Autor Wątek: Karma  (Przeczytany 96047 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-30, 21:44:18 »
pkrl
dopóki będziesz widział problem poza sobą a nie w sobie, wg mnie szansy na zmianę nie ma.

Kaja, ja doskonale widze, ze problemem jest walka z ,,systemem" ale nie potrafie sie do tego systemu dostosowac. Tu jest punkt zapalny. Jestem na takim etapie, ze nie widze absolutnie zadnej mosliwosci pojscia na tzw. kompromis bo doslownie wszedzie widze slady manipulacji i sterowania ludzmi. I powoduje to automatyczne odrzucenie wszelkich proponowanych form pomocy, ktore w jakikolwiek (nawet najmniejszy) sposob wiaza sie z dostosowaniem do systemu, chocby np. poprzez placenie podatkow czy tego typu.

Byc moze dlatego, ze nie widze glebszego sensu egzystencji tutaj, czegos co dawaloby mi sile napedowa do dalszego dzialania. A nie widze tego sensu, bo wszelkie dzialania majace na celu oferowanie czegos innym sa dokladna odwrotnoscia systemu, stad taka niechec i walka z nim.
« Ostatnia zmiana: 2015-06-30, 21:46:51 wysłana przez pkrl5758 »

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-30, 21:41:18 »
pkrl
dopóki będziesz widział problem poza sobą a nie w sobie, wg mnie szansy na zmianę nie ma.

 

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-30, 21:30:58 »
Powiem jeszcze wiecej. To, co dzieje sie teraz, to dopiero preludium tego, co nas czeka. Uidentycznianie dokumentow tozsamosci i informacji zwiazanych z naszym zyciem i przeszlymi dzialaniami, wszechobecna technologia pozwalajaca na zasieganie informacji na dowolny temat w kazdym zakatku swiata, ujednolicanie systemu spolecznego i ekonomicznego...to wszystko niby ma sluzyc poprawie bytu na Ziemi. Tak naprawde jest to odgornie sterowany program, majacy prowadzic do calkowitej kontroli spoleczenstwa przez mala grupe osob zwiazanych z NWO. Czy zauwazyles, ze jeszcze 30 lub 40 lat temu np. srodowiska kontrkulturowe calkiem niezle sobie radzily, mimo ze same pakowaly sie w syfy w rodzaju narkotyki czy odchodzenie od pozytywnych dzialan spolecznych, chocby unikajac tzw. pracy u podstaw? Ano dlatego, ze praktycznie kazde panstwo mialo inny system spoleczno-ekonomiczny i trudno bylo wladzy zdusic tego typu spoleczny ferment. W niektorych panstwach przybieral on na tyle wyraziste rozmiary, np. USA, ze byl pod stala inwigilacja sluzb specjalnych i byl non stop dyskretytowany w oczach opinii publicznej. Dzis zadna kontrkultura nie ma mozliwosci dzialania, poniewaz technika i rozwoj komunikacji pozwala wladzy na calkowite zduszenie wszelkich rewolucji spolecznych na samym poczatku, poprzez chocby medialna manipulacje w postaci oferowania mlodym ludziom ,,paciorkow" i obiecywania tzw. przyszlosci. Bazuje ona na graniu na ludzkich instynktach, z instynktem przetrwania na czele, zakladajac ze tylko skonczenie odpowiedniej szkoly lub zdobycie okreslonego zawodu gwarantuje stabilnosc i szczescie. Jak nietrudno sie domyslac, wiekszosc mlodych osob lapie haczyk i postepuje dokladnie tak, jak chca tego ci, ktorzy ten program spoleczny zaplanowali. Mamy wiec dzisiaj tysiace nikomu niepotrzebnych firm, przedsiebiorstw i zakladow produkujacych nikomu niepotrzebne rzeczy. Nazywa sie to konsumpcja ponad miare. Czlowiek jestw stanie obejsc sie bez przytlaczajacej wiekszosci tych produktow ale (uwaga!) im bardziej zyje w zaawansowanycm cywlizacyjnie swiecie, tym mniejsza ma okazje na to, poniewaz wraz z upowszechnianiem sie konsumpcji i zwiazanego z tym zycia nastepuje uprawomocnienie sie dzialan spolecznych, ktore sprawiaja, ze niekorzystanie z tego typu ,,przywilejow" jest odbierane jako spoleczne niedostosowanie, a w skrajnych przypadkach jako negacja i dzialanie przeciwko prawu! Jakiemu prawu, spytalby sie rozsadny, przytomny czlowiek. Ano prawu, ktore zostalo wymyslone po to, aby oglupic doszczetnie czlowieka.

Wiec sluchaj Lynd, jesli zamierzasz jeszcze raz wyjechac do mnie z tekstem, ze to ja wszystko neguje dla samej zasady aby poczuc sie ,,nieomylnym", najpierw przeczytaj ten tekst na spokojnie, gleboko oddychajac, a dopiero potem wyciagnij z tego wnioski  cos napisz. Z sensem! :)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-30, 21:18:22 »
furyah

Ponieważ  jesteśmy  na  forum    WSPIERAJACYCH  się  duchowo   to :

ROZMAWIAJĄC Z INNĄ OSOBĄ, MÓW DO NIEJ PRZEZ PRYZMAT :

- JESTEŚ WAŻNY

- JESTEŚ POTRZEBNY

- JESTEŚ OK, TAKI JAKI JESTEŚ

- JESTEŚ WYJĄTKOWY I NIEPOWTARZALNY

- DASZ RADĘ , MOŻESZ , UDA CI SIĘ

- ZASŁUGUJESZ NA TO

- CHCĘ BYĆ PRZY TOBIE

DZIĘKI TYM RAMOM OBOJE UROŚNIECIE, WZMOCNICIE SIĘ ,

OTWORZYCIE I PO SPOTKANIU WRÓCICIE PEŁNIEJSI

NIŻ PRZED NIM .



JEŚLI CHOĆ JEDNĄ DOBRĄ MYŚL WNIOSŁEŚ DO CZYJEGOŚ

UMYSŁU, JEDNO DOBRE UCZUCIE ZASZCZEPIŁEŚ

W CZYJEŚ SERCE I JEDNĄ GODZINĄ SZCZĘŚCIA ROZPROMNIENIŁEŚ

SMUTNE, SZARE ŻYCIE, SPELNIŁEŚ ZADANIE ANIOŁA NA N ZIEMI.



Dasz  radę

wspierająco

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-30, 21:02:12 »
Cytuj
Pkrl,
Ale jakie prowokacje, przecież mówię wprost i jak jest :)

Widocznie rozmawiamy w dwoch roznych jezykach :).

Cytuj
Siedzisz w swojej karmie tyrana a uważasz że to świat jest winny.

O, a to ciekawe, ze mam karme tyrana... Pewnie dlatego tak uwazasz, ze mam prawo do mowienia tego, co mysle glosno i bez cienia strachu. No coz...

Cytuj
Ileś razy ludzie mówili Ci, że problem jest w Tobie, a Ty na to że nigdy się nie zmienisz. Odrzucasz to co jest i wszystkie możliwości, jakie z tego płyną. Jak Grażyna Anna powiedziała Ci o crowdfundingu to mało jej nie zdadłeś :P

To zaproponujcie rozwiazania antysystemowe. Ale ja to rozumiem, bo nie ma rozwiazan antysystemowych. Jestemy w tej chwili tak opanowani przez grupe osob (istot), ktorym zalezy na rzadzeniu i pozyskiwaniu negatywnych energii ze praktycznie zyjac w ,,cywilizowanej" czesci swiata nie da sie egzystowac poza, chyba ze wybieramy droge kogos z marginesu spolecznego a to wyklucza podstawowe dobra typu opieka lekarska, wyzywienie, nie wspominajac juz o tzw. dobrach wyzszych. Crowdfunding i tego typu na samym poczatku swojej dzialalnosci spelnaily swoja role ale podobnie jak wszystko inne zostaly szybko wessane przez system aby spelniac te sama role co wczesniej stworzone systemy spoleczne. Wiem cos o tym, bo jako stary anarchista dzialalem w roznego rodzaju akcjach i dokladnie wiem, jak wyglada to od srodka. A wszystko sprowadza sie do podstawowego mianownika pt. pieniadze. Chcesz je miec, wiec musisz kogos o nie poprosic. I tu jest haczyk bo najczesciej kase dostajesz od osob, ktore w owym systemie maja sie bardzo dobrze i chca od ciebie jakiegos dopasowania sie. Jak to sie mowi, nic za darmo! W tym kontekscie jednak przybiera to wymiar piekielny...W celu dalszej dyskusji na ten temat odsylam do lektury lub srodowisk zwiazanych z tego typu akcjami. Uwaga! Mozesz sie zrazic, anarchisci i im podobni czesto nie przebieraja w srodkach na wyrazenie swoich opinii na temat innych i systemu. Ale jesli masz odwage...

Cytuj
I tyle, to nie żadne magiczne fatum ani bardziej skomplikowany problem.

No! W koncu widze synchronicznosc :). Albo sie dostosujesz, albo zginiesz. Znowu czuje trupi odor...

Cytuj
Tak jak Ci napisał Leszek:
http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=1272.msg87288#msg87288

No oczywiscie, ze tak jest! Inaczej zamiast walczyc siedzialbym wygodnie w jakims biurze z krawatem pod szyja, zbijal kase i ,,cieszyl" sie zyciem. Specjalnie nazwalem cieszyc sie w cudzyslowu, aby uwypuklic znaczenie ujemnie tego wyrazu. Dla mnie w tym ujeciu oznacza nieswiadomosc tego, w czym sie tkwi i na czym te pieniadze sie zarabia (za jaka cene).

Cytuj
Nie masz okazji, bo od nich uciekasz.

Raczej ja je neguje, nie wmawiaj mic zegos, czego nie robie!

Cytuj
Trudno zarobić pieniądze, nie pracując skutecznie.

Rozumiem, ze za skutecznosc uwazasz dostowanie sie do ogolu czyli do systemu?

Cytuj
Mało masz bliskich ludzi, bo jesteś niespełniony, skupiony na sobie i przekonany o swojej nieomylności. Nikt nie lubi takich ludzi, nawet Ty.

Oczywscie ze tak, bo wiekszosc ludzi nie znosi kiedy ktos wygrania im prawde brutalnie w twarz i nazywa rzeczy po imieniu. Ogladales film ,,Matrix"? Moze obejrzyj, i moze klapki ci sie otworza?... Skupienie wynika z niespelnienia, a niespelnienie z braku dostosowania, a to z kolei z braku checi akceptacji warunkow, na jakich funckjonuje spoleczenstwo. I nie widze poki co mozliwosci zmiany z mojej strony, dopoki to spoleczenstwo bedzie funckjonowac na tak zaklamanych zasadach! I nie sadze, abym byl nieomylny. Poprostu poki co nie spotkalem sie z niczym, co by zmienilo moj poglad na temat ludzi.

Cytuj
I te problemy, podobnie jak rozwiązania, widać jak na dłoni. Ale nie możesz tego dostrzec właśnie przez zaślepienie karmą. To właśnie to niebezpieczeństwo "znania siebie" o którym mówiłem.

Aha, rozumiem ze np. Ty od tej karmy jestes wolny.....

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-30, 19:33:14 »
WG:)
Nie zamierzam się poddawać:)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-30, 19:31:02 »
furyah

:)

Napisałem - akurat tak mnie naszło - w  kontekście wszelkich opnii, ocen ,

opisów i  charakterystyk .

Jednak  to  Ty  znasz  siebie  najlepiej .


furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-30, 19:23:53 »
WG dziękuję Ci za dobre słowa i zyczę wszelkich błogosławieństw:) ale Lynd niestety w dużej mierze trafił.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-30, 19:15:35 »
furyah 

:)

Cytuj
Problem możnaby wytłumaczyć tak, że "coś" Cię ciągnie do zdradzających mężczyzn, albo nadmiernie kontrolujesz i tym prowokujesz ich do zdrady, albo że tak bardzo ten temat jest dla Ciebie ważny, że stawiasz doświadczenie go ponad swoim szczęściem, itp itd. I to, że wszystko zmierza do zdrady może być bardzo widoczne z zewnątrz, tylko nie widzisz tego z powodu zaślepienia karmą."
 
 

 Skąd  wiesz na  100% , że  tak jest  jak  w  powyższym  wpisie .

A  może  nie  prowokujesz  i  nie  jesteś  ,, zaślepiona " ?


Kiedyś  ,, łykałem " opinie, oceny i  rózne  analizy  na  temat  mojej  osoby

przez ,, wiedzących  lepiej " tylko  dlatego , że  były  sformułowane   

,, duchowiackim " językiem .

Aż  wreszcie  powiedziałem    dosyć  już tego  ,,dobrego ": od teraz

nikt  nie  będzie  wciskał   mi kitu , manipulawał  mną i  nie  będzie 

grzebał  w  mojej  kochanej  duszy .


NIE  CHCĘ , NIE  POZWALAM , NIE  ZGADZAM  SIĘ .

Powtarzanie  tych  powyższych  słów  bardzo  mi  pomogło .

Od  kilkunastu  lat jakiekolwiek  opnie, oceny , charakterystyki  mojej

osobowości  na  mnie  nie  działają , a od  połowy  lat  70 - tych

wszelkie  próby  manipulacji bezbłędnie wyczuwam  i  doskonale

sobie  z  nimi  radzę .

A  korzystne dla  mnie  podpowiedzi chętnie  przyjmuję  i  jestem 

za  nie wdzięczny .


Serdecznie  Ciebie  pozdrawiam  i  życzę  Tobie  wszystkiego  najlepszego



furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-30, 17:38:11 »
"Karma to nie kara :) tylko konsekwencja. Konsekwencja nie jest ani dobra, ani zła, a odnoszę wrażenie że bardzo potrzebujesz takiego osądu i rozdzielenia.

Problem możnaby wytłumaczyć tak, że "coś" Cię ciągnie do zdradzających mężczyzn, albo nadmiernie kontrolujesz i tym prowokujesz ich do zdrady, albo że tak bardzo ten temat jest dla Ciebie ważny, że stawiasz doświadczenie go ponad swoim szczęściem, itp itd. I to, że wszystko zmierza do zdrady może być bardzo widoczne z zewnątrz, tylko nie widzisz tego z powodu zaślepienia karmą."


Rozumiem, że da się to wypalić na węzłach?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-30, 15:40:21 »
Cytuj
Czyli nie siedzieć w błocie "bo taka karma", tylko wyjść z niego, porządnie się wymyć i zapamiętać że do błota się nie wchodzi :)
(To nie jest najlepszy przykład, bo jest jednoznacznie negatywny, natomiast w żwyciu bardzo często "złe" doświadczenia można przekuć na pozytywy.)

akurat niejednoznaczny bo są też i błota lecznicze ; )

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-30, 15:03:26 »
A ja uważam, że karma przyciąga zdarzenia. 16 jest karmą na związki, a ja mam z tym problemy. Nie jestem złą osobą, ani też nieodpowiedzialną, nie lecę na kasę i nie mam skłonności do zdrady, ponoć jestem atrakcyjna i inteligentna. Więc jak inaczej racjonalnie wytłumaczyć problem?
Karma to nie kara :) tylko konsekwencja. Konsekwencja nie jest ani dobra, ani zła, a odnoszę wrażenie że bardzo potrzebujesz takiego osądu i rozdzielenia.

Problem możnaby wytłumaczyć tak, że "coś" Cię ciągnie do zdradzających mężczyzn, albo nadmiernie kontrolujesz i tym prowokujesz ich do zdrady, albo że tak bardzo ten temat jest dla Ciebie ważny, że stawiasz doświadczenie go ponad swoim szczęściem, itp itd. I to, że wszystko zmierza do zdrady może być bardzo widoczne z zewnątrz, tylko nie widzisz tego z powodu zaślepienia karmą.
"Znam siebie" to w tym kontekście bardzo niebezpieczne słowa.

Lilliole,
Cytuj
Ale jeżeli chodzi o karmę to wszelki rozwój duchowy jest już zmianą karmy. Afirmacje też sa zmiana karmy jak i wiele innych technik.
Może źle Cię zrozumiałem, ale nie uważam aby zmiana samej karmy była moźliwa. Astrologia tu mocno ustawiła mnie do pionu, jak po iluś latach regresingu okazało się że nadal jak najbardziej realizuję swoją karmę, tyle że pozytywnie.

Kiedyś traktowałem karmę jako coś złego, chciałem ją oszukać, uciec od niej, jak najszybciej przerobić, wykroczyć poza nią. Ale... okazało się że nie tylko mi się to nie udało, a nawet nie ma takiej potrzeby. I chyba to stara się powiedzieć Frisky: przerabianie karmy, praca nad sobą i śwadomość to też jej "spłata". I tak naprawdę to jest mądra pokora, bo to akceptowanie tego co jest i adekwatne działanie.
Czyli nie siedzieć w błocie "bo taka karma", tylko wyjść z niego, porządnie się wymyć i zapamiętać że do błota się nie wchodzi :)
(To nie jest najlepszy przykład, bo jest jednoznacznie negatywny, natomiast w żwyciu bardzo często "złe" doświadczenia można przekuć na pozytywy.)
Karma postrzegana w ten sposób, staje się narzędziem wyzwolenia.

Pkrl,
Ale jakie prowokacje, przecież mówię wprost i jak jest :)
Siedzisz w swojej karmie tyrana a uważasz że to świat jest winny. Ileś razy ludzie mówili Ci, że problem jest w Tobie, a Ty na to że nigdy się nie zmienisz. Odrzucasz to co jest i wszystkie możliwości, jakie z tego płyną. Jak Grażyna Anna powiedziała Ci o crowdfundingu to mało jej nie zdadłeś :P
I tyle, to nie żadne magiczne fatum ani bardziej skomplikowany problem. Tak jak Ci napisał Leszek:
http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=1272.msg87288#msg87288
Nie masz okazji, bo od nich uciekasz. Trudno zarobić pieniądze, nie pracując skutecznie.
Mało masz bliskich ludzi, bo jesteś niespełniony, skupiony na sobie i przekonany o swojej nieomylności. Nikt nie lubi takich ludzi, nawet Ty.
I te problemu, podobnie jak rozwiązania, widać jak na dłoni. Ale nie możesz tego dostrzec właśnie przez zaślepienie karmą. To właśnie to niebezpieczeństwo "znania siebie" o którym mówiłem.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-29, 19:29:45 »
Czasami warto sobie przypomnieć o istnieniu i działaniu prawa ŁASKI!

Ja bym nawet powiedział, że to priorytet w rozwoju duchowym. Sami z siebie możemy dojść tylko do określonego poziomu..., a gdy uczeń jest gotowy to pojawia się mistrz. Mistrzem jest osoba, która zrealizowała tzw. świadomość chrystusową. Nikt nie może być mistrzem nim to nastąpi. Dopiero za sprawą takiego mistrza możemy doświadczyć działania prawa łaski. Łaska nie jest bowiem jakimś abstrakcyjnym pojęciem, tylko jest konkretną relacją między uczniem a mistrzem.

[MOD: ciąg dalszy dyskusji tutaj]
« Ostatnia zmiana: 2015-06-30, 09:10:49 wysłana przez Lynd Seagull »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 16:08:55 »
na pewno warto próbować : )
zawsze można liczyć na wyjątkowe potraktowanie, w praktyce nawet kilka procent odpuszczonej tak karmy
(również za wstawiennictwem mistrza) może mieć kluczowe i bardzo istotne znaczenie, np. pozwala wytrzymać/przeżyć zwroty w krytycznym momencie i potem spłacić pozostałą ciężką karmę do reszty na przykład już do końca tego życia (zamiast przez dziesięć kolejnych)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-29, 15:47:04 »
Karma to nie kredyt, żeby ją spłacać :)
Czasami warto sobie przypomnieć o istnieniu i działaniu prawa ŁASKI!