Autor Wątek: Dostosowanie społeczne a alternatywy  (Przeczytany 11829 razy)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-27, 23:32:22 »
Gdzie on jest w tym wszystkim, on sam najlepiej wie, i moze Ty tez mialabys okazje dowiedziec sie chociaz troche, gdybys go spotkala, spojrzala mu w oczy, porozmawiala, a najlepiej pomieszkala razem z nim. To nadal bylaby tylko obserwacja tego, co jest na zewnatrz, ale mialabys o nim jakies pojecie.

A tak, to co za problem napisac ze jestem spelniony w 99% w zwiazkach, w 95% w pracy zawodowej, i w 97% w struganiu drewnianych pingwinow?:)

Nie wiedzialem, ze dzisiaj spelnienie sie oblicza w procentach :). Jak ja czuje sie spelniony, to widzi to caly swiat. I tyle. To takie proste.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-27, 23:30:35 »
Zed,

Ok, ale dlaczego uwazasz, ze "system" jest tutaj problemem? Nie wiem, co wytwarzasz. Czy jest to nielegalne? Jesli jest legalne, to jaki problem? Do Ciebie nalezy znalezienie odbiorcow na to, co wytwarzasz.
Jesli nikt nie jest zainteresowany tym, co wytwarzasz, to nie jest wina "systemu" chyba?

Generalnie, w tym co piszesz widze wierzenia, ktore ja akurat uznaje za typowo "systemowe". Nie twierdze, ze to zle. Zazwyczaj potrzebujemy jakichs wierzen, zeby tworzyc zycie takie, jakie chcemy doswiadczyc.

Zycze Ci spelnienia w obrebie Twoich przekonan (jesli rzeczywiscie nie sa ze soba sprzeczne, bo wtedy moze sie to okazac niemozliwe).
I zycze zebys dal sobie szanse na otwarcie umyslu i serca.

A do Mateusza niepotrzebnie sie przyczepiliscie. Madrze pisze, uwazam.
Dopoki znamy sie tylko z pisania na forum, jestesmy dla siebie ciagiem znakow. Jaki sens ma sugerowanie, kto wiecej przezyl, kto co osiagnal i na ile kto jest spelniony?

matek,

Przeczytaj najpierw uwaznie cala dyskusje, potem dopiero dodaj cos od siebie, ok?

matek

  • Gość
[#]   « 2014-08-27, 23:28:47 »
Gdzie on jest w tym wszystkim, on sam najlepiej wie, i moze Ty tez mialabys okazje dowiedziec sie chociaz troche, gdybys go spotkala, spojrzala mu w oczy, porozmawiala, a najlepiej pomieszkala razem z nim. To nadal bylaby tylko obserwacja tego, co jest na zewnatrz, ale mialabys o nim jakies pojecie.

A tak, to co za problem napisac ze jestem spelniony w 99% w zwiazkach, w 95% w pracy zawodowej, i w 97% w struganiu drewnianych pingwinow?:)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 23:28:38 »
Ps: Proszę Cię....nie bierz mnie na litość...:D...nie wygłupiaj się. Co to za argument ilość postów? Żaden. Już Ego przejechało się po torach, tak jak chciało...;)
---

Bez obawy, jakość też jest dobra, a jak chcesz sie przekonać to je czytaj póki jeszcze są ;) błahaha

Drogę wszystkich spełnień doradzałem docelowo, nie od razu tu i teraz :)


« Ostatnia zmiana: 2014-08-27, 23:31:25 wysłana przez Mateusz »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 23:25:02 »
aster
Odpowiadam na Twoje posty czarno na białym.

A co do efektów, wcale sie nie nakręcam na jakieś wielkie osiągniecia, guzik mnie obchodzą testy na spełnienie. Juz nie raz pisałem że w jakim byłem stanie przed rozwojem, choćby np. nerwica, ale możesz nie wiedzieć, bo to było na początku. I tu własnie jestem, wyleczyłem sie z nerwicy.

Dobrze ze nie trafiłem na psychoterapię i te wszystkie badania, testy, opisy i dolegliwosci jakie mam, bo na tym by sie skończyło. Co najwyżej mówiłbym, że  kocham i akceptuje siebie a w środku by sie we mnie gotowało.

aster

  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 23:24:51 »
Ps: Proszę Cię....nie bierz mnie na litość...:D...nie wygłupiaj się. Co to za argument ilość postów? Żaden. Już Ego przejechało się po torach, tak jak chciało...;)
---

aster

  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 23:19:40 »
Mateusz, nie wyganiaj mnie na inne posty, abym zlatała całe forum, bo coś mam odkryć względem Ciebie. Rozmawiamy tu i teraz w temacie wiadomym, o spełnieniu. Może w innych sprawach jesteś super gościu, tego nie neguję, ale zalecasz komuś drogę wszystkich spełnień, a Ty sam niczego nie spełniasz, o to tylko chodzi, o nic więcej.

aster

  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 23:11:35 »
Co ma wspólnego licytacja, kto więcej przeżył, z prostymi testami z psychologii typu: „Jak się spełniłeś życiowo do tej pory na gruncie, np?:
Czy komuś się to poda czy nie, wiedza z danego zakresu to 95% praktyki i 5% teorii.
Dla mnie też Mateusz pisze mądrze, ale tylko pisze, a gdzie reszta? A gdzie on sam w tym wszystkim, co pisze?

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 23:02:14 »
Cytuj
Czyli uznajesz spokojnie, że możesz nie mieć kobiety, dzieci, rodziny, hobby, talenty Ci też na chusteczkę i jeden wielki gwizdek, nic nie tworzysz, niczego nie inspirujesz, tak? Gdyż  odnalazłeś inne szczęście w kolorowych szkiełkach i możesz na minimum jechać? To po co Ty żyjesz, jak nic z siebie nikomu nie dajesz (i Ciebie to zadawala)? A może Ty w ogóle się niczym nie przejmujesz i masz na wszystko „wywalone?

Tak mogę spokojnie bez tego żyć, ale to nie oznacza, że to olewam czy potępiam. Mogę spokojnie tak jechać. Mogę udać się nawet do jaskini i tam medytować.
Znam swoje poprzednie wcielenia i sporo sie juz wówczas nadawałem ludziom; oszukiwano mnie i okradano, robiłem głównie dla innych, służyłem, pracowałem, broniłem, krew przelewałem.
Teraz mam podpowiedzi że mam się zająć sobą, pomysleć wreszcie o sobie, o duszy, dać sobie czas, energię i uwagę. Co też, nie wyciągaj z tego wniosku, nie oznacza wyrzekania sie wszystkiego innego.

Cytuj
Skoro uważasz, że nie piszesz li tylko teoretycznie, to proszę przejdźmy do doświadczeń, może inni z nich skorzystają, przynajmniej się czymś sensownym podzielisz z innymi. Tylko napisz uczciwie, jak te doświadczenie zdobyłeś i co konkretnie zmieniło owe doświadczenie w Twoim życiu na in plus. Stać Ciebie na to, na absolutną szczerość, na pracę nad tarczycą, aby świeciła pięknym światłem? Przemyśl to, nim do mnie znowu napiszesz.

No to poczytaj moje posty, jest ich sporo w porównaniu do Ciebie. Spójrz na ilość Twoich i Moich postów - masz konkrety.
Piszę je z doświadczenia a jak je ktoś odbiera to nie moja sprawa. Moje posty są konkretne bez owijania w bawełnę i słodzenia, choc może niektórzy woleliby co innego usłyszeć. Podaje często gotowe przepisy, bo wiem, że mi one pomogły. A to, że czasem jest taka natura ludzka, że by sie chciało budować dom od razu w górę, bo to widoczny sukces, a ktos mu przypomina, że najpierw trzeba przygotowac grunt i np. kilka lat pracować nad tym, to nie dziwota, że się nie chce tego słuchac.

Cytuj
Ja Ci mogę napisać bez krępacji, jak wygląda prawidłowy proces oczyszczania oczu i jest to proces bolesny. I nie będę Ciebie manić i czarować, że jest inaczej. Ani jednego kłamstwa nie będzie w tym przekazie.
   

Nigdy nie zaprzeczam jak mi cos wywala, i nie mówię, że mi nie wywala, więc możesz pisać a nie tylko zapowiadać. Tu czy na priv. Sam cos innym podpowiadam.

Cytuj
„Osoby z rozwoju mówią mi jak wiele się zmieniłem”- tylko osoby z rozwoju? A co na to mówią bliscy, rodzina, znajomi starzy, nowi? Może dla Ciebie rodzina i znajomi, to tylko „rozwojowcy”? Takich też znam w setkach, a rodzinne układy leża i wkiczą, są ostatnie z listy preferencji.

Z rodziną też dobrze żyję. A jak zapewne wiesz, uzdrowienie relacji z rodzicami to podstawa.   
 
« Ostatnia zmiana: 2014-08-27, 23:11:19 wysłana przez Mateusz »

matek

  • Gość
[#]   « 2014-08-27, 22:40:33 »
Zed,

Cytuj
Nie Pana ani kogos, kto mnie bedzie utrzymywal a grona odbiorcow na to co wytwarzam w takim zakresie, abym mogl zyc na takim poziomie i w taki sposb, ktory dla mnie jest spelniajacy.

Ok, ale dlaczego uwazasz, ze "system" jest tutaj problemem? Nie wiem, co wytwarzasz. Czy jest to nielegalne? Jesli jest legalne, to jaki problem? Do Ciebie nalezy znalezienie odbiorcow na to, co wytwarzasz.
Jesli nikt nie jest zainteresowany tym, co wytwarzasz, to nie jest wina "systemu" chyba?

Generalnie, w tym co piszesz widze wierzenia, ktore ja akurat uznaje za typowo "systemowe". Nie twierdze, ze to zle. Zazwyczaj potrzebujemy jakichs wierzen, zeby tworzyc zycie takie, jakie chcemy doswiadczyc.

Zycze Ci spelnienia w obrebie Twoich przekonan (jesli rzeczywiscie nie sa ze soba sprzeczne, bo wtedy moze sie to okazac niemozliwe).
I zycze zebys dal sobie szanse na otwarcie umyslu i serca.

A do Mateusza niepotrzebnie sie przyczepiliscie. Madrze pisze, uwazam.
Dopoki znamy sie tylko z pisania na forum, jestesmy dla siebie ciagiem znakow. Jaki sens ma sugerowanie, kto wiecej przezyl, kto co osiagnal i na ile kto jest spelniony?

aster

  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 22:17:29 »
Mateusz
===============

Po co ja mam w coś trafiać, skoro sam piszesz, to co piszesz, a to co piszesz, jest Twoim świadectwem? Maszynka do golenia za Ciebie nie pisze, czy mikrofalówka, tylko Ty sam.

Czyli uznajesz spokojnie, że możesz nie mieć kobiety, dzieci, rodziny, hobby, talenty Ci też na chusteczkę i jeden wielki gwizdek, nic nie tworzysz, niczego nie inspirujesz, tak? Gdyż  odnalazłeś inne szczęście w kolorowych szkiełkach i możesz na minimum jechać? To po co Ty żyjesz, jak nic z siebie nikomu nie dajesz (i Ciebie to zadawala)? A może Ty w ogóle się niczym nie przejmujesz i masz na wszystko „wywalone? Dokładnie tak napisałeś, tylko tak bardziej sprytnie i ślisko, zza woalki, że niby pracujesz nad sobą itd...Ile masz lat?

Jakie ma to znaczenie, czy przylepisz sobie na czoło etykietkę ekspert czy inną? Coś to zmieni w Twoim myśleniu, albo w myśleniu innych? Może tylko tym zmieni, co hipnotycznie ulegają wizji plakietki, to może wkradnie się w podświadomość program rangi i hierarchii, jest taka opcja.

 „Osoby z rozwoju mówią mi jak wiele się zmieniłem”- tylko osoby z rozwoju? A co na to mówią bliscy, rodzina, znajomi starzy, nowi? Może dla Ciebie rodzina i znajomi, to tylko „rozwojowcy”? Takich też znam w setkach, a rodzinne układy leża i wkiczą, są ostatnie z listy preferencji.

Skoro uważasz, że nie piszesz li tylko teoretycznie, to proszę przejdźmy do doświadczeń, może inni z nich skorzystają, przynajmniej się czymś sensownym podzielisz z innymi. Tylko napisz uczciwie, jak te doświadczenie zdobyłeś i co konkretnie zmieniło owe doświadczenie w Twoim życiu na in plus. Stać Ciebie na to, na absolutną szczerość, na pracę nad tarczycą, aby świeciła pięknym światłem? Przemyśl to, nim do mnie znowu napiszesz.

Ja Ci mogę napisać bez krępacji, jak wygląda prawidłowy proces oczyszczania oczu i jest to proces bolesny. I nie będę Ciebie manić i czarować, że jest inaczej. Ani jednego kłamstwa nie będzie w tym przekazie.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 22:11:03 »
Jeszcze dopiszę tylko jedno, moze jednak dopuścisz myśl, że Tobie może sie w tej sprawie zmienić. Tak sie wszystko zmienia, sam doswiadczam czegos takiego, że coś co stanowiło moją część niezmienną, coś z mojej natury, po jakimś czasie zmieniło sie ku mojemu zaskoczeniu. Tak było z niektórymi rzeczami, zainteresowaniami. Znikły, inne zmieniły sie, pojawiły sie nowe.
To na tyle.
Nie wiem skąd takie przekonania, że mało przeżyłem w życiu, jest inaczej.
A zdaje się, że wiem.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-27, 21:45:09 »
Cytuj
Chcesz życ jak widać na na ODPOWIEDNIM poziomie i masz sporo kosztownych priorytetów, dom, rodzina, życie prywatne, słuzbowe, i chcesz żeby sie pojawili odbiorcy Twojej twórczości w takiej ilości żeby to wszystko sfinansować. Wiesz co, pomyśl, czy to jest dojrzała postawa. Pracować nad prosperity nie chcesz np. tymi metodami z forum albo jak mówisz nie działają.
 No to teraz sie postwa w sytuacji odbiorcy takich wymagań. Przychodzi do ciebie facet i mówi zapłać mi za moje "dźwięki", bo ja chcę kupić dom, wyżywić rodzinę, urządzić i od czasu do czasu przynajmniej raz na tydzień wyjechać na wczasy.
Co być zrobił, myśle że wcale byc sie nie szczypał tylko mu zasadził kopa, żeby juz więcej sie nie zjawił.

No i dochodzimy do sedna. Czyli ani ktos takji jak ja nie chce pojsc na ustepstwa i produkowac czegos co chce odbiorca (z roznych przyczyn) ani odbiorca nie chce kupywac czegos od kogos (tez z roznych przyczyn).

Przyczyna sa odmienne priorytety bazujace na odmiennym wychowaniu co powoduje konflikt miedzy jednostka a spoleczenstwem, miedzy oferowaniem a podaza.

Tylko widzisz, dla mnie ,,ta cala masa metod opisanych na forum" to ni mniej ni wiecej oklamywanie siebie, odchodzenie od tego czego naprawde sie pragnie (bo przeciez nie mozna) i szukanie zadowolenia w sytuacjach posrednich (robie cos co jest zbiezne ale niedokladnie to samo). Widzisz, mozliwe ze nasze niezrozumienie wynika jeszcze z jednego powodu. Ja jestem dusza tworcza (nie jakims Artysta, ten przydomek zostawiam naprawde ludziom genialnym, ktorzy w pelni zalsuguja na to miano), Ty chyba po prostu spelniasz sie w jakims innym zawodzie, ktory nie laczy sie az takim ,,wizjonerstwem" (rowniez specjalnie uzylem cudzyslowia po to, aby wyjasnic czytajacym ze traktuje to slowo w odneisieniu do siebie z nalezytym dystansem). I pojawia sie zgrzyt bo taka osoba jak Ty rzeczywiscie ma latwiej pod wzgledem adopotowania sie do nowych warunkow, czy do zmian. Ja raczej nie adoptuje sie latwo poniewaz moim pragnieniem jest zycie wedlug moich wlasnych pomyslow, jakkolwiek by tego nie nazwac.

I chyba tyle ode mnie. Nie widze sensu dzielenia wlosa na cztery w momencie kiedy rozmawia dwoje totalnie rozniacych sie od siebie ludzi. Oczywiscie nie to ze uwazam Cie za kogos gorszego ode mnie. Po prostu mamy inny ,,rdzen" ze tak to ujme.

I tak bez urazy, ale tez czuje ze malo przezyles w zyciu, malo miales sytuacji ,,esktremalnych" bo inaczej bys rozmawial tutaj wtedy.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 21:17:29 »
aster, ciesze sie że tak piszesz, moze w końcu uda Ci sie w coś trafić :)

To, że w czymś czy nawet we wszystkim nie jestem spełniony wcale nie oznacza, że mi to jest potrzebne do szczęścia. Uwierz mi, mam to sporo przepracowane. Między brakiem spełnienia i cierpieniem z tego powodu a pełnym spełnieniem jest całe mnóstwo pośrednich poziomów. To, że czegos nie mam wcale mnie nie czyni nieszczęśliwym. Mogę żyć spokojnie i bez tego. Nie wiem tylko czemu to co piszę jest odbierane jako teoretyzowanie, ale tym też się nie przejmuję. Osoby z rozwoju mówią mi jak wiele sie zmieniłem. Ale najważniejsze jest moje samopoczucie. Wcale się nie wypieram tego, że pojawiają się problemy, karma itp.

Cytuj
Wielu ludzi w przeciwieństwie do Ciebie, jeśli coś teoretycznie wypowiada się, ma to poparte gruntowną praktyką, przetestowaną na własnych plecach, często bardzo boleśnie...

Skąd Ty to wszystko wiesz o mnie?
Chyba, że chodzi o to status na profilu. Jakbym napisał ekspert, regreser, psychoterapeuta to inna sprawa, ale jak obserwator to na pewno teoretyk.
« Ostatnia zmiana: 2014-08-27, 21:25:49 wysłana przez Mateusz »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 20:52:13 »
Zed1
Cytuj
chce np. miec rodzine czy prowadzic w szerokim rozumieniu ustabilizowane zycie zawodowe czy prywatne (za stabiliacje przyjmuje przede wszystkim ciaglosc realizowania woich priorytetow np. zawodowych) bo nie chodzi mi tutaj o np. prace etatowa czy tego typu stalosc.

Cytuj
Nie Pana ani kogos, kto mnie bedzie utrzymywal a grona odbiorcow na to co wytwarzam w takim zakresie, abym mogl zyc na takim poziomie i w taki sposb, ktory dla mnie jest spelniajacy.

Chcesz życ jak widać na na ODPOWIEDNIM poziomie i masz sporo kosztownych priorytetów, dom, rodzina, życie prywatne, słuzbowe, i chcesz żeby sie pojawili odbiorcy Twojej twórczości w takiej ilości żeby to wszystko sfinansować. Wiesz co, pomyśl, czy to jest dojrzała postawa. Pracować nad prosperity nie chcesz np. tymi metodami z forum albo jak mówisz nie działają.
 No to teraz sie postwa w sytuacji odbiorcy takich wymagań. Przychodzi do ciebie facet i mówi zapłać mi za moje "dźwięki", bo ja chcę kupić dom, wyżywić rodzinę, urządzić i od czasu do czasu przynajmniej raz na tydzień wyjechać na wczasy.
Co być zrobił, myśle że wcale byc sie nie szczypał tylko mu zasadził kopa, żeby juz więcej sie nie zjawił.