Tradycje i wartości powinny się zmieniać, żeby było coraz lepiej, spokojniej, bezpiecznie, rozwojowo i w wolności dla każdego w danym kraju.
W średniowieczu był zakaz zmian oparty na tradycjach i dogmatach. Później przyszła nowożytność (m.in. renesans i oświecenie) i współczesność nowe wynalazki, myśli, kreacje:)
Jak pokazuje historia nie jest możliwie zatrzymanie zmian na dłużej, bo zmiany to natura boskiej energii kreacji.
Wartości wymieniane przez starożytnych filozofów okazały się ponadczasowe. Wartości są nadrzędne wobec tradycji, które są częścią obyczajów w danej kulturze.
Mnie też to ciekawi jakie wartości budują polskość w oczach innych?
Pozytywizm, inteligencja, umiejętności w różnych dziedzinach? Wynalazczość, pracowitość, różnorodność i identyfikacja ze słowiańską historią? Piękno, wiedza, wyjątkowość dorobku kulturowego, z którego można skorzystać? Elastyczność i zaradność życiowa? Odpowiedzialność za siebie? Wolność wyboru i tolerancja dla różnorodności przy szacunku dla własnych i cudzych granic i przestrzeni?
Czy coś innego?
fajnie że poruszyłaś temat związku
tradycji i wartości , tak mi się wyjaśniło, że tradycje to są specyficzne nośniki pewnych wartości,
siła tradycji zależy od liczby ludzi ją podtrzymujących, a samą tradycję podtrzymują lub zmieniają (aktualnie preferowane przez ludzi) wartości,
więc wpływ tradycji (w tym kierunek jaki nadaje) określany jest przez jej siłę oraz jakość wartości leżących u jej podstawy - inaczej mówiąc im ludzie w danej społeczności są bardziej świadomi jakie wartości niesie dana tradycja i im bardziej są to wartości dla nich ważne, a przez to upowszechnione i w takiej powszechnej formie pielęgnowane, tym jej siła na społeczeństwo wzrasta, a im bardziej tradycyjne struktury są oddzielone od wartości ( gubi się sens i rozumienie tradycji) , albo gdy wartości przez nie niesione stają się mniej atrakcyjne, tym siła tradycji słabnie, obumiera, jest zarzucana, lub modyfikowana przez nowe wartości... lepsze lub gorsze : )
więc u podstawy tradycji mogą leżeć różne wartości i
związane są z nimi motywacje - przy czym motywacje jako ten łącznik między wartościami i strukturami/formami tradycji , motywacje jako ta siła napędowa do tworzenia/podtrzymywania/rozwijania tradycji , tradycyjnych struktur, zwyczajów, rytuałów, wierzeń, brak tego łącznika prowadzi do zaniku tradycji, a jego zanieczyszczenia prowadzą do wypaczeń i powstawania oraz ugruntowywania się szkodliwych tradycji
podoba mi się ten podział motywacji ( a więc i wartości) , który w nauce o cywilizacji ( w wątku o metacybernetyce jest trochę o tym) zapodali badacze: czyli mogą to być motywacje witalne ( wartością jest np. zdrowie) , ekonomiczne ( wartością jest tu dobrobyt), prawne ( np. dobro) , etyczne ( np. miłość), ideologiczne ( np. prawda) czy poznawcze ( intuicja) , przy czym akurat te wartości przypisałem o tako z marszu, jak ktoś jest ciekaw to więcej w wątku o metacybernetyce ; )
warto wszelkim tradycjom oprócz przyglądania się ich sile/powszechności, przyglądać się przez taki pryzmat dzięki któremu widać jak na dłoni jakie motywacje w niej dominują, czy, i na ile w sposób czysty, wyrażają te motywacje i tradycyjne struktury, pewne duchowe wartości leżące głęboko u ich podstawy ( a na ile są wypaczone) i przez to trafniej określić w jakim kierunku te tradycje prowadzą ludzi
przykładowo w Polsce ta tradycja katolicka oparta jest jakby na motywacjach witalnych jako dominujących (np. tzw. wartości rodzinne i cały zbiór wyobrażeń i skojarzeń z tym związanych) zwłaszcza w takim "ludowym" wydaniu i w to celowali ostatnio politycy pisu zanurzeni po uszy w tej tradycji, ich definicja polskości osadzona jest w tej tradycji i tych wartościach oraz motywacjach przy tym wiele z tego jest niezdrowe ( np. martyrologia i cierpiętnictwo narodowe jako to wypaczenie będące pochodną walki o przetrwanie)
jest to być może efekt wpływu ugruntowanych i przenoszonych w ramach tej katolickiej tradycji elementów tradycji przedchrześcijańskich , słowiańskich i zbieżnych z nią motywacji: jeszcze bardziej typowo witalnych - rodowych, genetycznych, opartych na rytmach i siłach przyrody często uosabianej i obłaskawianej poprzez magię, zbudowanych na takich właśnie motywacjach struktur społecznych, opartych na odróżnianiu swój/obcy, przekonań opartych o biało/czarne "naturalne" stereotypy, w tym tradycyjne podziały ról oparte na biologicznej płci , wzorce walki o przetrwanie i przedłużania rodu , siły i mocy itp. w efekcie zawężająca wartości duchowe/etyczne jaką jest np. miłość, leżąca u podstawy chrześcijaństwa , poprzez taką instynktowną ksobność, nieufność do obcych, czy obojętność wobec nich , ta specyficzna miłość staje się tu rodzajem instynktownego przywiązania : do ziemi, rodu, dzieci, terytorium etc.
... albo np. sprowadzająca rolę sztuki do takiej użytkowej/praktycznej czy witalno-magicznej, magii naturalnej: całe grupy preferujące jakieś swoje jednolite stroje umożliwiające identyfikację i budowany na tym jakiś etos grupy, rodu czy narodu, rozkwit sztuki witalno-magicznej, czysto użytkowej np. chroniącej osady, zapewniającej płodność, urodzaj związany z ziemią itp. czyli skupionej wokół wartości zdrowia/życia u samej podstawy,
charakterystyczne są tu sztywne związane z ziemią schematy i zasady, ktoś kto się w nich nie mieści jest autowany poza terytorium i na tym kończy się pojmowanie idei jedności i wolności... których ramy wyznaczają niezmienne i "uświęcone" tradycją opłotki własnej osady, rodu, grupy, plemienia czy narodu , reguły oraz zasady społeczne stawiane są ponad własne i ich przestrzeganie wymuszają silne struktury strażników obrony tradycji (regulują wiele form życia i współżycia społecznego) - bardzo ważne i potrzebne jako stojące na straży przetrwania, więc odszczepieńców mogła spotkać surowa kara, jako że godzą w najważniejsze/najwyższe wspólnotowe wartości
to są bardzo trudno zmienialne struktury bo zasilane są pierwotnymi motywacjami biologicznymi (w tym takimi siłami i energiami prokreacyjnymi oraz odzwierzęcymi) oraz stojącymi za nimi wartościami , zresztą widać jak zabarwiają i wypaczają wiele religii, krajów, grup, czy jednostek np, w formie patriarchalnego wstecznictwa : )