"W całym świecie Film i książka zrobiły wielki show na świecie.
Opinie na temat "Prawa przyciągania" są różne - jedni wierzą,
drudzy nie, jeszcze inni podejrzewają a kolejni sprawdzają i
wiedzą. Rozumiem i szanuję każdą z tych postaw. Jakiś czas temu
sam byłbym mocno sceptycznie nastawiony. Kiedy zdałem sobie po raz
pierwszy sprawę z działania prawa przyciągania oniemiałem z
wrażenia. Sprawdzałem cały czas, i o dziwo, większość faktycznie
przyciągałem. Do tej pory sprawdzam, a w zasadzie używam a nie
sprawdzam. Mam tylko wrażenie, że autorzy zapomnieli dodać jedną
rzecz.
Otóż oprócz samego myślenia trzeba jeszcze DZIAŁAĆ. Bez
działania owszem dostrzeżemy pewne szanse, okoliczności
sprzyjające, ale jeśli ich nie wykorzystamy, to nic się nie stanie.
I całe szczęście, bo prawdopodobnie wszyscy dziś leżeliby na
Kanarach, tylko nie miałby kto przynosić drinków, bo kelnerzy też
by leżeli. Jedzenia też nikt by nie zrobił bo po co, skoro wszystko
można przyciągnąć bez nakładu pracy? Być może byłem wtedy
zaszokowany rezultatem właśnie dlatego, że zacząłem działać.
Przyciągałem pewne rzeczy, wydarzenia i okoliczności (i do dziś
przyciągam). Pewne rzeczy nie oznaczają wszystkiego, dlatego do tej
pory wszystkiego nie mam i bardzo się z tego cieszę, ponieważ nie
chcę mieć wszystkiego. Wszystko oznacza, że raka, czy innego
choróbska też nie mam. A tego akurat nie chcę. Zacząłem się
zatem skupiać na tym, czego chcę. Krok po kroku zacząłem
wyznaczać i realizować cele, najpierw małe, potem coraz większe,
coraz bardziej ambitne.
Chciałem się z całym światem podzielić informacją, że to
działa, że to wspaniałe i żeby wszyscy korzystali .... i się
mocno zdziwiłem. Kubeł wody dla ochłody. Zdecydowana większość
ludzi, których spotkałem w ogóle nie była zainteresowana tym
"bezsensownym" prawem przyciągania. Niektórzy nie są gotowi na
zmiany. Jeszcze wtedy chciałem zmieniać cały świat bo uważałem,
że ludzie tego nie rozumieją a "powinni".
Uczenie się akceptacji, tolerancji i zrozumienia chwilę mi zajęło
i dzięki ludziom, którzy przy mnie wtedy byli zrozumiałem jeszcze
więcej. Dziś zmieniam siebie, a innym jeśli chcą się zmieniać -
pomagam. Kto nie chce - nic na siłę. Pytałem i dociekałem dlaczego
ludzie nie wierzą? Wszyscy po prostu wiedzieli, że to nie działa.
Na pytanie: czy choć raz spróbowali? odpowiadali, że nie bo po co,
jeśli to nie działa. Przypomniał mi się urywek filmu (nie
pamiętam tytułu) o szkole wieczorowej w latach pięćdziesiątych w
Polsce. Nauczyciel chciał zainteresować uczniów (większość po
40-tce) teatrem. Jeden z uczniów powiedział:
- Ja nie idę.
- Dlaczego? – zapytał nauczyciel.
- Bo ja nie lubię chodzić do teatru.
- A na jakiej sztuce byłeś, że tak Ci się nie spodobała?
- Na żadnej.
- No to skąd wiesz, że nie lubisz, jeśli nigdy nie oglądałeś
żadnej sztuki?
- No, ale po co mam oglądać, jak nie lubię..?
Nic dodać nic ująć. Najzabawniejsze jest to, że to, co myślą
wszyscy to PRAWDA! Każdy z nas ma rację. "Jeśli myślisz, że
możesz coś zrobić lub myślisz, że nie możesz, to w obu
przypadkach masz rację" (Henry Ford). Zarówno książka, jak i film
zawierają tą informację. Można zatem zaryzykować stwierdzenie:
Prawda to jest to, w co wierzysz.
Jeśli wierzysz, że "Prawo przyciągania" nie działa, to
rzeczywiście nie będzie działało i przyciągniesz wszystkie
okoliczności i ludzi, którzy Cię w tym utwierdzą. I dobrze. Każdy
ma prawo wyboru tego, w co wierzy, a w co nie. Często ludzie też
mawiają: "uwierzę, jak zobaczę". Podczas gdy można zobaczyć
dopiero wtedy, kiedy się uwierzy.
Potwierdzeń działania "Prawa przyciągania" można doszukać się
również w cytatach, powiedzeniach, starożytnych tekstach czy nawet
w Biblii: "Szukajcie a znajdziecie", "Proście, a będzie Wam dane".
Kto nie słyszał również powiedzenia "Wiara czyni cuda"? Sceptyków
zachęcam do zastanowienia się nad tym.
Zatem:
Myśl jak uważasz... i uważaj jak myślisz !"
Jacek Siewierski