Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 309280 razy)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-20, 04:36:03 »
masakra ;)
rzeczywiście, czasem wystarczy się po prostu dobrze wypromować i sprzedać mimo, iż nie ma się za wiele do zaoferowania


Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-19, 20:10:56 »
Carolieen Joe Vitale to spec od marketingu,On doskonale wie jak sprzedac ksiazki w ktorych nie ma nic nowego,kazdy kto choc troche zajmuje sie rozwojem -wszystkie te metody jakie on opisuje -ma w jednym paluszku.
Pamietam jak bylo jego seminarium w Warszawie pare lat temu i moja kumpela zbierala kase na nie pol roku bo kosztowalo 3.5tys.Po szkoleniu powiedziala,ze mogla sobie kupic ksiazke za 35zl i przeczytalaby to samo:)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-19, 19:39:47 »
szkoda, że nie jesteśmy jako kraj protestantami ;)

Odnośnie Kyosakiego to mnie jeszcze bardziej zadziwia fenomen Joe Vitala, przeczytałam jego chyba ze dwie książki i szczerze, to nie mam pojęcia na ludzie się tak rzucili, prawie nic w nich nie ma, 90% książki to lanie wody

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-10-19, 19:22:00 »
Niestety po angielsku:
http://today.msnbc.msn.com/id/49393384#.UIGA1HbbBol

Robert Kiyosaki (a konkretnie jedna z jego firm: Rich Global) został skazany na wypłacenie prawie 24mln$ firmie "The Learning Annex" która zajmowała się organizowaniem jego wykładów i promowaniem wizji pana Kiyosakiego we wczesnych fazach jego kariery.

Krótko po ogłoszeniu wyroku, firma Rich Global ogłosiła bankructwo, gdyż nie stać jej na pokrycie roszczeń.
Jak się okazuje pan Kiyosaki stosuje się do własnych zasad prowadzenia biznesu. Swój majątek, szacowany na 80mln$ rozproszył pomiędzy 10 różnych firm, dzięki czemu nie musi spłacać swoich należności :)

Zawsze mnie zastanawiał fenom kariery tego faceta ;-)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-19, 17:59:00 »
Fakt, protestanci mają kompletnie inną filozofię - dlatego tez generalnie kraje protestanckie są bogatsze od typowo katolickich. u nich cnotą jest nie cierpienie, a pracowitość i przekonanie, że Bóg sprzyja i wspiera tych, którzy wypracowują dostatek - i w ogóle dostatek jest tam znakiem łaski Boga :)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-19, 16:28:48 »
Są jednak odłamy chrześcijaństwa np. w Holandii (to chyba kraj protestancki), gdzie jednak ludzie mają ciut mniejsze odchyły od katolików. Bardziej nastawiają się na tam na dobrobyt, na życie w lepszych standardach, mają wyższą samoocenę, są pewniejsi siebie i skupiają się na tym by gospodarka dobrze prosperowała, bo im wszystkim zapewnia lepsze życie. Z tego co pytałam, min. kościół jest tam nastawiony na promowanie rozwijania gospodarki. W pl właśnie jak komuś za dobrze idzie to lepiej żeby się podzielił albo najlepiej oddał potrzebującemu kościołowi ;)

Byłam może z miesiąc temu na mszy w Krakowie, nie wiem ile razy, ale duuuużo ksiądz wspominał o tym, że zbiera na wybudowanie nowego kościoła na wsi, która liczy 700 mieszkańców i ma już jeden kościół. Ale nie, trzeba drugi postawić, bo jeden to za mało. I ciekawa jestem swoją drogą jak wielki jest majątek kościoła, bo na moje oko, to chyba nie ma większej i bogatszej firmy na świecie.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-19, 15:02:57 »
Mateusz, dzięki :))

No tak, bardzo nie po chrześcijańsku jest dążenie do przyjemności i jej odczuwanie. A fe i be i nie ładnie. To takie hedonistyczne ... Dobry chrześcijanin nie odczuwa przyjemności. Broń go Panie Boże przed tym :PPPPP
Wstydzić się powinien i głowę popiołem posypywać, albo się samobiczować za takie niecne myśli ;P

Oni to wszystko sobie dobrze wymyślili :)) Dobry chrześcijanin powinien każdą złotówkę w nadwyżce oddać kościołowi, by ich przedstawiciele mogli pławić się w dobrobycie. A jak zmusic ludzi do tego, by im się wydawało, że robią to z własnej woli? Wmócić im silne poczucie niegodności i winy :))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-10-19, 14:06:56 »
No tak, bardzo nie po chrześcijańsku jest dążenie do przyjemności i jej odczuwanie. A fe i be i nie ładnie. To takie hedonistyczne ... Dobry chrześcijanin nie odczuwa przyjemności. Broń go Panie Boże przed tym :PPPPP
Wstydzić się powinien i głowę popiołem posypywać, albo się samobiczować za takie niecne myśli ;P
« Ostatnia zmiana: 2012-10-19, 14:08:58 wysłana przez Grażyna Anna »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-10-19, 13:59:17 »
Moimi głównymi blokerami w prspericie były (czasem się odzywają, ale z już coraz rzadziej):

1. Przekonanie, że jestem do niczego i brak mi wystarczających kompetencji.
2. Przekonanie, że i owszem mogę chcieć, ale o tym czy dostanę decydują inni, więc często rezygnowałam z marzeń, pragnień, bo przecież i tak nie ma szans ..., więc co sobie będę nadzieje robiła
3. Kompletny brak rozumienia jak działa kreacja i prosperita .... ;)

Co mi się zostało jeszcze do przepracowanie (poza doczyszczeniem tego w/w):
1. Zaufanie do Boga - bo mi się jeszcze pałętają jakieś chrześcijańskie wstawki o dziwnych i pokrętnych planach bożych.
2. Zauważyłam u siebie przekonanie, że przyjemność i dążenie do przyjemności jest be ...
3. I zastanawiam się nad swoim podejściem do zwykłych i codziennych spraw, które zawsze były dla mnie mało znaczące...


Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-14, 17:39:53 »
kinga roszczyniała
Super masz, gratuluję. Fajnie inspirujesz i emanujesz entuzjazmem. Pojawia się poczucie, że nie ma ograniczeń a za to są wspaniałe możliwości.

marcin

  • Gość
[#]   « 2012-10-14, 14:15:33 »
"Tzn ja czułam, jakby w oderwaniu jak to jest, ale nie wiedziałam jak do tego dojść z tego punktu w jakim jestem i jak to ma realnie działać, by tak było."

Może nie było w pełni urzeczywistnione, a na tej łące się nie włączały te rzeczy co przy ludziach i w codziennych sytuacjach, dlatego mogło się tam przejawić. To co w codzienności nie przepracowane blokowało urzeczywistnienie się tego spełnienia też w codziennych warunkach życiowych. Gdyby już nic nie blokowało, było by widać gdzie należy zadziałać, samo by się prosiło, robiło by się to z ekscytacją, bo byłoby wiadomo jaki efekt to wywoła lub do czego zbliży. To nie to samo co robienie "czegoś w tym kierunku", bardziej robienie czegoś konkretnego z inspiracji/ z jasności.
« Ostatnia zmiana: 2012-10-14, 14:18:09 wysłana przez marcin »

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-14, 14:03:29 »
A ja to widzę tak, że otwartość i zasługiwanie na coś, z samego faktu istnienia to jedno, ale bez działania w świecie materialnym (mówię tutaj o konkretnym działaniu, nie np. pisaniu afirmacji) nie uda się osiągać konkretnch celów. Bo nawet jeśli mam świadomość nieograniczonego bogactwa itp. to jeśli nie wyjdę do ludzi, a będę siedzieć sobie na łące to ta świadomość nie będzia miała okazji ani szansy się zmaterializować, zainstnieć na planie materialnym. Aby kreacja zaistniała w naszej gęstości intencje i działania na wszystkich płaszczyznach muszą się dopełnić.
Trochę tak samo jak z samooceną: mogę mieć poczucie, że jestem cenny i wartościowy, ale póki nie urzeczywistnię tego w działaniu (tym samym potwierdzając swoje 'założenia') na planie materialnym to ciągle pozostanie w sferze nieprzejawionej, jako możliwość a nie konkretny, namacalny w życiu efekt.

Edit:

Wydaje mi się, iż wiele aniołków może mieć problemy z działaniem w materii, bo przyzwyczailiśmy się do tego, że jeśli kreacja pojawia się w umyśle to automatycznie oznacza jej zaistnienie. Tutaj reguły gry są trochę inne - prócz umysłu mamy też ciało, które jest skonstruwane dokładnie tak, aby to działanie umożliwić. :)
« Ostatnia zmiana: 2012-10-14, 14:08:38 wysłana przez StArfire »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-14, 12:05:43 »
Kinga

Super:) To co napisałaś potwierdza, że to o czym marzę jest realne i możliwe:-) Tak to kiedyś czułam, a potem...zapomniałam, jak mi zaczęło wywalać.
Dla mnie spełnieniem było nie pracowanie...a korzystanie z tego co jest dla mnie, jako gotowe od Boga, z Boskich darów. To mi dawało poczucie szczęścia. A czułam to już mocno zanim sie zaczęłam rozwojem zajmować. Tylko było to bardzo oderwane od "rzeczywistości" w której funkcjonowałam, a ktora wydawała mi się realna. Szłam na łąkę i to czułam, wiedziałam i byłam w pełni. A wracałam do domu i całe to szczęście okazywało się jakby nie realne, nie przystające do tego w czym siedzę i funkcjonuję na codzień.

Tzn ja czułam, jakby w oderwaniu jak to jest, ale nie wiedziałam jak do tego dojść z tego punktu w jakim jestem i jak to ma realnie działać, by tak było.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-14, 11:32:09 »
Laka i o to właśnie  chodzi :))

Teraz moglabym w ogole juz nie pracowac tylko robic to co lubie i nie mam ani troche wyrzutow sumienia z tego powodu:)

Semira, potwierdza mi się to, co dziś sama poczułam :))

Dzisiaj rano miałam fajną medytacje w temacie życia, prosperity, która mnie jeszcze bardziej ugruntowała, że dobry kierunek obrałam jakiś czas temu. Całym sercem poczułam, że w życiu WSZYSTKO CO NAJLEPSZE JEST ZA DARMO – ludzie, którzy nas kochają, wspierają, cieszą się naszymi sukcesami, pieniądze, które po prostu płyną, czasem z własnej pracy, czasem jako dary od Boga – w postaci  prezentów od innych ludzi i inne dobra, które po prostu sprzyjają życiu i rozwojowi. Pamiętam, że ktoś już mi kiedyś te słowa powiedział, ale w ogóle ich wtedy nie rozumiałam.
Zauważyłam, że do tej pory mój rozwój opierał się na wypracowywaniu sobie pewnych rzeczy (pracowałam nad związkiem, pracowałam nad prosperitą, nad uzdrawianiem relacji itd. Itp.).  I to było skuteczne. Ale od kiedy przestałam pracować, a moja energia i uwaga poszła w kierunku zharmonizowania się z sobą i Bogiem, zobaczyłam ile wysiłku wkładałam w to „przepracowywanie” różnych tematów.  I dlatego dostawałam tyle, na ile byłam otwarta, na ile sobie wypracowałam. Jak w moje ciało, serce i życie zaczęło płynąć więcej boskiej energii, okazało się, już nie muszę pracować, wystarczy mi tylko korzystanie z cudów, które Bóg coraz więcej sprawuje w moim rozwoju i życiu. Wiem też, że etap przepracowywania był potrzebny, bo on mi pomógł zbudować dobry fundament: bezpieczeństwa, niewinności, ufności do siebie, życia, ludzi. Tak więc, wszystko miało swój sens : )
« Ostatnia zmiana: 2012-10-14, 11:37:05 wysłana przez kinga roszczyniała »

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-14, 10:29:37 »
Laka niewinnosc i bezpieczenstwo jest bardzo wazne.Ja czulam sie nie w porzadku jak nie pracowalam przez prawie rok bo nie musialam,bylo mnie stac na to aby sobie labowac.Ale mialam wyrzuty sumienia,ze inni biedni musza pracowac a ja nie.Czulam sie winna z tego powodu.To jest okropne uczucie,bo w ogole przez pewien czas nie cieszylam sie z tej mojej wolnosci finansowej.Dopiero jak zrozumialam,ze to jest najwiekszy odstraszacz pieniedzy od siebie-poczucie winy i niegodnosci to zmienilam zdanie:)Teraz moglabym w ogole juz nie pracowac tylko robic to co lubie i nie mam ani troche wyrzutow sumienia z tego powodu:)