Autor Wątek: Karma  (Przeczytany 96219 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-07, 11:13:35 »
do potem  :)))

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-07, 11:12:46 »
hehe ja już nie wiem , raz mi coś rozbłyska i świta ale jak próbuje to ująć w słowa to ucieka,
teraz codziennosc  wzywa , do potem :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-07, 11:11:23 »

Białe gardło chociaz kocham spiewac, dziwne nie?


Może po prostu masz sie inspirowac ludźmi w doborze repertuaru, albo wczuwać w emocje innych i im je wyśpiewywać...

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-07, 11:07:44 »
A jak to jest z generatorem manifestujacym? Bo biorac przyklad np. Johna Lennona, jesli to prawda ze byl generatorem, to trudno nazwac go aby odwalal czarna robote. Za duzo kreatywnosci i innowacyjnosci mial aby byc mrowka robiaca za kogos....ja tez mam podobnie jak on, tyle ze nie potrafie sie przebic aby uszlyszla o mnie caly swiat.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-07, 11:05:41 »
Manifestor wymyśla i obwieszcza, Projektor rozgłasza, a Generator odwala czarną robote :(

a kto zgarnia kasę ?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-07, 11:03:56 »

Kiedyś byłem często wykorzystywany, było coś robione moim kosztem.


No właśnie... Skąd ja to znam. Zbyt często w moim zyciu bylo tak, że wykorzystywanie mnie było nazywane wspólpracą.

Dlatego ostatnio staram się przekonać podświadomość, że współpraca to coś na czym ja korzystam. Że ja tez mam prawo korzystać. Bo na ten moment to w sumie otoczenie mi daje, ale ja mam jeszcze opory przed braniem.
Oczywiście inni tez korzystają, ale to juz nie moja odpowiedzialność. Bo miałam jeszcze cos takiego, że to ja byłam odpowiedzialna za to , żeby inni korzystali. Miałam obowiązek tak ustawić wspólpracę, żeby ktoś inny skorzystał.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-07, 10:57:21 »
To wiecie co
rozłózmy te wszystkie typy na czesci pierwsze na 1 przykładzie
np. gotowanie
który typ wymysla przepis
który potrzebuje miec program kulinarny w tv
a który odwala "czarna robote" czyli samo przygotowanie posiłku

Może w tą stronę żeby nam się zobaczyło jasno :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-07, 10:53:36 »

Tu sedno tkwi gdzieś w intesywności tych ludzi i tego , ze idziesz kiedy potrzebujesz , bierzesz kiedy potrzebujesz a nie , że bez ciągłego przebywania w grupach w tłumie, bez podpatrywania non stop generator nie działa.

No tak.....

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-07, 10:52:05 »
Aha czyli ze działamy w zgodzie z własna natura jednak tylko trzeba trafic na odpowiednie srodowisko?

Chyba tak, ale trzeba tez aktywnie szukac tego srodowiska. Ja to tak zrozumialem bo czekanie zabija generatorow.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-07, 10:51:52 »
Znowu opisujesz mnie.
Kiedyś byłem często wykorzystywany, było coś robione moim kosztem.
Teraz mam przy najmniej kilku znajomych którzy realnie mnie wspierają.
To cudowne uczucie być akceptowanym i wspieranym.
Chciałbym aby wszyscy moi znajomi tacy byli i rodzina.
Mam nadzieje że to się w dalszym ciągu zmieniać będzie.
Te osoby poznałem dzięki temu że się rozwijam to szkolenia kursy czy fora:)

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-07, 10:49:22 »
To jest to samo. Ja jestem tego typu generatorem-musze cos tworzyc i skupiac na sobie uwage, przyciagac ludzi i czuc, ze wysylaja mi energie i vice versa. Inaczej nie potrafie fukcjonowac. Dlatego w ogole nie wchodzi u mnie w gre zwykla praca czy poukladane, rutynowe zycie.

Aha czyli ze działamy w zgodzie z własna natura jednak tylko trzeba trafic na odpowiednie srodowisko?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-07, 10:48:13 »
Lilliole opisujesz mnie?
A tak poważnie to pamiętaj, że na pewno mamy mnóstwo różnych obciążeń.
Jak je oczyściwszy to na pewno zmieni się nasz stosunek do ludzi.
Na wyższym poziomie się rozumie i dostrzega że wszystko jest ze sobą połączone i że wszyscy jesteśmy jednością.

Michał :))))

Ale a propos ludzi to cały czas chodzi mi po głowie właśnie współpraca. I wykreowanie wspólpracującego otoczenia. Bo większość życia miałam męczące i wchodzące na głowe otoczenie. Które ciągnęło mnie w zupełnie inna strone niż pragnęłam iść.
Teraz jest znacznie, znacznie lepiej, ale czuję, że to jeszcze nie to. Że może być jeszcze lepiej.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-07, 10:44:30 »
Nie sądzę, żadna wywałka :)
Znasz już siebie na tyle żeby wiedzieć co Ci służy a co nie prawda?
Tu sedno tkwi gdzieś w intesywności tych ludzi i tego , ze idziesz kiedy potrzebujesz , bierzesz kiedy potrzebujesz a nie , że bez ciągłego przebywania w grupach w tłumie, bez podpatrywania non stop generator nie działa. Pracujesz z ludźmi :) ale to oni przychodzą do Ciebie i wtedy dzielisz się swoją wiedzą, pomagasz, uczysz się sama przy okazji. Itp. Co innego generator estradowy czy szołmen .

To jest to samo. Ja jestem tego typu generatorem-musze cos tworzyc i skupiac na sobie uwage, przyciagac ludzi i czuc, ze wysylaja mi energie i vice versa. Inaczej nie potrafie fukcjonowac. Dlatego w ogole nie wchodzi u mnie w gre zwykla praca czy poukladane, rutynowe zycie.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-07, 10:40:33 »
no ja mam dokładnie to samo,
jestem generatorem, inspiruje sie ludźmi, ale nie lubie tłumów,
ale i tez potrzebuję kontaktu z natura i spokoju by otrzymać inspirację
dlatego jakoś nie jestem do końca przekonana. jak słucham, że generator musi iśc do ludzi to czuję opór, że ktoś mi wkręca cos czego ja nie czuję,
ale to może jakas wywałka?

Nie sądzę, żadna wywałka :)
Znasz już siebie na tyle żeby wiedzieć co Ci służy a co nie prawda?
Tu sedno tkwi gdzieś w intesywności tych ludzi i tego , ze idziesz kiedy potrzebujesz , bierzesz kiedy potrzebujesz a nie , że bez ciągłego przebywania w grupach w tłumie, bez podpatrywania non stop generator nie działa. Pracujesz z ludźmi :) ale to oni przychodzą do Ciebie i wtedy dzielisz się swoją wiedzą, pomagasz, uczysz się sama przy okazji. Itp. Co innego generator estradowy czy szołmen .

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-07, 10:36:13 »
Lilliole opisujesz mnie?
A tak poważnie to pamiętaj, że na pewno mamy mnóstwo różnych obciążeń.
Jak je oczyściwszy to na pewno zmieni się nasz stosunek do ludzi.
Na wyższym poziomie się rozumie i dostrzega że wszystko jest ze sobą połączone i że wszyscy jesteśmy jednością.