Tutaj jest fajny tekst na ten temat:
medytacja DUCHOWA MIŁOŚĆ RODZICÓW
DZIECKO
Dziecko adoptowane ma rodziców - tak samo jak inne dzieci. Otrzymało życie od określonych ludzi, dlatego należy do swojej rodziny tak, jak wszyscy inni jej członkowie. Jest związane z tą rodziną, bez względu na to jaki jest jego los. Los, pod którego wpływem pozostają także inni członkowie rodziny. Adopcja niczego tu nie zmienia.
Dziecko adoptowane także podlega zasadzie, że otrzymało swoich rodziców – takich jacy są – w prezencie. Stają się oni jego Losem, tak jak jest mu to pisane. Każdy zarzut pod adresem matki i ojca, każde wysuwane wobec nich roszczenia zostają skierowane przeciwko tej Duchowej Sile, która tak porusza dzieckiem i jego rodzicami, że żadne z nich nie jest w stanie być inne niż jest.
Jak dziecko oddane może i jak musi się obchodzić w sposób duchowy ze swoim Losem? Jak powinno traktować Los, aby wolno mu było go uznać i zgodzić się na niego?
INNA MIŁOŚĆ
Dziecko potrafi wyobrazić sobie rodziców, nawet jeśli ich nie zna. Potrzebuje się tylko wczuć w siebie i już wie o rodzicach wszystko. W nim są oni w pełni fizycznie obecni i mogą żyć dalej. Są też w duszy swojego dziecka, które czuje jak oni, niesie dla nich tak, jak oni niosą dla niego. Dziecko jest uwikłane w los rodziców i los swojej rodziny pochodzenia. Cierpi tak jak oni, ufa tak jak oni i oczekuje tak jak oni tego co przyniesie im uzdrowienie. Czuje się winne i chce pokutować za nich nawet to, że oddali je do adopcji.
Dziecko - podobnie jak rodzice – może się uwolnić z tych uwikłań tylko na poziomie duchowym. Warunkiem jest wyjście poza to wszystko, co w jego losie ciężkie i połączenie się z duchową Siłą i Jej ruchem, biorącego każdego w służbę. Jest to ten rodzaj służby, dzięki której zarówno dziecko jak i rodzice mogą wzrastać. Ponieważ adopcja jest dla obu stron trudna, staje się losem, dzięki któremu wszyscy nabierają ludzkich cech, stają się bardziej kochający, pokorniejsi i mogą wzrastać.
MEDYTACJA: POŻEGNANIE
Proponuję teraz zrobienie wewnętrznego ćwiczenia, które pomoże dziecku oddanemu do adopcji z miłością uwolnić się od rodziców biologicznych. Pożegnanie to wymaga dwóch rzeczy.
Po pierwsze całkowitego przyjęcia tego, co zostało dziecku ofiarowane przez rodziców.
Po drugie rezygnacji z czegokolwiek więcej, całkowitej rezygnacji w pełnym tego słowa znaczeniu i na zawsze.
Jak wygląda takie ćwiczenie?
Dziecko zamyka oczy i wyobraża sobie swoją matkę i swojego ojca, którzy kochali się kiedyś jako mężczyzna i kobieta. Inaczej nie mogli. Bez względu na to, jakie były okoliczności, posłużyła się nimi jakaś Większa Siła. Chcieli, aby dzięki ich miłości to dziecko otrzymało życie. Tak więc dziecko spogląda na matkę i ojca, widzi, że oboje zostali wzięci w służbę przez Większą Siłę.
Równocześnie patrzy na Nią ponad nimi i kłania się Jej.
Dziecko czuje, jak za pośrednictwem rodziców Siła przekazuje mu swoją miłość i życie i jak je do siebie z miłością przyciąga. Oddając się w pełni Sile i temu ruchowi, dziecko mówi:
" TAK,
PRZYJMUJĘ OD CIEBIE WSZYSTKO, CO DAŁAŚ MI POPRZEZ MOICH RODZICÓW, A CO STAŁO SIĘ TERAZ MOIM ŻYCIEM.
OTWIERAM SWOJĄ DUSZĘ I SWOJE SERCE NA TE DARY.
BĘDĘ JE SZANOWAĆ I MOCNO TRZYMAĆ. ZABIORĘ JE ZE SOBĄ WSZĘDZIE TAM, DOKĄD MNIE BĘDZIESZ PROWADZIĆ".
Wtedy dziecko spogląda na matkę – taką, jaka jest – wziętą w służbę przez tę Siłę, i na to ile ją to wszystko kosztowało, i być może nadal kosztuje, mówiąc:
"KOCHANA MAMO, BIORĘ TO WSZYSTKO OD CIEBIE ZA CENĘ, KTÓRĄ I MNIE, I TOBIE PRZYSZŁO ZAPŁACIĆ.
JEST TO WARTE KAŻDEJ CENY. DZIĘKUJĘ.
MIMO, ŻE MNIE ODDAŁAŚ NA ZAWSZE, ZABIERAM CIĘ ZE SOBĄ - TAKĄ JAKA JESTEŚ – JAKO SWOJĄ MATKĘ,
DANĄ MI W PREZENCIE PRZEZ WIĘKSZĄ SIŁĘ.
TY TEŻ MOŻESZ MNIE MIEĆ DLA SIEBIE NA ZAWSZE.
JESZCZE DO CIEBIE NALEŻĘ. JEŚLI BĘDZIESZ MNIE KIEDYŚ POTRZEBOWAŁA, POWINNAŚ WIEDZIEĆ, ŻE ZAWSZE BĘDZIESZ MOJĄ MAMĄ, A JA ZAWSZE BĘDĘ TWOIM DZIECKIEM".
Dziecko spogląda też na ojca – takiego jaki jest wziętego w służbę przez tę Siłę, i na to ile go to wszystko kosztowało, i być może nadal kosztuje, mówiąc:
"KOCHANY TATO, BIORĘ TO WSZYSTKO OD CIEBIE ZA CENĘ, KTÓRĄ I MNIE, I TOBIE PRZYSZŁO ZAPŁACIĆ.
JEST TO WARTE KAŻDEJ CENY.
DZIĘKUJĘ. MIMO, ŻE MNIE ODDAŁEŚ NA ZAWSZE,
ZABIERAM CIĘ ZE SOBĄ - TAKIM JAKI JESTEŚ – JAKO SWOJEGO OJCA, DANEGO MI W PREZENCIE PRZEZ WIĘKSZĄ SIŁĘ. TY TEŻ MOŻESZ MNIE MIEĆ DLA SIEBIE NA ZAWSZE. JESZCZE DO CIEBIE NALEŻĘ. JEŚLI BĘDZIESZ MNIE KIEDYŚ POTRZEBOWAŁ, POWINIENEŚ WIEDZIEĆ, ŻE ZAWSZE BĘDZIESZ MOIM TATĄ, A JA ZAWSZE BĘDĘ TWOIM DZIECKIEM".
Później dziecko znowu spogląda na matkę i mówi:
"KOCHANA MAMO WIDZĘ CIĘ JAKO SWOJĄ MATKĘ,
A SIEBIE JAKO TWOJE DZIECKO. WIDZĘ CIEBIE TAKŻE, JAKO DZIECKO TWOJEJ MATKI I TWOJEGO OJCA,
ZWIĄZANE Z NIMI I Z ICH LOSEM MIŁOŚCIĄ, ORAZ WSZYSTKIM TYM CO NIOSĄ RAZEM ZE SWOJĄ RODZINĄ.
PRZEZ CIEBIE JESTEM ZWIĄZANY Z NIMI I Z ICH LOSEM – TAKIM – JAKI MUSIELI NA SIEBIE WZIĄĆ.
ALE PATRZĘ TAKŻE PONAD WAMI NA TĘ SIŁĘ, KTÓRA WAMI KIERUJE. ODDAJĘ SIĘ JEJ CAŁY Z WAMI I WSZYSCY MÓWIMY JEJ "TAK".
A JA MÓWIĘ DO NIEJ JESZCZE: "DZIĘKUJĘ", "POZOSTAWIAM WAS PRZY NIEJ Z MIŁOŚCIĄ"
DROGA
Teraz dziecko spogląda na tych, którzy je do siebie przyjęli i dzięki którym będzie mogło żyć, mówiąc:
"JESTEŚCIE DLA MNIE WSPANIAŁYM PREZENTEM OD LOSU
– TACY, - JACY JESTEŚCIE. WZIĘLIŚCIE MNIE DO SIEBIE, KIEDY MOI RODZICE MNIE ODDALI. TERAZ WY JESTEŚCIE DLA MNIE MAMĄ I TATĄ, STALIŚCIE SIĘ WIĘC MOIMI RODZICAMI.
TO TAK, JAKBYM DOSTAŁ DRUGICH RODZICÓW.
BIORĘ WAS SOBIE TAKICH, JACY MI ZOSTALIŚCIE PODAROWANI, BEZ WZGLĘDU NA CENĘ JAKĄ ZAPŁACIMY,
I BEZ WZGLĘDU NA LOS, KTÓRY WAM MNIE PRZEZNACZYŁ".
Potem dziecko patrzy ponad rodzicami adopcyjnymi na tę Siłę, w której rękach jest przeznaczenie, bo Ona chce mieć wszystkich takimi jacy są. Dziecko kłania się tej wprawiającej wszystko w ruch Sile, oddaje się Jej z miłością i mówi:
"TAK, PRZYJMUJĘ OD CIEBIE SWOJE ŻYCIE I SWÓJ LOS OD CIEBIE. NIEŚ MNIE I PROWADŹ, WTEDY BĘDĘ MÓGŁ SPEŁNIĆ WSZYSTKO TO, CO MI PRZYNOSISZ W DARZE, I PÓJŚĆ TAM DOKĄD MNIE PROWADZISZ. DZIĘKUJĘ".
CHWILA
Jakie jest teraz to dziecko? Czy jest nadal tym oddanym dzieckiem? Czy może uświadamia sobie teraz, że w jakiś sposób jest wyjątkowe?
Czuje się związane z tymi, od których się wywodzi, jak dziecko sięga pamięcią. Całym ciałem pozostaje w jedności ze swoimi przodkami i z ich życiową siłą.
Wie też, że zostało połączone z tą Duchową Siłą, która ich wszystkich wzięła w służbę – takich – jacy byli albo są. Żadne z nich w obliczu tej Siły nie było lepsze ani gorsze, biedniejsze ani bogatsze. Wszyscy byli tak samo kochani i tak samo wzięci w służbę życia.
Dlatego dziecko może czuć się im równe, wie, że jest kochane i bezpieczne. Potrafi być w tej chwili, być w pełni w swojej sile, być razem ze wszystkimi w tu i teraz.
Bert Hellinger