Clint
: )
cos chyba to opacznie odebrałeś, ale może faktycznie pisałem tak że mogłeś odnieśc takie wrażenia , spróbuję to streścic jeszcze raz:
nie uważam że trzeba/należy/musisz czuc wdzięcznośc/byc wdzięcznym rodzicom za cokolwiek, ale uważąm że wdzięcznośc wobec rodziców za ciało jest naturalna,
teraz można wyciągac różne argumenty o tym że nie czujesz tej wdzięczności, bo to bo tamto ci zrobili, ok rozumiem wszystko na zasadzie obciążeń które to przesłaniają, czyli rodzice dokopali komuś i nie czuje tej wdzięczności , porzucili kogoś po porodzie i ktoś też nie czuje, ojciec tyran, matka nie kochała itd. , proste :
obciążenia przesłaniają wdzięcznośc za to co dobre i cenne, nie mam pytań : )
ale nie kupuję tekstów w których udowadnia mi ktoś z uporem , że u niego jest ok w temacie, a ten brak wdzięczności za ciało jest naturalny,
- dostałeś to ciało, czyli coś cennego, bez ciała wszystkie inne rzeczy które posiadasz i wiele spraw na tym świecie straciłyby znaczenie i wartośc, myślę że tutaj jest zgoda? ale zaczynają się schody:
bez tych konkretnych rodziców byś go nie miał, możesz pisac że mógłbyś miec lepsze i mógłby to byc ktokolwiek inny itd. ale tu chodzi o wdzięcznośc za to co masz i z czego korzystasz, o wdzięcznośc wobec tych którzy ci dali to co masz i z czego korzystasz ,niezależnie od tego jak to zrobili haha i co się z tym wiązało,
fajnie piszesz o swoim związku, kobiety Cię chwalą : ) itp. to wszystko ma związek z tym twoim ciałem które aktualnie masz, bez niego to by się nie wydarzało co się dzieje teraz, jeżeli jesteś wdzięczny za ciało i je doceniasz w swoim związku, to czemu nie jesteś wdzięczny i nie doceniasz tych, którzy Ci je dali i dzięki którym również to zawdzięczasz? wg mnie to proste, kryje się za tym trauma i albo :
a) nie czujesz wdzięczności i akceptujesz swoją traumę i obciążenia, która to blokuje
albo
b) udowadniasz że jej nie masz bo ...niewdzięcznośc jest naturalna
nie chcesz im zawdzięczac nawet tego ciała , czyli nic od was nie chcę i bez łaski? więc idź i oddaj im je...
wdzięcznośc Bogu za ciało, a wdzięcznośc rodzicom za ciało: przecież to się nie wyklucza, ale uzupełnia...
co do uzasadnień niewdzięczności i logiki z tym związanej: jak nie ci rodzice to inni daliby mi ciało, więc po co byc wdzięcznym im za ciało ... ok, więc po co byc wdzięcznym za cokolwiek dobrego co się od nich dostało? nie ci to inni by mi to samo dali haha, taki jestem otwarty, a w ogóle nie ma sensu okazywac wdzięczności komukolwiek za cokolwiek co od nich dobrego dostałem, przecież nie ten to ktoś inny... a w ogóle ktoś inny mógłby dac mi więcej i lepszej jakości
czy to nie dziwne: ludzie skłonni są dziękowac za pozytywne sploty sytuacji (które traktują jak przypadki, albo działanie wyższej siły) a nie chcą czuc wdzięczności za to co rodzice zrobili dla nich dobrego, przypadkiem ; ) albo celowo, więc sprowadzają to do biologii, nieistotnego przypadku, złożonego mechanizmu natury haha, wskazuja na rolę Boga w tym procesie, a wszystko po to... żeby za wszelką cenę pomniejszyc rolę rodziców? : )