Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 307590 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-04-10, 17:28:10 »
Te osoby to nie Rockefellerowie a raczej żyjące jeszcze ofiary  prześladowań Żydów z czasów II wojny światowej.

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-04-10, 16:21:13 »
A tu ciekawostka , czyżby papież był na usługach "narodu przebranego " ?
Wiadomo skądinąd że kilu polskojęzycznych biskupów jest pochodzenia mojżeszowego a może i własciwej wiary.
Zapewne w kk piastują tylko urząd więc nie ma konfliktu :))

https://www.youtube.com/watch?v=MJ6yWU9LcGI&feature=youtu.be

żeby całować rękę faceta - Rockefellera to już przegięcie dla wyznawców Chrystusa.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-04-10, 07:33:27 »
Daniel
"glupi i naiwny jest narod, dajac sie zrobic na pare zielonych baniek towarzyszom zza Buga i majac przy tym swiadomosc, co i jak to dziala"

mówisz tu o czymś konkretnym? bo nie roumiem tego fragmentu....

Daniel

  • Gość
[#]   « 2017-04-10, 04:17:34 »
Jak dla mnie przynajmniej, rozmaite wydarzenia historyczne jak i ogolny obraz makroekonomiczny swiadczy, ze to chyba jednak badziej glupota i naiwnosc, choc pewnie jaka byla proporcja jednych i drugich chyba nigdy sie nie dowiemy ;)

Nieco ostrozniej tez bym zestawial slowo "uczciwy" i "ponzi", jakos trudno mi to poskladac w jedna calosc. Konwencja piramd tez jakos watpliwa ;) W koncu, nie kazdy czyta takie portale jak Independent Trader, na przyklad, i wie jak naprawde wyglada swiat finansow. Oczywiscie, ze czesc wiedziala i pare lisow na tym zarobilo, ale mysle ze to bardzo mala grupa wyjadaczy.  Rozmawialem z ludzmi, ktorzy jesli nawet w glebi wiedzieli, to chyba bardzo gleboko chcieli wierzyc ze tym razem jest inaczej i ze to uczciwy biznes. Tak tez promowal to moj znajomy - i jestem przekonany, ze wiele osob w to uwierzylo. W koncu, skoro ktos na tym zarabia, to pewnie jest OK, stadny instynkt. Watpie, aby nawet 10% z tej ekipy czytala owe forum i jarzyla co i jak. W koncu, zadna piramida oficjalnie nie przyznaje, ze jest piramida - jaka bylaby szansa wowczas na sukces w tak otwartej grze?

turbogluten

  • Gość
[#]   « 2017-04-09, 18:33:38 »
Czytałem tylko publiczne wiadomości, gdyż biały wywiad nie daje póki co dostępu do prywatnych. :)

I troszkę tutaj może oszukuję sam siebie, ale bardzo bym chciał wierzyć, że kieruje tymi ludźmi głównie chciwość a nie głupota. (A czemu chcę w to wierzyć, to już temat na zupełnie inną sesję hehe). Na pewno opowieści, jak czysty jest to biznes, służą przedłużeniu zabawy, ale czy są próbą oszukania i zwabienia kolejnego naiwnego łosia, czy tylko elementem konwencji?

No bo pominąwszy przypadki skrajnego nieogaru, to jeśli ktoś inwestuje w takie przedsięwzięcie, licząc na zyski rzędu 50% miesięcznie, to moim zdaniem świadomie bierze udział w przekręcie, bo lubi ten dreszczyk "zdążę przed padem piramidy i zarobię, czy nie zdążę i stracę". Oczywiście okropnie durna jest to gra, ale jak się odpowiednio mocno dociśnie (interpretację), to może wyjść, że w pewien sposób nawet uczciwa hehe.

Z tymi adresami to drobiazg bez znaczenia, ale dla mnie to była nowość, i dopiero gdy rzuciłeś tam tę lokalną ciekawostkę o adresach w AU, to doczytałem na wiki, że "Podobnie jak wszystkie wielkie miasta Australii, Sydney jako całość nie posiada żadnej osobowości prawnej, lecz jest jedynie aglomeracją złożoną z 38 zupełnie niezależnych od siebie samorządów lokalnych", także wychodzę o tę wiedzę ubogacony.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2017-04-09, 16:38:52 »
Turbo,
Czytales moje prywatne wiadomosci ze wiesz, jaki byl odzew? ;)

Jesli to co piszesz to prawda, to tym bardziej glupi i naiwny jest narod, dajac sie zrobic na pare zielonych baniek towarzyszom zza Buga i majac przy tym swiadomosc, co i jak to dziala. Tylko, ze do konca w to wierze, bo zdecydowanie za dlugo rozmawialem na Skype z ludzmi przekonanymi o tym jaki to czysty biznes i jak wiarygodna jest rejestracja w ASIC ;)

A co dziwnego w adresowniu? Ten sam schemat dziala w calej Australii...


turbogluten

  • Gość
[#]   « 2017-04-09, 15:11:04 »
Daniel, masz chyba nieco wyolbrzymiony obraz różnicy między świadomością finansową twoją i twoich ziomali z branży a resztą pospólstwa, bo na tamtym forum przekręciarzy, gdzie wystąpiłeś z bezinteresownym ostrzeżeniem i misją uświadamiającą, to wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że uczestniczą w piramidzie. Widać to wyraźnie po lekturze kilku stron tamtego wątku. I wcale cię tam źle nie potraktowano, reakcją było "meh".

Jedyną wartą uwagi ciekawostką jest nietypowy sposób adresowania w Sydney. :)

Daniel

  • Gość
[#]   « 2017-04-09, 14:22:39 »
Cytuj
Fakty faktami, ale nikt nie chce słyszeć że zainwestował w oszukany biznes.  Poza tym ego, ktoś woli stracić kasę, niż przyznać się do idiotycznej inwestycji przynajmniej u nas.

Ciekawostka taka, ze kiedy to pisalem, firma sprawiala wrazenie "normalnej" - mozna bylo wplacac, jak i wyplacac. Tak tez zreszta dzialaja piramidy finansowe - do pewnego momentu wyplacaja porzadne zyski aby zwabic jelonkow niebotycznymi zyskami, po czym wlasciciel zabiera sie z kasa, kiedy pojawi sie ich wystarczajaca liczba. Pozniej, wszystko sie oczywiscie sypie, i placz, i zgrzytanie zebow, jak zwykle.

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-04-07, 09:12:45 »
Mysle, ze to w pewnym stopniu kwestia tego, ze takie zachowania sa w pelni akceptowane, swiadomie lub nie, przez ludzi w Polsce.

W mojej firmie dziala specjalna infolinia, gdzie mozna raportowac podejrzane zachowania pracownikow, menedzerow - nawet tych wyzszego szczebla - zachowujac przy tym calkowita anominowosc i pewnosc, ze nikt ci nic nie zrobi, jak zglosisz jakis przekret (prowadzone jest to przed oddzielna, zewnetrzna firme). Do tego szkolenia z etyki i zachowania, coroczne i obowiazkowe dla kazdego pracownika. Nie wspominajac oczywiscie o tym, ze rzad AU ma odpowiednie jednostki ktore pilnuja, aby w firmach byl porzadek i nadzwyczaj sprawnie egzekwuja prawo. Niestety, w Polsce jeszcze lata, glownie zmian w ludzkiej swiadomosci, aby do takiego poziomu dojrzec.


Kiedyś z kuzynem o tym rozmawiałem i on tak mówił że na zachodzie jest naturalne zgłaszać podejrzane rzeczy, które się dzieją. Twój sąsiad nie pracuje, ale kupuje nowe ferrari, ma częste wizyty nocne od znajomych, naturalnie jest to zgłosić - skąd ma pieniądze, może to mafia, narkotyki itd. U nas to od razu donosicielstwo itd. pozostałość po komunie, przez co ludzie nie zgłaszają jakiś takich rzeczy. U nas za to naturalnie jest robić biznes 'zaradnie', czyli puste faktury, oszukiwać na czym tylko się da, nie ma problemu, chociaż każdy mówi że uczciwie i tak dalej, to za kurtyną, wszystko jest dozwolone i akceptowalne, a nawet jak nie zechcesz jakieś pustej fakturki wystawić na znajomego, to frajer i dupek jesteś (tak piszę to z doświadczenia, nieodległego)


Odnosnie tej firmy - nawet nie to, ze ja ich krytykowalem czy atakowalem. Po prostu stwierdzilem fakty, ze firma nie istnieje tam gdzie ponoc ma miec siedzibe i biorac moja znajomosc rynkow finansowych uwazam, ze ich oferta jest nieprawdziwa i wskazuje, ze nie robia tego co deklaruja robic. Jak pisalem, pojechano po mnie ostro, ale tak z zupelnej ciekawosci, moim kumatym finansowo znajomym zajelo raptem pare minut aby wyczaic, ze ta firma to kompletna sciema - nikt nie wlozyl w lipny biznes ani grosza. No, poza tysiacami naiwnych i jak zawsze madrzejszych Kowalskich ;)

Fakty faktami, ale nikt nie chce słyszeć że zainwestował w oszukany biznes.  Poza tym ego, ktoś woli stracić kasę, niż przyznać się do idiotycznej inwestycji przynajmniej u nas.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2017-04-07, 08:56:44 »
Mysle, ze to w pewnym stopniu kwestia tego, ze takie zachowania sa w pelni akceptowane, swiadomie lub nie, przez ludzi w Polsce.

W mojej firmie dziala specjalna infolinia, gdzie mozna raportowac podejrzane zachowania pracownikow, menedzerow - nawet tych wyzszego szczebla - zachowujac przy tym calkowita anominowosc i pewnosc, ze nikt ci nic nie zrobi, jak zglosisz jakis przekret (prowadzone jest to przed oddzielna, zewnetrzna firme). Do tego szkolenia z etyki i zachowania, coroczne i obowiazkowe dla kazdego pracownika. Nie wspominajac oczywiscie o tym, ze rzad AU ma odpowiednie jednostki ktore pilnuja, aby w firmach byl porzadek i nadzwyczaj sprawnie egzekwuja prawo. Niestety, w Polsce jeszcze lata, glownie zmian w ludzkiej swiadomosci, aby do takiego poziomu dojrzec.

Odnosnie tej firmy - nawet nie to, ze ja ich krytykowalem czy atakowalem. Po prostu stwierdzilem fakty, ze firma nie istnieje tam gdzie ponoc ma miec siedzibe i biorac moja znajomosc rynkow finansowych uwazam, ze ich oferta jest nieprawdziwa i wskazuje, ze nie robia tego co deklaruja robic. Jak pisalem, pojechano po mnie ostro, ale tak z zupelnej ciekawosci, moim kumatym finansowo znajomym zajelo raptem pare minut aby wyczaic, ze ta firma to kompletna sciema - nikt nie wlozyl w lipny biznes ani grosza. No, poza tysiacami naiwnych i jak zawsze madrzejszych Kowalskich ;)

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-04-07, 06:45:38 »
Ale to tak z doswiadczenia piszesz, o jakichs konkretnych staruszkach, czy ogolnie wylewasz swoja frustracje i zale na blizej niesprecyzowane jednostki? ;)

Piszę z doświadczenia i wylewam swoje żale na grupę całkiem sprecyzowanych jednostek, chociaż piszę uniwersalnie o pewnych wzorcach zachowań ... i wylewam na to żale.

Poinformowalem kolege o tym wszystkim, ale jako ze on nie ryzykowal wlasna kasa, tylko dostawal % od kazdego klienta, ktory wplacil kase, ta informacja nigdy nie trafila do publicznej wiadomosci – co naganiaczowi szkodzi. Postanowilem wiec pomoc rzeszy Kowalskich i zarejestrowalem sie na forum, gdzie sporo osob dyskutowalo i inwestowalo w ta firme. Opisalem moje odkrycia i co?... Pojechano po mnie jak po... (wstaw swoje ulubione slowo)  - ze zawistny, ze glupi, ze niedoinformowany, ze co ja tam wiem, bo to uczciwa firma jest. Postanowilam dalej narodu nie edukowac, lecz zaczekac.

Życie. Skrytykuj czyjąś działalność - to zawiść i zazdrość, chociaż to nie zawsze jest takie proste, są uczciwe firmy, i te które mniej lub bardziej legalnie kroją ludzi czy wyzyskują, jest cała różnorodność w biznesie tym na legalu też.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2017-04-07, 03:50:11 »
Ale to tak z doswiadczenia piszesz, o jakichs konkretnych staruszkach, czy ogolnie wylewasz swoja frustracje i zale na blizej niesprecyzowane jednostki? ;)
Dzieki jednak za dzielenie sie takimi obserwacjami, bedzie co przemedytowac.

Mialem ostatnio ciekawa przygode – otoz znajomy poinformowal mnie o legalnej, w pelni zarejestrowanej na ASIC firmie inwestycyjnej z Australii, ktora oferowala zyski rzedu 30%... miesiecznie. Strona wygladala nawet dosc profesjonalnie, certyfikaty, gwarancje, ubezpieczanie depozytow, itd... choc sporo drobnych rzeczy nie do konca sie zgadzalo, wiec trzymalem sie od tego z daleka, choc znajomy zaklinal ze to uczciwy biznes. Jako ze firma ma zarejestrowana siedzibe w Sydney, doslownie 30 minut z buta od miejsca gdzie mieszkam, poprosil abym sie wybral to sprawdzic. Wiec pewnego slonecznego dnia zrobilem spacerek, porobilem pare zdjec, i oczywiscie firmy nie znalazlem. Recepcjonista poinformowal mnie grzecznie, ze nie jestem pierwszym ktory o to pyta i ze policja prowadzi dochodzenie w sprawie tej firmy. No ale co z tego, skoro wszystko naganiane przez towarzyszy ktorzy nawet nie mieszkaja w Australii?

Poinformowalem kolege o tym wszystkim, ale jako ze on nie ryzykowal wlasna kasa, tylko dostawal % od kazdego klienta, ktory wplacil kase, ta informacja nigdy nie trafila do publicznej wiadomosci – co naganiaczowi szkodzi. Postanowilem wiec pomoc rzeszy Kowalskich i zarejestrowalem sie na forum, gdzie sporo osob dyskutowalo i inwestowalo w ta firme. Opisalem moje odkrycia i co?... Pojechano po mnie jak po... (wstaw swoje ulubione slowo)  - ze zawistny, ze glupi, ze niedoinformowany, ze co ja tam wiem, bo to uczciwa firma jest. Postanowilam dalej narodu nie edukowac, lecz zaczekac.

Jakis miesiac pozniej, piramidka ladnie sie zwinela. Przestali wyplacac kase, przyjmujac nadal wklady, oczywiscie ;) Na forum placz, panika i zgrzytanie zebow. Posty Kowalskich liczacych desperacko jesli nie na tysiacprocentowe zyski, to chociaz zwrot wkladow. Z moich szacunkow wynikalo, ze laczna kwota na jaka rodacy dali sie ladnie wycyckac, to minimum 2 MILIONY DOLAROW, przypuszczam ze realnie poszlo co najmniej 5 milionow USD w owe „inwestycje”, z czego pewnie nie wiecej niz 20-30% wrocilo z powrotem. Niektorzy co prawad zarobili, jednak co najmniej kilkanascie tysiecy osob zostalo ogoloconych z kasy, tracac po kilkaset do kilku tysiecy USD, co w wielu przypadkach oznacza roczne oszczednosci... Zeby bylo smiejszniej – wszystko prawie na legalu, znaczy, nikomu nie mozna niczego formalnie zarzucic.

Smutna historia, ale niestety tak wyglada prosperity w narodzie – negatywne zapatrywanie i projekcje na bogatych ludzi zas pod podszewka, bida, ogolna chcicwosc i zachlannosc ktora nie miesci sie w glowie.

Wiking23

  • Wiadomości: 393
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-04-06, 19:09:14 »
Wiking23
Bardzo słuszna uwaga. Wielu rozwojowców pomija ten aspekt zachwycając się "prosperującą świadomością" (czyli milionami) lichwiarzy, naciągaczy i oszustów.


Tak, warto na to zwracać uwagę, bo potem przez taką lukę pod szyld prosperującej świadomości dostają się złodzieje i oszuści. No ale to ty jesteś wariatem i spiskowcem bo widzisz hochsztaplera, podczas gdy inni widzą miłego staruszka, o siwych włosach i dorobku życiowym, który ma zaświadczyć o tej niesamowicie wysokiej świadomości - bo po owocach poznacie ich ?, ale po jakich k owocach, tych skradzionych pod osłoną nocy z czyjegoś ogródka. No jest się czym zachwycać, naprawdę. Idealny guru i wzór do naśladowania dla osób dla których liczy się tylko mamona i doraźna korzyść, a nic ponad to.


"prosperująca świadomość". Oh well.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2017-04-06, 03:06:43 »
Dzieki, faktycznie wielu nie potrzebuje takiej kasy, co jednak jesli ma sie potrzeby liczone w milionach? ;)
Z drugiej strony taki Buffett, mimo miliardow, zyje dosc skromnie, mieszkajac nadal w domu kupionym latach 70-tych za $31k dolarow ;)

Poza tym, bez przesady z tymi negatywnymi opiniami na temat ludzi bogatych. Co prawda osobiscie nie poznalem zadnych miliarderow, za to znam sporo milionerow, i wiekszosc z nich to bardzo pozytywne osoby. Z reguly bardziej odwazne, przedsiebiorcze, wizjonerskie, otwarte itd. niz inni w ich otoczeniu. Ich miliony z reguly to efekt pochodny myslenia, odwagi i checi podejmowania ryzyka raczej niz slepa pogon i pozadanie pieniedzy, ktore, o dziwo, czesciej obserwuje u tych, ktorzy pieniedzy nie posiadaja...

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-04-05, 14:32:04 »
Wiking23
Bardzo słuszna uwaga. Wielu rozwojowców pomija ten aspekt zachwycając się "prosperującą świadomością" (czyli milionami) lichwiarzy, naciągaczy i oszustów.