Jest różnica między "nic nie ma" a " nie ma nic lepszego" więc trzeba wybrać z tego co jest, niektórzy twierdzą że nie trzeba i nie ma to znaczenia ale to że nie uznajesz sobie takiej zasady nie sprawi że przestaniesz podlegać zasadom ustanawianym przez tych którzy wybrani będą przez innych taki sposób,
dlatego warto szukać najmniejszych luk które dają jakieś szanse na pozytywne zmiany, sam fakt pojawienia się takiego poparcia dla kandydata w rodzaju Kukiza, cokolwiek by mu nie zarzucić, świadczy o tym że istnieją pewne siły w społeczeństwie pragnące zmiany tego co jest, więc poparcie dla kogoś takiego i zintegrowanie się wokół jego osoby choćby nawet nie miał realnych szans na wygranie może wpłynąć mobilizująco w przyszłości na innych' również na kolejnych pozasystemowych , albo reformujących system, kandydatów , do tego również wpływa na kierunek
rządów tych którzy są u władzy,
jak ktoś czeka na idealnego kandydata to się może nie doczekać, a i tak podlega przymusowym
wpływom rządów tych którzy są wybierani spośród mniej lub bardziej wąskiego kręgu kandydatów podsuwanych przez różne wpływowe grupy
czasem mam wrażenie że ludzie mają za złe że istnieją różne kręgi wpływów zwłaszcza takie które nie reprezentują ich interesów, i np. upatrują w tym ucieleśnienia zła, struktur itp. , ale to pokazuje
tylko ich słabość i jest to próba ukrywania jej przed sobą , bo jedynym wyjściem by zacząć się liczyć w danym układzie w którym przede wszystkim liczy się siła wpływu jest stworzenie silnej wpływowej grupy, która narzuci innym swój kierunek albo przynajmniej będzie wpływała skutecznie na kierunek w którym idziemy jako naród i kraj,
oczywiście sposoby wpływu mogą być różne , tutaj niedawno czytałem że to co jest ponad ego jest
wyższe od egoistycznych dążeń, również wiadomym jest że to co ludzkie jest wyższe od tego co zwierzęce itp. - ale ustalane i narzucane zasady, cała przewaga na tym poziomie społecznym (co silnie oddziaływuje na indywidualne możliwości i zachowania), zbudowana jest na sile wpływu i dopóki tego się nie pojmie to ci o niższej świadomości i większym wpływie będą narzucali swoje reguły i realizowali swoje interesy również kosztem tych którzy mają wyższą świadomość i co ciekawe wciąż światowe aspiracje ...ale z jakichś "wyższych" względów rezygnują z rozwijania siły wpływu , poprzestają na pozach bycia niezależnym i w efekcie ... jedynie dostosowują się do reguł ustalanych przez innych , choćby do zasad handlu, podatków itp. , albo emigrują w poszukiwaniu miejsc w którym inni ustalili takie zasady które im odpowiadają czyli dostosowują się do innych reguł w innym miejscu