No

Dziś co prawda będę musiała pojechać do pracy, tak od 15 do 19 pewnie, jednak za te 4 do 5 godzin pracy w cały weekend, będzie 800 brutto

I tak co drugi weekend. Zaczyna mi się to jednak podobać

Czasem pewnie i w sobotę będę musiała coś zrobić, ale ponoć jest wiele takich sobót, gdzie zleceń nie ma, a pieniądze są - i cieszę się bardzo, ze taka mi się właśnie trafiła na początek

W ogóle jest to super, bo zaczynam dzięki temu wierzyć, ze lekkie zarabianie pieniędzy jest naprawdę możliwe, wg afirmacji: "Im mniej pracuję (im mniej wkładam wysiłku), tym więcej mam pieniędzy"

)