Autor Wątek: Co zawdzięczacie rodzicom?  (Przeczytany 11717 razy)

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-10-01, 03:45:30 »
To zobaczę co się będzie działo jak pomieszkam trochę w kraju anglojęzycznym, bo na razie mi się jeszcze nie zdarzyło ;)

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-10-01, 02:34:59 »
Tess,
no faktycznie, skoro ktos ryzykowal wlasnym zyciem dla Twojego, to faktycznie, wielka milosc i odwaga.

Frisky,
przestan prosze cytowac mi Azjatow w temacie rodziny - tam naprawde rodzina, z uwagi na osobliwosc relacji interpersonalnych i tlo kulturowe, to zupelnie inna bajka i rozumienie tematu niz w Europie. Moze napiszesz cos od siebie, hmm?

A tak w ogole, to czy ktokolwiek jeszcze jest za cos wdzieczny rodzicom?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-28, 15:55:51 »
Tess
Cytuj
A Frisky co mówi w tym miejscu ? ;)
Tak 'z duszy samoj' , od siebie ?
na ja tu mówię od siebie w wielu miejscach haha, a jak ktoś mi coś uświadamia swoim tekstem i to sobie potem rozwijam, to go też cytuję, czemu nie? drugie dotknięcie Ziemi ; )

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-28, 15:49:50 »
 Frisky,
Cytuj
może lepiej jednak stać się świadomym tego że niezależnie od wszystkich karmicznych fal i zasłon iluzji które to przesłaniały , w swej istocie jest się dzieckiem Boga i dziękować również tym którzy uczestniczyli w tym boskim akcie,
- bardzo ładnie ujęte.

Cytuj
"Ponieważ matka dała ci krew, jej życie i siła odpowiadają za twoje narodziny. Wyraź jej swoją wdzięczność, okazując szacunek."

Ja jestem naprawdę wdzięczna mojej mamie za to, że mnie urodziła mimo tego, że niebezpieczeństwo było tak wielkie, że groziło to jej śmiercią.
Miłość i odwaga.

Cytuj
mistrz mówi też coś takiego:
, ok.
A Frisky co mówi w tym miejscu ? ;)
Tak 'z duszy samoj' , od siebie ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-28, 15:33:47 »
Tess
Cytuj
Frisky ?
?

: )

tutaj pięć dotknięć Ziemi przepojonych m. in. wdzięcznością do rodziców za to co nam przekazali:
http://www.usmiechbuddy.org/cloud/index.php?option=com_content&view=article&id=451&Itemid=98
fajne teksty stamtąd:
"Z wdzięcznością dotykam ziemi, aby nawiązać kontakt ze wszystkimi pokoleniami moich przodków krwi.
(dzwonek)
(podczas dotykania ziemi:)
Widzę swojego ojca i matkę, ich krew, ciało i witalność płyną w moich żyłach i odżywiają każdą moją komórkę.(...)Zdaję sobie sprawę, że moi przodkowie poszukiwali sposobu życia opartego na wdzięczności, radości, wierze, wzajemnym szacunku i miłości.(...)"


Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-28, 15:13:19 »
Cytuj
Wrócę do swojego pytania:

Za co TY jesteś wdzięczny/wdzięczna swoim rodzicom?

Daniel,
the floor is yours ;)
Frisky ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-28, 02:23:02 »
Tess
Cytuj
Jak fajnie wyjasnione ! Łopatologicznie - w sensie łyżkowo/widelcowo ;))
też mi się podoba ; )

co do Twego pytania, to może warto dogłębnie uświadamiać sobie i innym wartość tego  co otrzymaliśmy jak i korzyści z oczyszczenia tego , korzyści z uzdrowienia związków które  tak ściśle powiązane są z mocą Boga, z naszą psychiką, nami samymi , naszym życiem, naszymi związkami,  otoczeniem i światem w którym żyjemy...
jeżeli mówimy o ciele i jego mocach to czym one są ? ciało składa się z 5 żywiołów, jak całe stworzenie , moc która stworzyła je uczestniczyła wraz z rodzicami w  tworzeniu naszego ciała, czyli rodzice są łącznikiem między Bogiem i Matką Naturą, a nami? taki klucz do wewnętrznej harmonii i nie tylko, istniejący w nas  jako archetyp męski i żeński, na ile istotny w tym procesie ? ano jak ktoś potrafi się materializować bez udziału rodziców to zupełnie nieistotny i jak ktos potrafi uzdrawiać swój męski i żeński archetyp pielęgnując blokady wobec rodziców to też może ich  skreślić i  sobie pominąć : )

 ludzie dziękują Bogu za ciało i za to co przy jego pomocy osiągnęli, dziękują również samemu ciału i dbają o nie itd. itp. więc może warto jeszcze udrożnić i poszerzyć ten kanał przepływu ( między zbiornikiem a silnikiem haha) w postaci wdzięczności do rodziców za współudział ? : )
cytowałem już wcześniej ale pasuje do tego:
 "Największym darem otrzymanym od rodziców jest ciało napełnione mocami. Chociaż Pan włada całym życiem, to jednak w ciało wyposażyli nas rodzice. Glina i woda są darami przyrody. Ale to garncarz lepi z nich dzbanki. Dlatego naszym podstawowym obowiązkiem jest wdzięczność dla rodziców… "
mistrz mówi też coś takiego:
"Ponieważ matka dała ci krew, jej życie i siła odpowiadają za twoje narodziny. Wyraź jej swoją wdzięczność, okazując szacunek."
oczywiście można twierdzić że jest się dzieckiem przypadku i mieć pretensje albo w pogardzie albo w obojętności kogoś kto dał nam swoją siłę życie i krew, czyli zapewnił możliwość wcielenia się tutaj i bezdyskusyjnie się do tego walnie przyczynił, oraz ma w ten sposób swój udział we wszystkim co osiągnęliśmy i za co byliśmy/jesteśmy/będziemy wdzięczni w tym życiu, (nawet jeśli porzucił nas zaraz po narodzeniu,) ale może zamiast deprecjonować to w sobie,  może lepiej jednak stać się świadomym tego że niezależnie od wszystkich karmicznych fal i zasłon iluzji które to przesłaniały , w swej istocie jest się dzieckiem Boga i dziękować również tym którzy uczestniczyli w tym boskim akcie, nawet jeśli nie byli świadomi i robili to  po pijaku ; )
bo po co powielać wzorce/programy nieprzytomności, odrzucenia, odcięcia, odłączenia, żalów, obojętności, czy braku miłości i wdzięczności?

  oczywiście można twierdzić że jak nie ta matka to inna, bez różnicy,  ale czy mądrze jest podcinać podstawę gałęzi na której się akurat siedzi w przekonaniu, że ona  jako jedna z bardzo wielu możliwych opcji jakie mieliśmy do wyboru jest więc nieistotna i mało wartościowa? i to co nam dała nie zasługuje na wdzięczność? : D
bezcenność i wartość  nie polega tu na tym że coś jest unikalne i niepowtarzalne, i trudne do zdobycia ( choć niektórzy maja problem ze znalezieniem chętnych do tego by pomóc im we wcieleniu się) ale że w tej powszechności (której wartość mało kto dostrzega w pogoni za iluzjami) akurat ta a nie inna gałąź jest podstawą naszego życia na tym świecie, im większa personalizacja ( zamiast uciekania w abstrakcje, wyobrażenia co to mogło być, a nie jest) tym bliższy, głębszy kontakt z realną i faktyczną podstawą naszej egzystencji tutaj i tym bardziej możliwe głębsze wewnętrzne oczyszczenie : )

ciekawy motyw z tą krwią i jej znaczeniem w takim wymiarze biologicznym, energetycznym czy duchowym...


więc w końcu ODPOWIADAJĄC NA TWE PYTANIE ; )  :
ogólnie mówiąc wdzięczność wynosi ponad ograniczenia, i na odwrót: im bardziej wychodzimy ponad ograniczenia/iluzję tym więcej jest w nas wdzięczności ,
 a   zobowiązanie do wdzięczności jest taką falą (formułą mentalną/programem) płynąca od morza która wydaje się że nam zagraża i nas ogranicza, ale czy fala może ograniczać ocean? ; )  ona zagraża jedynie naszemu trzymaniu się zamków zbudowanych z piasku, naszych traum i pretensji, pielęgnowanych żalów i zranień,  ona  chce nam to najpierw rozpuścić, a potem w ruchu powrotnym nas samych wciągnąć do morza ; )
 
« Ostatnia zmiana: 2014-09-28, 02:27:05 wysłana przez Frisky »

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-09-28, 00:54:04 »
Wrócę do swojego pytania:

Za co TY jesteś wdzięczny/wdzięczna swoim rodzicom?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-27, 19:18:00 »
Frisky ,
Jak fajnie wyjasnione ! Łopatologicznie - w sensie łyżkowo/widelcowo ;))
A masz jeszcze jakąś sugestię jak zobligować siebie lub kogoś do tego Attitude of Gratitude w stosunku do rodziców ?
Jak go przekonać do jedzenia łyżką ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-27, 18:25:03 »
jeszcze takie skojarzenie:
jak ktoś stosuje afirmacje to w inteligentny i świadomy  sposób zobowiązuje umysł do realizowania pewnego ściśle określonego i zadanego mu programu, co jest korzystne zwłaszcza, gdy zgodne z ND  albo duchową rzeczywistością : )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-27, 18:17:03 »
Tess
Cytuj
Szanuj mamunię, która cie urodziła, bo co ? Bo cię urodziła ?
( znam taką mamę, która lepiej, zeby już nic nie urodziła ! Jest potworem w ludzkiej skórze. Dzieci, jak dotad, miały z nią piekło na ziemi ! I takiej matce te maleństwa miałyby byc wdzieczne? Za co? Za to że je urodziła, zeby się pastwić ? )
w takich sytuacjach warto odróżniac to co się dostało za co warto byc wdzięcznym od tego co jest obciążeniem i karmą, jaka jest między nimi różnica? ano karmę można i warto odpracowac, traumy uzdrowic, a to co cenne można użyc do rozwoju, wzrostu i wyzwolenia, nawet to doświadczanie skutków karmicznych (i oby uwalnianie sie od niej i jej przyczyn), byłoby niemożliwe bez ciała... taki ciężki los to konflikt u samej podstawy egzystencji

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-27, 18:01:35 »
Tess
właśnie miałem dopisac coś w ten deseń :
dla mnie i dla wielu wdzięcznośc do rodziców jest naturalna i teraz taki przykład jakiego rodzaju w takim razie jest to obligacja oraz jakiej natury jest to  problem:
przypuścmy że rząd zadekretuje jutro wymóg i obowiązek jedzenia zupy łyżką ; ) czy to będzie jakiś problem dla tych którzy używają łyżki? ano żaden, można się uśmiechnąc na to że ktoś w formie dekretu coś takiego wprowadza, co więcej jeżeli ktoś zacznie jeśc widelcem pod wpływem tego to będzie ta postawa ukazywała jego poważny problem mentalny, czyż nie? : )

więc jaki jest sens tego zobowiązywania? czy innych programów które jawią się pozornie jako ograniczenie? albo zbędne? z punktu widzenia tych którzy widzą w tym rozwijaniu i okazywaniu wdzięczności głębszy i naturalny sens, nic im to nie wniesie , ale i nie będzie to żadna przeszkoda (jako że jest to program który jest zgodny z duchową podstawą zgodnie z którą funkcjonują i w żaden sposób ich nie ogranicza),
 
 przeciez nikt tak naprawdę nie zmusi Cię zwłaszcza gdy jest się dorosłym do okazywania wdzięczności rodzicom, jeśli tego nie chcesz  : ) można powiedziec, że takie podejście zobowiązujące jest więc  bez sensu, zwłaszcza że nikt tego od Ciebie nie będzie egzekwował, ale czemu w takim razie spotyka się tak wielu ludzi którzy podchodzą do tematu wdzięczności do rodziców jak z widelcem do zupy i uważają że jest to właściwe?

sęk w tym że ludzie utożsamiają się z umysłem, a gdy umysł płata figle i narzuca pewne szkodliwe nawyki oparte na traumach i zaślepieniu i gdy udowadnia  że jedzenie widelcem zupy to wolnośc i wymusza to na nas, to często warto samemu zacząc go kontrolowac i np. zobowiązac do jedzenia łyżką : D
podobnie można to odnieśc do wychowywania czy resocjalizacji , wprowadzając programy kontrolujące  umysł, a będące w  zgodzie z duchowymi czy ludzkimi wartościami, czyli prowadzące do wyzwolenia

i to jest w rozwinięciu dokładnie to co napisałem i o co pytałaś:
   
Cytuj
zobligowanie kogoś do tego co dobre służy prostowaniu wypaczonych charakterów i umysłów, które blokuja to co naturalne,

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-27, 17:26:06 »
Frisky,
Rozumiem. Ale zobligowanie do wdzięczności ? Toż to jak przymus !
A ja sama przymusu nie lubię ;)
Szanuj mamunię, która cie urodziła, bo co ? Bo cię urodziła ?
( znam taką mamę, która lepiej, zeby już nic nie urodziła ! Jest potworem w ludzkiej skórze. Dzieci, jak dotad, miały z nią piekło na ziemi ! I takiej matce te maleństwa miałyby byc wdzieczne? Za co? Za to że je urodziła, zeby się pastwić ? )

Kształtowanie dobrych nawyków, dawanie przykładu, ukierunkowywanie, etc - ok.
Ale zobligowanie ? I to do wdzieczności ?

Moje dzieci lekkiego dziecinstwa nie miały - ale wdzięczność mi okazują.
Tylko ja ich do tego nie zmuszam. Nie są do wdzięczności  zobligowani.
Ale to jest przesympatyczne i miłe gdy ja okazują :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-27, 17:03:13 »
Tess
no to jest temat celu wychowania i dyscypliny, ogólnie mówiąc celu praktyk i nauki (siebie i innych) kontroli umysłu,
np. wychowanie w wartościach ludzkich , czy wychowanie w wartościach które stawiają jakąś ideę ponad nie, nadmierny rygor albo puszczanie samopas, wszystko to jest programowanie umysłu, jedne programy umysłu i sposoby sprzyjają rozwojowi , wyrażaniu pozytywnych cech duszy i Ducha, inne nie (np. różnica między wymaganiem tego co właściwe, konieczne i dobre, a bezmyślnym wymuszaniem i przemocą z jednej strony albo przyzwalaniem na wszystko z drugiej),
jedne programy powstają pod wpływem pozytywnych uczuc,  inne są wykształcane pod wpływem przykładu , inne zostają zaszczepione jako myśli czy wprowadzane jako obowiązek w wyniku czego wzbudza to pozytywne uczucia, zachowania i jest przekazywane dalej  itp. itd.  : )

więc
a) zasługujesz na wdzięcznośc , miłośc i szacunek dzieci chocby za dar ciała, pomijając wszystko inne
b) z tego względu dzieci są zobowiązane by okazywac Ci wdzięcznośc i szacunek, (jeżeli tego nie ma i jest opór oraz bunt przeciw temu w umyśle świadczy  to o zaburzeniu w ich umysłach, częste w okresie dojrzewania i gdy się z tego nie wyrasta ; )

- to czy i jak uda się w nich to wzbudzic, uświadomic im to, wpoic  i przekazac oraz ugruntowac w procesie socjalizacji a innym w procesie resocjalizacji : ) to już inna sprawa, ale podstawa tych dwóch idei jest zgodna z naturalną podstawą duchową i umiejętnie zastosowana zbliża do tego co duchowe : wdzięcznośc, szacunek i miłośc do rodziców jest naturalna i jest objawem zdrowia psychicznego (braku zranień żalów itp. , dostrzegania wartości tego co otrzymali od rodziców) oraz podstawą rozwoju duchowego (trudno na tej drodze pominąc to co otrzymaliśmy od nich)

- najgorsza sytuacja jest wtedy gdy ktoś ani tego nie czuje w sercu , ani nie przestrzega z poziomu umysłu, zarówno jego umysł jak i serce są wypaczone, czyli jest to psychopatia i socjopatia w jednym ; ) ...

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-09-27, 16:16:39 »
Frisky, mógłbyś rozwinąć ?

Cytuj
zobligowanie kogoś do tego co dobre służy prostowaniu wypaczonych charakterów i umysłów, które blokuja to co naturalne,