Odnośnie prosperującej świadomości, to dla mnie nieporozumieniem jest myślenie, że osoby które dobrze prosperują dążą do pieniędzy za wszelką cenę, albo że to ich główny cel, czy że ciągle chcą więcej i więcej i są gotowi zapłacić każdą (albo chociaż dużą cenę), by mieć kolejne pieniądze. Owszem, takie intencje często towarzyszą osobom, które mają pieniądze, ale czy one mają rozwiniętą prosperującą świadomość? Dla mnie jak sama nazwa wskazuje, jest to przede wszystkim ŚWIADOMOŚĆ. Świadomość pomyślnego, dobrego, twórczego i szczęśliwego prosperowania - działania, powodzenia. I ma bardzo dużo wspólnego z Bogiem i Jego boskimi cechami - jak lekkość, łatwość, zgoda, otwartość, ufność, zaradność, dostatek (nie tylko w kontekście ilości pieniędzy), miłość, wdzięczność, szczęśliwość - więc nie ma tam miejsca na jakieś napięcie, ciśnienie (musze mieć więcej), niezadowolenie (ciągle mam za mało).