Autor Wątek: Obywatelskie opinie o świecie dla rozwoju - kącik oczyszczania  (Przeczytany 299962 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-22, 12:53:23 »
Interesuje mnie :). Ale na solidnych podstawach, ugrnutowane w oparciu o konkretne teorie a nie wyssana z palca filozofie ktora de facto usprawiedliwia nie wiem wlasciwie co tak naprawde.

Zobacz, placimy wszyscy najwyzszy w EU podatek VAT, wiekszosc z naszych podatkow niknie nie wiadomo gdzie (czyli inni nie dostaja w sumie nic od nas), nie wiadomo czy my bedziemy miec emerytury a Ty jeszcze smiesz nazywac ludzi, ktorzy proboja uchornic swoje oszczednosci przed kradzieza zlodziejami i osobami lamiacymi spoleczne prawo?!

Zmiluj sie i ciesz sie, ze jestes wsrod grona ludzi pokojowo usposobionych i umiejacych panowac nad swoimi emocjami (wywalankami) bo jakbys z takim czyms trafil przed oblicze wzyklych ludzi na codzien ledwo wiazacych koniec z koncem, to nie wiem, jak by sie dla Ciebie takie gadanie skonczylo.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-22, 12:48:15 »
Cytuj
nikt chyba juz nie chce czytac Twoich psuedofilozoficznych wywodow :).
no to po co pytasz i zawracasz gitarę , skoro cię to nie interesuje?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-22, 12:45:11 »
Tak, tak, :)

Frisky, zejdz na Ziemie i zacznij mowic jak przecietny zjadacz chleba bo nikt chyba juz nie chce czytac Twoich psuedofilozoficznych wywodow :).

ja tylko dodam od siebie, ze wlasnie z powodu takiej mentalnosci jaka przejawiasz Ty w naszym kraju dzieje sie jak sie dzieje. Ludzie wola trzymac sie jakiejs zlotej zasady w imie jakiejs niby tam nagrody ,,w niebie", ,,w przyszlym wcieleniu" itp. A tak naprawde powinni sie zabrac za zmienianie tego, co jest tutaj, przestac oczekiwac ze cos im sie od kogos nalezy, zwalac odpowiedzialnosc na Boga, na rzad i samemu zaczac kreowac cos.

Ale najpierw trzeba uwolnic sie z obciazen oraz syndromu ofiary czyli klania sie zjawisko DDA/DDR, ktore w Polsce jest po prostu plaga.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-22, 12:32:39 »
pkrl5758
przyglądam się temu różnemu stosunkowi  na kilku przykładach i widzę w tych postawach istotne różnice wewnętrzne,w tym duchowe oraz wynikające z tych cech przejawy zewnętrzne:
weźmy Gandhiego i porównajmy go z kimś  kto wpasowuje się w jakiś szkodliwy system i czerpie z tego korzyści choćby na boku,

 ten pierwszy w otwarty sposób i biorąc odpowiedzialność za skutki przeciwstawiał się niesprawiedliwości, czyli u podstawy było to oparte u niego o  pozytywne i szlachetne w tym duchowe cechy, w tym nieposłuszeństwie wobec prawa i sytuacji , była zawarta niewinności i jej przejaw w postaci prawości, kierowały nim wzniosłe pobudki , w dodatku miało  to przełożenie na jego działania i efekty też okazały się  pozytywne

więc jeżeli ktoś zaczyna narzekać na system i jedyne na co go stać to że zaczyna czerpać korzyści z oszukiwania jest to coś zupełnie ale to zupełnie odmiennego, jeżeli już ubolewać nad czymś w tej sytuacji to bardziej niż nad kondycją państwa i systemu  wypadałoby ubolewać nad brakiem odwagi która pcha ludzi którzy de facto nadal są posłuszni systemowi bo przecież z niego nie wychodzą tylko dalej temu podlegają i w nim funkcjonują, ale boją się mu otwarcie przeciwstawić, więc jedynie szukają wymówek i ustawiają się tak, żeby coś z tego wyciągnąć dla siebie - niestety bywa że związane jest to z rozwijaniem i przejawianiem negatywnych cech i ze zrzucaniem odpowiedzialności za to na system


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-22, 12:15:55 »
Grażyna Anna
ja to widzę ponad kulturowo nawet np. tak, że  wszędzie na świecie prawo stoi na straży poszanowania własności

oczywiście jeżeli nie  stoi albo nie do końca, co częste haha,  to można , trzeba i wręcz należy je zmienić, np. poprzez obywatelskie nieposłuszeństwo, ale na pewno nie poprzez bezprawie ... więc widzisz teraz wartość prawa, czy dalej nie ?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-22, 12:15:42 »
Niczego nie usprawiedliwiam. Skoro panstwo lamie prawo, a spoleczenstwo milczy i nie robi nic aby to zmienic, czemuz to ja mialbym wtedy dawac cos od siebie temu panstwu i spoleczenstwu?

Bo karma? Bo nalezy sie?

Wolne zarty! :) Nikomu nic sie nie nalezy i na wszystko trzeba sobie samemu zapracowac. Na tym polega definicja wolnego rynku!

Ponadto, nie wiem czy jestes zaznajomiony z kodeksem karnym, konstytucja naszego panstwa, gdzie wyraznie widnieje ustep, ktory mowi, ze jesli panstwo lub spoleczenstwo lamie podstawowe, niezbywalne prawa jednostki do wolnosci (w tym do wolnosci materialnej), jednostka wowczas ma prawo (!) do wypowiedzenia poslusznestwa takiemu rzadowi i/lub spoleczwenstwu.

Taka jednostka ma rowniez prawo zwrocic sie np. do organizacji typu Komisja Europejska lub Parlament Europejski z prosba i wnioskiem o rozpatrzenie naduzyc oraz prob lamania prawa i prosic ow Trybunal lub Komisje o zadoscuczynienie na drodze postepowania sadowego!

Polacy maja bardzo silne obciazenia niewolnicze oraz syndrom ofiary, dlatego nie robia nic, aby wyzwolic sie z owej niesprawiedliwosci. Mamy rowniez bardzo silnie uksztaltowany syndrom ofiary, dlatego tak mocno przyjal sie u nas socjalizm i charakterystyczny dla niego sposob zycia, polegajacy na niewychylaniu sie z bezpiecznego kata. Czlowiek z syndromem ofiary boi sie tez konkurowac poniewaz podswiadomie ma ugruntowane, ze dostanie za to po glowie! To dlatego Polacy tak bardzo boja sie wychylac i dlatego nie ma u nas zbytnio wzorcow asertywnosci.

To jest bardzo obciazajaca karma, ktora ciagnie sie za nami juz blisko 200 lat. Twoj przyklad pokazuje, ze pod plaszczykiem posluszenstwa Ty rowniez boisz sie wychylac, poniewaz boisz sie karmy, ktora tak naprawde w takim przypadku nie istnieje (bo jak moze istniec karma, kiedy uciekamy od kogos, kto chce zrobic nam krzywde?). Jest duza roznica miedzy swiadomym przestepstwem z intencja a proba odseparowania sie od tego, co nas krzywdzi. Jesli np. ktos proboje nam cos ukrasc lub odebrac, mamy jak najbardziej prawo chronic sie od takich zdarzen. W Polsce bardzo silnie ugruntowane jest posluszenstwo wobec wladzy (jak i Kosciola, bo kiedys de facto prostym ludem wiecej rzadzil Kosciol niz owczesne panstwo), wiec nic dziwnego, ze Ty tak silnie przejawiasz podobne zachowania.

Moja rada dla Ciebie: oczysc sie z tych obciazen. Masz prawo do posiadania tego, co chcesz i prawo do niedzielenia sie tym, co posiadasz tylkodlatego, ze tak nakazuje prawo (tym bardziej, jesli ma sie swiadomosc, ze owe prawo jest nieprzestrzegane przez innych i uzywane do odbierania tobie tego, co jest Twoje - czyli jesli rzad lub spoleczenstwo nie wywiazuje sie z wczesniej ustanowionych umow, Ty rowniez masz rpawo odmowic ich wypelniania - polecam lekture kodeksu karnego oraz Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej).
« Ostatnia zmiana: 2015-04-22, 12:19:21 wysłana przez pkrl5758 »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-04-22, 12:10:03 »
Frisky jedno małe ale ....

Cytuj
"W naszej kulturze najważniejsze miejsce zajmują dwie zasady: przestrzeganie prawa i szanowanie własności."

To znaczy jakiej naszej kulturze?
Artykuł dotyczy kultury amerykańskiej, anglo-saskiej.

A nie naszej polsko-słowiańskiej.

Może spróbuj podejść do tematu bardziej z punktu widzenia naszego podwórka. Bo te amerykańskie rozważania nie do końca się mają do naszej polskiej natury.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-22, 12:00:07 »
pkrl5758
ponieważ jak widzę ciągniemy ten temat posłuszeństwa i podporządkowania, zwłaszcza w relacji państwo/społeczeństwo - jednostka, w dodatku taka uduchowiona i wolna , to taki kącik pozwoliłem obie napocząć : )

na początek ciekawy tekst dzięki któremu może zobaczymy to co zapodałeś tutaj, rozumiem że jako usprawiedliwienie dla łamania prawa ( jeśli nie to mnie popraw) ... :
Cytuj
Tu Frisky cos specjalnie dla Ciebie:
http://natemat.pl/121249,panstwo-da-ksiezom-podwyzki-minister-halicki-zdecydowal-23-mln-zlotych-wiecej-na-fundusz-koscielny
Poprosze, abys sie odniosl teraz do tego a propo prawa posluszenstwa i poprawnosci spolecznej.
....w innym świetle?

tekst tutaj:
http://www.zb.eco.pl/bzb/20/droga.htm

więc jak się tam zagłębiłem w tekst to oczywistym jest dla mnie że opiera się to u swej podstawy :
a)  na posłuszeństwie wobec prawa, uznaniu wartości tego:
"Elementami składającymi się na obywatelskie nieposłuszeństwo nie są tylko cel, środek, etyka i metoda. Nieposłuszeństwo znajduje się w bezpośredniej relacji do posłuszeństwa. Nie można oddzielić tych dwóch problemów. Nieposłuszeństwo wymaga posłuszeństwa. Nie da się zrozumieć posłuszeństwa ludzi w sytuacji, gdy inni są nieposłuszni.

W taki sam sposób kształtuje się relacja między przemocą a nieużywaniem jej. Nieużywanie przemocy jest negacją, konfrontacją. Nie powinno tak określać się akcji polegającej na rozrzucaniu ulotek czy też demonstracji. W każdym razie nie w zachodnim społeczeństwie. Takie akcje można uznać za "nieużywanie przemocy" w krajach rządzonych przez aparat wykorzystujący przemoc jako argument. "

o wartości posłuszeństwa wobec prawa i z czego to również wynika oraz z czym się łączy:
"W naszej kulturze najważniejsze miejsce zajmują dwie zasady: przestrzeganie prawa i szanowanie własności."

b) na braniu odpowiedzialności za nieposłuszeństwo - w tym też zawiera się różnica między wszelkimi działaniami związanymi z jej unikaniem czyli np. "postawa jak inni kradną to ja również" , tak robili i robią ci którzy faktycznie chcieli zmieniać system nawet w formie rewolucji , a nie tylko traktowali nadużycia władzy i systemu , piętnowanie ich itp. ,  jako usprawiedliwienie dla własnych nadużyć czy okazję do narzekania :

"Obywatelskie nieposłuszeństwo według Thoreau to specyficzna forma akcji, na którą składa się element łamania prawa jak również element kary. Dla innych ideą tą są różne formy oporu niezgodne z prawem, lecz nie używające przemocy.

Thoreau podkreślał natomiast, że właśnie kara, a nie samo łamanie prawa jest podstawą obywatelskiego nieposłuszeństwa, ale do tego problemu powrócę w kolejnych rozdziałach. Twierdził on również, że istnieje racja ważniejsza, niż samo prawo, a działanie wynikające z tej racji jest u podstaw rewolucyjne.

Bez zaangażowania i posłuszeństwa obywateli państwo samo w sobie nie jest tworem niebezpiecznym. Zależność władz od obywateli wykazał Gandhi: "Gdyby tylko ludzkość w pełni zrozumiała, że nieludzkie jest reprezentowanie niesprawiedliwych praw, nie udałoby się nigdy żadnemu tyranowi zapanować nad ludźmi".

Myśl ta została przez Thoreau zrozumiana właściwie, ponieważ swój protest kierował nie tylko przeciwko rządom, lecz przede wszystkim przeciw ślepo posłusznym obywatelom. To właśnie jest jeden z najważniejszych celów obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Thoreau twierdził, że główną przeszkodą w zwalczaniu niesprawiedliwości są obywatele, którzy ofiarowali państwu swe posłuszeństwo. Na świecie jest wielu silnych ludzi, zdolnych pokonać wyzysk człowieka, problem polega jednak na tym, że większość z nas jest posłuszna. I tu odnajdujemy sens zastosowania obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ponosząc konsekwencje łamania prawa można jednocześnie wpływać na niesprawiedliwość, przeszkadza w tym jednak strach przed skutkami. Godne znoszenie kary za udział w akcjach obywatelskiego nieposłuszeństwa jest sposobem prowokowania innych obywateli do podjęcia działania. "



« Ostatnia zmiana: 2016-06-07, 10:44:10 wysłana przez almighty »