Korwin w swojej partii nie ma nikogo od medycyny (kto mógłby zostac ministrem lub choćby doradcą), nikogo od edukacji, nikogo od rolnictwa, nikogo od drogownictwa i całej reszty. On ma tylko program polegający na tym, żeby rozwalić całe państwo to od razu będzie lepiej. Bo podobno to państwo jest źródłem wszystkich ale to absolutnie wszystkich problemów. Tym czasem to jest trochę bardziej skomplikowane i żeby robić sensonwe reformy to trzeba dokładnie zrozumieć branże którymi sie zajmujemy. On ich niestety nie nie rozumie (nie ma żadnych doradców od tych kwestii) . Jak ktoś kto nie wie jakie problemy w rolnictwie są tworzone przez korporacje presjujące na użycie GMO, chemii na potęgę w imię maksymalizacji (głównie ich) zysków ma w ogóle cos sensownego zrobić w tych sprawach? Żeby wiedzieć co się dzieje w gospodarce to trzeba mieć własne źródło rzetelnych informacji o wszystkim co ważne dla gospodarki. A ważne dla gospodarki są kwestie związane z zastosowaniami nowej wiedzy. Żeby wiedzieć czy ta nowa wiedza jest rzetelna czy nie trzeba mieć własne PAŃSTWOWE zaplecze naukowo badawcze. Bez niego jesteśmy skazani na wiarę w to, co nam pod nos podsuną korporacyjne labolatoria - te co udowadniają jakie to wszystko co produkują korporacje jest piękne, zdrowe i wspaniałe.
Nawet dzisiaj przy dość dużej ilości państwowych instytucji naukowych są problemy ze stawianiem oporu korporacyjnej propagandzie. A co by było gdyby nie było tych państwowych instytucji? Wcinalibyśmy ołów i słuchali o tym jakie to normalne że ludzie mają czarne zęby i niedorozwój umysłowy.