Autor Wątek: Karma  (Przeczytany 96273 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 14:55:09 »
tak mi się przypomniało w związku z różnymi skutkami i zdarzeniami  manifestującymi się w życiu oraz zapobieganiem im:

przeczytałem kiedyś u Sai Baby że uszkodził sobie wzrok po tym jak ktoś mu podarował suszarkę : ) a on będąc w zmienionym stanie świadomości przyłożył sobie wylot do oka coby zobaczyć cóż to jest takiego i przy okazji włączył ją...  tam było takie jakieś tłumaczenie że pewne rzeczy wydarzają się w wyniku jakiegoś tam niefortunnego splotu okoliczności , czy coś w ten deseń, zaciekawiło mnie to na świadomym poziomie  i bardziej na wyższym poziomie świadomości niż zwykłym zacząłem badać czy jest  możliwość pojawienia się czegoś takiego u mnie w przyszłości, a potem o tym zapomniałem

po iluś tam latach chciałem sobie skrócić drogę przez park i poszedłem między drzewami , było nad ranem i trochę jeszcze ciemno, w pewnym momencie poczułem jak wbija mi się od przodu do zewnętrznej krawędzi oka ( można sobie sprawdzić jak cienka jest krawędź kości bodajże skroniowej  w tym miejscu) ostra być może nadłamana  końcówka gałęzi drzewa  , ale było to tak niespodziewane że nie miałem czasu ani możliwości by na to  zareagować,  szybko szedłem, więc ta gałąź po chwili wraz z moim ruchem do przodu ześlizgnęła się w końcu na zewnątrz , gdyby poszło to w drugą stronę to wbił bym ją sobie do oka, i jakoś wtedy czy krótko potem jak nad tym myślałem to przypomniałem sobie wyraźnie tą historię z Sai sprzed lat i  podziękowałem mu , bo dzięki jego bolesnemu przykładowi udało mi się  przesunąć tą gałąź raptem o kilka milimetrów (albo raczej siebie w stosunku do niej)...  i to wystarczyło żeby uniknąć dużego bólu i nieodwracalnych zmian

wg mnie warto sobie sprawdzić czy pomodlić się o uniknięcie tego rodzaju zdarzeń, bo gdy jest to takie na granicy czy wywołane jakimiś splotami okoliczności, to niewiele trzeba żeby tego uniknąć : )   

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 13:58:30 »
Lilliole
oczywiście zawsze warto próbować, odwracalność skutków karmicznych zależy nie tylko od stopnia ich zamanifestowania ( czyli np. jak ucięło już rękę to może być po ptokach , choć też nie musi... bo mogą przyszyć) ale też od siły/głębokości ich zakorzenienia, więc można się przed czymś bronić, próbować zapobiegać,  a i tak wylądować w miejscu spłaty gdy przyjdzie tego czas

a pokorne znoszenie tego co jest i czego się póki co nie udaje zmienić jest wg mnie zawsze dobrym pomysłem i wcale nie stoi na przeszkodzie  podejmowania starań o zneutralizowanie tego czy usunięcie tej karmy - na tym przykładzie liczby 16 proponowanym przez wróżki : ) rozwiązaniem jest uzdrowienie tego trudnego związku w którym się jest, przez pracę nad ego i rozwijaniem pozytywnych cech,  a na tej drodze przyjmowanie zwrotów (tutaj przydaje się świadomość, że jest to dokładnie zwrot tego  co sami wysłaliśmy dzięki czemu nie reaguje się nieświadomie i (samo)obciążająco, ale przyjmuje z wdzięcznością możliwość spłaty),  a nie kolejne zrywanie czy ego buntowanie się,  które jest tylko odłożeniem tego na potem ( na następne wcielenie bo karmę i tak trzeba spłacić*) , czy pomnażaniem tej karmy , wtedy byłoby to tylko coś jak wepchnięcie karmy chorobowej do środka ciała, o czym pisał chiński mistrz cytowany w wątku o karmie : )

*ostatnio podczytywałem różnych mistrzów duchowych w necie i w kilku przypadkach na pytanie czemu ten ktoś doświadcza takich czy innych uciążliwości na takim poziomie rozwoju świadomości i dysponując takimi duchowymi mocami czego dawał wiele przykładów, odpowiedź była jedna i ta sama w rodzaju: "mógłbym tego teraz bez problemu uniknąć używając swoich boskich mocy, ale wtedy musiałbym to spłacić w następnym wcieleniu"   

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 13:41:13 »
Za to drugie juz sie wzialem i w tym tygodniu bede miec oczyszczanie. Wplywy sa i to ponoc ogromne...ale ja ostroznie podchodze do tego typu kwestii.

Co do intencji, spoko, czy mam to mowic czy np pisac jako afirmacje? Co jest lepsze wedlug Ciebie? I wreszcie: kto poza mna moze miec wobec mnie tak bardzo ograniczajace mnie intencje? Komu pozwolilem na takie kierowanie mna i moja wola? Bo blokada ze nie dzialaj na mnie absolutnie zadne metody to juz mi sie kojarzy z czyms naprawde sporym i majacym spory wplyw na mnie...

To dobrze, że zdecydowałeś sie na oczyszczanie w wpływów astralnych. to bardzo dobry kierunek. Ja tez kiedys do tego podchodziłam ostrożnie, ale potem zmieniłam zdanie.
Możesz sobie mówić, kilka dni z rzędu, byle z uczuciem.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 13:34:12 »
Frisky,

to co mówisz o ranach to są już skutki bardzo materialne i wykreowane. Ale do momentu poparzenia jeszcze zawsze jeszcze sytuację odwrócić. I nad tym warto pracować i zmienić, a nie czekać pokornie, aż się wydarzy.


Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-29, 13:32:51 »
pkrl5758 mi się wydaje że możesz mieć problemy z uziemieniem.
Proponowałbym ci jakieś medytacje uziemiające, i limoterapie.
Kup sobie np. Hematyt i kwarc dymny i sobie z nimi też pomedytuj.
Jakieś ćwiczenia z jogi uziemiające. Nie znam konkretnych ale może ktoś doradzi.

Możesz się zainteresować np. Ćwiczeniami tsa lung, może ci podpasują.   

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-29, 13:29:44 »
pkrl,
jakis czas temu tak mi przyszło do głowy, że może u Ciebie warto, żebyś zmienił swoje intencje do siebie i do zycia. Jest taki specjalny rytuał, ale wydaje mi się że gdzieć pisałeś, że nie lubisz rytuałów, ale uważam, ze wystarczy jak będziesz sobie powtarzał:
"Niech wszystkie moje intencje do mnie i mojego życia zostaną oczyszczone i jako czyste niech wrócą do mnie".
To powinno zadziałać. Może nie od razu i nie na drugi dzień, ale na dłuższą metę powinno Cie doprowadzić do rozwiązania Twoich problemów.

I może bys sobie zbadał czy nie masz przypadkiem jakichs wpływów astralnych. Ja miałam i po oczyszczeniu znacznie łatwiej mi zaczęło wszystko iść.

Za to drugie juz sie wzialem i w tym tygodniu bede miec oczyszczanie. Wplywy sa i to ponoc ogromne...ale ja ostroznie podchodze do tego typu kwestii.

Co do intencji, spoko, czy mam to mowic czy np pisac jako afirmacje? Co jest lepsze wedlug Ciebie? I wreszcie: kto poza mna moze miec wobec mnie tak bardzo ograniczajace mnie intencje? Komu pozwolilem na takie kierowanie mna i moja wola? Bo blokada ze nie dzialaj na mnie absolutnie zadne metody to juz mi sie kojarzy z czyms naprawde sporym i majacym spory wplyw na mnie...
« Ostatnia zmiana: 2015-06-29, 13:32:04 wysłana przez pkrl5758 »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 13:27:20 »
pkrl,
jakis czas temu tak mi przyszło do głowy, że może u Ciebie warto, żebyś zmienił swoje intencje do siebie i do zycia. Jest taki specjalny rytuał, ale wydaje mi się że gdzieć pisałeś, że nie lubisz rytuałów, ale uważam, ze wystarczy jak będziesz sobie powtarzał:
"Niech wszystkie moje intencje do mnie i mojego życia zostaną oczyszczone i jako czyste niech wrócą do mnie".
To powinno zadziałać. Może nie od razu i nie na drugi dzień, ale na dłuższą metę powinno Cie doprowadzić do rozwiązania Twoich problemów.

I może bys sobie zbadał czy nie masz przypadkiem jakichs wpływów astralnych. Ja miałam i po oczyszczeniu znacznie łatwiej mi zaczęło wszystko iść.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 13:26:39 »
Lilliole
no teraz mówimy o przeciwdziałaniu skutkom karmicznym, jak ktoś ma zwęglone rany wtedy to najbardziej świadome, wyrafinowane i kompetentne przeciwdziałanie będzie mniej skuteczne i wymagało o wiele więcej czasu ,niż wtedy gdy są to zwykłe zaczerwienienia czy bąble,

skutki karmiczne są niezależne od poziomu świadomości, tworzenie karmy i przeciwdziałanie jej skutkom już tak, zależy od poziomu świadomości ale nie niweluje tych skutków automatycznie  i od ręki
: )
« Ostatnia zmiana: 2015-06-29, 13:28:45 wysłana przez Frisky »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 13:17:52 »

powiedzmy że ktoś ma intencje by włożyć rękę w ogień i robi to , czuje ból czyli ma skutek tego i cofa rękę... i nie chce już tego , czy to że nie widzi sensu w powtarzaniu tego i doświadczaniu bólu sprawia że ten ból i rana przez to zanika? w zależności od tego jak długo trzymał rękę nad ogniem tak głębokie będą tego skutki i czas ich zanikania będzie różny, one nie będą zależały od obecnego nastawienia i tego co ktoś teraz chce, ktoś taki może się wściekać na ogień albo akceptować skutki (oczywiście może stosować remedia ale jest to przeciwdziałanie skutkom, również skuteczne w różnym zakresie - podobnie jest karma łatwo, trudno i nie - usuwalna na to wcielenie)

Moim zdaniem szybkośc gojenia sie takich ran będzie jak najbardziej zależała i od nastawienia i od działań jakie podejmiemy po oparzeniu. Od tego czy właściwie będziemy się obchodzić z raną - a to już zależy od naszych intencji. Jak ktos dalej ma parszywe - to moze w panice zastosowac takie działania, które mu pogorszą sytuację. Albo trafić na niekompetentnego lekarza. Jak ktoś ma parszywe intencje to i z byle g... zrobi sobie kuku.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-29, 13:12:55 »
Jasne, wiem :). Ale uporczywie nie daje mi spokoju, dlaczego tak bardzo nie potrafie znalezc jakiejs nawet najcienszej nici laczacej mnie z tym co jest teraz. Sprawa mentalnosci i wychowania to jedno ale taka negacja i brak lacznosci z rzeczywistoscia nawet na poziomach subtelnych nie daje mi spokoju. Czuje, ze absolutnie nic mnie tu nie pociaga i najchetniej usunalbym sie z tego swiata (bo nie wyobrazam sobie zyc tak dalej, gdzie wszystko jest dla mnie przymusem i absolutnie z niczym nie mam ochoty sie stykac) ale wiem, ze to nie zalatwi sprawy. A nie wiem, po co mam doswiadczac takiego stanu, to mnie nurtuje....
« Ostatnia zmiana: 2015-06-29, 13:16:24 wysłana przez pkrl5758 »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 13:11:02 »
furyah
 ciekawe co napisałaś bo ja nie widziałem i dalej nie widzę w tym pokuty, tylko akceptację zwrotu tego co się wysłało, odbywająca się w czasie , oczywiście jak się udaje to w większym czy mniejszym stopniu zneutralizować czy całkowicie wygasić to tylko się cieszyć - ale nie zawsze się udaje,  weźmy przykład siostry Bernadetty z wątku o karmie, która przez kilkadziesiąt lat znęcała się nad dziećmi , były tam bicia, wyzywanie, upokarzanie, poniżanie, gwałty etc. więc czy prosta zmiana przez nią intencji i kreacji  w następnym wcieleniu sprawi , że w ten sposób zaniknie jej ta karma związków? no to jest ciekawe pytanie : )

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 13:09:53 »
W takim razie pytanie ,,za 100 punktow": co to jest za rdzoaj karmy, kiedy jestesmy swiadomi mechanizmow, ktore sa odpowiedzialne za rzeczy, w ktorych chcemy sie realizowac i przestrzegamy tych zasad, a mimo to nasze kreacje sie nie realizuja? Co moze blokowac w ten sposob?

Karma jest jedna. Można być świadomym mechanizmów i jednocześnie kurczowo się ich trzymać.
Poza tym tam gdzie kreacje nie wychodzą tej - świadomości raczej nie ma. Może się komuś wydawać, że jest.

Zresztą najczęściej tak jest, że im bardziej nieświadomy jest czlowiek, tym mniej sobie zdaje sprawę z ogromu swojej nieświadomości. Wyjdź na ulicę i spytaj przypadkowego człowieka ile ma % świadomości. Powie że 100 %.
Wraz ze wzrostem świadomości łatwiej dostrzega się czy lokalizuje nieświadome obszary.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-29, 13:03:23 »
Lilliole
ale to są różne rzeczy w tym co piszesz, najlepiej na przykładzie :
powiedzmy że ktoś ma intencje by włożyć rękę w ogień i robi to , czuje ból czyli ma skutek tego i cofa rękę... i nie chce już tego , czy to że nie widzi sensu w powtarzaniu tego i doświadczaniu bólu sprawia że ten ból i rana przez to zanika? w zależności od tego jak długo trzymał rękę nad ogniem tak głębokie będą tego skutki i czas ich zanikania będzie różny, one nie będą zależały od obecnego nastawienia i tego co ktoś teraz chce, ktoś taki może się wściekać na ogień albo akceptować skutki (oczywiście może stosować remedia ale jest to przeciwdziałanie skutkom, również skuteczne w różnym zakresie - podobnie jest karma łatwo, trudno i nie - usuwalna na to wcielenie)

wzrost świadomości sprawił że ktoś przestał wkładać rękę do ognia, ale nie sprawił że zaniknęły u niego przez to  skutki działań podjętych w nieświadomości, bo te czyli zwroty karmiczne  nie zależą od poziomu świadomości ale od rodzaju działań w przeszłości  które je wywołały, stąd są świadomi wręcz oświeceni ludzie którzy wciąż doświadczają trudności oraz nieświadomi ludzie, którzy ich jeszcze nie doświadczają (w dodatku można być nieświadomym i nie popełniać negatywnych czynów)

jak ktoś spłacił swoją karmę i żyje na poziomie natychmiastowej materializacji kreacji, to zmiana kreacji będzie miała efekt natychmiastowy , jak ktoś ma karmę to zmiany będą odbywały się w ramach tej karmy (niezmiennej i trudno usuwalnej)

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-29, 13:00:39 »
Frisky, jak już mówiłam nie czuję się niczemu winna, więc nie uważam, żebym miała coś odpokutowywać.

Lilliole, dokładnie tak samo uważam, takie pokutowanie pogłębia jeszcze bardziej niską samoocenę, poczucie, że jest się gorszym, nic niewartym itd...

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-29, 12:56:20 »
W takim razie pytanie ,,za 100 punktow": co to jest za rdzoaj karmy, kiedy jestesmy swiadomi mechanizmow, ktore sa odpowiedzialne za rzeczy, w ktorych chcemy sie realizowac i przestrzegamy tych zasad, a mimo to nasze kreacje sie nie realizuja? Co moze blokowac w ten sposob?