Autor Wątek: Obywatelskie opinie o świecie dla rozwoju - kącik oczyszczania  (Przeczytany 301237 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-08, 11:26:41 »
Tak
http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/895412,bykowe-podatek-po-single-nizsze-zarobki-dla-osob-bezdzietnych.html

bykowe, zasiłki na dziecko - fajne sposoby na to, żeby wygonić bezdzietnych z tego kraju :-)

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-08, 11:12:04 »
Bykowe to już chciało wprowadzić PO przed wyborami. I nawet była podana wysokośc tych podatków, a miałam obejmowac także osoby które już mają dorosłe dzieci.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-08, 10:55:56 »
Ja tez nie czuję jakiejś wielkiej agresji w tamtym artykule. Trochę jest ale co można powiedzieć o poglądach w rodzaju, że jazda rowerem czy wegetarianizm są niezgodne z polską tradycją/kulturą ??? Mi tam aż tak te poglądy nie przeszkadzają( Przynajmniej dopóki ktoś nie przychodzi do mojego domu i mi nie zaczyna ich wciskać.) i nie powiedziałbym tego co powiedział autor.

Gorzej że na posiadaniu takich poglądów przez ministrów się nie kończy. One się mogą w każdej chwili przekształcić w np nałożenie opłaty na osoby bezdzietne(czyli mnie i wielu tutaj) - tzw bykowe albo pompowanie po 4% PKB w wojsko - wszystko w ramach "budowania potęgi Polski"

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-08, 10:10:11 »
Sylvia
Nie chodzi mi o żadna walkę polityczną, ani o udowadnianie racji, bo czasem racja nie oznacza prawdy, chodzi mi o fałszowanie rzeczywistości:
1. Szkalowanie Polków - to rasiści, szowiniści, to ohydne, mówię z ironią: Polska dla Polaków. W Polsce, gdzie u władzy jest tylu obcych, jest oficjalna mniejszość niemiecka zagwarantowana prawnie bez względu na wybory. Niech ktoś znajdzie kraj, gdzie jest taka mniejszość Polska w sejmie.
2. Zaniżanie samooceny Polaków - to pedofile, mordercy, dzieciobójcy, pijacy, mordujący w Polskich obozach zagłady, wywołali II W Ś.
3. Straszenie i utrzymywanie w lęku, zagrożeniu, niepewności pod wieloma względami. Wróg jest wszędzie.
Nie chcę temu ulegać, ale widzę jak ludzi zaczynają tak mysleć i przeżywać.
Przykład końca świata w 2012, ja się uśmiechałem z tego, ale jak posłuchałem co ludzi mówili to byłem zdumiony. Ludzie się naprawde wszystkiego spodziewali. 

4. I wiele innych rzeczy tak szerokich, jak polityka, gospodarka, ekonomia, kontrola.
 
« Ostatnia zmiana: 2016-01-08, 10:20:11 wysłana przez Mateusz »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-01-08, 09:53:38 »
Mateusz
A teraz odwróć ten tekst i wyobraź sobie, że napisał go ktoś w drugą stronę z przykładami w drugą stronę. I wyjdzie, że to wszystko jest lustro jednych dla drugich i nie ma sensu być po czyjejś stronie.  TO TEŻ PRZEMINIE i jest tylko kroplą w morzu nie wartą własnej energii i czasu w większym wydaniu.

To jest forum o ROZWOJU duchowym, które ma ŁĄCZYĆ, a nie polityczne z walką na poglądy, które dzieli.
I temu ŁĄCZENIU w ENERGII DOBRA ma służyć na nim świadomość.
Takie mam wyobrażenie o przytomnym rozwoju duchowym.


« Ostatnia zmiana: 2016-01-08, 09:56:00 wysłana przez Sylvia »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-08, 09:49:26 »
Przy ubóstwie Polaków wobec ludzi Zachodu, próbuje się ich strachem zmuszać do akceptowania tych degeneracyjnych procesów jak: oduczanie mówienia prawdy poprzez nazywanie jej mową nienawiści (ostatnio L. Balcerowicz określenie „umowa śmieciowa” nazwał „mową nienawiści” !!!), tolerowania wszelkich patologii społecznych zawartych w ideologii gender, okazywania miłosierdzia dla uchodźców, co o dziwo nawet Kościół Katolicki zaleca. Jednocześnie tenże Kościół nie zauważa potrzeby miłosierdzia dla Polaków w kraju i na Wschodzie. Ciągle media, koncesjonowane autorytety i politycy straszą Polaków: kryzysem, wojną, islamistami, Putinem, którym straszy się dorosłych, jak małe dzieci „ czarnym ludem”, wilkołakiem, czy innymi strachami. Obniżający się do poziomu dzieci przekaz mediów, polityków i wszelkich dyskusji, sprowadza percepcje i odruchy dorosłych do poziomu dzieci. Strach  jest więc w warunkach braku pracy, trudności ekonomicznych, ważnym instrumentem łamania oporu społecznego wobec wdrażania tych degeneracyjnych procesów społecznych, jak na Zachodzie. Na Zachodzie większą rolę odgrywa rozleniwienie dobrobytem.

Całość tych zachodzących w Polsce i w Europie procesów, w dużym stopniu sterowanych w makroskali, można porównać do „gotowania żaby” w garnku. Jak wrzucimy żabę do garnka z wrzącą wodą to oparzy się, ale wyskoczy z garnka, natomiast jeśli żabę będziemy powoli podgrzewać stopień po stopniu, to nim się zorientuje – się ugotuje. Ta paralela odnosi się do narodu polskiego, i innych narodów, które są gotowane krok po kroku, stopień po stopniu i stąd dylemat czy zorientują się w porę, czy dadzą się ugotować „ jak żaba w garnku”.  Szwecja i kraje Zachodu były podgrzewane w garnku jak żaba, tylko znacznie dłużej i wszystko wskazuje na to, że są już ugotowane. Polacy i byłe transformowane kraje Wschodniej Europy, są podgrzewane dużo szybciej i mają szanse się uratować. Białoruś nie dała się wsadzić „jak żaba do garnka”. „Wyskoczyły z garnka” już Węgry, a przede wszystkim Rosja, która w latach dziewięćdziesiątych, za Jelcyna, była bardzo intensywnie gotowana. Czechy, Słowacja, Rumunia są bliskie wyskoczenia z garnka. Kiedy Polacy to uświadomią, że już czas ?

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/krzysztof-jackowski-programowanie-umyslow-i-gotowanie-zaby-przeslanie-na-2016-r/

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-01-08, 09:37:24 »
Mateusz, Inga, Leszek
Jak dla mnie w tym artykule nie ma więcej agresji i nienawiści (mentalnej) w energii, niż czasami w tym wątku we wpisach. 
I jak dla mnie nie zrozumieliście mojego spojrzenia na ten artykuł, mimo, że pisałam wprost. Macie jednak swoje odczucia i ok.
Owszem jest złość w tym artykule na tych co subiektywnie wg autora odbierają wolność bycia sobą i godność bycia Polakiem na swój sposób. Sprzeciw powoduje czasem złość. Nie każdy jest oświecony i żyje w swoich emocjach. Większość nie jest?;)
Akceptuję zarówno złość, jak dezaprobatę dla złości. Bycie po czyjejś stronie jak bycie neutralnym. Oraz przypisywanie mi nieprzytomności jak i bycie nieprzytomnym. Nikt nie jest doskonały;)
Staram się zrozumieć motywacje z poziomu procesu i wzorców, a nie przekonań i nie interesuje mnie kto ma rację w tym astralu. Dla mnie całość polityki w takim wykonaniu medialnym to astral.
Na ten artykuł patrzę jak na formę cierpienia, a nie powodu do zachłystywania się, że mam rację, czy wytykania motywacji. Interesuje mnie UMIAR w ocenach motywacji innych. Najczęściej nie jest to tak negatywne jak się wydaje przy słowie czytanym.
Poziom duchowy wzorców bardziej mnie interesuje, niż energia astrala politycznego (pola morficznego).
Lepiej mi z tym, że wiem, że czasem nie wiem i zachowuję swoją wolność, niż interesują mnie jakiekolwiek media polityczne.
Staram się, żeby intencja prawdy była nadrzędna wobec moich mentalnych racji.

Leszek
Spokojnie.
Moich poglądów raczej nie znasz i po kilku wpisach nie poznasz, bo nie takie mam intencje jak mi przypisujesz. Nie ty pierwszy i nie ostatni;)
Walka na poglądy mnie nie interesuje.


WSZYSTKO JEST JAKIE JEST Z POZIOMU DUCHOWEGO.
Od pewnego momentu można się za to modlić i medytować nad szczęściem, wolnością, spokojem, harmonią i bezpiczeństwem, ale na pewno nie koncentrować na tym uwagi przez dłuższy czas (chyba, że to uzdrawiające lustro dla własnych wzorców), bo to nie jest tego warte przy nadrzędnych celach w skali Serca i Duszy.
« Ostatnia zmiana: 2016-01-08, 09:49:42 wysłana przez Sylvia »

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-08, 09:35:07 »
 "DO zmian w zarządach obu spółek ma dojść w najbliższych dniach. Kto będzie reprezentować interesy Kukiz’15 we władzach Telewizji Polskiej? Pada m.in. nazwisko Mariusza Maxa Kolonki. - Stołki nas nie interesują, dlatego nie zamierzamy rekomendować swoich kandydatów na stanowiska w mediach publicznych. Ale na pewno byśmy się ucieszyli, gdyby istotną rolę w nowych mediach mieli odgrywać tacy ludzie jak np. Mariusz Max Kolonko - mówi „Newsweekowi” doradca Kukiza Dariusz Pitaś.

Rozmówca z PiS dodaje: - Kolonko był brany pod uwagę, ale jest już nieaktualny. Być może dostanie jakiś program. Do zarządu TVP Kukiz ma już nowego kandydata."

Więc Kolonko nie mieszka w Ameryce?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-01-08, 08:31:09 »
Idol medialny podsumowuje sporą część stanowisk w tej dyskusji:
https://mrblondyndotcom.files.wordpress.com/2016/01/tomek-lis-barany.jpg?w=1049

Dla wielu rozwojowców zdanie TEGO idola jest o wiele ważniejsze niż zdanie osób na wysokim poziomie świadomości!
Wbijcie to sobie do głowy, a potem medytujcie nad ... sobą i swoimi intencjami wobec Polski i polityki!

Oczywiście, dla mnie jest jasne, że Wasze "niezależne" poglądy są urobione przez "wolne media w wolnym kraju" :)
A tu cała debata:
https://www.youtube.com/watch?v=eOOwY6YcIsQ

Inga
Dokładnie. Aż dziwi mnie, że inni, ponoć "przytomni", tego nie zauważają!
« Ostatnia zmiana: 2016-01-08, 08:38:58 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-08, 08:01:30 »
Ja odczuwam bardzo nienawistną i agresywną wymowę i energię tego artykułu. Niech zdechnie Polska PISu, a jeżeli nie ma innej Polski to niech zdechnie, pomimo że innej już nie będzie.
To są złe życzenia wysyłąne Polsce.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-07, 23:59:02 »
Leszek
Zdania wyrwane z kontekstu brzmi rzeczywiście nieprzyjemnie i negatywnie, jednak po przeczytaniu całości wygląda na daleko posuniętą smutną ironię i refleksyjną prowokację oraz abstrakcyjne futurystyczne ukazanie jak to jest, gdy czuje się, że "Polska" jest traktowana instrumentalnie jako słowo wytrych dla różnych interesów, a nie na serio życzenie dla tego kraju. 

(...)
"Nie jem mięsa, bo żal mi zwierząt, które są poddawane potwornej, obrzydliwej przemocy. Zazdroszczę determinacji weganom. Uważam, że obowiązkiem każdego cywilizowanego kraju jest inwestowanie w odnawialne źródła energii. Mam nadzieję, że kiedyś w ogóle nie będziemy zabijać zwierząt. Mam nadzieję, że kiedyś nie będzie ludzi uprzedzonych do innych kultur, nie będzie rasistów, nie będzie szowinizmów. Mam nadzieję, że kiedyś nie będzie Polski. Chociaż przez chwilę.
O Polskę najłatwiej sobie wytrzeć gębę. Polską można wszystko wytłumaczyć, na Polsce można zbijać kasę, Polskę można doić ile wlezie, na Polsce można sobie urządzić karierkę. (...)."

Sylvia
Dobrze, że wkleiłas cały tekst, bo przeczytałem go z uwagą i jak na dłoni widać o co chodzi. To jedna wielka manipulacja. Od początku do końca. Zaczyna się subtelną wrażliwością człowieka, nie je mięsa i tak dalej, brzydzi się przemocy...
I powoli wszystko zmierza do tego, że ta wrażliwość na zwierzęta wcale nie oznacza wrażliwości na drugiego człowieka. Przeciwnie, są słowa pogardy wobec ludzi, odrazy, nienawiści, gdzie podziała się ta piękna wrażliwość, która była na początku tekstu, że nawet zwierząt się nie skrzywdzi - o nich się mówi z miłością, ale już o ludziach inaczej myslących- z obrzydzeniem i pogardą.

Narracja jest taka, że jak na zachodzie dzieje się cos nie tak, to się przemilcza lub wspomina mimochodem.
A jak się w Polsce wydarzy coś o wiele mniejszego to jest święte oburzenie, to się z przerażeniem relacjonuje jako coś niebywałego.
Np. tu
http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/w-sylwestra-podpalono-we-francji-tylko-804-samochody_757801.html
"W Sylwestra podpalono we Francji TYLKO (?) 804 samochody
Jak poinformowało francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w nos sylwestrową podpalono we Francji 804 samochodów. Co jednak najciekawsze, okazało się, że jest to powód do zadowolenia. Na Twitterze szef tego resortu, Bernard Cazeneuve podał z dumą, że jest to ,,o 14,5% mniejsza liczba niż przed rokiem" (wówczas 940).
(...)
Samochody podpalają zazwyczaj młodzi mieszkańcy tzw. problemowych dzielnic dużych miast (często zamieszkiwanych przez imigrantów). Czyn ten ma wyrażać frustrację z powodu braku perspektyw życiowych i zawodowych."

Co jednak najciekawsze, okazało się, że jest to powód do zadowolenia.
W Polsce były sugerowanie, że tak wygląda polskość i więcej nie ma co pisać, bo jest komentowane w podanym przez ciebie artykule.

 
« Ostatnia zmiana: 2016-01-08, 00:09:58 wysłana przez Mateusz »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-07, 21:47:16 »
Tradycje i wartości powinny się zmieniać, żeby było coraz lepiej, spokojniej, bezpiecznie, rozwojowo i w wolności dla każdego w danym kraju.
W  średniowieczu był zakaz zmian oparty na tradycjach i dogmatach. Później przyszła nowożytność (m.in. renesans i oświecenie) i współczesność nowe wynalazki, myśli, kreacje:)

Jak pokazuje historia nie jest możliwie zatrzymanie zmian na dłużej, bo zmiany to natura boskiej energii kreacji.
Wartości wymieniane przez starożytnych filozofów okazały się ponadczasowe. Wartości są nadrzędne wobec tradycji, które są częścią obyczajów w danej kulturze.

Mnie też to ciekawi jakie wartości budują polskość w oczach innych?
Pozytywizm, inteligencja, umiejętności w różnych dziedzinach? Wynalazczość, pracowitość, różnorodność i identyfikacja ze słowiańską historią? Piękno, wiedza, wyjątkowość dorobku kulturowego, z którego można skorzystać? Elastyczność i zaradność życiowa? Odpowiedzialność za siebie? Wolność wyboru i tolerancja dla różnorodności przy szacunku dla własnych i cudzych granic i przestrzeni?
Czy coś innego?

fajnie że poruszyłaś temat związku tradycji i wartości ,  tak mi się wyjaśniło, że tradycje to są specyficzne nośniki  pewnych wartości,
siła tradycji zależy od liczby ludzi ją podtrzymujących, a samą tradycję podtrzymują lub  zmieniają (aktualnie preferowane przez ludzi) wartości,

więc wpływ tradycji (w tym kierunek jaki nadaje) określany jest przez jej siłę oraz  jakość wartości leżących u jej podstawy - inaczej mówiąc im ludzie w danej społeczności  są bardziej świadomi jakie wartości niesie dana tradycja i im bardziej są to wartości dla nich ważne, a przez to upowszechnione i w takiej powszechnej formie pielęgnowane,  tym jej siła na społeczeństwo wzrasta, a im bardziej tradycyjne struktury są oddzielone od wartości ( gubi się sens i rozumienie tradycji) , albo gdy wartości przez nie niesione stają się mniej atrakcyjne,  tym siła tradycji słabnie, obumiera, jest zarzucana, lub modyfikowana przez nowe wartości...  lepsze lub gorsze : )

więc u podstawy tradycji mogą leżeć różne wartości i związane są z nimi motywacje - przy czym motywacje jako ten łącznik między wartościami i strukturami/formami tradycji , motywacje jako ta siła napędowa do tworzenia/podtrzymywania/rozwijania tradycji , tradycyjnych struktur, zwyczajów, rytuałów, wierzeń, brak tego łącznika prowadzi do zaniku tradycji, a jego zanieczyszczenia prowadzą do wypaczeń i powstawania oraz ugruntowywania się szkodliwych tradycji

podoba mi się ten podział motywacji ( a więc i wartości)  , który w nauce o cywilizacji ( w wątku o metacybernetyce jest trochę o tym) zapodali badacze: czyli mogą to być motywacje witalne ( wartością jest np. zdrowie) , ekonomiczne ( wartością jest tu dobrobyt), prawne ( np. dobro) , etyczne ( np. miłość), ideologiczne ( np. prawda) czy poznawcze ( intuicja) , przy czym akurat  te wartości przypisałem o tako z marszu, jak ktoś jest ciekaw to więcej w wątku o metacybernetyce ; ) 

 warto wszelkim tradycjom oprócz przyglądania się ich sile/powszechności, przyglądać się przez taki pryzmat dzięki któremu widać jak na dłoni jakie motywacje w niej dominują, czy,  i na ile w sposób czysty, wyrażają te motywacje i tradycyjne struktury, pewne duchowe wartości leżące głęboko u ich podstawy ( a na ile są wypaczone)  i przez to trafniej określić w jakim kierunku te tradycje  prowadzą ludzi

przykładowo w Polsce ta tradycja katolicka oparta jest jakby na motywacjach witalnych jako dominujących (np. tzw. wartości rodzinne i cały zbiór wyobrażeń i skojarzeń z tym związanych)  zwłaszcza w takim "ludowym" wydaniu i w to celowali ostatnio politycy pisu zanurzeni po uszy w tej tradycji, ich definicja polskości osadzona jest w tej tradycji i tych wartościach oraz motywacjach przy tym wiele z tego jest niezdrowe ( np. martyrologia i cierpiętnictwo narodowe jako to wypaczenie będące pochodną walki o przetrwanie)

jest to być może efekt wpływu ugruntowanych i przenoszonych w ramach tej katolickiej tradycji elementów tradycji przedchrześcijańskich , słowiańskich i zbieżnych z nią  motywacji: jeszcze bardziej typowo witalnych - rodowych, genetycznych, opartych na rytmach i siłach przyrody często uosabianej i obłaskawianej poprzez magię, zbudowanych na takich właśnie motywacjach struktur społecznych, opartych na odróżnianiu swój/obcy, przekonań opartych o biało/czarne "naturalne" stereotypy, w tym tradycyjne podziały ról oparte na biologicznej płci , wzorce walki o przetrwanie i przedłużania rodu , siły i mocy itp. w efekcie zawężająca wartości duchowe/etyczne jaką jest np. miłość, leżąca u podstawy chrześcijaństwa ,  poprzez taką instynktowną ksobność, nieufność do obcych, czy obojętność wobec nich , ta specyficzna miłość staje się tu rodzajem instynktownego przywiązania : do ziemi, rodu, dzieci, terytorium etc.

... albo np. sprowadzająca rolę sztuki do takiej użytkowej/praktycznej czy witalno-magicznej, magii naturalnej: całe grupy preferujące jakieś swoje jednolite stroje umożliwiające identyfikację i budowany na tym jakiś etos grupy, rodu czy narodu, rozkwit sztuki witalno-magicznej, czysto użytkowej np. chroniącej osady, zapewniającej płodność, urodzaj związany z ziemią  itp. czyli skupionej wokół wartości zdrowia/życia u samej podstawy,
charakterystyczne są tu sztywne związane z ziemią schematy i zasady, ktoś kto się w nich nie mieści jest autowany poza terytorium  i na tym kończy się pojmowanie idei jedności i wolności... których ramy wyznaczają niezmienne i "uświęcone" tradycją opłotki własnej osady, rodu, grupy, plemienia czy narodu ,  reguły oraz zasady społeczne stawiane są ponad własne i ich  przestrzeganie wymuszają silne struktury strażników obrony  tradycji (regulują wiele form życia i współżycia społecznego) - bardzo ważne i potrzebne jako stojące na straży przetrwania, więc odszczepieńców mogła spotkać surowa kara, jako że godzą w najważniejsze/najwyższe wspólnotowe wartości

 to są bardzo trudno zmienialne struktury bo zasilane są pierwotnymi motywacjami biologicznymi (w tym takimi siłami i  energiami prokreacyjnymi oraz odzwierzęcymi) oraz stojącymi za nimi wartościami , zresztą widać jak zabarwiają i wypaczają wiele religii, krajów, grup, czy jednostek np, w formie patriarchalnego wstecznictwa   : )

« Ostatnia zmiana: 2016-01-07, 21:53:41 wysłana przez Frisky »

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-07, 18:02:26 »
Ale te wartości sa uniwersalne i można być Niemcem lub Chińczykiem i je przejawiać. WIęc one nie czynią nikogo Polakiem. Raczej Człowiekiem :-)

W różnych kulturach te wartości zajmują różne miejsce. Inaczej pojmują wolność Chińczycy, a inaczej Polacy. Niemcy też na swój sposób. Wiara Chińczyków różni się od wiary Słowian. Dużo bliżej nam do wiary Niemców, bo wg mnie Niemcy to przemieszani Słowianie. Każdy naród ma też swoją ziemię i swoich przodków, o języku i folklorze nie wspominając.

Dzisiaj, wyszedłszy na krótki spacer w czasie pracy, zauważyłem czarnoskórego młodzieńca rozmawiającego po polsku przez komórkę. Szło mu nieźle, ale akcent miał typowo murzyński.
Nie wiem, z jakiego narodu pochodzi, jednak nie nazwałbym go nigdy Polakiem. Nawet jeśli dostał polskie obywatelstwo. I nie jest to wyraz mojej wrogości. Po prostu wolę porządkować, niż mieszać.

Cytuj
Język polski jako taki nie jest wartością. Wartością jest to co umozliwia porozumiewanie się. Gdybyśmy więc nie mieli języka polskiego a zamiast tego jeden angielski dla całego świata to moglibyśmy się porozumiewać i to nawet znacznie łatwiej niz obecnie. No więc języki narodowe są raczej antywartością, bo zmuszaja ludzi do ślęczenia tysiące godzin na nauce języków a potem nie moga się porozumieć z 90% reszty populacji Ziemi :-P

A ja wolę do sprawy podchodzić od strony duchowej. W językach słowiańskich zachowało się mnóstwo cennych, pradawnych rdzeni. To są te same rdzenie, które występują w mantrach i niosą one ze sobą określoną wibrację. Z takiego punktu widzenia język polski jest bardzo dużą wartością.

Podstawowym językiem ludzkości jest telepatia. Nawet dzisiaj, chociaż większość nie zdaje sobie z tego sprawy.
« Ostatnia zmiana: 2016-01-07, 18:13:30 wysłana przez Piotr »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-01-07, 17:51:50 »
Dla mnie polskość to przede wszystkim odwieczne, słowiańskie wartości (wolność, wiara, honor, szacunek dla swojej ziemi i Przodków) w połączeniu z naszym swoistym bogactwem narodowym zgromadzonym w ciągu wieków - naszym językiem i naszym folklorem.

Ale te wartości (z wyjątkiem języka i folkloru) sa uniwersalne i można być Niemcem lub Chińczykiem i je przejawiać. WIęc one nie czynią nikogo Polakiem. Raczej Człowiekiem :-)

Język polski jako taki nie jest wartością. Wartością jest to co umozliwia porozumiewanie się. Gdybyśmy więc nie mieli języka polskiego a zamiast tego jeden angielski dla całego świata to moglibyśmy się porozumiewać i to nawet znacznie łatwiej niz obecnie. No więc języki narodowe są raczej antywartością, bo zmuszaja ludzi do ślęczenia tysiące godzin na nauce języków a potem nie moga się porozumieć z 90% reszty populacji Ziemi :-P
« Ostatnia zmiana: 2016-01-07, 17:55:32 wysłana przez Mariusz »

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-07, 17:46:00 »
Mnie też to ciekawi jakie wartości budują polskość w oczach innych?

Dla mnie polskość to przede wszystkim odwieczne, słowiańskie wartości (wolność, wiara, honor, szacunek dla swojej ziemi i Przodków) w połączeniu z naszym swoistym bogactwem narodowym zgromadzonym w ciągu wieków - naszym językiem i naszym folklorem.