomogą ci "odciąć głowę" jeśli nie umiesz jej sam uciszyć.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-16, 12:03:29 »
Oby nie...