No fakt strzygi nie rozwijają się duchowo, a potrafią żyć dostatnio i bogato. Choć pytanie na ile żyją przyjemnie, bo to jest inny rodzaj istot i zdaje się, że nie lubią
żyć miło i przyjemnie bo o coś innego im zupełnie chodzi. Albo to " komfortowo , miło i przyjemnie" to dla nich jest odwrotnie niż dla nas. Ale inteligentne są, manipulować,
presjować potrafią, więc do czegoś dochodzą. Zapewne kosztem innych. No ale tu jeszcze w tym wszystkim jest prawo karmy. Pytanie jak doświadczają skutków strzygi.
A rozwój duchowy wg mnie musi być ściśle połączony z rozwojem materialnym, bo będąc już w materii i mając ciało, przejawiamy swoją energię także w takiej formie.
U UA tym bardziej te dwa tematy: materia i rozwój duchowy są mocno karmicznie związane ze sobą. I taka jest zwykle droga, że jedno wpływa na drugie.
Nie wiem do końca jak to jest u ludzi, ale oni zdaję się idą bardziej od materii w górę. Swoją drogą ciekawa sprawa:)
Z obserwacji wydaje mi się to trudne, bo jeśli nie układa się im w materii to nie mają świadomości, narzędzi by sobie z tym radzić. Jednak z drugiej strony gdy górne
czakry są tak mało rozwinięte, to nie widzą, że coś tracą i nie cierpią z tego powodu. Anioły mają pamięć wysokich wibracji, miłości, więc wiedzą że jest coś więcej niż materia, pamiętają pś. i tęsknią za tym. To je może motywować do zainteresowań w tym kierunku. A ludzie? Jak nie znają, to mogą nie wiedzieć, że coś może być więcej i że to fajne, więc się nie interesują. Doświadczają i wyciągają mentalne wnioski. Aż w końcu zauważą, że jest coś więcej.
Poza tym, rozwój świadomości duchowej, wchodzenie w wysokie energetycznie poziomy potrzebuje ugruntowania, bazy w materii, bo inaczej efekt jest taki, że się odlatuje, a materia jest zaniedbywana, niedomaga. Można stracić kontakt z rzeczywistością, w tu i teraz.
Najlepiej wg mnie gdy jest to wszystko harmonijnie rozwijane. Wtedy rozwój jest płynny.