Lilioe: Potrzebuję mieszkania, tez sądzę że będę mógł sobie na nie pozwolić za dwa lata. Ale u mnie chodzi tylko o finanse. Na razie miałem reiki na finanse, aczkolwiek cudów nie było
. Choć na bielactwo pomogło tyle, że znalazłem dobre leczenie "tradycyjne".
jaskier,
w finansach rzadko chodzi tylko o finanse :-). I tu cały problem. Ludzie często chcą pieniędzy, usiłuja je sobie wykreować, myślą o nich i kreują sobie, ale jeszcze większy ich brak.
Finanse to bardzo szeroki temat.
Blokada może być na poziomie
-jakiegoś przekonania dotyczącego pieniędzy (typu "pieniądze sa złe" czy tez "biedny ale szczęśliwy"),
- przekonania dotyczącego siebie (nie się pieniądze ie trzymają),
- lojalności wobec innych - rodziny czy tez biednych (nie mogę zarabiać więcej niz ojciec)
ale też może chodzić o brak miłości do siebie.
Kto nie kocha siebie może mieć duże pieniądze, ale rzadko może z nich korzystać z przyjemnością.
Kto nie kocha siebie ten z reguły więcej daje niz bierze. bo wydaje mu sie , że nie zasługuje. A żeby mieć coś czego się naprawdę chcę trzeba nauczyć sie brać, korzystać i byc hojnym dla siebie.
Na przeszkodzie naszych finansowych planów często stoją tez najbliżsi. Z jakichś powodów sa przeciwnikami naszych planów i mogą energetycznie blokować spełnienie.
W przykładzie z samochodem, który podałam wcześniej też była taka osoba, która to blokowała. I pracowałyśmy koleżanką, żeby ona przestała być wrogiem jej planów.