Autor Wątek: Uzdrawianie słowem- I słowo ciałem się stało  (Przeczytany 19080 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-09-12, 10:06:38 »
tak jeszcze o tych moich początkujących badaniach prowadzonych na ludziach chrzczonych pokazanych na you tube :
 kilka razy gdy linkowałem sobie połączenie z poziomem, który jak mi wyszło jest źródłem tego co nazywam duchowym chrztem  i jednocześnie przykładałem dłoń do ekranu  by wyczaić czy czuję to w tych chrzczonych osobach,  więc gdy robiłem to w momencie gdy gościu zanurzał chrzczoną osobę w wodzie, wtedy i tylko w tym momencie czułem dość silny spływ z góry przeze mnie po tym kanale do tej chrzczonej na filmie osoby...  i mam wrażenie, że kilka osób (u których wychodziło mi że był to pusty rytuał w rodzaju kąpieli w stawie), spontanicznie i jakby niechcący  dochrzciłem ; D

ale sam spływ podobnie jak rytuał, czy przywoływanie Jezusa, niczego nie gwarantuje ( wiele dziwnych rzeczy ludzie robili i robią z jego imieniem na ustach i do różnych rzeczy się dostrajają), np. tutaj gościu chrzci w imię Jezusa przy udziale cudu unoszenia się na wodzie chrzczonej osoby - na marginesie całkiem słodka ta Hinduska : ) -  ale jakby do całkiem innego poziomu ją inicjuje?:
http://www.youtube.com/watch?v=KQxBXbdduRY

Fryski a możesz coś więcej napisać o tej energii, którą wyczułeś. Jaki charakter miała?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-12, 10:01:18 »
tak jeszcze o tych moich początkujących badaniach prowadzonych na ludziach chrzczonych pokazanych na you tube :
 kilka razy gdy linkowałem sobie połączenie z poziomem, który jak mi wyszło jest źródłem tego co nazywam duchowym chrztem  i jednocześnie przykładałem dłoń do ekranu  by wyczaić czy czuję to w tych chrzczonych osobach,  więc gdy robiłem to w momencie gdy gościu zanurzał chrzczoną osobę w wodzie, wtedy i tylko w tym momencie czułem dość silny spływ z góry przeze mnie po tym kanale do tej chrzczonej na filmie osoby...  i mam wrażenie, że kilka osób (u których wychodziło mi że był to pusty rytuał w rodzaju kąpieli w stawie), spontanicznie i jakby niechcący  dochrzciłem ; D

ale sam spływ podobnie jak rytuał, czy przywoływanie Jezusa, niczego nie gwarantuje ( wiele dziwnych rzeczy ludzie robili i robią z jego imieniem na ustach i do różnych rzeczy się dostrajają), np. tutaj gościu chrzci w imię Jezusa przy udziale cudu unoszenia się na wodzie chrzczonej osoby - na marginesie całkiem słodka ta Hinduska : ) -  ale jakby do całkiem innego poziomu ją inicjuje?:
http://www.youtube.com/watch?v=KQxBXbdduRY

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-09-12, 09:37:19 »
Prwda jest taka ze wszystkie religie to jeden syf, podobnie jak polityka. Czlowiek jest szczesliwy tylko wtedy kiedy nie ma zadnego Pana nad soba. I tyle ode mnie.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-12, 09:13:50 »
o znalazłem nawet filmik w którym dwóch gości jednocześnie robi dokładnie to samo, ale jeden chrzci duchowo, a drugi jakby nie? :
http://www.youtube.com/watch?v=Z7R6F8LQrYs

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-12, 07:52:00 »
Leszek
dla mnie rytuały same w sobie są jak przepis w książce kucharskiej, dużo zależy od tego kto dokonuje wypieku, niektórzy to modyfikują, albo z niedbalstwa/nieświadomości czy celowo wprowadzają w ramach tego i od siebie coś co zabarwia lub przesłania istotę tego, albo przekazują to co im przekazano z różnymi dodatkami, zwłaszcza że znaki na czole kreśli nie tylko kapłan ale kilka osób i
sama intencja jak widzę może tam być modyfikowana:
Celebrans: O co prosicie Kościół Boży dla [N].
Rodzice: O chrzest.
(albo: o wiarę, o przyjęcie do Kościoła, o łaskę Chrystusa, o życie wieczne).
http://skrzynkaintencji.pl/sakramenty/obrzedy-rytual-chrztu-swietego/
 
tak z ciekawości co też mi tam księża i biskupi przekazali , wyczajałem wczoraj skutki tych sakramentów katolickich u mnie i poza ograniczeniami i zaburzeniami w funkcjonowaniu mojej psyche i na polu emocji nie znalazłem nic co by wydało mi się cenne i aktywne z tego powodu na poziomach moich duchowych aspektów istnienia, ale może szukałem nie w tych miejscach co trzeba? przynajmniej uwolniłem sobie trochę tych zbędnych i szkodliwych nakładek,
sam opis rytuału poczytałem sobie teraz więc poszperam jeszcze w takim razie czy i jakie mam ślady tego co przekazali mi rodzice chrzestni : )

a ten czynnik świadomego przyjęcia, otwartości i poddania jakie miał Jezus też pewnie ma istotne znaczenie, jeśli nie najważniejsze - stąd pomimo że rytuałów związanych z wodą we wszystkich religiach jest sporo, to i tak głos z Nieba rzadko się odzywa przy nich? : )

jeszcze b. ładny i inspirujący kawałek z chrztu:
Módlmy się, aby Bóg wszechmogący obdarzył te dzieci nowym życiem z wody i z Ducha Świętego.
Celebrans: Błogosławiony jesteś, Boże, Ojcze wszechmogący. Ty stworzyłeś wodę, która oczyszcza i podtrzymuje życie.
« Ostatnia zmiana: 2014-09-12, 07:54:48 wysłana przez Frisky »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-09-12, 00:35:17 »
Frisky
Jezus był chrzczony jako DOROSŁY człowiek i nie przez wykonywanie magicznych rytuałów na czakrach, a przez zanurzenie w wodzie!
To są zupełnie INNE praktyki!

 Marylka
Twierdzenie, że zbawienie dokonało sie na krzyżu, przez Jezusa, jest wysuwane w kościołach reformowanych. Wynika z niego jednoznacznie, ze od czasów Jezusa nikt już nie grzeszy :)
Jęśli ktokolwiek myśli inaczej, to znaczy, że zrozumiał i przyjął to twierdzenie POWIERZCHOWNIE.
W wersji ograniczonej, przyjmuje się, że Jezus z nas zdjął skutki "grzechu pierworodnego".  Dla wielu chrześcijan jest to niesamowita ulga, która ma moc uzdrowienia. :) Ale katolikom tak myśleć nie wolno!

Zasada jest jasna, wyrażana w podobny sposób w większości kościołów chrześcijańskich:
Zbawienie od grzechu jest mozliwe dopiero wtedy, gdy wiernym uda się wmówić, że grzeszyli :)
Jak nie wiedzą, to nie grzeszą i zbawic ich się nie da :)

Atlanta
 Zgadzam się, aster pomyliła fora :)
Ale wyraźnie liczy na to, że jej  misja ewangelizacyjna trafi tu na jakieś zbłąkane owieczki :)
« Ostatnia zmiana: 2014-09-12, 00:38:40 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-12, 00:07:15 »
To jeszcze porównanie jak to wygląda w różnych religiach:
"Sri Swami Vishwananda powiedział o wodzie:
"Za przyczyną wody istnieje świat. Gdyby świat nie miał wody wiecie jak by wyglądał – zupełnie suchy, jak pustynia. Tak więc woda jest bardzo ważna dla życia. Ciało składa się w sześćdziesięciu procentach z wody. Świat składa się w trzech czwartych z wody. Dlatego Matka Woda jest bardzo ważna. Aśramy i główne miejsca pielgrzymkowe w Indiach znajdują się wszystkie nad Gangesem, na jego brzegu lub na brzegu Jamuny.
W hinduiźmie mówi się, że każdy co najmniej raz w życiu powinien zanurzyć się w nurcie Gangesu. Ale mówi się również, że jeżeli ktoś nie może przyjechać nad Ganges, nawet jedna kropla wody z Gangesu może go oczyścić ...
W chrześcijaństwie kiedy dziecko się rodzi co jest pierwszą rzeczą, którą się czyni? Chrzci się dziecko. Chrzest ma takie samo znaczenie jak zanurzenie w Gangesie. Mówi się, że przez ochrzczenie, poprzez skropienie wodą głowy danej osoby i wymówienie słów “W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” zostaje ona oczyszczona z grzechów i win...
Chrześcijanie pielgrzymują do Lourdes czy Jordanu, by zanurzyć się w wodzie w celu oczyszczeniu. Muzułmanie udają się do Mekki i przyjmują tam Zamzam – Świętą Wodę...
We wszystkich tradycjach woda jest tak ważna ponieważ nas oczyszcza.. ."
http://vishwananda-pl.blogspot.com/2012_01_01_archive.html?m=1

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-11, 23:42:51 »
10 stycznia cały chrześcijański świat wspomina doniosłą uroczystość jaką był chrzest naszego Mistrza w rzece Jordan. Dzień chrztu w Jordanie był zatem dla Jezusa dniem przełomu, porównywalnym pod względem doniosłości być może jedynie z wydarzeniami paschalnymi. W tym dniu rozpoczęła się Jego misja wobec całego świata. Potwierdzają to wyraźnie wydarzenia następujące bezpośrednio po wyjściu Jezusa z wody. Oto otwierają się niebiosa, na Jezusa zstępuje Duch Święty oraz rozlega się głos Ojca:

"Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie".
http://www.vismaya-maitreya.pl/wielcy_ludzie_chrzest_jezusa_w_jordanie.html

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-11, 23:40:46 »
A ja slyszalam,  ze chrzest wcale nie jest taki korzystny bo pieczetuje czakre korony
Może zależy to od tego kto wykonuje ten rytuał i/lub co sie przy tym dziecku odnawia. Jezus też był ochrzczony a nie widac było- choćby z ewangelicznych opisów- żeby mu to zablokowało kontakt z Bogiem...

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-11, 22:43:11 »
A ja slyszalam,  ze chrzest wcale nie jest taki korzystny bo pieczetuje czakre korony

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-10, 20:52:29 »
aster
ty foruma chyba pomyliłaś...?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-10, 18:23:45 »
  Aster, już od tak dawna czekam aż mi to ktoś wyjaśni. Może tym razem ? ;)
 
Cytuj
Dokonało SIĘ, zbawienie ludzkości już nastąpiło na krzyżu, wieki temu.
.
Wyjaśnisz ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-10, 16:56:19 »
 nie dogadamy się : )

aster

  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-10, 16:47:11 »
Widzę, że w naszej dyskusji obrałeś pozycje” Jeśli ja się z czym nie zgadzam, co obraża mój rozum i moje poglądy, to znaczy, że coś wymyślasz”. :D Niech Ci będzie, mnie to nie przeszkadza, pomimo, że staram się przedstawić Ci rzetelne informacje z obu ideologii wary. Od początku tłumaczę, że oświecenie Buddy nie jest niezgodne z planem Boga, on tylko wybrał inny wariant swojego wiecznego bytu.

Czy Jezus wyzbył się wszystkich pragnień, poza tym jednym? Nie sądzę. Myślę, że był jednym wielkim pragnieniem w wielu kwestiach. Zauważ rys pewnej historii:

Jezus poprzez chrzest jest obdarzony duchem świętym, więc kwintesencją oświecenia, miłości i miłosierdzia. Po tym, co następuje?-  Pragnienie głoszenia słowa bożego, pragnienie zjednywania ludzi dla Boga, poprzez swoje wędrówki i nauczanie, pragnienie pokory (o co nieraz się modlił), pragnienie zbawienia dla ludzkości, pragnienie naszej miłości i odmiany...i tak można wymienić wedle jego życiowych dróg w całokształcie.

"Oto stoję u drzwi i kołaczę..." (Ap 3,20) Pragnienie wejścia do każdego domu, do każdego serca człowieka

„Chcę abyś wiedział, że kiedykolwiek mnie zapraszasz, przychodzę - zawsze i niezawodnie. Przychodzę cichy i niewidzialny ale z nieskończoną mocą i miłością, przynosząc wiele darów MOJEGO DUCHA. Przychodzę z Moim miłosierdziem, z Moim pragnieniem przebaczenia i uzdrowienia Cię, z miłością do Ciebie ponad Twoje zrozumienie - miłością tak samo wielką jak ta, którą sam otrzymałem od OJCA ("Jak Mnie umiłował Ojciec tak i JA was umiłowałem..." J 15,9)”.

Czy pragniesz miłości? "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy spragnieni jesteście..." (J 7,37).

Wsłuchaj się ponownie w wypowiedziane tam słowa, ponieważ one mówią Ci wyraźnie dlaczego zniosłem to wszystko dla Ciebie: "PRAGNĘ . . ." (J 19,28). Tak, PRAGNĘ CIĘ - jak werset psalmu, którym się modliłem mówi o Mnie: "...na współczującego czekałem, ale go nie było, i na pocieszających, lecz ich nie znalazłem" (Ps 69,21)

I co Ci z tych informacji wyszło? Budda wyzbył się pragnień,
JEZUS JEST NIESKOŃCZONYM PRAGNIENIEM.

Czy nadal uważasz, że obie idee są tożsame? Wyzbycie się pragnień i żyć pragnieniami? Tego nie da się pogodzić, choćbyś nie wiem, co wymyślał. Zdecyduj się, zadeklaruj, chciałbyś „lizać po piętach” zarówno Jezusa i Buddę, jest to pomieszania w celach i wyniku ostatecznym. Podobnie masz z teorią Darwina i ideami wiary, które teorię Darwina wykluczają, jako prawdę stworzenia. Podejmij męską decyzję, albo idź ścieżką Buddy poza centra- duch oświecenia bez dostępu do materii, albo ścieżką Jezusa- życie wieczne w ciele- duch, dusza i materia, pakiet trzy w jednym. Oba warianty są dla Boga właściwe, jako wybór wolnej woli.

Cały spryt szatana polega na pomieszaniu idei, wmawianiu, że wszystkie wiary się ze sobą nie kłócą, że wszystkie wiary są miłe Bogu, że możemy wierzyć w co chcemy, bo i tak ostatecznie wszyscy trafimy do Boga. A prawda jest inna, że poprzez Boga, trafimy dokładnie tam, gdzie wybraliśmy. Czy Bogu podoba się Talmud popierający pedofilię, zabijanie, kradzież, przywłaszczanie, traktowanie innych ludzi jak bydlęta, popierający prawo zemsty? A może Koran, który w imię wiary pozwala zabijać, cudzołożyć, dziecko posiąść za żonę i z nim współżyć? Może i popiera, ale trudno mi w to uwierzyć, a wiara i niewiara są istotą rzeczy. Wyborem.

Jezus także przestawia różne oferty egzystencji: „Być w królestwie Bożym, w Niebie”, „Mój Ojciec jest z nie tego świata” lub egzystencja na Ziemi, którą się umiłowało: "BŁOGOSŁAWIENI CISI, ALBOWIEM ONI POSIĄDĄ ZIEMIĘ". Może jest jeszcze wiele innych alternatyw, o których nic nie wiemy.

I chyba tylko to można nazwać wybraną ścieżką, a nie po poplątanie z pomieszaniem, zlepek ideologii różnych wiar.

„co wynika z tego że jedynym pragnieniem Jezusa było połączenie się z Bogiem? ano to że stan poza narodzinami i śmiercią , ponad cyklem reinkarnacji, to jest życie wieczne w królestwie Bożym (po porzuceniu ciała zwane parinirwana):....I tutaj jesteś znowu w będzie, Jezus mówi o zabraniu martwych i żywych do Nieba, wraz z ciałem- mówi o zmartwychwstaniu, martwe ciało znowu ożyje, zatem nikt nie idzie do Nieba bez ciała.

Na zbawienie czekają tylko Ci, którzy mają poplątanie z pomieszaniem, którzy nie wierzą, ze Dokonało SIĘ, zbawienie ludzkości już nastąpiło na krzyżu, wieki temu. Pamiętasz z klipu o duchu oskarżenia? Przypomnę Ci.

„I uczmy ludzi, kim naprawdę są i przestańmy grzebać w ich sprawach, ponieważ gdy diabeł zorientuje się, że nie wierzysz, iż się dokonało, pojawia się szafa pełna trupów, którą wprowadza do Twojej teraźniejszości (gierki z podświadomością- to moja uwaga, czyli to co pisałam o piwnicach, że czysty anioł nie może tam wejść, wysyła pośrednika).

Za każdym razem gdy spoglądasz w przeszłość zapraszasz ducha oskarżenia, do swojej teraźniejszości, aby pogrzebał owoce twojej rzeczywistości”.

1.   Niczego nie wychwalam, zwyczajnie podaję parę przykładów, które obrażają umysł. To nie moja opinia, ale wielu ludzi na bardzo wysokich szczeblach rozwoju twierdzi, że najbliżej oświecenia (czyli przed samym wkroczeniem w nie) są ludzie obłąkani, bo umysł stracił władzę nad wszystkim, nie ma kontroli nad niczym. Poza tym Jezus błogosławi ludziom obłąkanym, ciekawe dlaczego? ;)

a). Nie parzę na nikogo z góry, chcę Ci tylko wskazywać zasadnicze i bardzo konkretne różnice, których nie dostrzegasz, a które mogą wiele Ci ułatwić, na Twojej drodze wyboru Mnie nie przeszkadza, że chcesz iść drogą Buddy, jeśli rola wolnego oświeconego ducha Ci odpowiada, to dlaczego nie. Piszę te informacje tylko dlatego, że zauważyłam, iż wielu tutaj na tym forum ma takie ideologiczne poplątanie. Chcieli by być Buddą i Jezusem jednocześni, a potem się dziwią, że im ciągle coś wywala,... i będzie wywalać. Podświadomość w sprzecznej ze sobą wierze i ideologii, będzie to wypluwać bez końca, aż człowiek się zadeklaruje w jednym kierunku. To tak jakbyś obwieścił innym: „Wiem, że Monsato mnie truje, truje innych ludzi, ale ja będę jeść tą genetyczną papkę bez wartości, które nazywają jedzeniem, bo mi nie zaszkodzi”. To jest ten sam poziom logiki.

b). Na te pytanie nie ma sensu odpowiadać, jest spanikowane w formie- dotyczy wszystkich, klarownych  różnic między buddyzmem i chrześcijaństwem (w kółko powtarzam to samo innym tekstem), a które Twój umysł nie przyjmuje, poprzez metodę wyparcia-> co powoduje, że „strzelasz ślepakami” w płot.

2. Nie traktuj zwykłych informacji, których mogłeś do tej pory nie posiadać (z braku zainteresowania nimi), jako poziomy

3. To dlaczego nie kochasz, tylko zajmujesz się rozumem? :D Gdzie Twoja kobieta, gdzie Twoje upragnione szczęście? Gdzie Twoje porywy serca? Nie ma- cały Twój wysiłek idzie na oczyszczanie i szlifowanie własnych piórek, aby lśniły jak lakierki na odpuście. :D Przecież Budda miał żonę, gdy go oświeciło- od razu w te pędy do niej pognał, przypomniał sobie, że stracił najcenniejsze lata na medytowaniu, gdy tymczasem piękna i powabna żona, marniała i usychała w pustej alkowie, odrzucona, a syn nie widział ojca ponad 20 lat. Czy Budda faktycznie pozbył się pragnień? Jesteś tego całkowicie pewny? To, po co wrócił do żony? Ot, nowa zagwozdka.

4. Oczyszczania owszem, ale nic poza tym. Będzie oczyszczone, bielutkie jak pergamin i tylko tyle, a gorących porywów z obszaru zielonego stan zero, czyli z obszaru stworzenia natury. Zero zmysłu, zero emocji...białe żywe zombii. Gdyby Jezus chciałby być bielutki, to i tak było, na jedno tylko słowo, ale wybrał inaczej. Chodził do najpodlejszych spelun i nauczał, dotykał trędowatych, prostytutki z kolan dźwigał, z uczniami swymi świętował, wodę zamieniał w wino, aby radować się z nimi poprzez „wino i śpiew, oraz język szczery- bo człowiek pijany prawdę gada”, w efekcie końcowym krwią spłynął w torturach... itd. Białą lilią stał się dopiero po zmartwychwstaniu. Gdy się narodził na nowa, a nie przed śmiercią.

5. Nikt nie wie, jak jest i nikt nie będzie widział, bowiem cała i kompletna wiedza o Stworzeniu jest w rękach Boga, bo gdyby ktoś wiedział, to i szatan by wiedział, a takiej alternatywy dla szatana nie ma. Chciałeś informacji, to je dostałeś. Informacyjnie nie mam nic przed Tobą do ukrycia względem ideologii rożnych wiar i to, co wiem, z tym się podzielę. Słowa w Biblii to tylko wskazówki, światełka, które mają zapalić drogę, Bóg zna wszystkie nasze ścieżki (tak, ja szatan zna ludzi na wskroś), a my jego żadnej, dlatego tak szatan od początku stworzenia szaleje, niszczy dzieła i istoty Boga, bo nie może się do tej wiedzy dobrać.

6. Słusznie osądził, ale nie znał podtekstu osądu (mając jako osąd dług pieniężny), gdyż większe odpuszczenie miała grzesznica. :)

7. Powiedział, co wiedział, wielbiciel „ideologicznego młynu, do przelewania wszelkiej wody- wszystko jest tożsamym, żaba słoniem jest  ”. ;D :D

Nie zapomnij włączyć pralki po moim wpisie, co by się wszystko wyprało po Twojemu, może wyjdzie Ci nowa wiara „buddochrzczona”  ;D



Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-10, 10:25:59 »
Cytuj
Jezus nie wyzbył się pragnień, jak Budda, wiele razy mówił w Biblii, że jedynym jego pragnieniem jest ponowne złączenie się z Ojcem.
no i taka jedność a nie bliskość to triumf Ducha, jeżeli nie miał innych pragnień to się chyba zjednoczył z Ojcem? to jest wyzwolenie, jedyne pragnienie zostało spełnione i Jezus nie ma pragnień, czy może jednak ma? : )
więc czym to się różni od wyzwolenia Buddy?

drogi są różne cel jest ten sam

co wynika z tego że jedynym pragnieniem Jezusa było połączenie się z Bogiem? ano to że stan poza narodzinami i śmiercią , ponad cyklem reinkarnacji, to jest życie wieczne w królestwie Bożym (po porzuceniu ciała zwane parinirwana)

to że ktoś czeka na łaskę uświęcającą nie znaczy że już jest czysty, znaczy że jest zanieczyszczony i dlatego w swej głupocie i bezsilności jako ten proch marny potrzebuje zbawcy,  czyli
1. nie powinnaś nazywać czystością syfu połączonego z miłością, ani go wychwalać, skoro czekasz dopiero na zbawcę, z czego on ma cię oczyścić skoro już jesteś taka wspaniała? skoro cały ten bagaż obciążeń jawi ci się jako piękny?
a) co takiego  każe ci patrzeć z góry na ścieżce serca na tych co idą inna ścieżką do tego samego celu?
b)  jeżeli mówisz z poziomu mądrości to źle rozróżniasz, jeżeli z poziomu serca to  nie ma w tym czystej miłości bo to co mówisz i piszesz tutaj wciąż jest skażone przez nieoczyszczony umysł! : ) 
2. jeżeli tak jak tutaj podnosisz do rangi cnoty swoje pomieszanie i oceniasz inne ścieżki to robisz to z poziomu rozumu właśnie czy z poziomu serca?
3. na ścieżce serca po prostu kochasz i ufasz, to jest proces oczyszczenia, również umysłu
4. na ścieżce mądrości rozróżniasz i spalasz ograniczenia w tym ogniu , to też jest proces oczyszczenia, również serca
5. jeżeli głosisz że idziesz drogą na której ścieżki Pana i jego wyroki są niezbadane no to skąd się biorą te twoje przekonania że wiesz jak to jest? bo biblia tak mówi? tyle cytatów, hoho... czyli jednak są zbadane? wolne żarty : )
6. ładna historia z tą skruchą grzesznicy i Szymonem który słusznie osądził czyli rozróżnił
- Szymon odpowiedział: «Sądzę, że ten, któremu więcej darował». On mu rzekł: «Słusznie osądziłeś...
7. skoro idziesz ścieżką na której nic nie wiesz i niczego nie rozumiesz, to  idź i nie grzesz tu więcej swoim nieoczyszczonym umysłem
: D